Ramona 62118 - reanimacja

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

Furman Zenobiusz pisze:z włożoną lampą końcową powstają jakieś oscylacje o częstotliwości około 400kHz, przy czym częstotliwość sama się zmienia w pewnym zakresie, widać je w obwodzie anody i s2, amplituda jest nie za duża (przypuszczam, że trafo głośnikowe mocno to tłumi).
Pewien jesteś że w generacji nie bierze udział tor p.cz. AM na 465kHz (np. poprzez sprzęganie się anody lampy głośnikowej z gorącymi punktami filtrów p.cz. Czy te oscylacjie powstają także w położeniu "Gramofon" przełącznika zakresów?
A może to wina lampy ?
Spróbowałbym zastąpić obwód Zobela bocznikujący pierwotne uzojenie transformatora głośnikowego pojednczym kondensatorem, albo równolegle do niego dołączyć jeszcze jeden kondensator o pojemności ok. 2nF, oczywiście na min. 400V. Przy Ra~5kohm nie będzie ona jeszcze cięła góry przenoszonego przy UKF Fm pasma, natomiast częstotliwości ponadakustyczne silnie stłumi.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Stopni poprzedzających w ogóle nie można podejrzewać, ponieważ lampy jeszcze nie zawitały w podstawkach, a poza tym rozpięte jest całkowicie sprzężenie z wcześniejszymi stopniami. Siatka EF80 zwarta jest do masy.

P.S. Jakie znaczenie może mieć brak C38 ? W radiu go nie ma ale są dziury (ciężko powiedzieć, czy fabrycznie nie było czy ktoś wyjął), jak widać na jednym schemacie też jest nie do końca obecny.
Załączniki
c38.png
c38.png (9.31 KiB) Przejrzano 704 razy
c382.png
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

mak222 pisze:Znalazłem dwa elektrolity elwy, 32uF 350/385 i 50uF 350/385V
A tu się podepnę. Co oznaczają te podwójne napięcia pracy? Czy może 385V oznacza dopuszczalne napięcie krótkotrwałe, zanim lampy się rozgrzeją? Ten problem występuje w szczególności w zasilaczach zawierających lampę AZ1, która z racji stosunkowo znacznego oporu wewnętrznego wymaga napięć anodowych na tyle dużych (dla uzyskania typowego 250V na wyjściu) że "na zimno" (tj przed rozgrzaniem się pośrednio żarzonych lamp odbiorczych które potrzebują na to więcej czasu niż AZ1) napięcie wyprostowane okazuje się zbyt wysokie dla typowych elektrolitów na 350V, w zupełności wystarczających gdy zastosuje się prostownik półprzewodnikowy lub lampy EZ8X. Następne napięcie pracy elektrolitów to 450V - ale może te 350/385V zostały przewidziane właśnie dla lamp AZ1/AZ4 przy znamionowym napięciu wyprostowanym 250V?
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

Furman Zenobiusz pisze:Stopni poprzedzających w ogóle nie można podejrzewać, ponieważ lampy jeszcze nie zawitały w podstawkach, a poza tym rozpięte jest całkowicie sprzężenie z wcześniejszymi stopniami. Siatka EF80 zwarta jest do masy..
A jak jej nie ma - to EL84 też się wzbudza? Sprawdziłeś kondensator umasiający siatkę drugą EF80?
P.S. Jakie znaczenie może mieć brak C38 ?

Który to, bo na przytoczonym schemacie elementy nie mają numerów?
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Z tego co czytałem w jakiejś książce, dla kondensatorów KEN pierwsze napięcie to napięcie pracy (chyba praca ciągła) a drugie maksymalne. Wydawało mi się, że pisał o tym H. Meluzin w "Radiotechnice" (a raczej osoba spolszczająca książkę), ale przejrzałem książkę przed momentem i jednak było to gdzieś indziej.
Tomek Janiszewski pisze: A jak jej nie ma - to EL84 też się wzbudza? Sprawdziłeś kondensator umasiający siatkę drugą EF80?
Przy braku EF80 nic się nie wzbudza, kondensator C36 jest wymieniony na sprawny.
Tomek Janiszewski pisze: Który to, bo na przytoczonym schemacie elementy nie mają numerów?
Dlatego załączyłem dwa schematy (pierwszy coś się nie wyświetla z automatu), na jednym jest kondensator, na drugim jego oznaczenie :lol: To kondensator między masą a punktem środkowym między rezystorami 820k, 220k i 150k.
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

Furman Zenobiusz pisze:Z tego co czytałem w jakiejś książce, dla kondensatorów KEN pierwsze napięcie to napięcie pracy (chyba praca ciągła) a drugie maksymalne
A zatem jak się okaże że przy starcie prostownika z lampą AZ1 i posiadanym przeze mnie transformatorem napięcie wyprostowane przekracza 350V ale nie przekracza 385V - nic się stać nie powinno, oczywiście przy uformowanym kondensatorze.
Wydawało mi się, że pisał o tym H. Meluzin w "Radiotechnice" (a raczej osoba spolszczająca książkę), ale przejrzałem książkę przed momentem i jednak było to gdzieś indziej.
Poszukuję tej książki już od paru lat; tam zdaje się opisywano fajny odbiornik AM/FM na tranzystorach germanowych TEWA.
Przy braku EF80 nic się nie wzbudza, kondensator C36 jest wymieniony na sprawny.
A to ciekawe: źródłem zakłócającego sygnału niewątpliwie jest anoda EL84 ale co go w takim razie odbiera? Popróbowalbym takich środków jak bocznikowanie umasiających kartoflaków (lub KSE) bezindukcyjnymi kondensatorami ferroelektrycznymi (np. 6,8n) zacząłbym jednak od zbocznikowania uzwojenia anodowego transformatora głośnikowego kondensatorem 2nF, tak jak pisałem wyżej.
To kondensator między masą a punktem środkowym między rezystorami 820k, 220k i 150k.
Typowy kondensator odsprzegający oraz dodatkowo filtrujący przydźwięk w napięciu zasilającym przedwzmacniacz. Niekiedy wykorzystuje się go także do realizacji dodatkowej pętli USZ obejmującego tylko stopień mocy, łącząc go nie do masy lecz do uzwojenia głośnikowego transformatora. Mo0żliwe to jest jednak tylko wtedy gdy główną pętlę USZ doprowadza się do katody lampy przedwzmacniacza (tak jak to jest w Ramonie) a nie do zimnego końca potencjometru (częsty przypadek gdy stosuje się lampę przedwzmacniacza kombinowaną z diodami detekcyjnymi, np EABC80). Jeśli go pominięto - należy go dołożyć; on także może przyczynić się do likwidacji wzbudzeń, tłumiąc wszelkie śmiecie buszujące po zasilaniu. Przy tym brak kondensatora znacząco zwiększa wzmocnienie stopnia (Ra=220k+150k||820k zamiast 220k), co też sprzyja samowzbudzeniu.
Ponadto podejrzanie wygląda ów kondensator 0,5uF bocznikujący rezystor katodowy lampy EF80. Pozwala on podbić najwyższe częstotliwości, ale zarazem wprowadza tak duże przesunięcie fazy na częstotliwościach ponadakustycznych że wraz z przesunięciami jakie wprowadza indukcyjność rozproszenia transformatora głośnikowego wystarcza to do zmiany sprzężenia ujemnego na dodatnie. Spróbuj ten kondensator odłączyć, i zlikwiduj też oba kondensatory przy potencjometrze barwy, które dla odmiany zwiększają wzmocnienie w pętli USZ dla najwyższych częstotliwości, co także każe obawiać się wzbudzeń. Potem dopracujesz regulację barwy tak aby wzbudzenia nie powróciły.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Na razie oscylacji się pozbyłem - wymieniłem kondensator 1,8nF (na schemacie jest 2nF) przy uzwojeniu pierwotnym transformatora, wstawiłem brakujący kondensator przy EF80 i przy okazji poprawiłem połączenie przy ekranach przewodów od potencjometru do płytki. Niby na razie jest ok, tor m.cz. coś tam przenosi, ale test "grania" będzie dopiero jutro.

Dalej będą pewnie problemy - radio było naprawiane, podejrzewam też, że ktoś dokonał przeróbki z EF89 na jakąś inną lampę o jednakowym rozkładzie wyprowadzeń - zmieniony jest rezystor anodowy. Do odtworzenia mam też połowę połączeń z płytki do przełącznika, no i cewki.


Mam też pytanie dotyczące tych zwijanych kondensatorów z ekranem - czy przypadkiem ekran nie stanowi też zamierzonej pojemności do masy ? Jeden z tych kondensatorów miałem częściowo zniszczony, więc rozwinąłem z ciekawości - wewnętrzna konstrukcja zwijek wyglądała mi trochę na 'kondensator na kondensatorze'.
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

Rezystor anodowy przy EF89 (we wzmacniaczu p.cz. - bez znaczenia. Ważne żeby w ogóle był - pełni rolę odsprzężenia. Czy jest 1kohm czy 3,3kohm - nie wpływa na pracę lampy. Natomiast istotna jest wartość rezystora w siatce drugiej tej lamoy (ma on bezpośredni wpływ na jej punkt pracy), a także kondensatora umasiającego tę siatkę: wraz z pojemnośćiami wewnetrznymi lampy tworzy on mostek neutralizacyjny ważny dla stabilnej pracy przy 10,7MHz. Tak samo ważna jest pojemność w siatkach 2-4 ECH81.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Rezystor w S2 również jest zmieniony, widać ewidentnie, że było coś dłubane - do oryginalnego rezystora dolutowany jest drugi, zapewne w celu dobrania rezystancji (lub wymienione były oba). Po przeanalizowaniu zmian doszedłem do wniosku, że być może ktoś próbował wstawić EF183 w miejscu EF89, ponieważ podmienione elementy generalnie pokrywają się z sugestiami zmian z pewnego tematu na elektrodzie ("Czym zamienić EF89 ?" czy coś podobnego). Po odtworzeniu połączeń będę początkowo próbował z innymi pasującymi lampami, ponieważ sprawnej EF89 i tak nie mam. Parę EBF89 się znajdzie i łatwo byłoby podmienić gdyby nie to, że radio jest na druku :D
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Póki co bida z nędzą.... Po testowym uruchomieniu stopnia m.cz. początkowo coś tam grało, ale niesamowicie cicho (na wejście stara dobra MP3) na tle dużego przydźwięku nie reagującego na potencjometr głośności (ale reagującego na barwę dźwięku). Zostawiłem na chwilę do wygrzania, przydźwięk sam znikł - po prostu stopniowo się wyciszył - ale sygnału m.cz. jak nie przenosiło tak nie przenosi. Podejrzewam niepewny styk w podstawkach ponieważ za pierwszym włączeniem żarzenie EL84 nagle zgasło - myślałem, że lampa padła, ale po poruszaniu wróciło. Czy jest jakiś sposób na regenerację tych bieda-podstawek ?

EDIT2: po wyczyszczeniu z grubsza podstawki EF80 płynem do przełączników radio zaczęło grać i to nawet całkiem dobrze, ale nadal jest problem z końcówką - po włączeniu na zimno gra 1-2 minuty po czym ujemne napięcie na s1 EL84 zaczyna płynnie spadać (lub rosnąć, jak kto woli). Dojeżdża do -0,5V i to jest koniec grania, dalej z wiadomych względów cisza. Wstawiłem inną lampę - 6P14P - różnica nieduża, napięcie zamiast do -0,5 dobija do -0,8 i to samo. Jedyny sposób na wzrost tego napięcia to chyba zła próżnia w lampie ? Dziwne tylko że w dwóch lampach (z czego jedna niby była nowa) to samo. Kondensator oddzielający siatkę od poprzedniego stopnia na 100% dobry, na zużytej, starej EL84 problem nie występuje, ale też nie ma należytego prądu (słaba emisja) i gra cicho.

Z czystej ciekawości wstawiłem lampę którą kiedyś wstawiałem do identyfikacji, z drugiej strony tego wątku viewtopic.php?f=6&t=15808&start=30 czyli przypuszczalnie E/PL82
Niewątpliwie okazała się ona lampą serii P (włókno ledwo się żarzy ciemną czerwienią) ale co najciekawsze - radio gra z tą lampą i nie cichnie znienacka, niestety po dłuższym graniu przy zaglądaniu przez okienka widać, że s2 świeci się lekką czerwienią.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

Mam pytanie - czy podane na schemacie napięcie ujemne -4,5V na pierwszym kondensatorze jest poprawne ? http://pigxie.no-ip.org/2065x2gdmw/caly ... arumba.gif

Popatrzyłem w charakterystyki zarówno EL84 jak i 6P14P, wydaje mi się, że przy ok. 200V Us2 i 200-220V Ua, -4,5V Us1 lampa pracuje blisko maksymalnej mocy admisyjnej lub nawet ponad. Ujemne napięcie wynosi u mnie (po włączeniu radia i początkowym rozgrzaniu dwóch włożonych lamp) -4,3V. Utrzymuje się takie do pewnego momentu i zaczyna płynnie spadać - moja aktualna diagnoza: przeciążona lampa przegrzewa się i pojawia się emisja z s1, proces postępuje dalej lawinowo aż do punktu wyznaczonego wydajnością zasilacza.
Na pewno z włożonymi pozostałymi lampami ujemne napięcie miałoby nieco większą wartość - pytanie czy na tyle, żeby zatrzymać ten lawinowy proces ?
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4188
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: TELEWIZOREK52 »

STarałem się uważnie czytać ale nie zauważyłem byś sprawdził gałąź R12, R17, oraz C37, nie wspominając sprzęgającego.Nawet jeżeli wymienione elementy są dobre, może jakaś przerwa w połączeniu.Sprawdź dokładnie.
Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Furman Zenobiusz »

R12 i C37 w tym egzemplarzu nie ma, jest tylko R17 820k. Być może R12 i C37 montowane były gdzieś poza PCB ale żadnych śladów takich elementów nie stwierdziłem.
W całym torze m.cz. sprawdzone są wszystkie elementy, (kondensator sprzęgający nawet wstawiałem drugi raz nowy) i połączenia (tak samo będą sprawdzone w pozostałych sekcjach przed uruchomieniem). Na chwilę obecną jedynym sposobem na to, żeby końcówka działała jest dolutowanie równolegle do R17 drugiego rezystora np. 1M - wtedy wszystko jest ok. Dziwnym jednak wydaje mi się fakt, że dwie nowe lampy zachowują się tak samo.
Musi to być wina emisji z siatek - próżnia jest raczej dość dobra ponieważ do momentu osiągnięcia krytycznej temperatury (czasami trwa to długo) zmiana wartości R17 w dość sporym zakresie niewiele zmienia. Mierzyłem też prąd siatki i również wykazuje on tę samą właściwość - przez długi czas jest bardzo niski (w tym czasie radio gra np. 3 minuty), wynosi ok. 0.15µA po czym w pewnym momencie zaczyna rosnąć coraz szybciej.
Alek

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Alek »

Przypomniałem sobie, że mam szkaradne resztki chyba Wirtuoza. Gdyby coś było potrzebne, to może kiedyś odszukam (nie mam na miejscu).
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Ramona 62118 - reanimacja

Post autor: Tomek Janiszewski »

Furman Zenobiusz pisze:Na pewno z włożonymi pozostałymi lampami ujemne napięcie miałoby nieco większą wartość - pytanie czy na tyle, żeby zatrzymać ten lawinowy proces ?
Oczywiście że miałoby watość większą, i to znacząco. Tak na ECH81 jak i na EF89 (o ECC85 czynnej tylko na UKF nie mówiąc) należy liczyć po conajmniej 10mA (plus jeszcze jakieś 5mA na heterodynę AM; głowica UKF pobiera jeszcze więcej, prawie 15mA). Znamionowy prąd całkowity EL84 - to nieco ponad 50mA, podczas gdy pracująca we wzmacniaczu oporowym EF80 pobiera prądu tyle co nic. A więc obecnie to EL84 stanowi praktycznie jedyne obciązenie zasilacza. Dodatkowo w tej sytuacji wzrasta napięcie niecałkowicie obciążonego zasilacza, co również przyczynia się do wzrostu strat w anodzie EL84. Nie należy włączać radia pozbawionego części lamp, zwlaszcza jeśli ma ono ogólny minus (Mazur, Stolica itd; Pioniera oczywiście nie liczę bo tam przy niekompletnej obsadzie lamp zniknie żarzenie). Nieobsadzone lampy można na czas prób zastąpić rezystorem obciążającym zasilacz prądem takim samym jak one.

Tomek Janiszewski
ps. EF89 jakąś bym znalazł; nawet mam możliwość sprawdzenia jej w "Simfoniji".
Ostatnio zmieniony pn, 27 czerwca 2011, 12:19 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ