Nigdzie nie negowałem słuszności wykorzystywania oscyloskopu do celów pomiarowych w analizie działania wzmacniaczy małej częstotliwości. Sugerowałem jednak, że korzystanie w XXI wieku z metod, którymi posługiwałem się będąc nastolatkiem, jest kłopotliwe i nie przystaje do obecnego poziomu rozwoju elektroniki. Obecnie korzystając z bardzo dobrych przetworników analogowo-cyfrowych o rozdzielczości 24-bitów, lub nawet 32-bitów, można tworzyć układy z DSP, które same będą nam analizować sygnały z wyjść wzmacniaczy z sygnałami podawanymi na ich wejścia i wyświetlać nam rezultaty (w tym oscylogramy, sumy i różnice przebiegów po ich sprowadzeniu do tych samych amplitud i zależności czasowych, zrealizowanych jeszcze w domenie cyfrowej). Takie analizy obecnymi metodami możemy przeprowadzać nie tylko dla jednej częstotliwości, a dla dowolnych, leżących w zakresie częstotliwości zakresu audio. Jak powszechnie (wśród elektroników) wiadomo zniekształcenia przebiegów (w tym zniekształcenia przejścia przeze zero) potrafią szybko rosnąć wraz ze zwiększaniem częstotliwości podawanych na wzmacniacz sygnałów i "kompensator" na niewiele się w takich przypadkach przyda, choć był szeroko wykorzystywany (w wąskim zakresie częstotliwości) jeszcze w latach 60. i 70. zeszłego stulecia...wojtib pisze: wt, 25 sierpnia 2026, 06:38 Obserwacja przebiegu zniekształceń względem przebiegu podstawowego daje ważne informacje co i gdzie się w układzie dzieje. Wysnucie tego na podstawie tylko rzędu, wielkości i parzystości harmonicznych już nie jest taka jasna i łatwa. Wymaga co najmniej dużej wiedzy i praktyki. Oscylogram zniekształceń nałożony na przebieg wejściowy to pokazuje czarno na białym i proszę nie deprecjonuj tej metody bo jest inna niż obecne cyfrowe rozkłady fourierea. Metoda jest CO NAJMNIEJ bardzo przydatna konstruktorowi układu do natychmiastowej oceny jaki wpływ mają wprowadzane zmiany.
Niestety mam tylko dwie takie końcówki mocy z M-2405s i są one wykorzystane we wzmacniaczu do porównywania ich działania z dwoma wzmacniaczami referencyjnymi (o bardzo niskich poziomach zniekształceń) do celów hobbistycznych. Sam za swoje układy sporo przepłaciłem, gdyż nie chciałem tworzyć nowych i bardziej dopracowanych pod względem użytych podzespołów i lepiej zaprojektowanych płytek drukowanych, a użyć w pomiarach i odsłuchach płytek oryginalnych, obsadzonych fabrycznie. Gdyby przytrafiła mi się okazja zakupu dodatkowo płytek stosowanych w starszych wersjach tej samej grupy magnetofonów, jeszcze z tranzystorami TG70, to chętnie bym je nabył do wykonania pomiarów zniekształceń i odsłuchów porównawczych z późniejszymi, na tranzystorach krzemowych i wykonanych z układami UL1481. Musiałyby być jednak wycenione stosownie do ich wartości, w sensie technicznym, a nie sentymentalnym (muzealnym...wojtib pisze: wt, 25 sierpnia 2026, 06:38 Ps. Masz może jeszcze jedną końcówkę od M2405S? Chodzi mi o tą bidakomplementarną. Chętnie bym ją pomierzył i posłuchał ale nie chcę napędzać handlarzom Unitry rynku i tego złomu kupować.
Ps.2 Prosiłeś o zdjęcia i schematy układów w których mierzyłem. Układ z datasheeta producenta, brak kondensatorów 5nF do masy, kondensator w sprzężeniu pomiędzy wyjściem (12) a nogą 5 - 430pF
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam
Romek



