Witam
Chciałbym się spytać, czy któryś z Kolegów łączył szeregowo dwa zasilacze Inco IZS5/71, bez uszczerbku na zdrowiu swoim i urządzenia ?
Z tego co wiem obudowa (uziemienie) jest odseparowane od minusa,tylko w jakim stopniu ?
Zasilacze są postawione jeden na drugim, ale z tym z tego co wiem nie powinno być problemu.
Pozdrawiam
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
Witam.
O stanie izolacji dowiesz się tylko gdy ona zawiedzie, choć 2 x 500V to nie tak dużo. Ważniejszy problem przy łączeniu zasilaczy w szereg pojawia się gdy je przeciążysz i zadziałają zabezpieczenia. Z doświadczenia wiem, że nie zadziałają jednocześnie przy tej samej wartości przekroczonego prądu ! Aby nie nastąpiło przebiegunowanie napięcia na wyjściu zasilacza i jego uszkodzenie , w którym zadziałało zabezpieczenie nadprądowe, zaciski wyjściowe w nich należy zabezpieczyć diodami. Powinny one być podłączone równolegle do wyjścia i w kierunku zaporowym.
Powodzenia.
Gustaw353 pisze:Aby nie nastąpiło przebiegunowanie napięcia na wyjściu zasilacza i jego uszkodzenie , w którym zadziałało zabezpieczenie nadprądowe, zaciski wyjściowe w nich należy zabezpieczyć diodami. Powinny one być podłączone równolegle do wyjścia i w kierunku zaporowym.
Zarówno zasilacze IZS5/71 jak i znacznie nowsze od nich Z-5001 mają już wbudowane zabezpieczające diody zwrotne na swoich wyjściach. Diody te nie dopuszczą do wystąpienia na elektronice zasilacza niebezpiecznego napięcia o odwrotnej polaryzacji, które mogłoby się dostawać do niego z zewnątrz. Myślę, że wytrzymałość izolacji oddzielającej uzwojenia transformatora sieciowego między częścią pierwotną i wtórną również są w stanie wytrzymać te kilka kV (4 kV?) różnicy potencjałów, podobnie jak izolacja między elektroniką urządzenia a jego metalową obudową, która przez kabel zasilający i tak powinna być połączona z uziemieniem (bolcem uziemiającym w gniazdku sieciowym), przez co nie powinna stwarzać zagrożenia dla życia dla osoby korzystającej z urządzenia. Ja w każdym razie żyję, choć bardzo wiele razy korzystałem z połączonych szeregowo zasilaczy, a i samym zasilaczom w wyniku tych eksperymentów też absolutnie nic się nie stało i nadal działają wyśmienicie. Jest co prawda pewne ryzyko uszkodzenia zasilacza, ale występuje jedynie podczas dokonywania próby równoległego łączenia wyjść kilku takich zasilaczy, szczególnie wówczas gdy ustawione na nich wartości napięć są skrajnie różne. Trzeba też pamiętać, że po wyłączeniu zasilacza głównym przełącznikiem, równolegle do jego wyjścia włączany jest dodatkowy rezystor 10 kΩ, który może się uszkodzić, jeśli spróbujemy do wyjścia (wyłączonego zasilacza) podłączyć wyższe napięcie z zewnątrz. Sytuacja taka może mieć miejsce gdy przy pracy kilku zasilaczy w połączeniu równoległym z ustawionym na nich wysokim napięciem jeden z nich wyłączymy. Przed taką sytuacją mogą nas zabezpieczyć dodatkowe diody (włączone szeregowo z wyjściami dodatniego napięcia) oraz dodatkowe rezystory "wyrównawcze", włączone szeregowo z tymi diodami.
lamposz pisze:Witam
Chciałbym się spytać, czy któryś z Kolegów łączył szeregowo dwa zasilacze Inco IZS5/71, bez uszczerbku na zdrowiu swoim i urządzenia ?
Z tego co wiem obudowa (uziemienie) jest odseparowane od minusa,tylko w jakim stopniu ?
Zasilacze są postawione jeden na drugim, ale z tym z tego co wiem nie powinno być problemu.
Pozdrawiam
AZ12 pisze:Urządzenia wytwarzające dużo ciepla, a takimi są zasilacze liniowe nie powinny być stawiane w ten sposób, utrudnia to chłodzenie.
U mnie zasilacze INCO Z-5001 stoją w ten sposób (pionowo) od bardzo wielu lat (brak miejsca na inne ustawienie). Często włączone pozostawały przez wiele dni i tygodni (ciągła praca przez dziesiątki, a nawet setki godzin) podczas wykonywania pewnych badań. Nic im się nie stało. Przy pracy z włączonym zakresem prądowym do 1 A w zasilaczach tych pracują wydajne wentylatory, zasysające powietrze z wielu otworów w obudowie i wyrzucające je otworami w tylnej ściance (w tych warunkach obudowa zawsze pozostaje chłodna). Gdy korzysta się z niższych zakresów prądowych (do 0,1 A i do 0,01 A, co odpowiada mocy traconej na obciążeniu podłączonym do zasilacza odpowiednio do 50 W i do 5 W), wentylatory w zasilaczach nie pracują, ale i tak nie zauważyłem by zasilacze ustawione jeden na drugim (trzy sztuki) ulegały w tych warunkach jakiemuś przegrzewaniu. Może dlatego, że w mojej pracowni występuje "naturalna klimatyzacja" i temperatura w pomieszczeniach nigdy nie przekracza 21 stopni Celsjusza...
Witam ponownie
Temat powraca ze zdwojoną siłą ( dosłownie ) , trafiły mi się trzy kolejne takie zasilacze i teraz pytanie, ile ich rozsądnie można połączyć szeregowo, a w zasadzie jakie napięcie wytrzyma transformator sieciowy między uzwojeniem sieciowym a anodowym ?
Do tej pory łączyłem dwa, co dawało 1kV Uwyj, i zastanawiam się czy mogę dołączyć jeden , albo dwa w stos aby otrzymać 2kV.
Chcę się dowiedzieć, czy któryś z kolegów tego próbował , jeśli nie to chyba czeka mnie zakup transformatora separacyjnego
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej