Było już o tym? Wyszukiwarka twierdzi że nie.
Z. Olszewski "Amatorskie odbiorniki telewizyjne", str. 259: "Należy podkreślić że żadne ekranowanie transformatora nie jest celowe, gdyż blacha taka musiałaby mieć dużą grubość. Godnym polecenia i bardzo skutecznym sposobem wydatnego zmniejszenia szkodliwego pola rozproszonego jest zewnętrzny zwój kompensujący na transformatorze. Kolejne rysunki wskazują jak taki zwój należy wykonać i ulokować. Działanie jego polega na wytwarzaniu własnego pola zewnętrznego, którego linie sił są skierowane przeciwnie do kierunku linii sił zewnętrznego pola magnetycznego transformatora. Zwój kompensujący można zrobić z pasa miękkiej blachy aluminiowej lub dobrze wyżarzonej blachy miedzianej. Im grubsza blacha (średnio 3 mm) tym skuteczniejsze jej działanie. Bardzo ważne jest tu zapewnienie doskonałego styku elektrycznego takiego zwoju. W tym celu obie powierzchnie zetknięcia należy dobrze wyrównać i skręcić za pomoc kilku śrub z nakrętkami. Straty w kondensatorze wywołane zwartym zwojem kompensacyjnym są niewielkie (rzędu 5W) i uwzględnione we wzorze na obliczenia."
Na ten sam temat pisali też towarzysze radzieccy.
Jeśli ktoś z was jest akurat w domu a nie na wakacjach to może owinie transformator paskiem blachy i zmierzy co toto jest warte? Brencik?
W ten sposób ekranowane są trafa w przetwornicach impulsowych. Tyle, że tam stosowana jest cienka blaszka miedziana - wysoka częstotliwość pracy przetwornicy.
Pozdrawiam
Sebastian
Jestem tylko amatorem, który może się mylić.
Uroczyście obiecuje, że będę dawał rezystor antyparazytowy na każdą siatkę i bramkę.
Jak tak patrzę na rysunek i opis wynalazku radzieckich uczonych, to skojarzyło mi się, że praktycznie każdy magnetowid z początku lat 90 miał taki ekran na transformatorze montowanym na ogół tuż przy torze przesuwu taśmy... Tyle że z raczej z folii miedzianej. Ojciec ma amplituner Kenwooda z końca lat 90, też z takim bajerem na trafku.
Widocznie ówcześnie ktoś mądry na górze doszedł do wniosku, iż miedź jest materiałem bardziej strategicznym niż aluminium i nie można sobie pozwolić na burżujskie owijanie nią transformatorów.
Hmm... dlaczego śruby po lewej mają nacięcie proste a po prawej - krzyżowe? Tak się akurat pracownikowi Indela złapało w skrzynce ze śrubami czy to ma głębszy sens?
fugasi pisze:Hmm... dlaczego śruby po lewej mają nacięcie proste a po prawej - krzyżowe? Tak się akurat pracownikowi Indela złapało w skrzynce ze śrubami czy to ma głębszy sens?
Jedno stanowisko ze specjalistą od przykręcania śrubek po prawej stronie a kolejne z innym specjalistą od przykręcania śrubek z lewej strony. Dwa rożne zamówienia na śrubki i mamy wspaniały efekt manufaktury udającej masową produkcję.