I tylko tyle i aż tyle. Wiesz która to powiedziała? Kempa.Slawek pisze: Aby zbudować urządzenie wystarczy potrafić zbudować urządzenie

Koniec tematu.
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
I tylko tyle i aż tyle. Wiesz która to powiedziała? Kempa.Slawek pisze: Aby zbudować urządzenie wystarczy potrafić zbudować urządzenie
Ja pisałem o istotach ludzkich a nie osobach fizycznych. Nie widzisz różnicy?VacuumVoodoo pisze:Normy mowia o produktach i przedmiotach fizycznych. Czy zostaly one stworzone przez osoby fizyczne czy prawne jest sprawa drugorzedna i tym zajmuje sie prawo. "Istoty ludzkie" (piekne okreslenie) ktore same decyduja ktorych przepisów i praw beda przestrzegac, a ktorych nie, wedlug wlasnego widzimisie maja tez w prawie okreslona nazwe. Rowniez sam akt swiadomego nie przestrzegania lub lamania ich ma bardzo konkretna nazwe. Dotyczy to rowniez majsterklepkow ktorym nie chce sie wywiercic ekstra dziury w chassis.
Dzialanie wedlug zasady: wszystko wolno dopóki cie nie nakryja jest po prostu idiotycznym cwaniactwem. Wolno ci miec inne zdanie na ten temat.
I myślę, że tutaj warto postawić kropkę.
Mozesz mi wytlumaczyc roznice? Ja od ponad 40 lat z polskim jezykiem na codzien nie mam doczynienia.Slawek pisze:Ja pisałem o istotach ludzkich a nie osobach fizycznych. Nie widzisz różnicy?VacuumVoodoo pisze:Normy mowia o produktach i przedmiotach fizycznych. Czy zostaly one stworzone przez osoby fizyczne czy prawne jest sprawa drugorzedna i tym zajmuje sie prawo. "Istoty ludzkie" (piekne okreslenie) ktore same decyduja ktorych przepisów i praw beda przestrzegac, a ktorych nie, wedlug wlasnego widzimisie maja tez w prawie okreslona nazwe. Rowniez sam akt swiadomego nie przestrzegania lub lamania ich ma bardzo konkretna nazwe. Dotyczy to rowniez majsterklepkow ktorym nie chce sie wywiercic ekstra dziury w chassis.
Dzialanie wedlug zasady: wszystko wolno dopóki cie nie nakryja jest po prostu idiotycznym cwaniactwem. Wolno ci miec inne zdanie na ten temat.
O rety! Zen buddysta "na odwrót" sie odezwalA kto niby ma decydować o tym co robi istota ludzka oprócz niej samej? Inne istoty ludzkie? Jakim prawem?
Nie o to chodzi że wszystko wolno dopóki Cię nie nakryją tylko o to czy jest poszkodowany. Jeżeli nie ma poszkodowanego nie ma też sprawy.
VacuumVoodoo pisze:Normy mowia o produktach i przedmiotach fizycznych. Czy zostaly one stworzone przez osoby fizyczne czy prawne jest sprawa drugorzedna i tym zajmuje sie prawo. "Istoty ludzkie" (piekne okreslenie) ktore same decyduja ktorych przepisów i praw beda przestrzegac, a ktorych nie, wedlug wlasnego widzimisie maja tez w prawie okreslona nazwe. Rowniez sam akt swiadomego nie przestrzegania lub lamania ich ma bardzo konkretna nazwe. Dotyczy to rowniez majsterklepkow ktorym nie chce sie wywiercic ekstra dziury w chassis.
Dzialanie wedlug zasady: wszystko wolno dopóki cie nie nakryja jest po prostu idiotycznym cwaniactwem. Wolno ci miec inne zdanie na ten temat.
Cieszę się że C się podoba. Napisałem już wcześniej że przerobię ten drucik dla idei, ponieważ w rzeczywistości połączenie jakie jest spełnia równie dobrze swoje zadanie, a raczej spełniałoby gdyby w instalacji był bolec. To że jest ono równie dobre można łatwo wykazać empirycznie. Można to zrobić tak: podłączyć certyfikowany wzmacniacz do gniazda z bolcem i podać na obudowę oddzielnym drutem fazę. w rezultacie wylecą bezpieczniki w instalacji elektrycznej. Robiąc to samo z moim urządzeniem rezultat będzie ten sam. Przy takiej operacji ale bez bolca i na wzmacniaczu certyfikowanym i na moim pojawi się napięcie sieci na metalowych elementach gitary, co niekoniecznie zabije gitarzystę. Znów efekt taki sam. O konkretny przepis już prosiłem kolegów legalistów, jednak bez rezultatu. Coś mi się zdaje że pod tą agresywnie lansowaną obawą o czyjeś życie kryje się potrzeba nadęcia ego do monstrualnych rozmiarów. Nie obawiaj się o to że mnie tu ktoś zje lub pozbawi chęci budowania czegokolwiek. Nikt nie ma takiej mocy oprócz mnie samego:)endrju pisze:Slawek , zrobiłeś fajny wzmacniacz , czysto i dobrze wykonany. Problemem jest tylko umiejscowienie przewodu ochronnego. Zmień jego umiejscowienie ( punkt przytwierdzenia do obudowy), na to , które sugerują Ci bardziej doświadczeni koledzy i zadbaj o dobrą jakość styku elektrycznego kabel - obudowa i po sprawie, bo inaczej Cię tu zjedzą , spalisz się w blokach i już nic nie zbudujesz...
Zakończcie jałową dyskusję na temat przepisów, a jak ktoś z kolegów chce poprzeć swoją wypowiedź konkretnym przepisem , to niech go poda , a nie pisze , że są przepisy i normy i wg nich trzeba robić , a kolega ( oskarżony) S. buduje wzmacniacz bez ich znajomości , ba nie tworzy własnych... Ludzie , to jakaś paranoja!
Wiem ,że się narażam kolegom, ale nie sposób czytać kłótni , gdzie strony stają się coraz bardziej zacietrzewione
endrju pisze:Slawek , zrobiłeś fajny wzmacniacz , czysto i dobrze wykonany. Problemem jest tylko umiejscowienie przewodu ochronnego. Zmień jego umiejscowienie ( punkt przytwierdzenia do obudowy), na to , które sugerują Ci bardziej doświadczeni koledzy i zadbaj o dobrą jakość styku elektrycznego kabel - obudowa i po sprawie, bo inaczej Cię tu zjedzą , spalisz się w blokach i już nic nie zbudujesz...
Zakończcie jałową dyskusję na temat przepisów, a jak ktoś z kolegów chce poprzeć swoją wypowiedź konkretnym przepisem , to niech go poda , a nie pisze , że są przepisy i normy i wg nich trzeba robić , a kolega ( oskarżony) S. buduje wzmacniacz bez ich znajomości , ba nie tworzy własnych... Ludzie , to jakaś paranoja!
Wiem ,że się narażam kolegom, ale nie sposób czytać kłótni , gdzie strony stają się coraz bardziej zacietrzewione