Alez skad. Przeciez napisalem to co sam twierdzisz tylko inaczej to ujalem. Transformator to transformator. W polaczeniu z napedzajacym generatorem (n.p. 4xEL156 lub pomiarowy generator sygnalowy) tworzy system. System przenosi jakis zakres czestotliwosci zalezny od wspoldzialania parametrow poszczegolnych elementow. Aby mozna zmierzyc jakie zakres system przenosi trzeba go stymulowac wprowadzajac sygnal na wejsciu. Bez tego nie bedzie nic do zmierzenia na wyjsciu. A wiec rowniez caly system (tu: wzmacniacz) pasma nie ma. Nie posiada w pojeciu prawa o prywatnej wlasnosci materialnej. I tu wchodzimy w domene rozwazan talmudycznych czyli dzielenia wlosa na czworo. Dosc rozrywkowe zajecie bo niektorych wyprowadza z rownowagi.KaKa pisze:Tu es Brutus contra me?VacuumVoodoo pisze:Transformator w sensie czysto semantycznym pasma jako namacalnej wielkosci fizycznej nie posiada. Posiada natomiast zdolnosc przepuszczania pewnego przedzialu czestotliwosci. A ze dla wygody nazywamy to pasmem to jest to po prostu skrót myslowy.
Sam trafo niema. Ma dopiero w połączeniu z daną końcówką mocy (źródłem zasilania).
Czy wzmacniacz ma moc? Nie ma. Wmacniacz to regulator mocy pobieranej z zasilacza przez konsumenta t.j. obciazenie na wyjsciu. Gramy dalej?