Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Elektronika retro

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2469
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: chrzan49 »

Panowie, dyskusja zrobiła się mało merytoryczna. Narzekacie jak dzieci. W czasach gdy latały smoki, a na świecie były 2 systemy, czyli Przodujący walczący wszędzie o pokój oraz ten zgniłek, produkowano dobrze. Od tej zamierzchłej epoki minęło sporo latek, a atmosfera zrobiła się bardziej korodująca. Piszemy o sprzętach prawie 40 letnich, często bardzo zaniedbanych. Nikt nie produkował przecież dla zbieraczy i nie wiedział jak się zachowa po ciężkich przeżyciach. Upływ czasu jest bezlitosny, ale z reguły dają się naprawić, przy odrobinie woli i umiejętności. Tzw nowoczesne materiały maja znacznie gorsza trwałość niż tradycyjne i popatrzcie jak zachowują się bakelitowe obudowy (choć zdarza im się biodegradacja) czy głośniki na tekstylnym zawieszeniu, albo luty cyną ołowiową.
Często podajemy przykłady prawie zeżartego przez korozje strucla, który odzyskał urodę i techniczną sprawność. Serwisy wyginęły, bo koszt naprawy i renowacji jest ogromny. Pozostali wymieniacze. Zdechli zegarmistrze z prawdziwego zdarzenia czy kowale lub stolarze. Poza tym sprzęt obecnie produkowany jest z marnej jakości komponentów, bo ma żyć krótko, a po 3...5. latach idzie na szrot.
Dla mnie to chore, ale nie będę się z koniem kopał, choć denerwujące. Zbieram co lubię i cenię.
Odpowiadając na pytanie, to owszem. Warto bo grało to o niebo lepiej niż obecne wydumki i radość patrzeć i słuchać. No i pokręcić gałą, albo popstrykać.
Pozdrawiam Tomasz
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5420
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: AZ12 »

Witam ponownie
chrzan49 pisze:Serwisy wyginęły bo koszt naprawy i renowacji jest ogromny.
W 2010 roku próbowałem naprawić telewizor CRT Telefunken 14". W serwisie RTV stwierdzili, że koszt naprawy wyniósł 150zł. Za 100zł kupiłem używany telewizor ŚP. Telestar też 14", który poszedł po kilku latach do recyklingu z powodu zaniku koloru czerwonego.

Obecnie sprzęt elektroniczny jest tak bardzo zaawansowany technicznie że bez specjalistycznych narzędzi (np: stacja lutowania BGA) jest w zasadzie nienaprawialny.
chrzan49 pisze: Zdechli zegarmistrze z prawdziwego zdarzenia czy kowale lub stolarze.

Pozdrawiam Tomasz
A to dlatego że obecnie każdy ma zegar w urządzeniu mobilnym, więc noszenie zegarków zwłaszcza wśród młodych osób jest niemodne.
Ratujmy stare tranzystory!
Awatar użytkownika
lamposz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 815
Rejestracja: pt, 6 marca 2015, 22:14
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: lamposz »

U mnie w regionie na szczęście jeszcze stolarze i kowale są :) Ja sam w domu całą balustradę mam zrobioną przez kowala, a dom budowali cieśle i stolarze (kilka lat temu). Z tego co wiem jest tutaj jedyna w Polsce szkoła budownictwa regionalnego .
Pozdrawiam z Zakopanego.
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
Brencik_

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: Brencik_ »

Ja myślałem, że w górach najpopularniejszy zawód to cieśla i optyk-mechanik. Cieśla stawia chałupy, a ten drugi optyka je mchem :D
Ostatnio zmieniony ndz, 6 marca 2016, 20:31 przez Brencik_, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3908
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: gsmok »

Proponuję powrót do właściwego tematu wątku.
Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: Romekd »

Czołem.
Koledzy, zakładając wątek chciałem przestrzec osoby pragnące zakupić przez Internet używany sprzęt audio. Urządzenia wyprodukowane w latach 70. i 80. poprzedniego stulecia i normalnie eksploatowane przez kilkadziesiąt lat nie mają prawa być w pełni sprawne i w "idealnym stanie", choć sprzedające je osoby tak właśnie z reguły twierdzą. Moim zdaniem może to świadczyć albo o kompletnej ignorancji sprzedawcy, czyli braku podstawowej wiedzy o tym jak przebiega proces starzenia się urządzeń elektronicznych i co w nich ulega powolnemu, stopniowemu niszczeniu, albo może świadczyć o wyjątkowej bezczelności i perfidii człowieka, który próbuje na wszelkie sposoby sprzedać mało wartościowy przedmiot za bardzo wygórowaną, jak na ten stan urządzenia, cenę...
Pokazany przeze mnie w wątku wzmacniacz został już naprawiony i oddany właścicielowi. Wymieniłem w nim 8 tranzystorów, 7 rezystorów i diodę Zenera. Poprawiłem wszystkie połączenia lutowane, które przed naprawą wyglądały tak:
połączenia_lutowane_1.jpg
A po naprawie tak:
połączenia_lutowane2.jpg
połączenia_lutowane_3.jpg
Wymyte zostały płyty z "błota", które powstało w wyniku połączenia się napsikanego jakiegoś badziewnego i tłustego środka do chemicznego "czyszczenia" styków przełączników oraz grubej warstwy kurzu, którego sprzedającemu nie chciało się podczas dokonywania "konserwacji" usunąć (na pewno szkoda mu było czasu, bo w końcu liczy się tylko zysk, a przecież "czas, to pieniądz"...).
Yamaha po wyczyszczeniu i naprawie:
Wzmacniacz_n.jpg
Po naprawie sprzęt został jeszcze przeze mnie dokładnie wyregulowany - ustawione zostały prądy spoczynkowe dla klasy AB, sprawdzone prądy spoczynkowe po przełączeniu wzmacniacza do klasy A, oraz wyregulowane poziomy mocy wyjściowej, po przekroczeniu których wzmacniacz automatycznie przechodzi z pracy w klasie A do pracy w klasie AB (po przekroczeniu mocy 15 W na obciążeniu 8 omów następuje znaczne zmniejszenie prądów spoczynkowych). Naprawa wzmacniacza zajęła jakieś 10 godzin. Największy problem stanowiło zgromadzenie specjalnych rezystorów bezpiecznikowych, zalecanych przez producenta.
Odbierając ode mnie sprzęt znajomy powiedział mi, że ponownie rozmawiał ze sprzedającym z Allegro, ale ten nadal uparcie twierdził, że sprzedał wzmacniacz w idealnym, wręcz wzorowym stanie, usterka nastąpiła tylko z winy kupującego (za wcześnie włączył), a ja jestem tylko naciągaczem, który wymyśla nieistniejące przyczyny awarii i bierze pieniądze za ich rzekome usunięcie... :?

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: Romekd »

Koledzy, może ta wypowiedź nie dotyczy wzmacniacza, ale jednak używanego elektronicznego sprzętu z Allegro. Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym :( ). Aukcja zawierała aż 10 zdjęć sprzedawanego oscyloskopu i wglądał on na niej tak:
http://allegro.pl/philips-fluke-pm3092- ... 41929.html

Ucieszyłem się, że właśnie przyszedł, starannie zapakowany... Moja radość minęła po rozpakowaniu pudełka, gdyż zobaczyłem oscyloskop, w stosunku do tego ze zdjęć na Allegro, "nieco" bardziej "zmęczony"...
prawy bok.jpg
lewy bok.jpg
góra lewa.jpg
góra_srodek.jpg
front_dół.jpg
Przesyłkę sprawdziłem przy kurierze. Oscyloskop był starannie owinięty w folię bąbelkową i zamknięty w szczelnym tekturowym pudełku. Nie znalazłem w nim brakujących okruchów obudowy oscyloskopu, co może świadczyć, że sprzęt w tym stanie został już zapakowany przed wysyłką. Poza wadami natury nazwijmy to estetycznej w oscyloskopie widzę problem z wyłączaniem (w odkształconej obudowie przycisk włącznika nieco się blokuje, co utrudnia jego poprawne funkcjonowanie). Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja :roll:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
disaster
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1466
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: disaster »

Romku, o allegro pisałem jakiś czas temu:
viewtopic.php?f=49&t=28484

Na allegro są dwie kategorię sprzedawców - przedsiębiorcy, którzy zrozumieli, że zabawa w pozycjonowanie własnego sklepu internetowego jest żmudna, droga i w sumie bezsensowna, oraz osoby prywatne, które są dość hmmm oryginalne często.
Osobiście kupuję wyłącznie od przedsiębiorców i wyłącznie towar nowy.
Czarę goryczy przelał pół roku temu Elektrit Automatic. Cena była hmmm charakterystyczna dla Elektritów, lokalizacja 200km ode mnie.
Wylicytowałem. Jak wół w aukcji był odbiór osobisty. Sprzedawca jak się dowiedział, że chcę osobiście odebrać, najpierw dwa dni przekonywał mnie, że on dobrze zapakuje i ah i och. Potem dwa tygodnie nie miał czasu. Potem przekonywał mnie, żebym zapłacił przez PayU przed odbiorem osobistym.
Potem był spór na allegro, gdzie allegro jak zwykle miało to w dupie twierdząc, że to co sprzedający zaznacza w opcjach wysyłki nie jest wiążące, a potem Pan dostał ode mnie negatyw i zapowiedź, że jak wystawi mi komentarz odwetowy to nie będzie dobrze.
Po jakichś dwóch miesiącach napisał do mnie inny allegrowicz (bo się pod komentarzem akurat podpisałem nickiem), który nabył to cudo na kolejnej aukcji, na której zresztą ten Elektrit poszedł o 900zł drożej z pytaniem o to, czy widziałem na żywo to radio. Bo on miał jechać po nie, ale sprzedawca obiecał, że mu je przywiezie. Przywiózł mu je kurier radio było w proszku, paczka była za to nienaruszona. Sprzedawca zgonił na kuriera, firma kurierska oddała koszty przesyłki, bo paczka nie była ubezpieczona. Ustalenie na gębę, chłopak stracił kupę forsy.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 953
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: staku »

A jest to na pewno ten sam oscyloskop? Numery seryjne się zgadzają z tymi na zdjęciach z aukcji?
Awatar użytkownika
ciasteczkowypotwor
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 590
Rejestracja: śr, 9 lutego 2011, 11:15
Lokalizacja: jcty
Kontakt:

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: ciasteczkowypotwor »

Romekd pisze:Koledzy, może ta wypowiedź nie dotyczy wzmacniacza, ale jednak używanego elektronicznego sprzętu z Allegro. Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym :( ). Aukcja zawierała aż 10 zdjęć sprzedawanego oscyloskopu i wglądał on na niej tak:
http://allegro.pl/philips-fluke-pm3092- ... 41929.html
Tak sobie zacytuję moją wypowiedź z innego forum:
"- okazyjni - nie wiedzą co sprzedają, pewnie działa, albo trzeba umyć, albo szrot.
- handlarz szrotu - zawsze w opisie wszystko 100% sprawne, albo 100% niesprawne
- uczciwy sprzedający - rzetelny opis. "

Czego inne można było się spodziewać po handlarzu szrotu z anglii? Sporo u nich kupiłem, zdecydowana większość urządzeń nie była sprawna pomimo zapewnień sprzedającego.

Poza tym, cena, na oko 400zł za duża. Za sprawny i skalibrowany. Za taki szrot to max 300zł.
Brencik_

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: Brencik_ »

Romekd pisze:Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja :roll:
Będzie udawał idiotę. Którym zresztą pewnie jest.
Wjazd z bejsbolem na chatę i po temacie :D
Z drugiej strony tyle kasy za starego trupa? Wolałbym w tych piniądzach np. http://ep.com.pl/files/10898.pdf
https://www.google.pl/search?q=rigol+ds ... 6AS26IWAAw
Awatar użytkownika
gsmok
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3908
Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: gsmok »

Romekd pisze:.... Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym :( ). ...
Romek, rozumiem Cię i współczuję. Sam też kupuję od czasu do czasu leciwe przyrządy pomiarowe, choć w zasadzie nie mam już miejsca gdzie je trzymać. To jest jak narkotyk. Podobnie jak Ty mam różne przykre doświadczenia związane z takimi zakupami. Niestety - również sądzę, że podobnie jak Ty i inni Użytkownicy naszego Forum - i tak będę dalej ponosić ryzyko tego typu zakupów.

Przy okazji, w moim przypadku to dotyczy również używanego sprzętu komputerowego, z którego z przyczyn oszczędnościowych korzystam. Ostatnio kupiłem laptop na Allegro od użytkownika AT-Outlet, czy jakoś tam. Laptop miał mieć delikatne zarysowania, a okazało się, że był mechanicznie pouszkadzany zaś drobne zarysowania polegały na wyczyszczeniu obudowy z naklejek za pomocą gruboziarnistego papieru ściernego. Oczywiście na zdjęciach na allegro laptop wyglądał jak nowy, z tym, że zdjęcia nie miały nic wspólnego z egzemplarzem, który dostałem.

Z drugiej beczki. Swego czasu dla tzw. jaj zalicytowałem w aukcji oscyloskopu Tektronix. Cena była na poziomie 100zł, dałem 111 zł i o nim zapomniałem. Jakże się zdziwiłem, gdy okazało się, że wygrałem aukcję. Gdy przyszłą paczka to okazało się, że jest w niej oscyloskop w stanie jakby dopiero co wyszedł z fabryki.

Tak więc nie przejmuj się. Będzie lepiej :) .
Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Awatar użytkownika
^ToM^
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 877
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: ^ToM^ »

Romekd pisze: Przesyłkę sprawdziłem przy kurierze. Oscyloskop był starannie owinięty w folię bąbelkową i zamknięty w szczelnym tekturowym pudełku. Nie znalazłem w nim brakujących okruchów obudowy oscyloskopu, co może świadczyć, że sprzęt w tym stanie został już zapakowany przed wysyłką. Poza wadami natury nazwijmy to estetycznej w oscyloskopie widzę problem z wyłączaniem (w odkształconej obudowie przycisk włącznika nieco się blokuje, co utrudnia jego poprawne funkcjonowanie). Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja :roll:
Romek, kupiłeś zdalnie, zatem zgodnie z prawem masz 14 dni na zwrócenie bez podania przyczyny, będziesz stratny jedynie na przesyłce do nich w jedną stronę. Jeżeli Cię nie poinformowali o przysługującym Ci prawie do zwrotu w ciągu 14 dni, to masz czas na zwrot dokładnie rok.
Zatem w paczkę i złom z powrotem do nadawcy :)

Pozdrawiam!
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos
Awatar użytkownika
disaster
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1466
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: disaster »

Tylko jeżeli zakup jest od przedsiębiorcy, a kupującym jest konsument.
Jeśli kupującym jest przedsiębiorca, albo sprzedającym jest osoba prywatna, to to niestety tak nie działa.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...

Post autor: Romekd »

disaster pisze: Romku, o allegro pisałem jakiś czas temu:
viewtopic.php?f=49&t=28484

Na allegro są dwie kategorię sprzedawców - przedsiębiorcy, którzy zrozumieli, że zabawa w pozycjonowanie własnego sklepu internetowego jest żmudna, droga i w sumie bezsensowna, oraz osoby prywatne, które są dość hmmm oryginalne często.
Osobiście kupuję wyłącznie od przedsiębiorców i wyłącznie towar nowy.
Tamten wątek znam. Z większością zakupów na Allegro (mam na myśli podzespoły elektroniczne) nie mam najmniejszych problemów - od lat dokonuję ich u tych samych sprawdzonych dostawców. Gorzej jest z zakupami sprzętu używanego, gdyż w przypadku tego, po odebraniu przesyłki często okazuje się, że to co miało być niesamowitą okazją, w rzeczywistości jest kompletną porażką...
Przy projektowaniu pojedynczego urządzenia na zamówienie klienta, zakup jakiegoś "egzotycznego" podzespołu jest czasami możliwy tylko na Allegro, gdyż duże hurtownie, a nawet mniejsze sklepy już nim nie dysponują. Natomiast przy wykonywaniu projektu nowego urządzenia, które ma być produkowane przez co najmniej kilka najbliższych lat, zakup części na serwisie aukcyjnym w ogóle nie jest przeze mnie brany pod uwagę, gdyż muszę mieć pewność, że dany podzespół jest cały czas dostępny w firmach handlujących częściami, oraz, że na pewno będzie on produkowany jeszcze przez wiele lat.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
ODPOWIEDZ