Dzielony karkas
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
- 75...99 postów
- Posty: 93
- Rejestracja: ndz, 5 grudnia 2004, 22:44
Dzielony karkas
Pewien producent/sprzedawca transformatorów stwierdził, że jego trafa głosnikowe mają DZIELONY KARKAS. W związku z tym wynik pomarów przy pomocy przyrządów jest nieadekwatny.
I faktycznie pomiar jego transformatora dał wynik: 0,015 H od Anody do Anody na pierwotnym, a powinno być chociaż 40 H, czyli kilkaset razy więcej.
W związku z tym pragne zapytać, co to jest trafo z karkasem dzielonym i czy faktycznie trudno takie trafo zmierzyć w tradycyjny sposób.
Pozdrawiam
W.L.
I faktycznie pomiar jego transformatora dał wynik: 0,015 H od Anody do Anody na pierwotnym, a powinno być chociaż 40 H, czyli kilkaset razy więcej.
W związku z tym pragne zapytać, co to jest trafo z karkasem dzielonym i czy faktycznie trudno takie trafo zmierzyć w tradycyjny sposób.
Pozdrawiam
W.L.
-
- 125...249 postów
- Posty: 157
- Rejestracja: śr, 11 października 2006, 13:18
- Lokalizacja: Kraków
To niezły wynik, mógłby być nieco mniejszy, ale to w końcu dzielony karkas.
Karkas dzieli się na sekcje, najczęściej dwie, normalnie masz jedną.
Dwie sekcje ułatwiają nawijanie transformatorów bezpieczeństwa i również przeciwsobnych do wzmacniaczy.
Z tego co pamiętam, to karkasy do rdzeni kubkowych były trzysekcyjne.
Te 40H powinno być po zamianie końców jednego z uzwojeń.
Ale do normalnej pracy we wzmacniaczu, te milihenry są jak najbardziej w porządku.
Karkas dzieli się na sekcje, najczęściej dwie, normalnie masz jedną.
Dwie sekcje ułatwiają nawijanie transformatorów bezpieczeństwa i również przeciwsobnych do wzmacniaczy.
Z tego co pamiętam, to karkasy do rdzeni kubkowych były trzysekcyjne.
Te 40H powinno być po zamianie końców jednego z uzwojeń.
Ale do normalnej pracy we wzmacniaczu, te milihenry są jak najbardziej w porządku.
-
- 75...99 postów
- Posty: 93
- Rejestracja: ndz, 5 grudnia 2004, 22:44
Dzielony karkas - ciąg dalszy
Niestety trafo nie chce grać. Nasyca się natychmiast i słychać tylko jakieś brzęczenie.
Dla pewności wstawiłem stare trafo EI84 i to zagrało doskonale.
Jak może być przyczyna - poza ewentualną nieuczciwością sprzedawcy?
Kupione na Allegro.
Dla pewności wstawiłem stare trafo EI84 i to zagrało doskonale.
Jak może być przyczyna - poza ewentualną nieuczciwością sprzedawcy?
Kupione na Allegro.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 1104
- Rejestracja: pt, 27 lutego 2004, 11:08
- Lokalizacja: Śląsk
-
- 75...99 postów
- Posty: 93
- Rejestracja: ndz, 5 grudnia 2004, 22:44
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6313
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Na sekcje dzieli się uzwojenia,karkas na połowę lub więcej części.A te karkasy nie mają przegrody środkowej a klasyczny PP powinien taką przegrodę mieć(czyli sprzedający nie wiedział(?) o czym mówi informując,że trafa mają dzielony karkas).
Ostatnio zmieniony pt, 30 listopada 2007, 08:49 przez cirrostrato, łącznie zmieniany 3 razy.
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6313
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Zastanawia mnie wystąpienie takiego problemu w trafie(na oko)solidnie wykonanym.Jeśli pomiary są prawidłowe to występuje jakiś zasadniczy błąd wykonawczy(zakładam ,że problem identyczny z każdym trafem).Brak przegrody środkowej w karkasie powoduje,że uzwojenia,obojętnie czy sekcjonowane czy nie,nawija się w jednym kierunku,bez odwracania karkasu.Przy jednakowej ilości zwojów(uzwojeń anodowych) uzwojenia nawijane ,,bardziej na wierzch" są coraz dłuższe.Konsekwencją jest nierówna oporność i indukcyjność połówek uzwojeń pierwotnych(czyli brak symetrii).
Ostatnio zmieniony pt, 30 listopada 2007, 09:01 przez cirrostrato, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- 125...249 postów
- Posty: 129
- Rejestracja: śr, 19 września 2007, 16:48
- Lokalizacja: Golina
Witam wszystkich.Sądzę że nikt nie będzie miał do mnie pretensji jeśli zamieszczę skany jak wykonać trafo z dzielonym karkasem.Służy to w końcu pogłębianiu naszej wiedzy lampowej.A być może ktoś będzie chciał sobie takie trafko nawinąć.W sumie nić trudnego.Osobiście wykonałem te trafa chyba około roku 1972 i grały jak trzeba.Jeśli będą użyte we wzm. do gitary to wystarczy uzwojenia nawinąć masowo.Ja nawijalem zwój przy zwoju za pomocą ręcznej wiertarki.Chyba z tydzień czasu,palce bolały,hi,ale się opłaciło.W RiK nr.5 z 1970 jest opis takiego trafa z większą ilością sekcji.Serdecznie pozdrawiam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Grzegorz
-
- 125...249 postów
- Posty: 129
- Rejestracja: śr, 19 września 2007, 16:48
- Lokalizacja: Golina
-
- 75...99 postów
- Posty: 93
- Rejestracja: ndz, 5 grudnia 2004, 22:44
Co ja mam zrobić? Jak mam go podłączyć, żeby prawidłowo zagrał. Czy to w ogóle jest możliwe?
Rezystacja między A1 a A2 wynosi ok. 200 omów, a rezystancje między A1 i A2 - a środkiem wyprowadzeń - po ok. 100 omów.
Napisałem do sprzedawcy. Jego milczenie też jest wymowne. Przedtem nie mógł się nachwalić swoich produktów.
Rezystacja między A1 a A2 wynosi ok. 200 omów, a rezystancje między A1 i A2 - a środkiem wyprowadzeń - po ok. 100 omów.
Napisałem do sprzedawcy. Jego milczenie też jest wymowne. Przedtem nie mógł się nachwalić swoich produktów.
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6313
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
-
- 1875...2499 postów
- Posty: 2337
- Rejestracja: śr, 22 listopada 2006, 14:45
- Lokalizacja: Poznań
Ja się nie znam.SP3MYT pisze:A może ktoś bardzo doświadczony w budowie traf wyjściowych wypowiedział by się w temacie ?.Jakie są zalety lub wady traf z dzielonym karkasem ?.
Na plus:
-W PP symetria stopnia.
-W SE można nawijać w przeciwne strony i odpowiednio łącząc zmniejszyć pojemności i manewrować indukcyjnością (do pewnego stopnia).
Na minus:
-Dostępność pojedynczych sztuk.
Co do problemu to jaka jest indukcyjność między środkiem, a końcem? Jak są wyprowadzone druty? Skłaniałbym się ku opcji, że uzwojenia są źle połączone.
Jak wygląda sprawa UL? Jaką masz indukcyjność między nimi?
I najważniejsze, jakim miernikiem to mierzysz?
Kacper
http://www.pajacyk.pl/index.php
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
-
- 250...374 postów
- Posty: 338
- Rejestracja: pt, 18 kwietnia 2003, 21:58
- Lokalizacja: Komorowo
Witam
Według mnie zdjęcie sugeruje, że to nie jest transformator z dzielonym uzwojeniem. Jeśli osoba, które je nawinęła kierowała się zasadami łączenie uzwojeń po stronie pierwotnej jak w trafie z dzielonym uzwojeniem to może pozamieniała końcówki. Inna sprawa to ta, że ze zdjęcia wynika, że te uzwojenia w ogóle na samym trafie nie zostały połączone - trudno mi sobie wyobraxić tak finezyjne połaczenie w środku, że tego nie widać np. w postaci zgrubień pod taśmą izolujacą.
Według mnie zdjęcie sugeruje, że to nie jest transformator z dzielonym uzwojeniem. Jeśli osoba, które je nawinęła kierowała się zasadami łączenie uzwojeń po stronie pierwotnej jak w trafie z dzielonym uzwojeniem to może pozamieniała końcówki. Inna sprawa to ta, że ze zdjęcia wynika, że te uzwojenia w ogóle na samym trafie nie zostały połączone - trudno mi sobie wyobraxić tak finezyjne połaczenie w środku, że tego nie widać np. w postaci zgrubień pod taśmą izolujacą.
Niech moc będzie z Wami
Ampliman
Ampliman
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6313
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Jak się wie jak to się robi,to żadnych zgrubień nie ma prawa być.W latach 60-tych w Technikum Kasprzaka na nawijarkach nauczyciel p.Szczepański uczył takich podstaw np. jak się łączy drut jak się zerwie,szpula z drutem się skończy,regulacja naciągu sprzęgła podajnika szpuli z drutem i in.Na dzień dzisiejszy traf się nie nawija(,,...nie mamy nawijarek... a przede wszystkim nie ma tego w programie"-cytuję panią dyr.B.).Nie mam żadnych uprzedzeń do kobiet(wprost przeciwnie..) ale do czasów obecnej pani dyrektor B. na czele Technikum Kasprzaka stał ZAWSZE mężczyzna...a nauczyciele przedmiotów zawodowych to b. często byli dawni lub aktualni pracownicy przemysłu.
-
- 1250...1874 posty
- Posty: 1659
- Rejestracja: ndz, 9 listopada 2003, 16:08
- Lokalizacja: Gliwice, Górny Śląsk, GG 1699095 i 13822985
Bo techniki z zwłaszcza zawodu powinien uczyć FACETcirrostrato pisze:Nie mam żadnych uprzedzeń do kobiet( wprost przeciwnie..) ale do czasów obecnej pani dyrektor B. na czele Technikum Kasprzaka stał ZAWSZE mężczyzna...a nauczyciele przedmiotów zawodowych to b. często byli dawni lub aktualni pracownicy przemysłu.



I nic to nie ma wspólnego z dyskryminacja kobiet!
Od dawna stwierdzono, że tzw. zmysł techniczny u kobiet jest zdecydowanie słabszy niż u mężczyzn.
Owszem, są niewiasty, które niejednego faceta nauczyłyby i pomyślunku i posługiwania się narzędziami, ale ... są to wyjątki potwierdzające regułę.
Za to jako przyuczone do konkretnego zawodu kobiety sa od mężczyzn zwykle lepsze.
Nasze "nawijaczki" były bezkonkurencyjne. Precyzyjne, staranne i bardzo sumienne. Mieliśmy w Elzabie minihalę nawijarek - pracowały tam same kobiety i zawsze wszystko było tak jak należy.
Wszystkie wbraki wynikały wyłącznie z fatalnej jakości materiałów albo głupiej ingerencji różnego rodzaju "racjonalizatorów" (w najgorszym słowa tego znaczeniu) - którzy w dupie byli i gówno widzieli zza biurek w POP-ie - w proces technologiczny.
Zwiększenie obrotów nawijarki (za mała wydajność!), oszczędzanie na ceratkach i papierze przekładkowym (za rozrzutne normy), wyeliminowanie impregnacji na gorąco (liczy się cas i piniądze - wicie, rozumicie, ten tego, nooo - twrzysze)

Schodził taki partyjny dupek wraz z paru "znającymi się" na produkcji przydupasami i zaczynał swoje "nawijanie". Efektem były cięcia "czasów" przede wszystkim - za wolno, za długo, za ślamazarnie - to nie zwijanie wełny przy kominku ...
I tak to wyglądało...
Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy! /Stanisław Jerzy Lec/