O analizatorach i rowerach :)

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd

Awatar użytkownika
MarekSCO
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2678
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO »

Marvel pisze:Chyba nie wygląda to zbyt dobrze...? :?
Eeee tam ;)
Nie jest źle :)
Całkiem dobry generator :P Poważnie.
Na większości oscyloskopów tego i tak nie widać...
Tylko takie ładne szlaczki, jak pokazałeś poprzednio :D
Jeszcze raz gratuluję nabytku i życzę pociechy z niego :D
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Marvel
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3899
Rejestracja: pn, 28 stycznia 2008, 12:37
Lokalizacja: Zamość

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Marvel »

MarekSCO pisze:Całkiem dobry generator :P Poważnie.
No to przepuściłem sygnał z niego przez wzmacniacz gitarowy. Pierwsze obserwacje są takie, że za jednostopniowym przedwzmacniaczem kanału czystego sinusoida się idealnie wygładziła, tzn. zniknęły te "zachwiania" w punktach szczytowych. Za drugim stopniem kanału przesterowanego przebieg wyglądał tak samo dla sygnału sinusoidalnego i prostokątnego. trzecia obserwacja: czy oscyloskop może zastąpić EKG? :wink: Po dotknięciu sondy palcem też maiłem sinusoidę, tylko trochę poszarpaną. Jestem na coś chory? :D

A poważnie, to poszczególne stopnie badać na anodach? Końcówkę mocy też na anodzie? Czy może ktoś wskazać jakieś podpowiedzi co do interpretacji przebiegów na poszczególnych stopniach?

Edit: znalazłem łopatologiczny artykuł na audiotonie:
http://www.audioton.republika.pl/pomiary-oscylo.html
ale poproszę też o inne linki.
Pozdr, Marcin
The secret to creativity is knowing how to hide your sources. - Albert Einstein
marvelamps.com
Awatar użytkownika
MarekSCO
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2678
Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
Lokalizacja: Żołynia podkarpackie

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: MarekSCO »

:arrow: Marvel :)
Czytałem ten artykuł... Na początek może być...
Ale najlepiej zainwestuj w to:
http://www.allegro.pl/item356985196_pom ... ewski.html
Miło mi z Wami :)
Pozdrawiam
fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: fugasi »

Marvel pisze:
MarekSCO pisze:czy oscyloskop może zastąpić EKG? :wink: Po dotknięciu sondy palcem też maiłem sinusoidę, tylko trochę poszarpaną. Jestem na coś chory? :D
To też jest normalne, po prostu przepływa przez ciebie prąd z elektrowni Siekierki. :P
Łatwo to sprawdzić, ta poszarpana sinusoida ma częstotliwość 50Hz.
_
traxman

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: traxman »

Marvel pisze: .... A poważnie, to poszczególne stopnie badać na anodach? Końcówkę mocy też na anodzie? Czy może ktoś wskazać jakieś podpowiedzi co do interpretacji przebiegów na poszczególnych stopniach?...
UWAGA: niektóre pomiary we wzmacniaczu lampowym, mogą spowodować odświeżenie wątku:
Naprawa oscyloskopu Tektronix 465 -- POMOŻECIE??? ;-)

Zanim zapniesz oscyloskop do czegokolwiek - sprawdź jakie maksymalne napięcie wytrzymuje wejście wzmacniacza oraz czy sonda jest w stanie też je bezpiecznie przenieść, standardem jest 250V-600VDC. Masz więc odpowiedź częściową na zadane pytanie - trzeba bardzo uważać przy pomiarach napięć we wzmacniaczu, a już na pewno pomiar na anodzie lampy końcowej może zakończyć żywot oscyloskopu. Do tego konieczne są sondy do 1kV co najmniej.
Tyle o bezpieczeństwie pomiaru.
Teraz część techniczna - oscyloskop ma 1Mom rezystancji wejściowej, przy załóżmy 40pF pojemności. Podłącz np. do wejścia stopnia końcowego na El34 gdzie pojemność wejściowa wynosi 15pF + pojemności montażowe oraz Rs1 ma wartość 680kOm - nasuwają Ci się jakieś wnioski - rezystancja Rs1 - wynosi teraz ~310kOm przy pojemności ok. 60pF :roll: , powoduje to zwiększenie obciążenia stopnia sterującego - i co, ładne zaokrąglenie prostokąta gotowe, podniesie się też dolna częstotliwość graniczna, bo rezystancja wejściowa końcówki zamiast 680k wynosi 310k. To jeszcze nie koniec problemów, pomiar wpływa także na stopień wstępny, gdzie załóżmy siedzi ECC83 z 220k w anodzie. Kolejny problem, było 220k-680k, a jest 220k-310k :roll: i znowu mierzymy parametry, ale niestety nie naszego wzmacniacza. Tak więc koniecznie trzeba wiedzieć jakie są konsekwencje pomiarów, sytuację ratuje dobra sonda 1:10 (10MOm/15pF) bez niej ani rusz.
Awatar użytkownika
Marvel
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3899
Rejestracja: pn, 28 stycznia 2008, 12:37
Lokalizacja: Zamość

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Marvel »

traxman pisze:Zanim zapniesz oscyloskop do czegokolwiek - sprawdź jakie maksymalne napięcie wytrzymuje wejście wzmacniacza oraz czy sonda jest w stanie też je bezpiecznie przenieść, standardem jest 250V-600VDC. Masz więc odpowiedź częściową na zadane pytanie - trzeba bardzo uważać przy pomiarach napięć we wzmacniaczu, a już na pewno pomiar na anodzie lampy końcowej może zakończyć żywot oscyloskopu.
Przeczuwałem, że nawet przyłożenie sondy nie jest tak proste, jak się pozornie wydaje :wink: W moim oscyloskopie max. napięcie wejściowe to 250VDC, czyli raczej dolna półka. Na szczęście zupełnie przypadkiem udało mi się kupić sondę 10MOm/ 10,5pF, więc na razie niczego jeszcze znowu nie zepsułem :wink: Zakupiłem książkę polecaną przez MarkaSCO i widzę, że będę musiał jednak zacząć coś czytać w tym temacie.

PS. Za Chiny nie mogę upchnąć generatora i miernika w tej obudowie. Ale tył jest tak profi zmontowany, że będę się męczył, aż mi się uda :D Wylutowanie potencjometrów i połączenie przewodami powinno pomóc.
Pozdr, Marcin
The secret to creativity is knowing how to hide your sources. - Albert Einstein
marvelamps.com
fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: fugasi »

Skoro o sondach... jak Marek się pojawi to niech nam opowie coś o sondach aktywnych: jakie, do czego, dlaczego i w ogóle. ;)
_
traxman

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: traxman »

Marvel pisze: PS. Za Chiny nie mogę upchnąć generatora i miernika w tej obudowie. Ale tył jest tak profi zmontowany, że będę się męczył, aż mi się uda :D Wylutowanie potencjometrów i połączenie przewodami powinno pomóc.
Miernik częstotliwości po lewej na dole, przykręcić do spodu obudowy, pcb generatora drukiem do góry przykręcona do boczków na tulejkach, potencjometry na przewodach. Powinno się zamknąć - takie miałem założenia.
traxman

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: traxman »

fugasi pisze:Skoro o sondach... jak Marek się pojawi to niech nam opowie coś o sondach aktywnych: jakie, do czego, dlaczego i w ogóle. ;)
Bez czekania mogę odpowiedzieć, że w zasadzie nie ma filozofii. W głowicy sondy siedzi wzmacniacz, który ze względu na bardzo krótkie połączenia może mieć niewielką pojemność wejściową oraz dużo większą rezystancję wejściową, jest to przeważnie jakiś bardzo precyzyjny OPA z wszystkimi tego konsekwencjami. Zaletą jest, że w przeciwieństwie do sondy biernej, sonda aktywna przy bardzo dobrych parametrach przyłączeniowych, nie tłumi, a nawet wzmacnia sygnał. Jest też znacznie mniej czuła na długość połączenia oscyloskop - sonda, sygnał ma już sporą amplitudę. Wadą jest niestety ograniczenie pasma przenoszenia oraz konieczność zasilania. Sondy stosowane były kiedyś, ze względu na koszty budowy wzmacniaczy wejściowych w oscyloskopach, kiedy 1mV/dz było osiągnięciem wysokiej klasy. Doliczając tłumienie biernej sondy 10x, nie było możliwe obserwowanie przebiegów poniżej 10mV (dochodzi jeszcze czułość synchronizacji). Sonda wzmacniając sygnał np. 10x umożliwiała obserwację przebiegów, rzędu pojedynczych mV na standardowym oscyloskopie. Dzisiaj nawet chińska popierdziawka ma zakres 2mV więc problem nie jest dotkliwy.
Odrębnym gatunkiem są sondy prądowe - jak nazwa wskazuje do pomiaru prądu za pomocą oscyloskopu. Budowa identyczna + rezystor wzorcowy na wejściu, wpinana w szereg w obwodzie, umożliwiała obserwację przebiegu prądu. Istotną cechą tych sond była pływająca masa - tzn. nie było konieczne utrzymywanie masy urządzenia na masie oscyloskopu, sonda tolerowała co najmniej kilkadziesiąt V różnicy (była zbudowana w oparciu o klasyczny wzmacniacz pomiarowy). Taka budowa była konieczna np. w celu obserwacji przebiegów prądów w przekształtnikach tyrystorowych.
Awatar użytkownika
Marvel
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3899
Rejestracja: pn, 28 stycznia 2008, 12:37
Lokalizacja: Zamość

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: Marvel »

traxman pisze:pcb generatora drukiem do góry przykręcona do boczków na tulejkach
Kurczę, o takim rozwiązaniu nie pomyślałem... Dzięki :-)
Pozdr, Marcin
The secret to creativity is knowing how to hide your sources. - Albert Einstein
marvelamps.com
pierwszy

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: pierwszy »

traxman pisze: Bez czekania mogę odpowiedzieć, że w zasadzie nie ma filozofii. W głowicy sondy siedzi wzmacniacz, który ze względu na bardzo krótkie połączenia może mieć niewielką pojemność wejściową oraz dużo większą rezystancję wejściową, jest to przeważnie jakiś bardzo precyzyjny OPA z wszystkimi tego konsekwencjami. Zaletą jest, że w przeciwieństwie do sondy biernej, sonda aktywna przy bardzo dobrych parametrach przyłączeniowych, nie tłumi, a nawet wzmacnia sygnał. Jest też znacznie mniej czuła na długość połączenia oscyloskop - sonda, sygnał ma już sporą amplitudę. Wadą jest niestety ograniczenie pasma przenoszenia oraz konieczność zasilania.
:twisted: To moze zapraszam do konstrukcji takiej sondy jezeli nie ma w tym zadnej filozofii :)
Moja na dyskretnych elementach (zadne OPA) dziala do takiej czestotliwosci
viewtopic.php?f=9&t=7999&st=0&sk=t&sd=a&start=15
to 255 to w MHz :D i bylo to juz kilka lat temu.
Teraz sa lepsze podzespoly, mozna zejsc z pojemnoscia wejsciowa ponizej tej 0,3pF co udalo sie uzyskac, i wyciagnac gdzies do 500 MHz plaska ch-ke :)
traxman

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: traxman »

Filozofii nie ma żadnej, problem jest natomiast z realizacją :twisted:
W.cz to nie moja bajka i DS1022CD całkowicie mi wystarcza, nie mam w zwyczaju mierzyć napięcia z wkładek gramofonowych MC :D .
pierwszy

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: pierwszy »

traxman pisze:Filozofii nie ma żadnej, problem jest natomiast z realizacją :twisted:
To tak jak z budowa reaktora jadrowego, nie ma zadnej filozofii, ale realizacja jest duzym problemem :P
Awatar użytkownika
KaKa
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2337
Rejestracja: śr, 22 listopada 2006, 14:45
Lokalizacja: Poznań

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: KaKa »

Marku, albo ktokolwiek kto wykonał układ z załącznika. Jaki jest przebieg w punkcie oznaczonym A(najlepiej fotka by się przydała)? I uprzejmie uprasza się o podanie częstotliwości przebiegu, albo ustawienia podstawy czasu przy pomiarze. Z góry dzięki.
P.S. Proszę, bo mnie chyba coś nie wyszło :wink:
http://www.pajacyk.pl/index.php
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
zakrzesiu
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 166
Rejestracja: ndz, 30 września 2007, 12:24
Lokalizacja: J.Góra

Re: O analizatorach i rowerach :)

Post autor: zakrzesiu »

witam
Według mnie tak jak pisze w opisie , f przebiegu to fxt=1980kHz a przebieg sinusoida o poziomie 60mVsk.
pozdrawiam
Andrzej
ODPOWIEDZ