Wyrażam niestety już pośmiertne podziękowanie naszemu zmarłemu
Koledze Chrzanowi49 za zajęcie stanowiska w/s zdeformowanych
gałek bakelitowych.
Niestety, jak coś nie "idzie" drogą Prywatnych wiadomości, to nie ma
powiadomień i się dopiero sprawdzając po (czasem-nie w-) czasie
różne posty znajduje się odpowiedź.
Tak to działa.
Dlatego przepraszam niniejszym Kolegów Alka i Kraza za spóźnioną
odpowiedż i podziękowanie.
Kolega Kraz: postaram się te gałki odnaleźć i wtedy dam znać odnośnie
wysyłki, jak je odnajdę, bo powędrowały w dalsze rejony zasobów z
racji wtedy domniemania braku odpowiedzi.
Pewnie najprościej byłoby TECHNICZNIE takie gałki po zgrubnym
oszacowaniu wymiarów tych zdeformowanych albo wytoczyć na
tokarce lub wytłoczyć na drukarce 3D. Pomijam tu aspekt kosztowy
tej czynności. Co prawda nie jesteśmy tu dla biznesu, tylko z sentymentu
dla zabytkowych radyjek i pomagamy sobie wzajemnie, ale zdaję sobie
sprawę z nadal znacznego kosztu użycia drukarki 3D.
W każdym razie ewentualnie chętnemu do próbnego wytoczenia gałki
Koledze, posiadającemu tokarkę (a takowi wiem, że są) poszukam wałek
tekstolitowy i oferuję w prezencie, jak odnajdę w zasobach,które mam
niestety z konieczności rozproszone. I to utrudnia poszukiwania.
Ciekawe, czy dałoby się np.wytoczyć boczną gałkę philipsowską, taką kielichową,
płaski kieliszek:-), która wiem, że była tu onegdaj poszukiwana.
I przypuszczam, że nadal może być.
I Kolega toczący mógłby uszczęśliwić albo Siebie, jeżeli takowego Philipsa posiada,
albo - innego Kolegę, który posiada takowy, wedle wzajemnych uzgodnień

Philipsy z lat ok.1939 nie są chyba złym artefaktem?
Ale się rozpisałem! Sorry. Pozdrawiam Kolegów.
Jacek"b/t"