Pionier z 1948r
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Pionier z 1948r
Nieee! Ważny jest prąd/moc żarówki. Najprościej przeanalizować to w zestawie choinkowym. Przykładowo przez zestaw płynie prąd 0.3A. W miejsce spalonej włóżcie żarówkę o innym napięciu. Efekt będzie zależny nie od napięcia (żarówki) tylko jej mocy. W przypadku Pioniera dochodzi jeszcze prąd anodowy którego wartość się zmienia w związku z czym żarówka musi mieć jakąś rezerwę. Dlatego w Pionierach stosowano żarówki 0.3A a w Sonatinach, Promykach 0.225A.
- Valdi5
- 1250...1874 posty
- Posty: 1538
- Rejestracja: sob, 1 września 2007, 17:20
- Lokalizacja: Kozi Gród
Re: Pionier z 1948r
Tak kolega ma rację , przestawiły mi się cyferki.
Poszukuję radia lub szczątki:
-polskie do 45r.,
-cewki do Echo 121Z
-skala do Telef. T4
-gałki do Telef. T6z
majorlwp@onet.eu
-polskie do 45r.,
-cewki do Echo 121Z
-skala do Telef. T4
-gałki do Telef. T6z
majorlwp@onet.eu
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Pionier z 1948r
Kiedyś kombinowałem włączając żarówki w szereg z samym żarzeniem lamp z pominięciem anodowego. Żarówki dopierałem o prądzie zbliżonym do prądu żarzenia czyli ok. 100mA. Główna zaleta to większa stabilność świecenia niezależna od pobieranego prądu całkowitego. Oczywiście należy dodatkowym bezpiecznikiem zabezpieczyć napięcie anodowe.zagore1 pisze:Mógłby ktoś z doświadczonych Kolegów wyjaśnić jak zrobić, aby w takim obwodzie szeregowym ładnie działało podświetlenie skali, a jednocześnie nie były katowane pozostałe lampy.
Re: Pionier z 1948r
Żarówki temat rzeka.Obecnie produkowane i sprzedawane to wielkie ryzyko.Sprawdzam każdą zakupioną a używam do restauracji vintage sprzętu kilkunastu rodzajów od 6V do 32.
Każda zakupiona partia pomimo oznaczeń świeci inaczej i pobiera inny prąd!LOTERIA.
Ponieważ żaróweczki oprócz funkcji oświetleniowej spełniają często role bezpiecznika, właściwy dobór jest b.ważny.Uczulam kolegów na żaróweczki dekodera stereo.Nie wolno dawać innych niż max 50 mA.Grozi to uwaleniem zabytku,.
To jest obecnie prawdziwe wyzwanie.Niektóre sprzęty maja do wymiany 30 (sic) żaróweczek.Aż mnie podnosi jak liczę koszty.
Tez o ile można skupuję NOS-y bo pewniejsze.
Pionierowskie z dużą bańką trafiały sie kiedyś na All.Kupienie zaś E10 z długą banieczką mrożonych czyli mat graniczy z cudem w Kanie Galilejskiej.Chyba zacznę pić!
Pozdrawiam T
Każda zakupiona partia pomimo oznaczeń świeci inaczej i pobiera inny prąd!LOTERIA.
Ponieważ żaróweczki oprócz funkcji oświetleniowej spełniają często role bezpiecznika, właściwy dobór jest b.ważny.Uczulam kolegów na żaróweczki dekodera stereo.Nie wolno dawać innych niż max 50 mA.Grozi to uwaleniem zabytku,.
To jest obecnie prawdziwe wyzwanie.Niektóre sprzęty maja do wymiany 30 (sic) żaróweczek.Aż mnie podnosi jak liczę koszty.
Tez o ile można skupuję NOS-y bo pewniejsze.
Pionierowskie z dużą bańką trafiały sie kiedyś na All.Kupienie zaś E10 z długą banieczką mrożonych czyli mat graniczy z cudem w Kanie Galilejskiej.Chyba zacznę pić!
Pozdrawiam T
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Pionier z 1948r
W czasach kiedy obecne zabytki nazywano po prosu trupami i traktowano młoteczkiem, jedyną rzeczą którą zostawiałem to były żaróweczki z gwintem E10. Zawsze miałem do nich duży sentyment. Bańki większe i mniejsze, podłużne i okrągłe. Cokoły mosiężne, miedziane pokryte patyną i ocynkowane. Z tego co zauważyłem to w zależności od epoki (bida) stosowano inne materiały na cokoły. Pomimo że większość ma ponad pół wieku to świecą nadal. Inna rzecz że od leżenia w pudełkach się nie przepalą.
Facet u lekarza - Panie doktorze wątroba mnie boli.
A pije pan??
Piję ale nic nie pomaga.
O ile uda Ci się zamienić wodę w wino.chrzan49 pisze:Kupienie zaś E10 z długą banieczką mrożonych czyli mat graniczy z cudem w Kanie Galilejskiej.Chyba zacznę pić!

Facet u lekarza - Panie doktorze wątroba mnie boli.
A pije pan??
Piję ale nic nie pomaga.

- disaster
- 1250...1874 posty
- Posty: 1466
- Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
- Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi
Re: Pionier z 1948r
Zawsze zostaje opcja równoległego zapodania rezystora i wstawienie diody z trzonkiem E10.
Mam takie, które nawet kolor mają zbliżony do żarówek
Mam takie, które nawet kolor mają zbliżony do żarówek

Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
- frycz
- 625...1249 postów
- Posty: 1015
- Rejestracja: czw, 18 sierpnia 2005, 09:21
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Pionier z 1948r
Ja na tę okazję kupiłem lakier bezbarwny Humbrol, Matt Cote. Jest mleczny i ładnie rozprasza.chrzan49 pisze:Kupienie zaś E10 z długą banieczką mrożonych czyli mat graniczy z cudem w Kanie Galilejskiej.Chyba zacznę pić!
http://allegro.pl/lakier-bezbarwny-matt ... 80250.html
Umyjesz bańkę "nitrem" pomalujesz i bajka!

Nie sprawdziłem tylko długowieczności takiego pokrycia.
Pozdr!
Robert SP5RF
- zagore1
- 2500...3124 posty
- Posty: 2983
- Rejestracja: czw, 2 października 2008, 09:48
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pionier z 1948r
Intryguje mnie wtyczka od tego Pionierka.
Z jednej strony ma zaznaczony "+". Wygląda na to, że radio było zasilane prądem stałym, bo przy prądzie stałym ważne było jak była wkładana wtyczka do gniazdka.
Ciekawe są też bolce- z jakiejś przyczyny wewnętrzne połówki bolców zostały usunięte ( fabrycznie ?? ). Czy gniazdka na prąd stały miały inne otwory( węższe ??) aby nie włączyć przypadkowo urządzenia na prąd zmienny.
Z jednej strony ma zaznaczony "+". Wygląda na to, że radio było zasilane prądem stałym, bo przy prądzie stałym ważne było jak była wkładana wtyczka do gniazdka.
Ciekawe są też bolce- z jakiejś przyczyny wewnętrzne połówki bolców zostały usunięte ( fabrycznie ?? ). Czy gniazdka na prąd stały miały inne otwory( węższe ??) aby nie włączyć przypadkowo urządzenia na prąd zmienny.
Wołyń 1943. Pamiętamy!
-
- 125...249 postów
- Posty: 153
- Rejestracja: pn, 2 stycznia 2012, 13:26
Re: Pionier z 1948r
zagore1 pisze:Ciekawe są też bolce- z jakiejś przyczyny wewnętrzne połówki bolców zostały usunięte ( fabrycznie ?? ).
Komuś za luźno siedziała ta wtyczka w gniazdku i próbował rozgiąć bolce wkładając w szczelinę śrubokręt... wiem z autopsji

-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Pionier z 1948r
Ale akurat dwa wewnętrzne? Oczywiście nie wykluczam że i tak mogło być.
- disaster
- 1250...1874 posty
- Posty: 1466
- Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
- Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi
Re: Pionier z 1948r
Wtyczki z bolcami o profilu półkola widziałem w jakimś sprzęcie z ZSRR, tak więc być może radio przebyło podróż do Sajuza i z powrotem do Polszy.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
- zagore1
- 2500...3124 posty
- Posty: 2983
- Rejestracja: czw, 2 października 2008, 09:48
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pionier z 1948r
Zauważyłem ciekawą rzecz.
Pionier o nr 013350 ( czyli mój) i wszystkie wcześniejsze od początku produkcji mają podstawki pod lampy montowanie na chassis od góry. ( wystają nad chassis)
Pionier o nr 015850 ma już podstawki montowane od spodu chassis.( nie wystają nad chassis)
Gdzieś między tymi numerami nastąpiła zmiana sposobu montowania podstawek.
Popatrzcie Koledzy na swoje Pioniery i napiszcze jakie macie numery i podstawki.
Może uda się jeszcze dokładniej przybliżyć numer po którym nastąpiła zmiana.
Pionier o nr 013350 ( czyli mój) i wszystkie wcześniejsze od początku produkcji mają podstawki pod lampy montowanie na chassis od góry. ( wystają nad chassis)
Pionier o nr 015850 ma już podstawki montowane od spodu chassis.( nie wystają nad chassis)
Gdzieś między tymi numerami nastąpiła zmiana sposobu montowania podstawek.
Popatrzcie Koledzy na swoje Pioniery i napiszcze jakie macie numery i podstawki.
Może uda się jeszcze dokładniej przybliżyć numer po którym nastąpiła zmiana.
Wołyń 1943. Pamiętamy!
Re: Pionier z 1948r
No, nie wiem. Mój ma numer 48(1)17 i podstawki na wierzchu. Jedynka w nawiasie ledwo czytelna. Foto jest w którymś wątku o ściankach do Pionierów.zagore1 pisze:Zauważyłem ciekawą rzecz.
Pionier o nr 013350 ( czyli mój) i wszystkie wcześniejsze od początku produkcji mają podstawki pod lampy montowanie na chassis od góry. ( wystają nad chassis)
Pionier o nr 015850 ma już podstawki montowane od spodu chassis.( nie wystają nad chassis)
Gdzieś między tymi numerami nastąpiła zmiana sposobu montowania podstawek.
Popatrzcie Koledzy na swoje Pioniery i napiszcze jakie macie numery i podstawki.
Może uda się jeszcze dokładniej przybliżyć numer po którym nastąpiła zmiana.
- zagore1
- 2500...3124 posty
- Posty: 2983
- Rejestracja: czw, 2 października 2008, 09:48
- Lokalizacja: Kraków
Re: Pionier z 1948r
staku pisze:No, nie wiem. Mój ma numer 48(1)17 i podstawki na wierzchu. Jedynka w nawiasie ledwo czytelna. Foto jest w którymś wątku o ściankach do Pionierów.zagore1 pisze:Zauważyłem ciekawą rzecz.
Pionier o nr 013350 ( czyli mój) i wszystkie wcześniejsze od początku produkcji mają podstawki pod lampy montowanie na chassis od góry. ( wystają nad chassis)
Pionier o nr 015850 ma już podstawki montowane od spodu chassis.( nie wystają nad chassis)
Gdzieś między tymi numerami nastąpiła zmiana sposobu montowania podstawek.
Popatrzcie Koledzy na swoje Pioniery i napiszcze jakie macie numery i podstawki.
Może uda się jeszcze dokładniej przybliżyć numer po którym nastąpiła zmiana.
Faktycznie - późniejsze Pionierki mają z powrotem podstawki na chassis. Tylko jakaś część późniejszych Pionierów z pionowym kondensatorem onr powyżej 13000 ma te dziwne podstawki. Czy ktoś widział takie podstawki montowane od spodu w Pionierach o nr poniżej 13000 lub powyżej 20000?
Wołyń 1943. Pamiętamy!
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 3309
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Pionier z 1948r
Witam Kolegów.
Mam nadzieję,że zmieszczę się w temacie "Pionierologii" bez otwierania postu.
Mam pytania z dziedziny rozpoznawczej:
pierwsze:będę odratowywać "Pioniera U" z którejś z nowszych generacji, odmiana
schematowa z dwoma opasłymi elektrolitami głównymi w tym jednym - z przekładką
izolującą go od masy.Elektrolit ten ZWISA sobie POD chassis, przykręcony w swoim
otworze,bo by się w tym miejscu nie zmieścił pod głośnikiem, stercząc w górę nad chassis.
Czy to jest rozwiązanie fabryczne,czy był tam tylko jeden elektrolit podwójny,a ten zwisający
dodano tam podczas naprawy? Bo wygląda, jakby był oryginalny.Nie widziałem dotąd takiej opcji.
Drugie pytanie w tym zakresie:czy opornik wspólnego minusa 120 Omów może być fizycznie
oryginalnie na wspólnej rurce NAD chassis,w postaci wykorzystania istniejącego tam i pominiętego
na schemacie w anodzie UY1N opornika anodowego 125 Omów?
Z taką opcją też się jeszcze"w naturze" nie spotkałem.
Czy spore napięcia, odkładane na oporach żarzeniowych z tej samej rurki,
nie nanosiły się przez sąsiadujące doprowadzenia na opornik minusa siatkowego UBL21?
I trzecie pytanie:może jestem na starość ślepy,ale nie znalazłem na pożytecznych bardzo skądinąd
skanach cewek przełącznika zakresów"Pionierów" wartości oporności OMOWEJ tych cewek.
Przy cewkach długofalowych (sławetny temat "POMYSZOWY" znowu redivivus!) ten parametr jest
bardzo ułatwiający sprawę.
Nie mam mostka na prąd zmienny do pomiaru L.
Może jest jakiś wcześniejszy post na ten ostatni temat?
Dzięki wielkie "z góry" Kolegom za odpowiedź/podpowiedź.
Pozdrawiam Wszystkich.
Jacek"b/t"
Mam nadzieję,że zmieszczę się w temacie "Pionierologii" bez otwierania postu.
Mam pytania z dziedziny rozpoznawczej:
pierwsze:będę odratowywać "Pioniera U" z którejś z nowszych generacji, odmiana
schematowa z dwoma opasłymi elektrolitami głównymi w tym jednym - z przekładką
izolującą go od masy.Elektrolit ten ZWISA sobie POD chassis, przykręcony w swoim
otworze,bo by się w tym miejscu nie zmieścił pod głośnikiem, stercząc w górę nad chassis.
Czy to jest rozwiązanie fabryczne,czy był tam tylko jeden elektrolit podwójny,a ten zwisający
dodano tam podczas naprawy? Bo wygląda, jakby był oryginalny.Nie widziałem dotąd takiej opcji.
Drugie pytanie w tym zakresie:czy opornik wspólnego minusa 120 Omów może być fizycznie
oryginalnie na wspólnej rurce NAD chassis,w postaci wykorzystania istniejącego tam i pominiętego
na schemacie w anodzie UY1N opornika anodowego 125 Omów?
Z taką opcją też się jeszcze"w naturze" nie spotkałem.
Czy spore napięcia, odkładane na oporach żarzeniowych z tej samej rurki,
nie nanosiły się przez sąsiadujące doprowadzenia na opornik minusa siatkowego UBL21?
I trzecie pytanie:może jestem na starość ślepy,ale nie znalazłem na pożytecznych bardzo skądinąd
skanach cewek przełącznika zakresów"Pionierów" wartości oporności OMOWEJ tych cewek.
Przy cewkach długofalowych (sławetny temat "POMYSZOWY" znowu redivivus!) ten parametr jest
bardzo ułatwiający sprawę.
Nie mam mostka na prąd zmienny do pomiaru L.
Może jest jakiś wcześniejszy post na ten ostatni temat?
Dzięki wielkie "z góry" Kolegom za odpowiedź/podpowiedź.
Pozdrawiam Wszystkich.
Jacek"b/t"