Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Witam kolegów. Ciekawą przygodę miałem kiedyś z WS442 kolegi. Było to z 15 lat temu. Wymieniłem większość kondensatorów i tranzystorów (na BC550/560 BD 911/912), lecz nie miałem nowych BD139/140. Dzwięk wyraźnie się poprawił. Kolega był zadowolony że matka już nie narzekała na głośniejsze granie. Zdobyłem nowe BD139/140 Philipsa o większym wzmocnieniu. Chcąc przekonać kolegę że może być jeszcze lepiej wymieniłem w/w tranzystory w jednym kanale. "Uciekły basy" zauważył. Chciał aby wrócić do starych. Gdy odsłoniliśmy maskownice widać było że głośniki niskotonowe pracują inaczej. Ten w kanale z nowymi tranzystorami wykonywał pojedyńcze gładkie ruchy. Natomiast, w kanale z pozostawionymi oryginalnymi tranzystorami, głośnik drgał i to było powodem pozornie większego basu. Myślę że zmniejszyły się zniekształcenia z jednoczesnym wzrostem tłumienności. Posiadam łytę testową Behringer z nagraniami dużego bębna perkusji, tej prawdziwej i syntetycznej, która brzmi wydatniej. Oto czm zachwyca się młdzież - synretyczny bas plus marny sprzęt. Kolega oczywiście zgodził się na wymianę poostałych tranzystorów. Pozdrawiam Elkana.
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Czołem.
Jakiś czas temu wykonałem pomiary polskiego wzmacniacza Diory o oznaczeniu PW-3015. Wzmacniacz ten dostałem od znajomego, gdyż stwierdził on że jego moc jest zbyt niska do normalnego słuchania muzyki...
Wzmacniacz ponoć nigdy nie był naprawiany, a poza tym faktycznie nie nosił śladów jakiejkolwiek ingerencji do środka (miał jeszcze fabryczną plombę). Również w przypadku tego wzmacniacza stwierdziłem nieprawidłowe ustawienie prądów spoczynkowych tranzystorów mocy. I tutaj prąd ten w obu kanałach wynosił 0 mA (jak ten egzemplarz mógł przejść jakąkolwiek kontrolę jakości
). Poziomy zniekształceń nieliniowych przy zerowych prądach tranzystorów były oczywiście były oczywiście bardzo wysokie, co dało się wyraźnie zauważyć, szczególnie przy niskich poziomach mocy wyjściowej. Nie będę demonstrował rozbieranych zdjęć tego wzmacniacza, gdyż jest ich mnóstwo w necie.
https://www.google.com/search?q=pw-3015 ... 6hcZ3FMI3M
Poniżej fragment schematu z końcówką mocy, parametry gwarantowane przez producenta i sposób regulacji prądu spoczynkowego.
Jak wynika z instrukcji prąd spoczynkowy tranzystorów powinien wynosić wynosić ok. 6 mA i dla takiej jego wartości największy poziom zniekształceń THD nie powinien przekraczać 1% (trochę dużo jak na wzmacniacz z roku 1986). Dla małych mocy uzyskałem kilkuprocentowe zniekształcenia THD, więc nawet ich nie publikuję, natomiast po ustawieniu prądów spoczynkowych na wartość 6 mA, poziom THD dla małych mocy wypadł już dużo lepiej, co widać na wykresach poniżej.
Po zwiększeniu porądu spoczynkowego do 6 mA, kanał lewy:
I kanał prawy:
Pozdrawiam
Romek
Jakiś czas temu wykonałem pomiary polskiego wzmacniacza Diory o oznaczeniu PW-3015. Wzmacniacz ten dostałem od znajomego, gdyż stwierdził on że jego moc jest zbyt niska do normalnego słuchania muzyki...


https://www.google.com/search?q=pw-3015 ... 6hcZ3FMI3M
Poniżej fragment schematu z końcówką mocy, parametry gwarantowane przez producenta i sposób regulacji prądu spoczynkowego.
Jak wynika z instrukcji prąd spoczynkowy tranzystorów powinien wynosić wynosić ok. 6 mA i dla takiej jego wartości największy poziom zniekształceń THD nie powinien przekraczać 1% (trochę dużo jak na wzmacniacz z roku 1986). Dla małych mocy uzyskałem kilkuprocentowe zniekształcenia THD, więc nawet ich nie publikuję, natomiast po ustawieniu prądów spoczynkowych na wartość 6 mA, poziom THD dla małych mocy wypadł już dużo lepiej, co widać na wykresach poniżej.
Po zwiększeniu porądu spoczynkowego do 6 mA, kanał lewy:
I kanał prawy:
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Następnie podniosłem wartość prądów spoczynkowych w stopniach mocy do 25 mA i powtórzyłem pomiary. Zgodnie z oczekiwaniami poziomy zniekształceń okazały się dużo niższe niż dla prądów 6 mA. Postanowiłem delikatnie zmodyfikować układ przez usunięcie rezystorów "podkradających prąd" tranzystorom sterującym T111 i T112 (R161=56 Ω i R162=56Ω) i zastąpienie ich jednym rezystorem o oporności 100 Ω, łączącym emitery obu tranzystorów. Miedzy bazy tranzystorów wyjściowych T113 i T114 oraz wspólny punkt ich rezystorów emiterowych (R164 i R165) włączyłem dwa dodatkowe rezystory o oporności 1 kΩ. Wykonałem pomiary przed i po modyfikacji, by przekonać się jakie zmiany w poziomach THD dla różnych mocy wyjściowych przyniosła modyfikacja układu. Poniżej schemat i opisane wyniki pomiarów.

Jak widać pomiary wykazały, że dokonana modyfikacja układu minimalnie obniżyła poziomy THD dla małych mocy wyjściowych wzmacniacza i minimalnie podniosła poziomy THD dla mocy wyższych.
Pozdrawiam
Romek
Jak widać pomiary wykazały, że dokonana modyfikacja układu minimalnie obniżyła poziomy THD dla małych mocy wyjściowych wzmacniacza i minimalnie podniosła poziomy THD dla mocy wyższych.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
A czy to na pewno były normalne zniekształcenia (szczególnie te w zmodyfikowanym układzie, którą to modyfikację należy oczywiście uznać za krok we właściwą stronę)? Nie było tam przypadkiem szpil, ząbków czy pończochów których miernik THD a nawet analizator widma nie odróżni od prawdziwych zniekształceń, a które trzeba za wszelką cenę wyeliminować zanim przedstawi się wyniki mające uchodzić za miarodajne? Bogata w harmoniczne wysokiego rzędu sieczka, i to już dla niewielkich mocy wyjściowych na poziomie 1W powinna nasuwać podejrzenia że dzieje się tam coś nienormalnego. A i moc na poziomie 10W przy której zniekształcenia są już całkiem konkretne trudno uznać za moc choćby tylko zbliżoną do maksymalnej, kiedy to już dochodziłby do głosu spadki bety tranzystorów końcowych dla prądów na poziomie kilku amperów czy też nasycanie się tranzystora w napięciowym stopniu sterującym. Kondensatorów wstydu w obu tych wzmacniaczach (Zodiak oraz PW-3015) jest od ciężkiej pyty, za to - jak i w innych dziełach PMT - pożałowano elementów korekcji częstotliwościowej w stopniu różnicowym. O skutecznej ochronie tego stopnia przed przenikaniem zakłóceń (również mogących transformować się w zniekształcenia nieliniowe na wyjściu) przez zasilanie już nie mówiąc. Pożałowali nawet kondensatora filtrującego tętnienia zasilania. Skoro zatem nie zniżysz się do mojego poziomu aby posłużyć się kompensatorem z epoki Króla Ćwieczka celem zbadania natury tych domniemanych zniekształceń - to może o peemzetę z epoki Wujcia Edzia wskazane byłoby się postarać. Ona poza pomiarem THD pozwala także zobaczyć zniekształcenia na ekranie oscyloskopu, co ma szanse naprowadzić na właściwy trop.
Ostatnio zmieniony czw, 4 marca 2021, 13:23 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Czołem.
Analizator widma pokazuje znacznie więcej niż prymitywny układ Kolegi. Proszę dowiedzieć się czy we współczesnych instytutach badawczych stosuje się kompensator Kolegi (oczywiście nie Ty go Tomku wymyśliłeś, choć sobie przypisujesz jego autorstwo...), czy nowoczesną aparaturę pomiarową, w tym właśnie analizatory widma, zanim się zacznie wypisywać kolejne głupoty...
To na razie tyle w temacie, bo zdaniem mojego lekarza rodzinnego mam unikać stresów, a w dyskusjach z Tobą, Kolego Tomku, nie jest to w ogóle możliwe...
Pozdrawiam
Romek
Analizator widma pokazuje znacznie więcej niż prymitywny układ Kolegi. Proszę dowiedzieć się czy we współczesnych instytutach badawczych stosuje się kompensator Kolegi (oczywiście nie Ty go Tomku wymyśliłeś, choć sobie przypisujesz jego autorstwo...), czy nowoczesną aparaturę pomiarową, w tym właśnie analizatory widma, zanim się zacznie wypisywać kolejne głupoty...
To na razie tyle w temacie, bo zdaniem mojego lekarza rodzinnego mam unikać stresów, a w dyskusjach z Tobą, Kolego Tomku, nie jest to w ogóle możliwe...
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Prymitywny kompensator, prymitywna głowica UKF w Śnieżce... Tylko czy aby sam nie prezentujesz niniejszym prymitywnego sposobu rozumowania? Więc baw się dalej w pomiary zniekształceń druta nawiniętego na gwoździu, tylko jaki z tego będzie pożytek?

Bardziej by mnie ciekawiło czy we współczesnych instytucjach badawczych zatrudnia się osoby zdolne do samodzielnego myślenia, czy też potrafiące jedynie obsługiwać nowoczesną aparaturę pomiarową ściśle wg instrukcji. A może jednak osób zdolnych logicznie myśleć już praktycznie nie ma, i stąd bierą się takie głupoty jak "ośmioomowe" kolumny KEF Q-4 z zasadniczym głośnikiem 4 omy. Bo niechybnie jakaś małpa przy klawiaturze zmierzyła przy pomocy nowoczesnej aparatury że w zakresie od kilkuset Hz do kilku kHz impedancja sięga 8 omów a nawet ją przewyższa (oczywiście wskutek niedbałego zaprojektowania zwrotnicy) i uznała że upoważnia ją to do określenia znamionowej impedancji na 8 omów właśnie.Proszę dowiedzieć się czy we współczesnych instytutach badawczych stosuje się kompensator Kolegi (oczywiście nie Ty go Tomku wymyśliłeś, choć sobie przypisujesz jego autorstwo...), czy nowoczesną aparaturę pomiarową, w tym właśnie analizatory widma, zanim się zacznie wypisywać kolejne głupoty...
-
- 125...249 postów
- Posty: 127
- Rejestracja: pt, 5 września 2008, 21:44
- Lokalizacja: Damnica lub Gdańsk
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Jakby Romek chciał zobaczyć jak wyglądają zniekształcenia, to mógłby nagrać naście sekund tonu 1kHz i potem w programie do edycji wyciąć podstawę filtrem cyfrowym typu notch (może nawet liniowofazowym), to by było jeszcze bardziej dokładne niż kompensator 

Pozdrawiam,
elektryk jk
elektryk jk
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Dlaczego nie? Kluczowe jednak są słowa: Jakby chciał. Bo zobaczywszy jak te zniekształcenia wyglądają (wszystko jedno na czym) wskazane byłoby jeszcze je zinterpretować i zastanowić się co można by było uczynić dla ich zmniejszenia. A to jest cokolwiek bardziej skomplikowane niż wrzucenie na forum od pyty wykresów.elektryk j_k pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 15:26 Jakby Romek chciał zobaczyć jak wyglądają zniekształcenia, to mógłby nagrać naście sekund tonu 1kHz i potem w programie do edycji wyciąć podstawę filtrem cyfrowym typu notch (może nawet liniowofazowym), to by było jeszcze bardziej dokładne niż kompensator![]()
-
- 125...249 postów
- Posty: 127
- Rejestracja: pt, 5 września 2008, 21:44
- Lokalizacja: Damnica lub Gdańsk
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Ale w tym wątku Romek przedstawia wyniki pomiarów sprzętów diory, a nie sposoby na poprawę PMT
Poza tym nie da się porównać wyników Twoich i Romka, jako że robione są w innych warunkach i zauważyłem, że twoje pomiary zazwyczaj wykazują niższe niższe zniekształcenia niż te które wykonał Romek. Przykładem może być wzmacniacz od MK125, nawet postała stosowna tabelka, o ile dobrze pamiętam

Poza tym nie da się porównać wyników Twoich i Romka, jako że robione są w innych warunkach i zauważyłem, że twoje pomiary zazwyczaj wykazują niższe niższe zniekształcenia niż te które wykonał Romek. Przykładem może być wzmacniacz od MK125, nawet postała stosowna tabelka, o ile dobrze pamiętam

Pozdrawiam,
elektryk jk
elektryk jk
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Wydawało mi się jednak że forum grupuje osoby skłonne dociekać dlaczego sprzęt Diory i innych zakładów z czasów PRL był taki jaki był, a nawet dokonywać stosownych ulepszeń nie pozbawiających go jednak charakteru sprzętu Diory, a nie tylko bezwolnych użytkowników potrafiących jedynie narzekać że sprzęt zagraniczny był o wiele lepszy. W tytule wątku występuje zresztą także słowo: naprawy, a usuwanie ewidentnych błędów konstrukcyjnych chyba się w tej kategorii mieści?elektryk j_k pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 16:29 Ale w tym wątku Romek przedstawia wyniki pomiarów sprzętów diory, a nie sposoby na poprawę PMT![]()
Jeszcze lepszym przykładem byłby wzmacniacz na BC211/313 wg zaproponowanego przeze mnie uniwersalnego schematu. Nie sztuką było złożyć go z pierwszych z brzegu walających się po szufladzie tranzystorów, pomierzyć profesjonalnym sprzętem po czym bezrefleksyjnie stwierdzić że cechuje się on małą sprawnością, mocą wyjściową i dużymi zniekształceniami, nie sprawdzając przy tym nawet jakości użytych elementów. "Ciekawie" byłoby również pomierzyć fabryczny wzmacniacz od któregoś z gramofonów, wykonany na UL1403L. Tam dopiero wyszłyby horrendalne wyniki, tymczasem wzmacniacz ten wzbudzał się wskutek karykaturalnie cienkich ścieżek (masy nie wyłączając) i w tej sytuacji jego pomiary miałyby nikłą przydatność dla oceny wartości użytych w nim układów scalonych. Co zaś do wzmacniacza od MK125 - to jak powinieneś pamiętać ten badany przeze mnie był repliką wykonaną na nowej płytce drukowanej, tym samym wolny od nieprzewidzianych wzbudzeń i innych tego rodzaju problemów. Zmontowałem go w celu porównania jego statycznej liniowości z użytymi w całej gamie polskiego sprzętu elektronicznego wzmacniaczami bida-komplementarnymi, i te ostatnie wypadły na jego tle naprawdę nędznie. Nawet przy mocach idących w pojedyncze miliwaty zniekształcenia nie schodziły poniżej 0,5%, tymczasem we wzmacniaczu wzorowanym na końcówce od MK125 szybko spadały poniżej 0,1% w miarę obniżania mocy wyjściowej. Oczywiście, żadnych objawów wzbudzeń które zafałszowałyby pomiary dokonywane profesjonalnym sprzętem nie stwierdziłem, tymczasem nie wiemy nawet jak pod tym względem zachowywał się wzmacniacz mierzony przez Romka, wymontowany wprost ze starego magnetofonu. Bo tego nikt nie kontrolował podczas pomiarów. Nie starałem się natomiast usprawnić pracy wzmacniacza od MK125 także przy wysokich częstotliwościach (co nie znaczy że byłoby to niemożliwe) i na tym polu nie rywalizowałem.Poza tym nie da się porównać wyników Twoich i Romka, jako że robione są w innych warunkach i zauważyłem, że twoje pomiary zazwyczaj wykazują niższe niższe zniekształcenia niż te które wykonał Romek. Przykładem może być wzmacniacz od MK125, nawet postała stosowna tabelka, o ile dobrze pamiętam
-
- 125...249 postów
- Posty: 127
- Rejestracja: pt, 5 września 2008, 21:44
- Lokalizacja: Damnica lub Gdańsk
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Chciałbym zauważyć, że naprawa nie polega na wywaleniu oryginalnej płytki drukowanej (to już jest daleko idąca przeróbka
), a na doprowadzeniu stanu zastanego do stanu oryginalnego, no może z przymknięciem oka na niewielkie modyfikacje
które nie wymagają rzeźbienia w ori druku 



Pozdrawiam,
elektryk jk
elektryk jk
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
No to niestety ale rzeźbiąc nowe płytki drukowane dla głowic DEA (oczywiście w celu przystosowania ich do odbioru pełnego zakresu CCIR) posunąłem się chyba zbyt daleko, i teraz przyjdzie mi wystawić przed zsyp Kankana i Relaksa.elektryk j_k pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 17:03 Chciałbym zauważyć, że naprawa nie polega na wywaleniu oryginalnej płytki drukowanej (to już jest daleko idąca przeróbka), a na doprowadzeniu stanu zastanego do stanu oryginalnego, no może z przymknięciem oka na niewielkie modyfikacje
które nie wymagają rzeźbienia w ori druku
![]()

A co do możliwości poprawy parametrów wzmacniaczy Diory pod warunkiem pozostawienia oryginalnych płytek - wcale nie jest powiedziane że nic niedasie poprawić. Nie śmierdzą Ci te kondensatory po kilkadziesiąt a nawet ponad 100 pF między zasilaniem a bazami wejściowej pary komplementarnej? Jakoś dotąd nigdy nie przyszło mi do głowy aby montować je w swoich konstrukcjach akurat w takim miejscu.
-
- 125...249 postów
- Posty: 127
- Rejestracja: pt, 5 września 2008, 21:44
- Lokalizacja: Damnica lub Gdańsk
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 17:28 No to niestety ale rzeźbiąc nowe płytki drukowane dla głowic DEA (oczywiście w celu przystosowania ich do odbioru pełnego zakresu CCIR) posunąłem się chyba zbyt daleko, i teraz przyjdzie mi wystawić przed zsyp Kankana i Relaksa.Trzeba mi było przystąpić do kasty konwertytów,, i uwiesić u gniazda antenowego jakieś blaszane dupełeczko z plastikowym scalakiem, i dwójką lub trójką kwarców oraz przełącznkiem podzakresów w ramach zakresu UKF.
Świat nie jest czarno-biały, nie przenoś kultury (a raczej jej braku) sporów politycznych na łamy tego forum

Czy ktoś próbował cię ukrzyżować za takie występki? Przynajmniej na tym forum?

Zauważ że obydwie metody przestrajania działają, jedna z nich wymaga większego obycia w elektronice, co zatem wybiorą nie tak wprawieni jak ty?

Nie dał, ponieważ tych pomiarów nie da się porównać, a nie zgodziłeś się na propozycję pomierzenia tak zbudowanego egzemplarza przez RomkaPoza tym raz jeszcze podkreślam że wykonanie nowej płytki dla wzmacniacza opartego na schemacie końcówki od MK125 przy zachowaniu oryginalnego schematu i bazy elementowej miało dać odpowiedź na pytanie czy będzie on lepszy pod względem zniekształceń nieliniowych od oryginalnych końcówek Finezji 3 Hi-Fi(!), M531S, M2505S, ZK146, Uwertury Stereo etc.

Raczej chęć udowodnienia że wzmacniacze z M2404 nie są gorsze niż te wykonane na UL1440 czy UL1480/81.Zważ że założeniu tamtego wątku przyświecała irracjonalna nadzieja że uda się obronić reputację panoszącego się w polskim sprzęcie szczekaczkowego szmelcu.
Coś mi się wydaje że po ich usunięciu usłyszałbym wycie z głośnika, albo radiator zaczął by się niemiłosiernie grzać, wskutek wzbudzeniaA co do możliwości poprawy parametrów wzmacniaczy Diory pod warunkiem pozostawienia oryginalnych płytek - wcale nie jest powiedziane że nic niedasie poprawić. Nie śmierdzą Ci te kondensatory po kikaset pF między zasilaniem a bazami wejściowej pary komplementarnej? Jakoś dotąd nigdy nie przyszło mi do głowy aby montować je w swoich konstrukcjach akurat w takim miejscu.

Pozdrawiam,
elektryk jk
elektryk jk
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Chyba nie zamierzasz przez to powiedzieć że naszej dyskusji brakuje kultury?elektryk j_k pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 17:55 Świat nie jest czarno-biały, nie przenoś kultury (a raczej jej braku) sporów politycznych na łamy tego forum![]()

Oj co najmniej jednemu bardzo się to od początku nie podobało. Potem obraził się i na długie lata przeniósł się na Elektrodę a na Triodę powrócił niedawno, i z miejsca ogłosił wszem i wobec że swojemu Adwersarzowi nie byłbym godnym butów czyścić. Zupełnie jakby specjalnie w tym celu założył sobie od nowa konto.Czy ktoś próbował cię ukrzyżować za takie występki? Przynajmniej na tym forum?![]()
A to już od nich zależy. Jeśli są ambitniejsi - zgłębią temat przestrajania radząc się bardziej doświadczonych - w końcu chyba od tego jest Forum. Pozostali wybiorą metodę "przestrajania"(?) dającą się porównać do postawienia zabytkowego szykownego auta na platformie gąsienicowej z własnym napędem, po to aby mogło "jeździć" po wyboistej wiejskiej drodze - cóż, jakie przestrajanie taka jazda.Zauważ że obydwie metody przestrajania działają, jedna z nich wymaga większego obycia w elektronice, co zatem wybiorą nie tak wprawieni jak ty?![]()

Mylisz systemy walutowe. Odmowa udostępnienia dotyczyła końcówek od M2405S, które przedbudowałem na pełnokomplementarne znacznie wcześniej niż wypłynął (z mojej inicjatywy zresztą) temat wzmacniacza od MK125. Powody odmowy udostępnienia końcówek od M2405S wytłumaczyłem chyba dostatecznie jasno w pierwszym z przywołanych wyżej postów. Nie ufam komuś kto potrafi tylko deprecjonować moje doświadczenia, chełpiąc się jaki to on niesamowity sprzęt pomiarowy posiada. Za to wtedy jeszcze zakładałem że dla kogoś tak otrzaskanego z rozmaitym sprzętem audio, często z bardzo wysokiej półki nie będzie najmniejszym problemem odtworzenie zbudowanego przeze mnie wzmacniacza. Schemat przytoczyłem, druk także, a nawet zdjęcie zmontowanej końcówki - czego jeszcze więcej potrzeba?Nie dał, ponieważ tych pomiarów nie da się porównać, a nie zgodziłeś się na propozycję pomierzenia tak zbudowanego egzemplarza przez RomkaPoza tym raz jeszcze podkreślam że wykonanie nowej płytki dla wzmacniacza opartego na schemacie końcówki od MK125 przy zachowaniu oryginalnego schematu i bazy elementowej miało dać odpowiedź na pytanie czy będzie on lepszy pod względem zniekształceń nieliniowych od oryginalnych końcówek Finezji 3 Hi-Fi(!), M531S, M2505S, ZK146, Uwertury Stereo etc.![]()
To przejrzyj sobie jeszcze raz źródłowy post w tamtym temacie. Jak należy rozumieć przytoczony niżej manifest?Raczej chęć udowodnienia że wzmacniacze z M2404 nie są gorsze niż te wykonane na UL1440 czy UL1480/81.Zważ że założeniu tamtego wątku przyświecała irracjonalna nadzieja że uda się obronić reputację panoszącego się w polskim sprzęcie szczekaczkowego szmelcu.
Temat zaś układów UL1440 oraz UL1481 wypłynął także zdecydowanie później. Przez moją własną nieostrożność, kiedy to doradziłem Kol. AZ12 że skoro poszukuje sposóbów zastąpienia trudno dostępnych UL1405L, to najprościej będzie sięgnąć po UL1481. I potem musiałem bronić ich reputacji, z całkiem zresztą niezłym skutkiem:Co jakiś czas napotykam na stronach internetowych bardzo krytyczne uwagi na temat tranzystorowych stopni mocy, stosowanych w polskich magnetofonach z lat 70 i może początku 80. Autorzy tych uwag nie szczędzą również "jadu" autorom tamtych rozwiązań, najdelikatniej to ujmując...
viewtopic.php?p=357264#p357264
Całkiem możliwe że tak by właśnie się stało. Doświadczyłem tego jeszcze na przełomie podstawówki i liceum, kiedy to zwrócił się do mnie kolega z prośbą o asystę przy uruchomieniu tego oto kultowego wzmacniacza z Młodego Technika:Coś mi się wydaje że po ich usunięciu usłyszałbym wycie z głośnika, albo radiator zaczął by się niemiłosiernie grzać, wskutek wzbudzeniaA co do możliwości poprawy parametrów wzmacniaczy Diory pod warunkiem pozostawienia oryginalnych płytek - wcale nie jest powiedziane że nic niedasie poprawić. Nie śmierdzą Ci te kondensatory po kikaset pF między zasilaniem a bazami wejściowej pary komplementarnej? Jakoś dotąd nigdy nie przyszło mi do głowy aby montować je w swoich konstrukcjach akurat w takim miejscu.![]()
https://mlodytechnik.pl/files/kfp/78-nw ... j_mocy.pdf
Nie wiem czy wszystko zostało w nim zrobione w zgodzie z opisem (schemat zresztą pochodzi od Siemensa, można odnaleźć w Feszczuku) ale z chwilą włączenia zasilania rozległo się ogłuszające wycie i zanim zdążyłem sięgnąć do wyłącznika poleciał dym z rezystorów emiterowych i popaliło się wszystko co mogło się popalić


I cóż się stało przy pierwszym włączeniu? Absolutnie nic! Lekki, niemal niezauważalny stuk w głośniku, delikatny szum, i równie delikatny przydźwięk łapany przez wiszące w powietrzu wejście. A jednak, wbrew temu co można było sądzić na podstawie powyższego - wzmacniacz się wzbudził, i to bardzo zdradliwie. Pierwszym objawem powyższego jaki dostrzegłem było... występowanie kilkudziesięciu miliwoltów napięcia stałego na wyjściu, które nie dało się wyzerować różnicowaniem rezystorów emiterowych w stopniu wejściowym. Dopiero po pewnym czasie zorientowałem się że rezystor w obwodzie Zobla się grzeje, a oscyloskop dołączony do wyjścia ujawnił delikatną pończochę o czestotliwości bliskiej 1MHz



I w nagrodę za cierpliwość przy czytaniu powyższego:
Ostatnio zmieniony pt, 5 marca 2021, 09:03 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 2 razy.
- AZ12
- 3125...6249 postów
- Posty: 5419
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Wzmacniacze tranzystorowe DIORA- naprawy i pomiar parametrów
Witam
Tranzystory w obudowach TO-3, czyli właśnie popularne w latach 70 2N3055 mają niezbyt duże współczynniki wzmocnienia szybko malejące wraz ze wzrostem prądu kolektora, które przy 5A osiąga zaledwie 20. Dlatego zastosowano te "gwiazdki" na radiatorach. Przy dyskretnych wzmacniaczach mocy korzystne jest również zastosowanie par Sziklaiego zamiast Darlingtona. Ze względu na małą moc traconą w tranzystorach sterujących układ taki charakteryzuje się większą stabilnością termiczną oraz mniejszą stratą napięcia.
Tranzystory w obudowach TO-3, czyli właśnie popularne w latach 70 2N3055 mają niezbyt duże współczynniki wzmocnienia szybko malejące wraz ze wzrostem prądu kolektora, które przy 5A osiąga zaledwie 20. Dlatego zastosowano te "gwiazdki" na radiatorach. Przy dyskretnych wzmacniaczach mocy korzystne jest również zastosowanie par Sziklaiego zamiast Darlingtona. Ze względu na małą moc traconą w tranzystorach sterujących układ taki charakteryzuje się większą stabilnością termiczną oraz mniejszą stratą napięcia.
UL1481 ma podstawową wadę, jest nim niskie napięcie nasycenia wejścia rzędu 200mV. Dodam jeszcze że w naprawianym egzemplarzu radioodbiornika Safari 2, w którym on uległ awarii na wskutek zwarcia przewodów wyjściowych został wymieniony na TDA2003 produkcji STM.Tomek Janiszewski pisze: ↑czw, 4 marca 2021, 21:27Temat zaś układów UL1440 oraz UL1481 wypłynął także zdecydowanie później. Przez moją własną nieostrożność, kiedy to doradziłem Kol. AZ12 że skoro poszukuje sposóbów zastąpienia trudno dostępnych UL1405L, to najprościej będzie sięgnąć po UL1481. I potem musiałem bronić ich reputacji, z całkiem zresztą niezłym skutkiem:
viewtopic.php?p=357264#p357264
Ostatnio zmieniony czw, 4 marca 2021, 22:06 przez AZ12, łącznie zmieniany 1 raz.
Ratujmy stare tranzystory!