Ramona 62118 - reanimacja

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Stałem się właścicielem Ramony 62118 z numerem 208458, końcowa faza produkcji - na druku.

Radio tu i ówdzie zdewastowane przez myszy, zeżarte prawie wszystkie kondensatory zwijane które zawierały cokolwiek mogącego smakować gryzoniom. Większym problemem jednak jest fakt skonsumowania przez gryzonie kilku bardzo istotnych cewek, stąd będzie sporo pytań :D

Problem #1: czy mógłby ktoś mi objaśnić budowę anteny ferrytowej ? Na jednych zdjęciach Ramony widzę antenę z kilkoma uzwojeniami, na innych z jednym. Przykładowo tutaj http://www.oldradio.pl/karta_odb.php?nrmod=4 są chyba właśnie dwie różne wersje, przy czym z tego co widzę, wersja na druku ma jedną cewkę, to by się zgadzało. Tylko teraz kluczowa sprawa - jakie mogą być przybliżone dane znajdującej się tam cewki ? Samą cewkę przypuszczalnie znajdę w szpargałach, tylko nie wiem która to.

#2. Czy w "domku" pod pokrętłem anteny ferrytowej, powinna znajdować się jedna cewka, dwie cewki, czy zależy to od wersji ? Miejsce w zasadzie jest na dwie, przy czym nie widzę jednak, żeby czegoś brakowało (patrząc na schemat).
g.marciniak
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 419
Rejestracja: pt, 13 lutego 2009, 10:54
Lokalizacja: Poznań

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: g.marciniak »

W moim odbiorniku zastosowano antenę ferrytową z dwiema cewkami, są one połączone szeregowo i nierozłączne - pracują na falach średnich, a uzwojenie jest rozbite na dwa dla zwiększenia dobroci. Na falach długich natomiast antena ferrytowa włączona jest autotransformatorowo w część cewki wejściowej tego zakresu - czyli dokładnie tak, jak na schemacie.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

czapa tranzystor pisze:Dużo ci nie moge pomóc bo sie na tym nie znam,ale mam radio tatry,może w radiu tatry sa takie części?
Nawet gdyby były, to szkoda psuć inne radio żeby wydobyć części. Przypuszczam że cewkę anteny ferrytowej spokojnie da się dorobić, poza tym prawdopodobnie mam odpowiednią.
g.marciniak pisze:W moim odbiorniku zastosowano antenę ferrytową z dwiema cewkami, są one połączone szeregowo i nierozłączne - pracują na falach średnich, a uzwojenie jest rozbite na dwa dla zwiększenia dobroci. Na falach długich natomiast antena ferrytowa włączona jest autotransformatorowo w część cewki wejściowej tego zakresu - czyli dokładnie tak, jak na schemacie.
No i tu mam problem, ponieważ w tej wersji z montażem na płytce antena jest inna. Nie wiem jednak jeszcze czy dotyczy to tylko uzwojenia - w takim wypadku dorobiłbym z tej "lepszej" wersji, czy też są jakieś zmiany w połączeniach. Ewentualnie może po prostu na zdjęciach antena jest tak odwrócona, że widać jedną cewkę a na mojej antenie brakuje jednego z karkasów.
Mam jakąś kompletną antenę ferrytową z elektrośmieci, konstrukcja wygląda podobnie ale inaczej niż np. w Calypso, jak znajdę lepsze fotki ocenię czy przypadkiem nie będzie pasować.


Tymczasem rozebrałem prostownik selenowy ponieważ wykazywał przerwę - początkowo myślałem już o wybebeszeniu i wstawieniu do środka protezy, ale po obejrzeniu płytek doszedłem do wniosku, że może da się je jakoś naprawić. Przerwa była czysto mechaniczna, ale 4 płytki mają uszkodzone po ok. 10% powierzchni, były ze sobą zespawane.

Transformator brała trochę korozja, pozwoliłem mu więc obejrzeć światło dzienne, dałem nowe koszulki olejowe (niestety o większej średnicy, bo końcówki starych musiałem zostawić) a sam rdzeń maznąłem jakimś glutem - nie wiem co to jest, pochodzi z dawnej Zatry - jakiś rodzaj rzadkiej smoły która twardnieje od ciepła.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Udało mi się prostownik naprawić, musiałem w środku podłożyć trochę tektury żeby ścisnąć blaszki, a teraz będę musiał jeszcze czymś zalać bo walcząc z nim połamałem to białe coś z czego wystawały nóżki (wygląda trochę jak masa szelakowa).

Z działającym transformatorem i prostownikiem przystąpiłem do formowania kondensatorów. Przy okazji do innych posiadaczy pytanie - czy pierwszy kondensator u Was to 32µ jak na schemacie, czy też może 32+32 ? U mnie jest podwójny "Belma", datą nie odstaje od reszty elementów, na chassis normalnie pasuje, obie sekcje ma połączone.
Proces formowania podglądam poprzez obserwację tętnień na rezystorach włączonych w szereg z kondensatorami. Póki co niestety upływ jest znaczny, ale może jeszcze się poprawi, planuję zostawić tak na noc.
Awatar użytkownika
Marcin K.
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6542
Rejestracja: śr, 18 stycznia 2006, 16:45
Lokalizacja: Kolonia Poczesna, jo90nq

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Marcin K. »

Cześć! Cewki na przełączniku zakresów też masz zjedzone? Jeśli tak to mogę Cię poratować cewkami z Calypso, wszystkie dobre 8)
μ Ω Σ Φ π
SQ9MYU
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

No niestety. Jedna (największa) praktycznie nie istnieje, inna była tylko smakowana po wierzchu ale nic z niej raczej nie będzie.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Coś z prostownikiem jednak jest nie tak, wyszło na jaw gdy na wstępnie uformowanych kondensatorach zaczęło brakować mi napięcia - nie ma nawet znamionowych 224V.
Liczba płytek jest jednakowa - po 13 w sekcji, a mimo to przebieg na nieobciążonym mostku wygląda tak:

Obrazek

To jeszcze nie takie straszne, ale pod obciążeniem robi się gorzej. Tutaj przy obciążeniu samymi kondensatorami, 2V/div i sonda 1:10 - jak widać jedna połówka coś niedomaga, a obciążenie to tylko 1,5mA upływu zsumowane z formujących się jeszcze kondensatorów. Da się jeszcze coś wymodzić z tym mostkiem, czy pakować od razu diody i rezystor ?

Obrazek
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5419
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: AZ12 »

W takim przypdku najlepiej od razu wymienić mostek selenowy na krzemowy wraz z kondensatorkami 470-1000pF i napięciu pracy 1kV. Pozostawienie oryginalnego mostka może skończyć się jego spaleniem, któremu towarzyszy silny zapach zgniłych jaj, tak jak stało się u mojego wujka na początku lat 70 w radiu Calypso. Niewielki wzrost napięcia anodowego do wartości 250V mierzony na anodzie EL84 nie jest szkodliwy, a zmniejszy zniekształcenia.
Ratujmy stare tranzystory!
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Mostek "naprawiłem" jeszcze raz i tym razem lepiej, bo spadła jego rezystancja wewnętrzna. Stoi pod napięciem formując kondensatory prawie non stop i na razie nic się nie dzieje, zobaczymy później pod większym obciążeniem, czy go nie rozerwie :lol:

Tymczasem rozebrałem chassis na tzw "atomy". Całość idzie do chemicznego lub elektrolitycznego czyszczenia z rdzy, nie wiem jeszcze jakiej dokładnie metody użyję i jaki będzie efekt, ponieważ pierwszy raz będę czyścił w ten sposób cynkowany metal.
Przypuszczalnie cały cynk zlezie, mówi się trudno, ale rdza nie ma szans nawet w głębokich zakamarkach. Nowa warstwa z konieczności (nie mam galwanizera w pobliżu, znajomy który się tym zajmował uciekł za granicę :|) będzie nakładana cynkiem w sprayu. Testowałem to już na obejmie trafa i powierzchnia wygląda ładnie, niestety wypróbowałem dwa rodzaje cynku i oba są matowe.

Obrazek

Spróbuję również regeneracji napisów na potencjometrze - cały oskrobę, pomaluję a następnie na denku wykonam "prasowankę" z kredy jak do PCB. Na lekko chropawej powierzchni cynku powinno dać radę :D
mak222
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 386
Rejestracja: wt, 5 maja 2009, 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: mak222 »

Furman Zenobiusz pisze:Całość idzie do chemicznego lub elektrolitycznego czyszczenia z rdzy, nie wiem jeszcze jakiej dokładnie metody użyję i jaki będzie efekt...
Ja trawiłem i potem malowałem cynkiem w sprayu. Efekt był ładny, można zobaczyć tutaj : viewtopic.php?f=11&t=13658&start=15
Niestety po pół roku w kilku miejscach pojawiły się purchle, mimo dokładnego płukania po odrdzewianiu. Może trzeba było czymś zneutralizować kąpiel odrdzewiającą. Teraz raczej oddałbym do galwanizerni.

A połysk na cynku można dostać pryskając bezbarwnym akrylem na cynk - jak na felgach.
Marek
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Ja się zastanawiam nad kwasem szczawiowym (świetnie usuwa rdzę nawet z ekstremalnie skorodowanych przedmiotów) lub autolizą.
Oba sposoby wielokrotnie wypróbowałem i są w stanie usunąć nawet warstwy rdzy o grubości 1cm, więc z chassis pewnie pójdzie szybko i gładko bo korozja jest jeszcze we wczesnym stadium (aczkolwiek jak na ten wiek radia, rdzy bardzo dużo).

Potencjalny problem jaki wyczuwam, to cynk na chassis. Przy autolizie czasami używałem blachy cynkowej z odzysku i wiem jak szybko była zjadana, tak więc przypuszczalnie przy tej metodzie stara powłoka cynkowa kariery już nie zrobi bo zejdzie w kilka minut.

Oba cynki w sprayu kupiłem takie z "wyższej półki" sądząc, że będą jednymi z ładniejszych; do jakości powłoki nic nie mam, ale prawdę mówiąc kolor jest taki sobie, odcień jest po prostu za jasny, ale z pewnością lepsze to niż rdza.
mak222
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 386
Rejestracja: wt, 5 maja 2009, 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: mak222 »

Furman Zenobiusz pisze:... przypuszczalnie przy tej metodzie stara powłoka cynkowa kariery już nie zrobi bo zejdzie w kilka minut.
I bardzo dobrze, ja podejrzewam że u mnie były punktowe ubytki w cynku, odrdzewiacz dostał się pod powłokę i już nie dał się stamtąd wypłukać. I stąd potem purchle. Więc chyba najlepiej usunąć cynk do końca i położyć nową powłokę. Na błędach człowiek się uczy (zwykle... :mrgreen: )
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Na problemy z usuwaniem środków trawiących jest stara dobra metoda - gotowanie. Wiadomo, chassis to nie te wymiary żeby wlazło zaraz do byle garnka, ale można gotować najpierw zamoczone jedną stroną, potem drugą i jakoś to będzie.
Gotowaniem usuwałem np. pozostałości elektrolitów po elektrolizie, działa to dość skutecznie i co najważniejsze szybko, samoczynnie usuwając pozostałości z zakamarków. Niestety metoda ma też swoje ryzyko, można dostać ścierą przez plecy :lol:
mak222
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 386
Rejestracja: wt, 5 maja 2009, 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: mak222 »

Pomysł z gotowaniem dobry, tyle że na ściery trzeba uważać :P
Adaptowałem taczkę do gotowania, nawierciłem dwa otwory, wstawiłem grzałkę 1.5 kW i mam super gar z własnym grzaniem. Jak coś śmierdzi to grzeję na zewnątrz, jak nie to w garażu albo warsztacie. Potem wykręcam grzałkę i mam zwykłą taczkę. Potrzebne mi to było podgrzewania płyt z tworzywa do gięcia na gorąco. Szkoda że nie wpadłem na wygotowanie tej szaski po trawieniu. Nie wiem tylko czy błyskawicznie nie złapałaby rdzy.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Zaczynam wątpić w sensowność malowania elementów cynkiem w sprayu.
Rozebrałem potencjometr, pomalowałem jego blachy, złożyłem. Podczas składania odcisnęły się na cynku palce i tak już zostały, ostatecznie wygląda on niewiele lepiej niż przed czyszczeniem. Następne elementy po malowaniu będę składał w rękawiczkach :roll:
Na plus dla powłoki cynkowo-sprayowej muszę powiedzieć, że w przypadku w miarę markowej (aczkolwiek tak sobie wyglądającej - BOLL) odporność na przypadkowe zarysowania, po 24h od malowania (jak w opisie na opakowaniu) jest niewiele gorsza niż dla powłoki galwanicznej.
ODPOWIEDZ