próba reanimacji technologii zaniechanej

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: Alek »

Na próbę zrobiłem rdzeń ferromagnetyczny (ten z prawej). Wynik tej pierwszej próby nie jest zachwycający, ale też i nie zrobiłem żadnej dobrej formy, zaś proporcje składników były dobierane na oko. Materiałem ferromagnetycznym było żelazo karbonylkowe, które w swej dobroci niezmierzonej anonimowy dobroczyńca raczył wyrzucić na zaprzyjaźniony śmietnik. Żelazo to- czysty, ale drobny proszek żelaza zmieszałem po prostu z klejem dwuskładnikowym "aralidite" i taką mieszaninę wlałem do plastelinowej foremki. Foremkę zrobiłem, wkręcając na wylot w nieco przymrożoną plastelinę jakiś stary rdzeń od Pioniera. Wylot zalepiłem potem plasteliną.
Po dwóch dniach rdzeń można było wydłubać z plasteliny. Nie zachwyca parametrami- indukcyjność cewki zmieniła się zaledwie o około 18%. Gdy porównałem ciężar oryginalnego rdzenia i mojego wszystko stało się jasne: po prostu dałem za mało żelaza karbonylkowego. Za pewien czas powtórzę zapewne ten eksperyment. Mam nadzieję, że będzie lepiej :)
Załączniki
rdzeń próbny.jpg
rdzeń próbny.jpg (28.52 KiB) Przejrzano 1767 razy
żelazo karbonylkowe.jpg
tarasw
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 400
Rejestracja: pt, 29 marca 2013, 10:03
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: tarasw »

Brawo!

Każda próba uratowania technologii jest arcycenna.

Są tacy co próbują zachować umiejętności - jak uzyskać galenę.

Nieocenione sa prace Alka w zakresie ratowania próżniowej techniki.
Jak i każda inna inicjatywa służąca do uratowania, zachowania i rozwinięcia wiedzy i umiejętności. Zwłaszcza w technologiach już "minionych".

Są tacy który wręcz powołują Szkoły Ginących Zawodów.

Liczę na dalsze informacje.

A może użyć silikonowej formy zamiast plasteliny?

Pozdrawiam,

Wojtek
Ratujmy polskie zabytki - http://menuet-ukf.blogspot.com/
Awatar użytkownika
jacekk
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1609
Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
Lokalizacja: Okolice Lublina

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: jacekk »

Prawdopodobnie kluczem jest ilość spoiwa. Powinno być go raczej jak najmniej, a więc proszek powinien być tylko zwilżony spoiwem. To z kolei wymusza wprasowanie masy, bo taka wlać się już nie da, zaś samo sprasowanie znów zwiększy spójność. Proponuje wykonać stalowa, dwuczęściową formę do wprasowania tej masy. przy tej średnicy można ją zrobić nawet z kawałków kątownika ze scianką grubości około 6mm, walcowanego na gorąco (bo ma ostra krawędź)
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3308
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: ballasttube »

Jestem generalnie w naczelnym temacie postu:
zdobyłem kilka gałek czarnych z tworzywa pewnie zbliżonego do bakelitu,
ale z archaicznego okresu radiotechniki,czyli lat 1927-34.
Od radia z lampami na wierzchu skrzynki,na prąd stały z baterii,
z cewkami koszykowymi płaskimi itp.
Jedna gałka jest od reostatu żarzenia,ma napis "Heizung".
Inne mają wypukłe strzałeczki z piórkami.
Jeszcze inna ma podziałkę w stopniach kątowych.
Już kiedyś takowe podzespoły miałem,
więc się szybko zorientowałem w temacie.
Gałki są od wykopkarza ze Śląska.
Są one z kryzami podziałkowymi i te kryzy są dziwnie wygięte.
Czy to skutek przebywania w ziemi,czy wysokiej temperatury?
Bo gałki były ponoć wykopane na wysypisku po usuwaniu ruin.
Wydaje się, jakby niektóre zawierały jakąś tkaninę jako szkielet.
Krawędzie niektórych mają jakby pojedyncze włoski.
Tworzywo generalnie ocalało.
Otwory zawierają osie, które są skorodowane.
Resztki żelaza przeszły w rdzę,a mosiądzu-w kruchą miedź.
Rdza dała się usunąć.
Patyna -generalnie też się daje.
Jeden rodzaj gałek jest matowy,a drugi - błyszczący.
Czy taką masę daje się zmiękczyć czymś i wyprostować?
Pozdrawiam Wszystkich.
Jacek"b/t"
fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: fugasi »

Czy z takiego żelaza zrobione są rdzenie pierścieniowe firmy Amidon?
_
chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2469
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: chrzan49 »

Chyba tak.Żelazo karbonylkowe.Rdzenie muszą być prasowane a potem wygrzewane a nawet spiekane w odpowiedniej temperaturze.Około 5-8 % spoiwa w stosunku do proszku żelaza.
Do Jacka.Prawdopodobnie gały przeleżały w kwaśnej śląskiej glebie i zeżarło cynk z mosiądzu oraz żelazo.Niestety ma wiedza za mała aby stwierdzić czy tworzywo da się wyprostować./Raczej nie bo zapewne uległo znacznej degradacji.
Pozdrawiam T
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3308
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: ballasttube »

Dzięki,Tomaszu.
Te gałki mogły, sądząc z opisu tego kopacza,mieć taką historię:najpierw spłonąć na jakimś strychu płonącego domu w tym mieście,a potem runąć po wypaleniu się domu i po wojnie być wywiezionymi z wypalonym złomem,czytaj : radiem z lat 1926 itp.na wysypisko,gdzie wg tego pana od wykopków od dawna grasują kopacze z "minoiskatjeljami".
Tam mogła być cała tablica Mendelejewa przez te 50 lat od wojny oraz wilgoć,zmiany temperatury itp.
Nie wiem,z czego jest to czarne tworzywo na stare gałki.
Nie jest to absolutnie klasyczny ciemnobrązowy bakelit.
Kto z Kolegów ma super stare radio z lat 1926-1934,będzie może to wiedział?
Wygląd wygiętych gałek jest taki,jakby to się zrobiło od gorąca.
Nie ma zupełnie śladów zwęglenia.
Mosiądz, zgodnie ze zdaniem Tomasza, przeszedł w czerwoną, kruchą miedź.
Przez to niektóre gałki da się łatwiej uwolnić od starych osiek.
Ale to byłby wielki sukces,gdyby dało się odwrócić proces wygięcia się tychże gałek.
Czyli je zmiękczyć chemicznie lub termicznie, a potem wyprostować i znowu tak czy inaczej - zestalić.
Opcja destrukcyjna jest taka,jak to robi jeden z naszych Kolegów:odlać formę ze starego wzoru,skorygować wygięcie, potem gałki sproszkować i ponownie odlać nowoczesną technologią.
Pozdrawiam Wszystkich Kolegów i dziękuję za odzew.
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: Alek »

Prawdopodobnie nie da się już z tym tworzywem nic zrobić. W tamtych czasach królowały żywice fenolowo- formaldehydowe i tutaj żadne zmiękczania nie wchodzą w grę.
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3308
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: ballasttube »

Ciąg dalszy poprzedniego postu.Dlatego tutaj piszę.
Dziękuję Koledze "Veturilo" za odpowiedź.
Widziałem ostatnio na Al. odbiornik z podobnymi gałkami,tyle, że francuski.
Moje gałki są na 100% niemieckie.
Jedna ma takie godło wytłoczone z tyłu,taki jakby gryf,nie-gapa hitlerowska.
Jestem z Pomorza i wiem, jak wygląda gryf:-).
Jeżeli ktoś z Kolegów ma taki odbiornik,(To musi być odbiornik z cewkami wariometrycznymi odchylnymi, raczej płaskimi i koszykowymi.Bo jedna z gałek ma podziałkę w stopniach kątowych od 0 do 180), to mogę Mu odstąpić wszystkie gałki (nie zaporowo po zwrocie kosztów ich nabycia), generalnie - do celów wzorowania się przy odtwarzaniu.
Czyli pewnie przemiał po wykonaniu formy i odlew ponowny?
Trzy gałki są do wykorzystania tymczasowego, w tym - dwie z wyszczerbieniami na obwodzie.
Pozostałe są wygięte, do całkowitego odtworzenia.

Pozdrawiam Kolegów
kraz

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: kraz »

Witam, kolego zrób fotki może by mi podpasowały do Nory, pozdrawiam Hieronim.
chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2469
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: chrzan49 »

Jeżeli nie tworzywo formaldehydowe to bywały gały z wysokosiarkowej gumy.twarde ale nieco "gumowe" w chwycie.Bywały także konstrukcje mieszane gdy na bakelitowym karkasie wulkanizowano gumowa powłokę.Jakby nie patrzeć dooopa zawsze z tyłu.
Pozdrawiam T
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: Alek »

Minęło niemalże 9 lat od pierwszej próby wykonania rdzenia karbonylkowego. Musiało upłynąć sporo czasu, zanim osiągnąłem z grubsza to, co chciałem.
Dotychczasowe próby mnie nie zadowalały przede wszystkim ze względu na to, że osiągałem niedostateczne zmiany indukcyjności cewek z rdzeniami.
Trzeba było przeprowadzić sporo prób, aby wynik uznać za zadowalający.

Zmiany indukcyjności zależą od ilości żelaza w rdzeniu. Im więcej żelaza, a mniej lepiszcza tym lepiej. Nie można jednak dać za mało lepiszcza, bo rdzeń będzie mechanicznie słaby. Trzeba było więc eksperymentować z klejami i proporcją żelaza karbonylkowego.

Sprawdziłem, że jeśli w cewkę koszykową fabryczną o indukcyjności 245 mikrohenrów włożyć fabryczny dobry rdzeń, to indukcyjność wzrasta do 440 mikrohenrów przy całkowicie wkręconym rdzeniu. Dawne moje próbne rdzenie dawały wzrost tej indukcyjności do 300- 320 mikrohenrów. Obecnie na moich rdzeniach karbonylkowych mogę osiągnąć 400-410 mikrohenrów. Pozwoliło to jeden taki rdzeń zastosowań na próbę w naprawianym chassis radia Pionier. Filtr p.cz. dało się nastroić bez problemu.
Załączniki
IMG_6822.JPG
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3308
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: ballasttube »

Wyrażam niestety już pośmiertne podziękowanie naszemu zmarłemu
Koledze Chrzanowi49 za zajęcie stanowiska w/s zdeformowanych
gałek bakelitowych.
Niestety, jak coś nie "idzie" drogą Prywatnych wiadomości, to nie ma
powiadomień i się dopiero sprawdzając po (czasem-nie w-) czasie
różne posty znajduje się odpowiedź.
Tak to działa.
Dlatego przepraszam niniejszym Kolegów Alka i Kraza za spóźnioną
odpowiedż i podziękowanie.

Kolega Kraz: postaram się te gałki odnaleźć i wtedy dam znać odnośnie
wysyłki, jak je odnajdę, bo powędrowały w dalsze rejony zasobów z
racji wtedy domniemania braku odpowiedzi.
Pewnie najprościej byłoby TECHNICZNIE takie gałki po zgrubnym
oszacowaniu wymiarów tych zdeformowanych albo wytoczyć na
tokarce lub wytłoczyć na drukarce 3D. Pomijam tu aspekt kosztowy
tej czynności. Co prawda nie jesteśmy tu dla biznesu, tylko z sentymentu
dla zabytkowych radyjek i pomagamy sobie wzajemnie, ale zdaję sobie
sprawę z nadal znacznego kosztu użycia drukarki 3D.
W każdym razie ewentualnie chętnemu do próbnego wytoczenia gałki
Koledze, posiadającemu tokarkę (a takowi wiem, że są) poszukam wałek
tekstolitowy i oferuję w prezencie, jak odnajdę w zasobach,które mam
niestety z konieczności rozproszone. I to utrudnia poszukiwania.
Ciekawe, czy dałoby się np.wytoczyć boczną gałkę philipsowską, taką kielichową,
płaski kieliszek:-), która wiem, że była tu onegdaj poszukiwana.
I przypuszczam, że nadal może być.
I Kolega toczący mógłby uszczęśliwić albo Siebie, jeżeli takowego Philipsa posiada,
albo - innego Kolegę, który posiada takowy, wedle wzajemnych uzgodnień :-)
Philipsy z lat ok.1939 nie są chyba złym artefaktem?
Ale się rozpisałem! Sorry. Pozdrawiam Kolegów.
Jacek"b/t"
tarasw
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 400
Rejestracja: pt, 29 marca 2013, 10:03
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: tarasw »

Bardzo się cieszę, że Podhale ożywa.
Ratujmy polskie zabytki - http://menuet-ukf.blogspot.com/
cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 6246
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: próba reanimacji technologii zaniechanej

Post autor: cirrostrato »

Alek pisze: ndz, 19 marca 2023, 20:01 Pozwoliło to jeden taki rdzeń zastosowań na próbę w naprawianym chassis radia Pionier. Filtr p.cz. dało się nastroić bez problemu.
Obiecuję, że resztę złomu ,,pionierowatego'' nie wywalę na elektroszrot ale podwiozę do ciebie, potem ty się martw ilością elektrośmieci. Ale teren masz.......
ODPOWIEDZ