Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Robię na zamówienie wzmacniacz oparty na Marvelu Atomie 18W. Ma mieć dodatkowy kanał czysty Fendera i pętle. Klient dostarczył mi oryginalną płytkę Marvela zawierająca oprócz preampu także inverter. Ponieważ Kaka ostatnio daje tyłka to postanowiłem poszukać alternatywy dla trafa (na początek) zasilającego. Klient także szukał i trafił na Indela TSL70/001 w ofercie portalu lampyelektronowe.pl. Był względnie tani -127,80 PLN z przesyłką, więc zdecydowaliśmy się na niego. Pomijam już fakt, że trafo nie jest większe niż standardowy TS40/29, ale może daje radę. Zobaczcie w jakim stanie otrzymałem ten transformator (zdjęcia). Od razu nadmienię, nie jest to wina kuriera. Paczka nie ma żadnych śladów dewastacji, trafo było idealnie zapakowane w gąbkę a wolna przestrzeń wypełniona tzw "popcornem". Wychodzi na to, ze taki transformator został zapakowany... Bije się z myślami co teraz robić.... Nie lutowałem go i nie sprawdzałem czy żyje bo może działa poprawnie i nie ma się czym przejmować. Co byście na moim miejscu zrobili? Odsyłać w tę i spowrotem za własną kasę też mi się nie uśmiecha...
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Pisz reklamację do sklepu, transformator ewidentnie kilka razy zaliczył tzw. glebę.
Na pewno odpiszą, że trzeba było paczkę otworzyć przy listonoszu/kurierze (można napisać, że babcia odbierała
) i sprawdzić zawartość ale myślę, że sklep w ramach dbałości o renomę coś zaproponuje.
W podobnej cenie miałbyś transformator od 4pietro4.
Na pewno odpiszą, że trzeba było paczkę otworzyć przy listonoszu/kurierze (można napisać, że babcia odbierała

W podobnej cenie miałbyś transformator od 4pietro4.
Ostatnio zmieniony śr, 20 listopada 2013, 12:56 przez nxn68, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Witam.
Widać, że nieźle gruchnął, jednak nie musi to oznaczać, że ten upadek spowodował jego uszkodzenie. Karkas wygląda na cały, wyprowadzenie uzwojeń są pokrzywione, ale nie wyrwane i jeżeli mocno się trzymają można spróbować je wyprostować, podobnie jak zewnętrzne uchwyty mocujące (zagniecenie blach może nie mieć wpływu na pracę). Oczywiście przez rozpoczęciem jakichkolwiek prac mechanicznych i prób uruchomienia transformatora skontaktowałbym się ze sprzedawcą i opisał zaistniałą sytuację, podsyłając mu również zdjęcia. Jeżeli wyczujesz zrozumienie i chęć dalszej współpracy możesz zaproponować mu, że spróbujesz we własnym zakresie sprawdzić transformator i jeżeli wszystko pójdzie dobrze to uznasz sprawę za zakończoną. Trzeba będzie sprawdzić ciągłość uzwojeń, zmierzyć prąd jałowy, oraz posłuchać czy transformator nie będzie buczał po włączeniu, obciążeniu lub po osiągnięciu nominalnej temperatury. Jak podajesz transformator jest niewielkich rozmiarów, więc należałoby również sprawdzić czy jest w stanie oddawać pełną moc bez nadmiernego wzrostu temperatury uzwojeń i rdzenia.
Pozdrawiam,
Romek
Widać, że nieźle gruchnął, jednak nie musi to oznaczać, że ten upadek spowodował jego uszkodzenie. Karkas wygląda na cały, wyprowadzenie uzwojeń są pokrzywione, ale nie wyrwane i jeżeli mocno się trzymają można spróbować je wyprostować, podobnie jak zewnętrzne uchwyty mocujące (zagniecenie blach może nie mieć wpływu na pracę). Oczywiście przez rozpoczęciem jakichkolwiek prac mechanicznych i prób uruchomienia transformatora skontaktowałbym się ze sprzedawcą i opisał zaistniałą sytuację, podsyłając mu również zdjęcia. Jeżeli wyczujesz zrozumienie i chęć dalszej współpracy możesz zaproponować mu, że spróbujesz we własnym zakresie sprawdzić transformator i jeżeli wszystko pójdzie dobrze to uznasz sprawę za zakończoną. Trzeba będzie sprawdzić ciągłość uzwojeń, zmierzyć prąd jałowy, oraz posłuchać czy transformator nie będzie buczał po włączeniu, obciążeniu lub po osiągnięciu nominalnej temperatury. Jak podajesz transformator jest niewielkich rozmiarów, więc należałoby również sprawdzić czy jest w stanie oddawać pełną moc bez nadmiernego wzrostu temperatury uzwojeń i rdzenia.
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Kupowałem go od pośrednika a nie od producenta. Żeby było śmieszniej producent tego trafa jest z Brzezin - miasto pomiędzy Łodzią a Łowiczem... Do producenta bujnąłbym się nawet samochodem by wyjaśnić sprawę.
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Widzisz, wszystko zależy od dobrej woli sprzedawcy i jego podejścia do klienta. Jeżeli nie otworzyłeś paczki przy doręczycielu, to jak udowodnisz sprzedającemu, że sam nie upuściłeś transformator przy wyjmowaniu z pudełka? Zakładając, że sprzedawca jest człowiekiem z zasadami, będziesz go musiał przekonać do swojej wersji wydarzeń, jeżeli natomiast ma on świadomość że wysłał Ci bubla, a Ty nie masz wiarygodnych świadków, to nic nie wskórasz..
Pozdrawiam,
Romek
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Właśnie podłączyłem te trafo bez lutowania do sieci. Mimo 239VAC jakie mam dzisiaj w gniazdku trafo jest cichutkie, właściwie nieme. Napięcia daje z zapasem (283V, 23V i 7,5V) więc chyba nie ma o co kopi kruszyć szczególnie, że i tak zapewne będę go kładł, a więc uchwyty chyba będę zmuszony obciąć. Mimo wszystko wysłalem zdjęcia portalowi o którego je kupiłem.
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Podałbym do sprzedawcy link do tego wątku. Na forum jest sporo ludzi, którzy kupują transformatory do układów lampowych więc powinno mu zależeć na wyjaśnieniu tego przypadku.
Niech moc będzie z Wami
Ampliman
Ampliman
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7351
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Mi kiedyś koleś wysłał 60W trafo w kopercie bąbelkowej, w dodatku o wiele za dużej (chyba A2). Potem się głupio tłumaczył, że to żona tak spakowała.

Na szczęście mimo obrażeń trafko okazało się sprawne - przydało się przy odpaleniu nanoampa na 6S17K wg projektu Macski.

Na szczęście mimo obrażeń trafko okazało się sprawne - przydało się przy odpaleniu nanoampa na 6S17K wg projektu Macski.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Mam odpowiedź od sprzedawcy. Trafa w takim stanie przychodzą do nich z Indela. Fakt faktem, ze przed wysłaniem próbują je doprowadzić do porządku tylko w moim wypadku zapomnieli
Zaproponowali mi wymianę na trafo doprowadzone do porządku
Do porządku sam umiem je doprowadzić. Nie muszę wysyłac go na drugi koniec Polski.


- gsmok
- 3125...6249 postów
- Posty: 3908
- Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Przyznali się więc do błędu - dobre i to. Swoją droga jak w Indelu pakują te transformatory, że przychodzą w takim stanie. Zastanawiam się, czy te uszkodzenia nie są spowodowane przez uderzenia transformatorów o siebie nawzajem wewnątrz paczki.
Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Re: Transformator Indela z lampyelektronowe.pl
Z tme w takim stanie nie przychodzą.
'All the stars in the north are dead now.'