MarekSCO pisze:
Dlaczego wpływ ciśnienia możemy zaniedbać ?
Czy w zilustrowanym doświadczeniu jest on zaniedbywany ?
Bo sprawdź jak się zmienia temperatura równowagi ciało-stąłe ciecz dla H2O.... I weź pod uwagę jak się zmienia ciśnienie atmosferyczne.
A inna prosta obserwacja, czemu mimo -6'C na jezdniach są nadal niezamarznięte kałuże.
MarekSCO pisze:
STUDI...
Czego wzorcem jest szklanka z topniejącym lodem w moim doświadczeniu na obrazku ?
( I co jest tym nieszczęsnym "wzorcem temperatury" w układzie SI ? )
Czy sugerujesz, że powinienem wstawić szklankę wody destylowanej do wiadra z lodem i zaczekać ?
Ależ tam chodzi o w miarę stała temperaturę. Nieważne jaka ale stała. Ale jako wzorzec dokładnie 0'C....
Na laborkach ze zjawisk przenoszenia w dawnych czasach - gdy były używane termopary stał termostat w którym były zanurzone zimne końce termopar. Miernikiem zmian temperatury był galwanometr lusterkowy.
A to zdjęcie nie jest zrobione do góry nogami? Tak mi się wydaje...
Pozdrawiam
Potrzebna chłodnica ze szlifem na termometr i szlifem męskim 29 na zbiornik cieczy destylowanej i żeńskim 29 lub 19 na odbiornik. Mile widziany deflegmator
Ale jakie jest pytanie? Wygląda mi to na duże pompy turbomolekularne (choć wróżę z przekrojów obu przewodów) podpięte od strony niskiej próżni szybkozłączkami co najmniej rozmiaru KF40.
Sprawa RES164 wraca na wokandę . Zrezygnowałem z kłopotliwego spłaszcza z rurką. To jeszcze nie ten czas i miejsce...
Pozostaje balon z rurką pompową u góry. Lampa wymaga jeszcze dopracowania, ale i tak jestem zadowolony.
W tym egzemplarzu przedobrzyłem, chcąc obniżyć temperaturę katody . Jest ona nieco za długa. W efekcie lampa zachowuje się tak, jakby miała 60% sprawności. Dorabianie takich lamp jest niestety dość żmudne . Zastanawiam się jednak, czy nie dorobić sobie jeszcze RGN354 .
RGN354 chyba rzadko kiedy jest potrzebna. Dlatego chyba warto zrobić ją zrobić raczej dla żartu. Poza tym i tak purystom nie dogodzę: bańki, jakich używam różnią się od typowych baniek telefunkenowskich. Ci będą raczej ucinali balony uszkodzonych lamp, wkładali pod spód jakieś diody i zaklejali. Dla takich "klientów" to ja raczej pomyślę o wydmuchaniu najbardziej zbliżonego kształtem balonu i posrebrzeniu go w całości . O wiele mniej pracy, a i efekt wizualny o ile bardziej wspaniały, prawda
Prawda Alku.
Ja jestem chętny na kołkowce. Nie muszą to być ideały, bo wolę Twój wyrób, jak wpasowywać inną lampę i przecokołować ją. Już niestety mam jednego RES'a164, który nadaje się do recyklingu.