Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Panowie, dyskusja zrobiła się mało merytoryczna. Narzekacie jak dzieci. W czasach gdy latały smoki, a na świecie były 2 systemy, czyli Przodujący walczący wszędzie o pokój oraz ten zgniłek, produkowano dobrze. Od tej zamierzchłej epoki minęło sporo latek, a atmosfera zrobiła się bardziej korodująca. Piszemy o sprzętach prawie 40 letnich, często bardzo zaniedbanych. Nikt nie produkował przecież dla zbieraczy i nie wiedział jak się zachowa po ciężkich przeżyciach. Upływ czasu jest bezlitosny, ale z reguły dają się naprawić, przy odrobinie woli i umiejętności. Tzw nowoczesne materiały maja znacznie gorsza trwałość niż tradycyjne i popatrzcie jak zachowują się bakelitowe obudowy (choć zdarza im się biodegradacja) czy głośniki na tekstylnym zawieszeniu, albo luty cyną ołowiową.
Często podajemy przykłady prawie zeżartego przez korozje strucla, który odzyskał urodę i techniczną sprawność. Serwisy wyginęły, bo koszt naprawy i renowacji jest ogromny. Pozostali wymieniacze. Zdechli zegarmistrze z prawdziwego zdarzenia czy kowale lub stolarze. Poza tym sprzęt obecnie produkowany jest z marnej jakości komponentów, bo ma żyć krótko, a po 3...5. latach idzie na szrot.
Dla mnie to chore, ale nie będę się z koniem kopał, choć denerwujące. Zbieram co lubię i cenię.
Odpowiadając na pytanie, to owszem. Warto bo grało to o niebo lepiej niż obecne wydumki i radość patrzeć i słuchać. No i pokręcić gałą, albo popstrykać.
Pozdrawiam Tomasz
Często podajemy przykłady prawie zeżartego przez korozje strucla, który odzyskał urodę i techniczną sprawność. Serwisy wyginęły, bo koszt naprawy i renowacji jest ogromny. Pozostali wymieniacze. Zdechli zegarmistrze z prawdziwego zdarzenia czy kowale lub stolarze. Poza tym sprzęt obecnie produkowany jest z marnej jakości komponentów, bo ma żyć krótko, a po 3...5. latach idzie na szrot.
Dla mnie to chore, ale nie będę się z koniem kopał, choć denerwujące. Zbieram co lubię i cenię.
Odpowiadając na pytanie, to owszem. Warto bo grało to o niebo lepiej niż obecne wydumki i radość patrzeć i słuchać. No i pokręcić gałą, albo popstrykać.
Pozdrawiam Tomasz
- AZ12
- 3125...6249 postów
- Posty: 5420
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Witam ponownie
Obecnie sprzęt elektroniczny jest tak bardzo zaawansowany technicznie że bez specjalistycznych narzędzi (np: stacja lutowania BGA) jest w zasadzie nienaprawialny.
W 2010 roku próbowałem naprawić telewizor CRT Telefunken 14". W serwisie RTV stwierdzili, że koszt naprawy wyniósł 150zł. Za 100zł kupiłem używany telewizor ŚP. Telestar też 14", który poszedł po kilku latach do recyklingu z powodu zaniku koloru czerwonego.chrzan49 pisze:Serwisy wyginęły bo koszt naprawy i renowacji jest ogromny.
Obecnie sprzęt elektroniczny jest tak bardzo zaawansowany technicznie że bez specjalistycznych narzędzi (np: stacja lutowania BGA) jest w zasadzie nienaprawialny.
A to dlatego że obecnie każdy ma zegar w urządzeniu mobilnym, więc noszenie zegarków zwłaszcza wśród młodych osób jest niemodne.chrzan49 pisze: Zdechli zegarmistrze z prawdziwego zdarzenia czy kowale lub stolarze.
Pozdrawiam Tomasz
Ratujmy stare tranzystory!
- lamposz
- 625...1249 postów
- Posty: 815
- Rejestracja: pt, 6 marca 2015, 22:14
- Lokalizacja: Zakopane
- Kontakt:
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
U mnie w regionie na szczęście jeszcze stolarze i kowale są
Ja sam w domu całą balustradę mam zrobioną przez kowala, a dom budowali cieśle i stolarze (kilka lat temu). Z tego co wiem jest tutaj jedyna w Polsce szkoła budownictwa regionalnego .
Pozdrawiam z Zakopanego.

Pozdrawiam z Zakopanego.
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Ja myślałem, że w górach najpopularniejszy zawód to cieśla i optyk-mechanik. Cieśla stawia chałupy, a ten drugi optyka je mchem 

Ostatnio zmieniony ndz, 6 marca 2016, 20:31 przez Brencik_, łącznie zmieniany 1 raz.
- gsmok
- 3125...6249 postów
- Posty: 3908
- Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Proponuję powrót do właściwego tematu wątku.
Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Czołem.
Koledzy, zakładając wątek chciałem przestrzec osoby pragnące zakupić przez Internet używany sprzęt audio. Urządzenia wyprodukowane w latach 70. i 80. poprzedniego stulecia i normalnie eksploatowane przez kilkadziesiąt lat nie mają prawa być w pełni sprawne i w "idealnym stanie", choć sprzedające je osoby tak właśnie z reguły twierdzą. Moim zdaniem może to świadczyć albo o kompletnej ignorancji sprzedawcy, czyli braku podstawowej wiedzy o tym jak przebiega proces starzenia się urządzeń elektronicznych i co w nich ulega powolnemu, stopniowemu niszczeniu, albo może świadczyć o wyjątkowej bezczelności i perfidii człowieka, który próbuje na wszelkie sposoby sprzedać mało wartościowy przedmiot za bardzo wygórowaną, jak na ten stan urządzenia, cenę...
Pokazany przeze mnie w wątku wzmacniacz został już naprawiony i oddany właścicielowi. Wymieniłem w nim 8 tranzystorów, 7 rezystorów i diodę Zenera. Poprawiłem wszystkie połączenia lutowane, które przed naprawą wyglądały tak: A po naprawie tak: Wymyte zostały płyty z "błota", które powstało w wyniku połączenia się napsikanego jakiegoś badziewnego i tłustego środka do chemicznego "czyszczenia" styków przełączników oraz grubej warstwy kurzu, którego sprzedającemu nie chciało się podczas dokonywania "konserwacji" usunąć (na pewno szkoda mu było czasu, bo w końcu liczy się tylko zysk, a przecież "czas, to pieniądz"...).
Yamaha po wyczyszczeniu i naprawie:
Po naprawie sprzęt został jeszcze przeze mnie dokładnie wyregulowany - ustawione zostały prądy spoczynkowe dla klasy AB, sprawdzone prądy spoczynkowe po przełączeniu wzmacniacza do klasy A, oraz wyregulowane poziomy mocy wyjściowej, po przekroczeniu których wzmacniacz automatycznie przechodzi z pracy w klasie A do pracy w klasie AB (po przekroczeniu mocy 15 W na obciążeniu 8 omów następuje znaczne zmniejszenie prądów spoczynkowych). Naprawa wzmacniacza zajęła jakieś 10 godzin. Największy problem stanowiło zgromadzenie specjalnych rezystorów bezpiecznikowych, zalecanych przez producenta.
Odbierając ode mnie sprzęt znajomy powiedział mi, że ponownie rozmawiał ze sprzedającym z Allegro, ale ten nadal uparcie twierdził, że sprzedał wzmacniacz w idealnym, wręcz wzorowym stanie, usterka nastąpiła tylko z winy kupującego (za wcześnie włączył), a ja jestem tylko naciągaczem, który wymyśla nieistniejące przyczyny awarii i bierze pieniądze za ich rzekome usunięcie...
Pozdrawiam
Romek
Koledzy, zakładając wątek chciałem przestrzec osoby pragnące zakupić przez Internet używany sprzęt audio. Urządzenia wyprodukowane w latach 70. i 80. poprzedniego stulecia i normalnie eksploatowane przez kilkadziesiąt lat nie mają prawa być w pełni sprawne i w "idealnym stanie", choć sprzedające je osoby tak właśnie z reguły twierdzą. Moim zdaniem może to świadczyć albo o kompletnej ignorancji sprzedawcy, czyli braku podstawowej wiedzy o tym jak przebiega proces starzenia się urządzeń elektronicznych i co w nich ulega powolnemu, stopniowemu niszczeniu, albo może świadczyć o wyjątkowej bezczelności i perfidii człowieka, który próbuje na wszelkie sposoby sprzedać mało wartościowy przedmiot za bardzo wygórowaną, jak na ten stan urządzenia, cenę...
Pokazany przeze mnie w wątku wzmacniacz został już naprawiony i oddany właścicielowi. Wymieniłem w nim 8 tranzystorów, 7 rezystorów i diodę Zenera. Poprawiłem wszystkie połączenia lutowane, które przed naprawą wyglądały tak: A po naprawie tak: Wymyte zostały płyty z "błota", które powstało w wyniku połączenia się napsikanego jakiegoś badziewnego i tłustego środka do chemicznego "czyszczenia" styków przełączników oraz grubej warstwy kurzu, którego sprzedającemu nie chciało się podczas dokonywania "konserwacji" usunąć (na pewno szkoda mu było czasu, bo w końcu liczy się tylko zysk, a przecież "czas, to pieniądz"...).
Yamaha po wyczyszczeniu i naprawie:
Po naprawie sprzęt został jeszcze przeze mnie dokładnie wyregulowany - ustawione zostały prądy spoczynkowe dla klasy AB, sprawdzone prądy spoczynkowe po przełączeniu wzmacniacza do klasy A, oraz wyregulowane poziomy mocy wyjściowej, po przekroczeniu których wzmacniacz automatycznie przechodzi z pracy w klasie A do pracy w klasie AB (po przekroczeniu mocy 15 W na obciążeniu 8 omów następuje znaczne zmniejszenie prądów spoczynkowych). Naprawa wzmacniacza zajęła jakieś 10 godzin. Największy problem stanowiło zgromadzenie specjalnych rezystorów bezpiecznikowych, zalecanych przez producenta.
Odbierając ode mnie sprzęt znajomy powiedział mi, że ponownie rozmawiał ze sprzedającym z Allegro, ale ten nadal uparcie twierdził, że sprzedał wzmacniacz w idealnym, wręcz wzorowym stanie, usterka nastąpiła tylko z winy kupującego (za wcześnie włączył), a ja jestem tylko naciągaczem, który wymyśla nieistniejące przyczyny awarii i bierze pieniądze za ich rzekome usunięcie...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Koledzy, może ta wypowiedź nie dotyczy wzmacniacza, ale jednak używanego elektronicznego sprzętu z Allegro. Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym
). Aukcja zawierała aż 10 zdjęć sprzedawanego oscyloskopu i wglądał on na niej tak:
http://allegro.pl/philips-fluke-pm3092- ... 41929.html
Ucieszyłem się, że właśnie przyszedł, starannie zapakowany... Moja radość minęła po rozpakowaniu pudełka, gdyż zobaczyłem oscyloskop, w stosunku do tego ze zdjęć na Allegro, "nieco" bardziej "zmęczony"... Przesyłkę sprawdziłem przy kurierze. Oscyloskop był starannie owinięty w folię bąbelkową i zamknięty w szczelnym tekturowym pudełku. Nie znalazłem w nim brakujących okruchów obudowy oscyloskopu, co może świadczyć, że sprzęt w tym stanie został już zapakowany przed wysyłką. Poza wadami natury nazwijmy to estetycznej w oscyloskopie widzę problem z wyłączaniem (w odkształconej obudowie przycisk włącznika nieco się blokuje, co utrudnia jego poprawne funkcjonowanie). Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja
Pozdrawiam
Romek

http://allegro.pl/philips-fluke-pm3092- ... 41929.html
Ucieszyłem się, że właśnie przyszedł, starannie zapakowany... Moja radość minęła po rozpakowaniu pudełka, gdyż zobaczyłem oscyloskop, w stosunku do tego ze zdjęć na Allegro, "nieco" bardziej "zmęczony"... Przesyłkę sprawdziłem przy kurierze. Oscyloskop był starannie owinięty w folię bąbelkową i zamknięty w szczelnym tekturowym pudełku. Nie znalazłem w nim brakujących okruchów obudowy oscyloskopu, co może świadczyć, że sprzęt w tym stanie został już zapakowany przed wysyłką. Poza wadami natury nazwijmy to estetycznej w oscyloskopie widzę problem z wyłączaniem (w odkształconej obudowie przycisk włącznika nieco się blokuje, co utrudnia jego poprawne funkcjonowanie). Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
- disaster
- 1250...1874 posty
- Posty: 1466
- Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
- Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Romku, o allegro pisałem jakiś czas temu:
viewtopic.php?f=49&t=28484
Na allegro są dwie kategorię sprzedawców - przedsiębiorcy, którzy zrozumieli, że zabawa w pozycjonowanie własnego sklepu internetowego jest żmudna, droga i w sumie bezsensowna, oraz osoby prywatne, które są dość hmmm oryginalne często.
Osobiście kupuję wyłącznie od przedsiębiorców i wyłącznie towar nowy.
Czarę goryczy przelał pół roku temu Elektrit Automatic. Cena była hmmm charakterystyczna dla Elektritów, lokalizacja 200km ode mnie.
Wylicytowałem. Jak wół w aukcji był odbiór osobisty. Sprzedawca jak się dowiedział, że chcę osobiście odebrać, najpierw dwa dni przekonywał mnie, że on dobrze zapakuje i ah i och. Potem dwa tygodnie nie miał czasu. Potem przekonywał mnie, żebym zapłacił przez PayU przed odbiorem osobistym.
Potem był spór na allegro, gdzie allegro jak zwykle miało to w dupie twierdząc, że to co sprzedający zaznacza w opcjach wysyłki nie jest wiążące, a potem Pan dostał ode mnie negatyw i zapowiedź, że jak wystawi mi komentarz odwetowy to nie będzie dobrze.
Po jakichś dwóch miesiącach napisał do mnie inny allegrowicz (bo się pod komentarzem akurat podpisałem nickiem), który nabył to cudo na kolejnej aukcji, na której zresztą ten Elektrit poszedł o 900zł drożej z pytaniem o to, czy widziałem na żywo to radio. Bo on miał jechać po nie, ale sprzedawca obiecał, że mu je przywiezie. Przywiózł mu je kurier radio było w proszku, paczka była za to nienaruszona. Sprzedawca zgonił na kuriera, firma kurierska oddała koszty przesyłki, bo paczka nie była ubezpieczona. Ustalenie na gębę, chłopak stracił kupę forsy.
viewtopic.php?f=49&t=28484
Na allegro są dwie kategorię sprzedawców - przedsiębiorcy, którzy zrozumieli, że zabawa w pozycjonowanie własnego sklepu internetowego jest żmudna, droga i w sumie bezsensowna, oraz osoby prywatne, które są dość hmmm oryginalne często.
Osobiście kupuję wyłącznie od przedsiębiorców i wyłącznie towar nowy.
Czarę goryczy przelał pół roku temu Elektrit Automatic. Cena była hmmm charakterystyczna dla Elektritów, lokalizacja 200km ode mnie.
Wylicytowałem. Jak wół w aukcji był odbiór osobisty. Sprzedawca jak się dowiedział, że chcę osobiście odebrać, najpierw dwa dni przekonywał mnie, że on dobrze zapakuje i ah i och. Potem dwa tygodnie nie miał czasu. Potem przekonywał mnie, żebym zapłacił przez PayU przed odbiorem osobistym.
Potem był spór na allegro, gdzie allegro jak zwykle miało to w dupie twierdząc, że to co sprzedający zaznacza w opcjach wysyłki nie jest wiążące, a potem Pan dostał ode mnie negatyw i zapowiedź, że jak wystawi mi komentarz odwetowy to nie będzie dobrze.
Po jakichś dwóch miesiącach napisał do mnie inny allegrowicz (bo się pod komentarzem akurat podpisałem nickiem), który nabył to cudo na kolejnej aukcji, na której zresztą ten Elektrit poszedł o 900zł drożej z pytaniem o to, czy widziałem na żywo to radio. Bo on miał jechać po nie, ale sprzedawca obiecał, że mu je przywiezie. Przywiózł mu je kurier radio było w proszku, paczka była za to nienaruszona. Sprzedawca zgonił na kuriera, firma kurierska oddała koszty przesyłki, bo paczka nie była ubezpieczona. Ustalenie na gębę, chłopak stracił kupę forsy.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
A jest to na pewno ten sam oscyloskop? Numery seryjne się zgadzają z tymi na zdjęciach z aukcji?
- ciasteczkowypotwor
- 500...624 posty
- Posty: 590
- Rejestracja: śr, 9 lutego 2011, 11:15
- Lokalizacja: jcty
- Kontakt:
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Tak sobie zacytuję moją wypowiedź z innego forum:Romekd pisze:Koledzy, może ta wypowiedź nie dotyczy wzmacniacza, ale jednak używanego elektronicznego sprzętu z Allegro. Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym). Aukcja zawierała aż 10 zdjęć sprzedawanego oscyloskopu i wglądał on na niej tak:
http://allegro.pl/philips-fluke-pm3092- ... 41929.html
"- okazyjni - nie wiedzą co sprzedają, pewnie działa, albo trzeba umyć, albo szrot.
- handlarz szrotu - zawsze w opisie wszystko 100% sprawne, albo 100% niesprawne
- uczciwy sprzedający - rzetelny opis. "
Czego inne można było się spodziewać po handlarzu szrotu z anglii? Sporo u nich kupiłem, zdecydowana większość urządzeń nie była sprawna pomimo zapewnień sprzedającego.
Poza tym, cena, na oko 400zł za duża. Za sprawny i skalibrowany. Za taki szrot to max 300zł.
Zapraszam po serwisówki:
http://chomikuj.pl/ciasteczkowypotwornie
http://bee.mif.pg.gda.pl/ciasteczkowypotwor/
∞πωΦεΩβλ°±Δφ
http://chomikuj.pl/ciasteczkowypotwornie
http://bee.mif.pg.gda.pl/ciasteczkowypotwor/
∞πωΦεΩβλ°±Δφ
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Będzie udawał idiotę. Którym zresztą pewnie jest.Romekd pisze:Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja![]()
Wjazd z bejsbolem na chatę i po temacie

Z drugiej strony tyle kasy za starego trupa? Wolałbym w tych piniądzach np. http://ep.com.pl/files/10898.pdf
https://www.google.pl/search?q=rigol+ds ... 6AS26IWAAw
- gsmok
- 3125...6249 postów
- Posty: 3908
- Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Romek, rozumiem Cię i współczuję. Sam też kupuję od czasu do czasu leciwe przyrządy pomiarowe, choć w zasadzie nie mam już miejsca gdzie je trzymać. To jest jak narkotyk. Podobnie jak Ty mam różne przykre doświadczenia związane z takimi zakupami. Niestety - również sądzę, że podobnie jak Ty i inni Użytkownicy naszego Forum - i tak będę dalej ponosić ryzyko tego typu zakupów.Romekd pisze:.... Właśnie kupiłem kolejny oscyloskop, gdyż lubię firmę FLUKE, a sprzedawany model i egzemplarz bardzo mi się podobał (niestety w czasie przeszłym). ...
Przy okazji, w moim przypadku to dotyczy również używanego sprzętu komputerowego, z którego z przyczyn oszczędnościowych korzystam. Ostatnio kupiłem laptop na Allegro od użytkownika AT-Outlet, czy jakoś tam. Laptop miał mieć delikatne zarysowania, a okazało się, że był mechanicznie pouszkadzany zaś drobne zarysowania polegały na wyczyszczeniu obudowy z naklejek za pomocą gruboziarnistego papieru ściernego. Oczywiście na zdjęciach na allegro laptop wyglądał jak nowy, z tym, że zdjęcia nie miały nic wspólnego z egzemplarzem, który dostałem.
Z drugiej beczki. Swego czasu dla tzw. jaj zalicytowałem w aukcji oscyloskopu Tektronix. Cena była na poziomie 100zł, dałem 111 zł i o nim zapomniałem. Jakże się zdziwiłem, gdy okazało się, że wygrałem aukcję. Gdy przyszłą paczka to okazało się, że jest w niej oscyloskop w stanie jakby dopiero co wyszedł z fabryki.
Tak więc nie przejmuj się. Będzie lepiej

Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
- ^ToM^
- 625...1249 postów
- Posty: 877
- Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
- Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Romek, kupiłeś zdalnie, zatem zgodnie z prawem masz 14 dni na zwrócenie bez podania przyczyny, będziesz stratny jedynie na przesyłce do nich w jedną stronę. Jeżeli Cię nie poinformowali o przysługującym Ci prawie do zwrotu w ciągu 14 dni, to masz czas na zwrot dokładnie rok.Romekd pisze: Przesyłkę sprawdziłem przy kurierze. Oscyloskop był starannie owinięty w folię bąbelkową i zamknięty w szczelnym tekturowym pudełku. Nie znalazłem w nim brakujących okruchów obudowy oscyloskopu, co może świadczyć, że sprzęt w tym stanie został już zapakowany przed wysyłką. Poza wadami natury nazwijmy to estetycznej w oscyloskopie widzę problem z wyłączaniem (w odkształconej obudowie przycisk włącznika nieco się blokuje, co utrudnia jego poprawne funkcjonowanie). Zadzwonię do sprzedającego i zobaczę jaka będzie jego reakcja![]()
Zatem w paczkę i złom z powrotem do nadawcy

Pozdrawiam!
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos
- disaster
- 1250...1874 posty
- Posty: 1466
- Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
- Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Tylko jeżeli zakup jest od przedsiębiorcy, a kupującym jest konsument.
Jeśli kupującym jest przedsiębiorca, albo sprzedającym jest osoba prywatna, to to niestety tak nie działa.
Jeśli kupującym jest przedsiębiorca, albo sprzedającym jest osoba prywatna, to to niestety tak nie działa.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Re: Czy kupno starego tranzystorowego wzmacniacza ma sens...
Tamten wątek znam. Z większością zakupów na Allegro (mam na myśli podzespoły elektroniczne) nie mam najmniejszych problemów - od lat dokonuję ich u tych samych sprawdzonych dostawców. Gorzej jest z zakupami sprzętu używanego, gdyż w przypadku tego, po odebraniu przesyłki często okazuje się, że to co miało być niesamowitą okazją, w rzeczywistości jest kompletną porażką...disaster pisze: Romku, o allegro pisałem jakiś czas temu:
viewtopic.php?f=49&t=28484
Na allegro są dwie kategorię sprzedawców - przedsiębiorcy, którzy zrozumieli, że zabawa w pozycjonowanie własnego sklepu internetowego jest żmudna, droga i w sumie bezsensowna, oraz osoby prywatne, które są dość hmmm oryginalne często.
Osobiście kupuję wyłącznie od przedsiębiorców i wyłącznie towar nowy.
Przy projektowaniu pojedynczego urządzenia na zamówienie klienta, zakup jakiegoś "egzotycznego" podzespołu jest czasami możliwy tylko na Allegro, gdyż duże hurtownie, a nawet mniejsze sklepy już nim nie dysponują. Natomiast przy wykonywaniu projektu nowego urządzenia, które ma być produkowane przez co najmniej kilka najbliższych lat, zakup części na serwisie aukcyjnym w ogóle nie jest przeze mnie brany pod uwagę, gdyż muszę mieć pewność, że dany podzespół jest cały czas dostępny w firmach handlujących częściami, oraz, że na pewno będzie on produkowany jeszcze przez wiele lat.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .