Zasadniczy błąd: przestrajające działanie rdzeni metalowych polega na wpływie na indukcyjność zwartego zwoju, jaką stanowią powierzchniowe warstwy rdzenia, a nie jak się powszechnie sądzi - paramagnetyczmi bądź diamagnetycznymi właściwościami odpowiednio aluminium oraz miedzi. Jaki mógł być kontakt pomiędzy poszczególnymi warstwami folii Al, pokrytej naturalną warstewką tlenku i do tego jeszcze klejem? Tak spreparowany rdzeń wnosi do cewki ogromną stratność. Można było zastąpić cały rdzeń nowym o nieco większej średnicy, przy czym niekoniecznie musiałby to być pełny pręt; mosiężna, miedziana lub aluminowa rurka też by wystarczyła.JasiuSz pisze:Na rdzeń z cewki wejściowej nawinąłem 2 warstwy przylepnej folii alu i wstawiłem go do cewki heterodyny
Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
-
- 375...499 postów
- Posty: 400
- Rejestracja: pt, 29 marca 2013, 10:03
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Bingo,
Już wiem dlaczego tak wygląda rdzeń.
Niemożliwym wydawało mi się by Aluminium o przenikalności względnej 1,000 020 (piąte miejsce po przecinku) mógło przestrajać obwód rezonansowy w zakresie 98.7 do 110,7 MHz (heterodyna).
Może i tu leży rozwiązanie problemu odpłynięcia strojenia UKF-u w ciagu 60 lat pracy.
Pozdrawiam,
Wojtek
Już wiem dlaczego tak wygląda rdzeń.

Niemożliwym wydawało mi się by Aluminium o przenikalności względnej 1,000 020 (piąte miejsce po przecinku) mógło przestrajać obwód rezonansowy w zakresie 98.7 do 110,7 MHz (heterodyna).
Może i tu leży rozwiązanie problemu odpłynięcia strojenia UKF-u w ciagu 60 lat pracy.
Pozdrawiam,
Wojtek
Ratujmy polskie zabytki - http://menuet-ukf.blogspot.com/
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach

Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Nie będą .JasiuSz pisze:Tomek, czy to znaczy, że rdzeń Alu i mosiężny będą tak samo stroiły? J.Sz.
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Nie tylko, bo jednak diamagnetyk odwrotnie stroi obwód.Tomek Janiszewski pisze: Zasadniczy błąd: przestrajające działanie rdzeni metalowych polega na wpływie na indukcyjność zwartego zwoju, jaką stanowią powierzchniowe warstwy rdzenia,
Zwarty zwój to owszem wpłwa na cewkę ale silniejszy jest efekt tłumienia obwodu aż do zerwania drgań.
Jak przenikalność będzie nieznacznie się rożnić od przenikalności powietrza to tak - więszy wpływ wniosą straty w takim rdzeniu.
Co to za rdzeń, który zamiast przestarajać tylko reguluje tłumienie obwodu.
Niestety ale zwarty zwój to tylko cieniutka warstwa przy powierzchni. A reszta materiału?Tomek Janiszewski pisze: a nie jak się powszechnie sądzi - paramagnetyczmi bądź diamagnetycznymi właściwościami odpowiednio aluminium oraz miedzi.
Przeciwż by nie szafowano materiałem i stosowano cieńkościenne rurki zamiast pełnych prętów.
A ja biedny myślałem że lakierowanie blach transformatorowych robiono by zmniejszyć straty.... Zamiast ferrytu mogli przecież dla np. anteny ferrytowej stosować pręt stalowy....Tomek Janiszewski pisze: Jaki mógł być kontakt pomiędzy poszczególnymi warstwami folii Al, pokrytej naturalną warstewką tlenku i do tego jeszcze klejem?
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Jeszcze raz - współbiezność. Jeśli skok rdzeni daje przestrojenie heterodyny w zakresie od 98 do 120 MHzJasiuSz pisze: To nie jest brak współbieżności, wsuwałem "luźne" rdzenie,
to skok rdzenie dla cewki w.cz. musi dać przestrojenie 87 - 108MHz. Charakterystyka przestrajania obydwu rdzeni powinna byc zbliżona tak aby różnica częstotliwości pozostawała stała.
Nie spełnienie powyższych warunków nie pozwoli zestroić poprawnie głowicy.
Niewielkie odchyłki korygowanie wzajemnym przesunięciem rdzeni względem siebie, położenie rdzenia w cewce heterodyny i ustawienia trymerów.
- frycz
- 625...1249 postów
- Posty: 1015
- Rejestracja: czw, 18 sierpnia 2005, 09:21
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Z wraku niemieckiej głowicy (niemieckie to nawet dziurawe wiadro jest dobreSTUDI pisze: Niestety ale zwarty zwój to tylko cieniutka warstwa przy powierzchni. A reszta materiału?
Przeciwż by nie szafowano materiałem i stosowano cieńkościenne rurki zamiast pełnych prętów.

wydobyłem rdzenie do przestrajania VFO, i to są właśnie aluminiowe pierścionki.
No, na pewno bardziej przypominają zwarty zwój niż pręt.
F.
Robert SP5RF
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Ciekawe, ciekaweSTUDI pisze:diamagnetyk odwrotnie stroi obwód


Jeśli rezystancja zwartego zwoju jest mała - to zwiększenie tłumienia będzie minimalne (stąd rdzenie przestrajające wykonuje się z dobrych przewodników). Rolą rdzenia metalowego jest pozbawianie strumienia magnetycznego części drogi po jakiej mogłyby się zamknąć jego linie (w głąb rdzenia pole wniknąć nie może) i stąd bierze się zmniejszenie indukcyjności cewki z takim rdzeniem.Zwarty zwój to owszem wpłwa na cewkę ale silniejszy jest efekt tłumienia obwodu aż do zerwania drgań.
Co to za rdzeń? Ano np. rdzeń z litego zelaza. Przy dostatecznie dużych częstotliwościach traci wpływ jego ferromagnetyczność (prądy wirowe i tak nie pozwolą polu magnetycznemu skorzystać z drogi przez rdzeń) natomiast znaczna rezystywność żelaza będzie wywierała duży wpływ tłumiący. Dlatego nie stosuje się żelaza ani innych metali o dużej rezystywności (np. ołowiu) na rdzenie przestrajające.Co to za rdzeń, który zamiast przestarajać tylko reguluje tłumienie obwodu.
Reszta nie ma znaczenia. Może tam być ten sam metal co na powierzchni, powietrze, plastik, ewent stalowy drut lub pręt wtopiony w mosiężny rdzeń, i w tym przypadku nie będzie on wpływał ani na przestrajanie, ani tłumienie cewki. Liczy się tylko to co jest na powierzchni.Niestety ale zwarty zwój to tylko cieniutka warstwa przy powierzchni. A reszta materiału?
Jeżeli jest to wygodne ze względów konstrukcyjno-mechanicznych - to się rurki stosuje, co pokazał Frycz. Głowica UKF od "Ewy"/"Aliny" także miała rdzenie Al o podobnej konstrukcji, nałożone na plastikową zębatkę.Przeciwż by nie szafowano materiałem i stosowano cieńkościenne rurki zamiast pełnych prętów.
W tym przypadku warstwa izolacyjna powinna być doskonała, tj absolutnie nieprzewodząca prądu ale do tego jeszcze o jak najmniejszej stratności. Albo doskonałe przewodnictwo, albo doskonała izolacja - stany pośrednie oznaczają stratność. Tyle że rdzeń wykonany z odizolowanych od siebie drobinek metalu dia- lub paramagnetycznego prawie by nie przestrajał cewki - bo względna przenikalność para-lub diamagnetyków rózni się od przenikalności próżni o szóste miejsce po przecinku. Co innego rdzeń z drobinek żelaza (karbonylkowy): tutaj dochodzi do głosu efekt ferromagnetyczny, który jest silny.A ja biedny myślałem że lakierowanie blach transformatorowych robiono by zmniejszyć straty....
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Hmmm mała oznacza większe natężenie prądu płynącego przez ten zwój. Na przepływ tego prądu potrzeba energii. Przekładnia jest bliska 1:1 -> 4 - 6 zwojów kontra jeden, więc bliska zeru rezystancja dla prądu przez to w sumie wtórne uzwojenie trafa, oznacza że obwód LC będzie tłumiony.Tomek Janiszewski pisze: Jeśli rezystancja zwartego zwoju jest mała - to zwiększenie tłumienia będzie minimalne (stąd rdzenie przestrajające wykonuje się z dobrych przewodników).
Ten zwarty zwój też wytwarza pole magnetyczne, które przechodzi przez materiał rdzenia (jeśli pręt a nie cienkościenna rurka).
Niby ciekawe.... Materiał o mniejsze przenikliwości magnetycznej niż powietrze będzie mówiąc kolokwialnie wypychał pole magnetyczne na zewnątrz.Tomek Janiszewski pisze: (w głąb rdzenia pole wniknąć nie może)
Materiał o większej a tym bardziej znacznie większej spowoduje że pole na zewnątrz zostanie wessane do rdzenia.
Można posłużyć się analogią elektryczną - połączenie równoległe dwóch rezystorów.
Prądy wirowe tylko odbierają energię pola (i tracą ją na skutek rezystancji), aby prąd płynął to przez środek tego "kółka" przebiegu prądu musi przepływać prostopadle pole magnetyczne. Zerowa rezystancja materiału rdzenie metalowego da tylko tyle że pola magnetycznego przepływającego przez rdzeń nie tracimy na ciepło. Czyli OK. Dobry przewodnik musi być.
Odnoszenie do próżni nie ma sensu. Cewka jest powietrzu a nie w próżni. Jeśli różnica jest mała to odnosząc definicje rozróżnienie dia-, para- magnetyka może oznaczać że granica podziału przebiegnie gdzie indziej.Tomek Janiszewski pisze: bo względna przenikalność para-lub diamagnetyków rózni się od przenikalności próżni o szóste miejsce po przecinku. Co innego rdzeń z drobinek żelaza (karbonylkowy): tutaj dochodzi do głosu efekt ferromagnetyczny, który jest silny.
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
W pewnym stopniu będzie, ale gdy rdzeń wykonany jest z dobrego przewodnika - tłumienie będzie nieznaczne. Większe znaczenie będzie miało wydłużenie drogi dla pola magnetycznego, co przełoży się na zmniejszoną indukcyjność.STUDI pisze:Hmmm mała oznacza większe natężenie prądu płynącego przez ten zwój. Na przepływ tego prądu potrzeba energii. Przekładnia jest bliska 1:1 -> 4 - 6 zwojów kontra jeden, więc bliska zeru rezystancja dla prądu przez to w sumie wtórne uzwojenie trafa, oznacza że obwód LC będzie tłumiony
Oczywiście że zwarty zwój wytwarza pole magnetyczne, i to takie że kompensuje ono pole wytwarzane przez cewkę. Wewnątrz rdzenia pola zatem nie ma, i nie ma dzięki temu znaczenia co jest pod wierzchnią warstwą metalu: metal czy plastik.Ten zwarty zwój też wytwarza pole magnetyczne, które przechodzi przez materiał rdzenia (jeśli pręt a nie cienkościenna rurka)
Niby ciekawe.... Materiał o mniejsze przenikliwości magnetycznej niż powietrze będzie mówiąc kolokwialnie wypychał pole magnetyczne na zewnątrz.
Materiał o większej a tym bardziej znacznie większej spowoduje że pole na zewnątrz zostanie wessane do rdzenia.
Wypchnięcie pola na zewnątrz rdzenia wywołane obecnością zwartego zwoju będzie niemal całkowite. Ewentualne wypchnięcie pola spowodowane diamagnetycznością (gdyby rdzeń miał postać izolowanych od siebie drobinek miedzi) byłoby pomijalne, podobnie jak wsysanie pola przez proszek paramagnetycznego aluminium. Natomiast ferromagnetyczny proszek żelazny wsysa pole bardzo efektywnie.
Paramagnetyczność czy diamagnetyczność wchodzących w skład powietrza gazów jest tym bardziej do pominięcia: z racji tego że gazy są o trzy rzędy rzadsze od cieczy lub ciał stałych. Nie ma zatem większej różnicy w zachowaniu się metali względem próżni czy powietrza.Odnoszenie do próżni nie ma sensu. Cewka jest powietrzu a nie w próżni. Jeśli różnica jest mała to odnosząc definicje rozróżnienie dia-, para- magnetyka może oznaczać że granica podziału przebiegnie gdzie indziej
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Pozwalam sobie dodać do tematu.
Pozdrawiam Tomasz
PS W lengwydżu ale to małe miki dla "fachofców" jak mniemam naiwnie.Disce puer latinae.
Pozdrawiam Tomasz
PS W lengwydżu ale to małe miki dla "fachofców" jak mniemam naiwnie.Disce puer latinae.
- Załączniki
-
- Extension-gamme-FM[1].pdf
- (65 KiB) Pobrany 355 razy
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Witam
Kiedyś w głowicy Juwela w skrajnych położeniach trymera odbierałem tę samą stację. Dopiero potem zrozumiałem, że ten na małej pojemności był odbiorem na harmonicznej heterodyny. Od tego czasu wstępne strojenie przeprowadzam w ten sposób: ustawiam w pobliżu głowicy odbiornik nastawiony na ok. 99 MHz i powoli obracam trymerem heterodyny (przy wysuniętym rdzeniu!) aż do pojawienia się w głośniku "odbiornika kontrolnego" sygnału heterodyny (cisza bądź lekki warkot). I to jest w przybliżeniu dolny początek zakresu. Teraz trzeba dostroić obwód anodowy, zresztą dalej wiesz jak postępować. J.Sz.
A więc jeszcze raz: zestroiłem trymerami głowicę tak, że odbierała bez rdzeni stację na 88,4 MHz. Odbiór był dobry. Następnie wsunąłem rdzeń mosiężny do cewki heterodyny tak, aby uzyskać odbiór następnej stacji-89,1 MHz. Potem wsunąłem rdzeń do cewki anodowej tak, aby uzyskać najlepszy odbiór, następnie skorygowałem położenie rdzenia cewki heterodyny-te dwie cewki mają niewieliki wpływ na siebie. Potem jeszcze kilka korekt. Odbiór jako taki, następnie wsunąłem rdzeń dla uzyskania odbioru następnej stacji-już nic nie można było odebrać. Chyba nie był to problem współbieżności, ale czego? nie wiem. Sugerowałem kilka postów wcześniej, że to problem małej przestrzeni między cewkami i ekranem.STUDI pisze:Jeszcze raz - współbiezność. Jeśli skok rdzeni daje przestrojenie heterodyny w zakresie od 98 do 120 MHz
to skok rdzenie dla cewki w.cz. musi dać przestrojenie 87 - 108MHz. Charakterystyka przestrajania obydwu rdzeni powinna byc zbliżona tak aby różnica częstotliwości pozostawała stała.
Nie spełnienie powyższych warunków nie pozwoli zestroić poprawnie głowicy.
Odwinąłem tę folię, pozostał czysty rdzeń aluminiowy. Odbiór bez zmian-porównuję napięcie na detektorze przy odbiorze słabych stacji, a więc wtedy, gdy nie ma ograniczenia amplitudy. Jedyną zmianą jest mniejsza o ok. 1MHz szerokość odbieranego zakresu. Może ten zwarty zwój zamyka się przez pojemność folia-rdzeń?Tomek Janiszewski pisze:Zasadniczy błąd: przestrajające działanie rdzeni metalowych polega na wpływie na indukcyjność zwartego zwoju, jaką stanowią powierzchniowe warstwy rdzenia, a nie jak się powszechnie sądzi - paramagnetyczmi bądź diamagnetycznymi właściwościami odpowiednio aluminium oraz miedzi.
Myślę, że Twoja głowica jest całkowicie sprawna.STUDI pisze:tarasw napisał(a):
Zmiana częstotliwości odbieranej pomiędzy skrajnymi położeniami trymetra to ok 700kHz.
Kiedyś w głowicy Juwela w skrajnych położeniach trymera odbierałem tę samą stację. Dopiero potem zrozumiałem, że ten na małej pojemności był odbiorem na harmonicznej heterodyny. Od tego czasu wstępne strojenie przeprowadzam w ten sposób: ustawiam w pobliżu głowicy odbiornik nastawiony na ok. 99 MHz i powoli obracam trymerem heterodyny (przy wysuniętym rdzeniu!) aż do pojawienia się w głośniku "odbiornika kontrolnego" sygnału heterodyny (cisza bądź lekki warkot). I to jest w przybliżeniu dolny początek zakresu. Teraz trzeba dostroić obwód anodowy, zresztą dalej wiesz jak postępować. J.Sz.
-
- 375...499 postów
- Posty: 400
- Rejestracja: pt, 29 marca 2013, 10:03
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
tarasw napisał:STUDI pisze:tarasw napisał:
Zmiana częstotliwości odbieranej pomiędzy skrajnymi położeniami trymetra to ok 700kHz.
JasiuSz napisał:
Myślę, że Twoja głowica jest całkowicie sprawna.
Kiedyś w głowicy Juwela w skrajnych położeniach trymera odbierałem tę samą stację. Dopiero potem zrozumiałem, że ten na małej pojemności był odbiorem na harmonicznej heterodyny. Od tego czasu wstępne strojenie przeprowadzam w ten sposób: ustawiam w pobliżu głowicy odbiornik nastawiony na ok. 99 MHz i powoli obracam trymerem heterodyny (przy wysuniętym rdzeniu!) aż do pojawienia się w głośniku "odbiornika kontrolnego" sygnału heterodyny (cisza bądź lekki warkot). I to jest w przybliżeniu dolny początek zakresu. Teraz trzeba dostroić obwód anodowy, zresztą dalej wiesz jak postępować. J.Sz.
To 700 kHz to zmierzyłem, więc o żadnych lustrzanych częstotliwościach nie ma mowy. Przestałem wierzyć miernikowi pojemności i przełożyłem trywery (całą płytkę ) z drugiej złomowej głowicy.
I dopiero teraz mam sprawną. Daje się rozciągnąć nawet od 89 MHz (toruńska fala w W-wie) do 104MHz ze znośną czułościa.
Uff, dała mi ta głowica do wiwatu, ale ile się nauczyłem top moje.
Dziękuję wszystkim za pomoc.
Ratujmy polskie zabytki - http://menuet-ukf.blogspot.com/
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Wojtku,praktyka czyni Mistrza!Jest okazja aby po maluchu ale wiekszym.Ale juz w górach nasych piyknych.
Pozdrawiam T
PS Nie wiem czy wiesz że prawdziwki jak byki się sypnęły a my w miastach.Ech!!!
Pozdrawiam T
PS Nie wiem czy wiesz że prawdziwki jak byki się sypnęły a my w miastach.Ech!!!
Re: Przestrojenie radia UKF z głowicą na lampach
Czyli jednak pierwszy podejrzany element czyli trymer.tarasw pisze: To 700 kHz to zmierzyłem, więc o żadnych lustrzanych częstotliwościach nie ma mowy. Przestałem wierzyć miernikowi pojemności i przełożyłem trywery (całą płytkę ) z drugiej złomowej głowicy.
Korodują najszybciej trymery z płaskim obracanym dyskiem - siarka zjada praktycznie całkowicie napylone srebrne okładziny.
Miernik - trzeba pamiętać, że pomiar małych pojemności ( także na mostku! - oraz małych indukcyjności) jest obarczony pojemnościami montażowymi (indukcyjnościami połączeń). Podczas manipulowania trymerem podczas pomiaru łatwo o zmiany tych pasożytniczych pojemności.
Jak dowiniesz jeden zwój do cewki wzmacniacza w.cz. to być może uda się pokryć 87,5 - 104,5 MHz. Może ciut więcej. Jeśli nie jest zastsowane wariometryczne przestrajanie to jeden zwój plus korekta dodatkowych pojemności łączonych równolegle do trymetrów i pokryjesz 87,5 - 108MHz.tarasw pisze: I dopiero teraz mam sprawną. Daje się rozciągnąć nawet od 89 MHz (toruńska fala w W-wie) do 104MHz ze znośną czułościa.
Uff, dała mi ta głowica do wiwatu, ale ile się nauczyłem top moje.
Twój problem polegał na tym że zamiast wierzyć intuicji dałeś się wpuścić w pozornie dobry pomiar. Ale to dobrze, jak mawiają co nas nie zabije to nas wzmocni.
Z czwartą głowica to już pójdzie Tobie jak płatka....
Pozdrówka.