Czołem.
Dziękuję Kolegom za wypowiedzi. W jednej z wcześniejszych Kol. Marek7HBV napisał:
Marek7HBV pisze: ↑wt, 30 lipca 2019, 09:16
Ładne pudło,też takie lubię

.Tuner chyba prostszy już nie może być,a i regulacji minimalna ilość.Nawet śmiem napisać-prostszy od Zodiaka!

Czekamy na pomiary!Pozdrowienia

P.S. Ciekawe jak sobie radzi z modulacją skrośną?
Ten Fet na wejściu świadczy że pomyślano o selektywności wzmacniacza.Ta plaga natłoku stacji w dużych miastach jest zmorą PRL-owskich konstrukcji
Dobrze Marku, że wspomniałeś o selektywności i odporności na modulację skrośną. Tej ostatniej nie sprawdzałem, czego żałuję, gdyż wyniki mogłyby okazać się bardzo ciekawe. Ale podsunąłeś mi pomysł i przy kolejnej okazji spróbuję zacząć i ten parametr w odbiornikach radiowych sprawdzać. Firmy różnie podchodziły do tego zagadnienia. Jedne stosowały rozwiązania najprostsze z możliwych, montując na wejściu głowicy szerokopasmowy transformator, który pozwalał dopasować impedancję anteny do impedancji wejściowej tranzystora we wzmacniaczu w.cz., a za wzmacniaczem stosowały pojedynczy obwód strojony, inne natomiast stosowały tranzystory unipolarne j-fet, lub dwubramkowe mosfety i nawet cztery strojone obwody LC we wzmacniaczu w.cz. w głowicy UKF. Poniżej w załączniku schemat starego tunera firmy PHILIPS (model 22AH102L/00/15) z jednym obwodem strojonym na wyjściu wzmacniacza w.cz. i bardzo prostym torem p.cz.
-
Selektywność w torze p.cz. kształtował jeden obwód rezonansowy na wyjściu głowicy i dwa filtry piezoceramiczne, których dopasowanie (szczególnie wyjść tych filtrów) wydaje mi się dość problematyczne. W torze p.cz. jako wzmacniacze pracowały dwa stopnie tranzystorowe (BF494) i połówka układu scalonego TDA5700 (druga pracowała jako wzmacniacz p.cz. AM), będącego prawdopodobnie odpowiednikiem układu TBA570
Ciekawiej był zaprojektowany nowszy tuner Philipsa o oznaczeniu 22AL105, gdyż jego wzmacniacz w.cz. miał już obwód strojony od strony anteny, więc pewnie i selektywność mogła być w tym tunerze nieco lepsza. Głowica nie zawierała klasycznego filtru LC 10,7 MHz na wyjściu mieszacza (jako obciążenie tego stopnia pracował filtr piezoceramiczny). Za to tor p.cz tego tunera zawierał na wejściu aż cztery sprzężone ze sobą obwody rezonansowe LC.
-
-
By porównać nowsze tunery Philipsa (koniec lat 70 i rok 80.) ze znacznie starszymi konstrukcjami japońskimi (moim zdaniem pod względem technologicznym te urządzenia dzieliła przepaść), poniżej w załączniku zamieszczam schemat głowicy i toru p.cz. japońskiego amplitunera firmy Marantz, modelu 2270, produkowanego w latach 1972...1974. Amplituner ten opisywał w jednym z odcinków na YT Pan Krzysztof (na kanale "Reduktor szumu";
https://www.youtube.com/watch?v=XQS9tPXR7Zs&t=5s ). Japończycy już wtedy w głowicach UKF często używali tranzystorów typu j-fet i jak w przypadku tego amplitunera stosowali aż cztery strojone obwody LC we wzmacniaczu w.cz. W torze p.cz. zastosowano pięć tranzystorów i układ scalony, a selektywność toru p.cz. zapewniało aż osiem filtrów piezoceramicznych (jeden z Kolegów na Forum twierdził, że już trzy filtry, to stanowczo za dużo, bo pasmo z nimi wyszłoby za wąskie...).
-
Późniejsze tunery i amplitunery japońskie potrafiły mieć jeszcze bardziej rozbudowane głowice i tory wzmacniaczy p.cz. FM. W głowicach UKF często stosowane były mieszacze tranzystorowe zrównoważone, jak np. w odbiorniku marki KENWOOD, w modelu KT1100SD, której schemat zamieszczam w załączniku poniżej.
-
Zrównoważony mieszacz w głowicy UKF tunera japońskiej firmy ONKYO (w modelu T-9990).
-
W tej głowicy było aż sześć obwodów strojonych - cztery znajdowały się we wzmacniaczu w.cz., jeden w oscylatorze i kolejny we wzmacniaczu oscylatora, który dostarczał sygnał różnicowy do zrównoważonego mieszacza na dwóch tranzystorach Mosfet.
W podwójnym torze p.cz. tunera Onkyo zastosowano w sumie 9 filtrów piezoceramicznych. Układy μPC1163H (w odbiorniku użyto sześciu sztuk tych wzmacniaczy oraz jeszcze dwa układy scalone LA1235 /coś jak UL1200/) pod względem budowy wewnętrznej przypominały nieco nasze UL1202, gdyż również zawierały wzmacniacz różnicowy, ale w tym przypadku na czterech tranzystorach połączonych w układach Darlingtona, z obwodami emiterów obciążonymi źródłem prądowym (w UL1202 emitery tranzystorów były obciążone jedynie scalonym rezystorem).
-
W takich tunerach wzmocnienia nigdy nie brakowało, a ich parametry były nieporównywalnie lepsze niż osiągane w tunerach produkowanych w Polsce i w Europie.
Pozdrawiam
Romek