Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Wzmacniacze gitarowe, efekty i inne zagadnienia "okołogitarowe".

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Piecho
5...9 postów
5...9 postów
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 22 grudnia 2013, 00:10

Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: Piecho »

Witam!
Mam możliwość zlecenia budowy wzmacniacza lampowego do mojej gitary. Na cel całego comba planuję przeznaczyć ok. 300zł. Pomyślałem, skoro mogę mieć lampę a interesuje mnie klasyczne brytyjskie brzmienie, dlaczego by nie.
Kwestia jest taka, że w temacie jestem zupełnie zielony. Patrząc na Wasze wątki widzę, że znacie się na rzeczy. Oto kilka pytań z mojej strony:

1) Jaka moc do grania w domu? Z tego co słyszałem, lampy brzmią najlepiej rozkręcone na 3/5 swojej mocy. Z jednej strony można ją też regulować potencjometrem na gitarze, ale ja nie potrzebują żadnego głośnego potwora :) Ważne, by brzmiał ładnie, był dynamiczny i czuły. Teraz strzelam, że 15-20W w zupełności wystarczy.

2) Patrząc na opisy schematów niektóre konstrukcje mają wbudowane efekty. Zamierzam trochę pobawić się brzmieniem, więc Reverb, Overdrive, czy wyjście na efekty byłyby mile widziane. Nie wiem, co do końca można zrobić. Byłoby miło, gdyby ktoś rozjaśnił mi tą kwestię.

3) Wiele projektów wzoruje się na markowych konstrukcjach. Lampowe wzmacniacze dużo dodają od siebie do barwy brzmienia. Jak mniej więcej mam sprawdzić brzmienie takiego wzmacniacza? Wiem, że zależy to jeszcze od setki innych czynników (głośnik, mikrofon, gitara, struny itd) jednak pewne aspekty (jak rozdzielenie na brytyjskie i amerykańskie brzmienie) pozostają niezmienne.

4) Co z głośnikiem? Powinien posiadać jakieś dodatkowe cechy, by pasował do wzmacniacza lampowego? Podobno zawieszenie na gąbce, ale co z dynamiką innymi aspektami? Gdzie w ogóle szukać odpowiednich modeli?

Na pewno nie zawarłem w tym poście wszystkich moich pytań i wątpliwości. Liczę, że w miarę rozwoju dyskusji dojdziemy wspólnie do jakiegoś ładnego projektu :)
michel51
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 212
Rejestracja: sob, 8 maja 2010, 18:02

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: michel51 »

Wszystko ok. ale niestety nie za tą kwotę. Owszem za 300zł. na początek możesz mieć sam głośnik, niestety ale takie są realia.
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: painlust »

Sporo ci głupot naopowiadali, szczególnie o głośnikach na gąbce i mocy do domu... 5W to max co można w domu używać i to pod warunkiem, że domownicy są głusi i mieszka się w Bieszczadach gdzie do najbliższego sąsiada jest kilka kilosów.
Awatar użytkownika
popiol17
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 866
Rejestracja: ndz, 9 stycznia 2005, 16:27
Lokalizacja: Kraków

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: popiol17 »

1) 5W na pełnej mocy to może jest dobre do grania na pełnej mocy, ale w domku jednorodzinnym... - zainteresuj się FireFly, H&K Cream Machine, Scream Machine (PzP), końcówką na ECC82, ECC81.
2) Olej na razie pętlę efektów - dorobisz na wzmacniaczach operacyjnych, jak uruchomisz wzmacniacz.
4) Powinien być gitarowy - 12" Eminence lub Celestion. Głośnik gitarowy nie ma zawieszenia piankowego. Na głośniku nie oszczędzamy - nawet brzmienie profesjonalnego wzmacniacza może zostać spieprzone przez badziewny głośnik (np. przyoszczędzenie i użycie głośnika szerokopasmowego) - wydatek rzędu 300zł.
3) AX84.COM - będziesz miał jako takie pojęcie, jak wzmacniacz będzie grał.
Awatar użytkownika
popiol17
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 866
Rejestracja: ndz, 9 stycznia 2005, 16:27
Lokalizacja: Kraków

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: popiol17 »

Budowę wzmacniacza lampowego zaczynamy od zrobienia porządnej paczki 1x12" z głośnikiem gitarowym. Nie musi mieś narożników, obicia itd. Wystarczy parę przyciętych kawałków sklejki 18mm. Do tego podpinasz wzmacniacz i mając taką "referencyjną" kolumnę bawisz się w testowanie i dopieszczanie brzmienia.
daniels7
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 13
Rejestracja: ndz, 30 stycznia 2011, 11:47
Lokalizacja: Katowice

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: daniels7 »

Można też trochę taniej.
zrobiłem jakiś czas temu atomica z końcówką 6p14p w układzie triodowym.
Transformatory ze złomu- jakieś TG2 i TS40.
Głośnik - i to jest oszczędność - Jensen z serii MOD 10''.
I to grało w bloku - jeszcze minimalnie za głośno, ale nie było tragicznie. A brzemienie tego głośnika - ciepełko aż miło.
Głośnik coś 130 zł z przesyłką - nie wiem jak teraz ceny stoją.
pzdr
Awatar użytkownika
popiol17
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 866
Rejestracja: ndz, 9 stycznia 2005, 16:27
Lokalizacja: Kraków

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: popiol17 »

Cóż, być może jestem uprzedzony - parę potencjalnie fajnych własnych konstrukcji rozlutowałem i złomowałem, bo brzmienie zostało zabite przez jakiegoś GDS'a...
Pięciowatowe EL84 SE nada się to domowego grania - oczywiście nie rozkręcone na pełen gwizdek.
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7349
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: Thereminator »

O czym w ogóle mowa? Sam tego nie złoży, tylko ma zlecić, wiec niech idzie do kolesia, który się na tym zna i się tym zajmuje. Powie mu jakie brzmienie go interesuje, a majster mu złoży zgodnie z preferencjami. Raz, że nie poszedłbym do kogoś kto nie ma o tym zielonego pojęcia i potrzebuje schematu co ma zrobić, dwa jako dłubacz też bym pogonił takiego klienta, bo przylezie ze schematem i się uprze, a potem będzie wydziwiał, że brzmi to inaczej niż sobie wymarzył. No i jeszcze dochodzi do tego oszałamiający budżet - nie wiedziałem, że Caritas zaczął składać wzmacniacze.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Awatar użytkownika
nikin4
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 55
Rejestracja: śr, 17 października 2012, 00:18
Lokalizacja: Mazury: Pisz, Giżycko, Olsztyn

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: nikin4 »

Za kwotę trzystu złotych to zrobiłem pierwszy piec na TDA 7294, transformatorze z demontażu i głośniku instrumentalnym TVM Tesla. W czasach gdy zaczynałem zabawe w gitarowym świecie. Wzmacniacz lampowy nawet na transformatoach z odzysku nie uda się zrobić dobrze przy tak niskim budżecie. Radzę uzbroić się w cierpliwość i dozbierać większą kwotę.
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: painlust »

Czasem gitarowy głośnik z demontażu (nie mówię tu o topowych modelach ale powiedzmy Marshall by Celestion) można kupić w granicach 150PLN,a czasem i taniej, trzeba tylko codziennie przeglądać allegro czy inne serwisy aukcyjne i ogłoszeniowe. Generalnie części już za 150PLN by kupił (trafa z demobilu, ruskie lampy choć brytyjczyk powinien mieć prawdziwe ECC83 a nie ruskie 6N2P-EV). Jeśli do tego dorzucić obudowę ze starego biurka, meblościanki czy innego starego mebla + darmowy montaż przez kogoś komu uratowaliśmy życie i chcemy żeby spłacił dług wdzięczności to generalnie kombo za 300 by wystrugał. Tu polecam właśnie głośniki Marshall by Celestion, które nadadzą (tak są zaprojektowane) brytyjskiego brzmienia nawet wzmacniaczowi audio na 300B nie wspominając o Fenderze, Soldano czy Eltronie 100U, ze wzmacniacz nie będzie miał znaczenia, byle działał.
bulabla
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 411
Rejestracja: śr, 11 listopada 2009, 23:51

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: bulabla »

Witam , miałem napisać wcześniej że w żaden sposób się nie da za 300zł zrobić . Jednak wasze komentarze jak zawsze mnie ucieszyły i spowodowały wielki uśmiech na twarzy . Ja na 100% zrobił bym taki śmieciowy wzmacniacz za 300zł polskich nowych , ba nawet za 250 . Taki atom 5w jest w zasięgu . Jak to zrobić ;) ? Oczywiście głośnik używany nie musi być 12" mogą być samochodowe albo z jamnika , ważne by udźwignęły tą moc i nie miały poszarpanej przez robale membrany - gdzie głośnik zdobyć : ze samochodu , starej wierzy , można przejść się do pobliskiego domu kultury i zapytać czy nie mają złomu ( tam można dostać np obudowę takiego comba ! głośnik można ukraść ostatecznie . Chasis spokojnie zrobić można z obudowy blaszanej komputera stacjonarnego - już takie konstrukcje widziano . Obudowa drewniana rzecz prosta , kawał dechy i już mamy - można poświęcić jedną półkę ze szafy . Kondensatory hv można wyciągnąć z zasilaczy impulsowych od pcta lub falowników , kogutów/migaczy itd . Elementy elektroniczne do przedwzmacniacza tak samo - jak zabraknie resztę można tanio kupić . Góra 20zł . Koszt traf to zależy , myślę że góra 80zł TG2... za 20zł na allegro chodzi (Sam mam komplet takich traf do atoma więc chętnie bym opylił - kolejna rada zapytać forumowiczów czy nie mają stafu, częśći )) lampy i podstawki kolejne 80zł góra 6n2p i 6p14p spokojnie można kupić . Ceny zaokrąglałem w górę - jeżeli ktoś by się do mnie zgłosił sam osobiście sprzedał bym ten złom co mam i by sobie spokojnie taki osobnik atoma zrobił - nawet mam kilka 12" głośników co leżą po szafach i nie mam co z nimi zrobić ( chętnie opyle ) . Jeżeli ten wzmacniacz robi jakiś znawca , zapewne może mieć części i ten wzmacniacz zrobi za te 300zł - oczywiście musi być dobrym kolegą bo zrobi to za darmo , albo za przysłowiowego jelcynka litrowego :d Pozdrawiam
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: painlust »

Proszę cię ale nie ośmieszaj się teoriami na temat głośników z jamników, telewizorów czy mikrofalówek stereo bo gość nie oczekuje żeby grało tylko żeby miało konkretne brzmienie a tego to czasem na najtańszym Rockecie 50 od Celestiona trudno osiągnąć.
bulabla
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 411
Rejestracja: śr, 11 listopada 2009, 23:51

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: bulabla »

Nie wygłaszam żadnych teorii , tylko oceniam możliwość wykonania wzmacniacza za 300zł . Wiadomo ile głośnik kosztuje , tyle za ile planowana jest budowa wzmacniacza ;) ( ja w swojej mam 2x texas heat 700zł jak pamiętam ). Jeżeli mamy okrojony budżet posiłkujemy się tym co mamy . Może autor zapomniał dodać jednego 0 , nie wiem . Wiem że można zrobić takowy wzmacniacz , stawiając na 2 plan właściwości słuchowe . Ktoś może powiedzieć , po co robić , jednak cały czas powracam do tych magicznych 300 :D .

Za 130 zł na allegro widzę seventy 80 czeresztiona - więc nawet głośnik można kupić . Za 170 resztę zrobić - betka :D . Mifleksy panowie mifleksy w nich moc - one mniej w kieszeni tłuczą , pamiętajcie - czy jakoś tak . Mi ogólnie atom mnie przypadł , ale jak się czymś doładuje . Ostatecznie można 2 kanałowy zrobić , prosta rzecz by przerobić atoma na kranka np oraz dołożyć 2 kanał . Różnica w koszcie budowy niewielka .

Nie wiemy jakie potrzeby brzmieniowe ma autor - czy gra blusa czy metal - wiemy że ma 300zł . Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7349
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: Thereminator »

Przerwać ten skecz. Jest głupi!
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
stepa
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 479
Rejestracja: pn, 20 czerwca 2011, 20:46
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Prośba o radę przy budowie comba opartego o lampy.

Post autor: stepa »

A pewnie że się da za 300 zł.Zasugeruję nawet dwa sposoby:
1.Kolega znalazł u dziadków na strychu Bambiniaka wspaniałego,obok stał stary mebel więc powycinał i skręcił skrzynkę-i tu brakuje głośnika bo bambiniak ciut nie teges.Ale do żelazobetonowego bloku nie potrzeba celestionów/marszali/dżibieli i innych cudaków-chłopina będzie se pitolił w pokoiku circa 10m2 z uśmiechem na ustach i ćwiczył gitarowy kunszt byle by grało nie za głośno bo -wiadomo-domownicy i sąsiedzi-wybór pada na jakikolwiek głośnik,byle sprawny(nie dyskutujmy o calach).
2.W sieci kupił jakiekolwiek kombo a kombo ma w sobie głośnik więc odpada ta inwestycja.Znajomy ma trafo jedno i drugie(albo dziadkowe Bambino je dostarczy),trochę drobnicy i na dwóch /trzech lampkach zmota piecyk jak złoto do blokowego pokoiku.Jelcynówka rzeczona wcześniej posłuży wówczas chłopakom dwa/trzy wieczory i tym radośniej będzie się szarpać struny.
Jest dla mnie nielogicznym wymaganie głośnika z najwyższej półki w chałupie mieszkalnej.Toż to nie sala prób jakakolwiek tylko pokoik noclegowy w zasadzie.Wiem bo znoszę synowi swemu różne głośniki i obaj słyszymy różnicę w takim pokoiku ale do gitarowego pitolenia w domu naprawdę wystarczy cokolwiek bo w domu jest jeszcze żona z nadzwyczaj wyczulonym słuchem.Ażeby rozwinąć skrzydła to i tak trzeba powietrza dużej sali-wówczas dobry głośnik/piec/kabel/gitara wskazane.Nie zniechęcajcie chłopaka,niech poskłada swój pierwszy piecyk lampowy,ogra się,uzbiera grosza,przebuduję wzmaka lub zrobi następny;przypomnijcie sobie wasze początki bo ja w młodości dałem dobrą gitarę akustyczną za nędzny wzmak lampowy który służył nam z zadowoleniem całe lata- ale to było baaaardzo dawno.
µΩΠø§•°³²½¼¾√∞≈
ODPOWIEDZ