Rozwiązanie kwestii ortografii.
Moderator: gsmok
Rozwiązanie kwestii ortografii.
W związku z tym, że w ostatnim czasie rośnie nasycenie postów napisanych skandalicznym językiem, a wszelkie prośby, podawane linki do słowników ortograficznych online itp. nie przynoszą żadnego efektu, chciałbym zaproponować, aby każdy użytkownik, którego post zostanie poprawiony przez moderatora (na czerwono), był zobowiązany poprawić go, celem utrwalenia należytej pisowni. Jeżeli tego nie zrobi w odpowiednim czasie, post powinien zostać usunięty.
Jeżeli ktoś ma inną koncepcję rozwiązania kwestii ortografii, proszę o wypowiedź.
Jeżeli ktoś ma inną koncepcję rozwiązania kwestii ortografii, proszę o wypowiedź.
-
- moderator
- Posty: 7161
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Witam.
Pozdrawiam,
Romek
Popieram pomysł. Zresztą już wcześniej o tym wspominałem. Skoro moderatorzy są zobowiązani do poświęcania cennego czasu i ciągłego poprawiania postów wciąż tym samym użytkownikom, to niech i oni poświęcą nieco swojego czasu i przynajmniej odznaczą poprawione na czerwono błędy. Może ich to czegoś nauczy.OTLamp pisze: (...)chciałbym zaproponować, aby każdy użytkownik, którego post zostanie poprawiony przez moderatora (na czerwono), był zobowiązany poprawić go, celem utrwalenia należytej pisowni. Jeżeli tego nie zrobi w odpowiednim czasie, post powinien zostać usunięty.
Pozdrawiam,
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Wypowiem się na temat tego zagadnienia nieco szerzej.
Propozycje zmian (swoje czy cudze) w zasadach funkcjonowania forum rozpatruję jako tworzenie netykiety, której de facto właściwie jeszcze nie ma. Obowiązuje często "wolna amerykanka". Samo życie wymusza jednak zmiany i wprowadzanie pewnych zasad.
Pamiętam, jak niektórzy zżymali się, gdy została wprowadzona praktyka poprawiania błędów i kreślenia ich kolorem. Ktoś podnosił, że najlepiej poprawiać, ale bez koloru. Korekta traci wówczas jednak 95% sensu.
Celem tej korekty jest oczywiście to, żeby posty czytało się gładko i przyjemnie. 95% celowości korekty kryje się jednak w tym, by użytkownik pisał poprawnie, bez ciągłych korekt.
Znakomicie się to wpisuje w misję edukacyjną forum.
Moderator byłby zadowolony widząc jakieś wymierne skutki swojej pracy.
Tymczasem wspomniane korekty są często dla moderatora irytujące i nużące, zwłaszcza gdy dotyczy to w kółko powtarzanego błędu u tego samego użytkownika.
Niektórych do poprawy mobilizowały same korekty, innych nieco ostrzejsze słowa. Są wreszcie tacy, na których to wszystko jest nieskuteczne. Proponowana zmiana mogłaby to zmienić.
Kłóci się ona sie co prawda z zasadą, która głosi, by nie kasować postów.
Zasada ta jednak w moim przekonaniu najzwyczajniej nie sprawdza się.
Powoduje, że forum traci poziom.
Jest jednak druga strona medalu:
Kasowanie posta, którego użytkownik nie poprawił będzie szkodliwe, o ile dyskusja pójdzie dalej. Byłoby to swego rodzaju lobotomią
Aby zapobiec tego typu nieszczęściu należałoby błyskawicznie reagować na napisane posty i również mało czasu dawać na ich poprawienie, aby nikt nie zdążył się dopisać. Innym sposobem, opartym jednak na roztropności użytkowników byłoby milczące oczekiwanie, że czekaliby oni z odpowiedziami. Moim zdaniem nierealne. Mam przeto inny pomysł:
Jeśli moderator zauważy niepoprawny post użytkownika notorycznie łamiącego zasady (ortografia, stylistyka, interpunkcja itd.), przy czym post ten jest "na wierzchu" -czyli bez odpowiedzi bezzwłocznie wycina post z forum i oddaje do poprawy użytkownikowi na pw. Jest sprawą sporną, czy oddawać do korekty post już kreślony czy też wymuszać poprawę przez samych użytkowników.
Propozycje zmian (swoje czy cudze) w zasadach funkcjonowania forum rozpatruję jako tworzenie netykiety, której de facto właściwie jeszcze nie ma. Obowiązuje często "wolna amerykanka". Samo życie wymusza jednak zmiany i wprowadzanie pewnych zasad.
Pamiętam, jak niektórzy zżymali się, gdy została wprowadzona praktyka poprawiania błędów i kreślenia ich kolorem. Ktoś podnosił, że najlepiej poprawiać, ale bez koloru. Korekta traci wówczas jednak 95% sensu.
Celem tej korekty jest oczywiście to, żeby posty czytało się gładko i przyjemnie. 95% celowości korekty kryje się jednak w tym, by użytkownik pisał poprawnie, bez ciągłych korekt.
Znakomicie się to wpisuje w misję edukacyjną forum.
Moderator byłby zadowolony widząc jakieś wymierne skutki swojej pracy.
Tymczasem wspomniane korekty są często dla moderatora irytujące i nużące, zwłaszcza gdy dotyczy to w kółko powtarzanego błędu u tego samego użytkownika.
Niektórych do poprawy mobilizowały same korekty, innych nieco ostrzejsze słowa. Są wreszcie tacy, na których to wszystko jest nieskuteczne. Proponowana zmiana mogłaby to zmienić.
Kłóci się ona sie co prawda z zasadą, która głosi, by nie kasować postów.
Zasada ta jednak w moim przekonaniu najzwyczajniej nie sprawdza się.
Powoduje, że forum traci poziom.
Jest jednak druga strona medalu:
Kasowanie posta, którego użytkownik nie poprawił będzie szkodliwe, o ile dyskusja pójdzie dalej. Byłoby to swego rodzaju lobotomią

Aby zapobiec tego typu nieszczęściu należałoby błyskawicznie reagować na napisane posty i również mało czasu dawać na ich poprawienie, aby nikt nie zdążył się dopisać. Innym sposobem, opartym jednak na roztropności użytkowników byłoby milczące oczekiwanie, że czekaliby oni z odpowiedziami. Moim zdaniem nierealne. Mam przeto inny pomysł:
Jeśli moderator zauważy niepoprawny post użytkownika notorycznie łamiącego zasady (ortografia, stylistyka, interpunkcja itd.), przy czym post ten jest "na wierzchu" -czyli bez odpowiedzi bezzwłocznie wycina post z forum i oddaje do poprawy użytkownikowi na pw. Jest sprawą sporną, czy oddawać do korekty post już kreślony czy też wymuszać poprawę przez samych użytkowników.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 934
- Rejestracja: ndz, 14 listopada 2004, 17:26
- Lokalizacja: Zawiercie
To akurat zwykły troll. Ale czytając różne rzeczy w internecie, można dojść do wniosku, że poziom ortografii, i szacunku dla języka wśrod młodej (ja też się do niej zaliczam, żeby nie było, że przyszedł dziadek i moralizuje)
części społeczeństwa jest ZATRWAŻAJĄCY
A teraz chyba nawet do Firefoxa jest moduł sprawdzania pisowni, bo zainstalowałem 2.0, i mi kreśli obcojęzyczne wyrazy.
części społeczeństwa jest ZATRWAŻAJĄCY

A teraz chyba nawet do Firefoxa jest moduł sprawdzania pisowni, bo zainstalowałem 2.0, i mi kreśli obcojęzyczne wyrazy.
-
- moderator
- Posty: 11351
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
Firefoxa nie używam, tylko pełną Mozillę, ale tu jest rozszerzenie do wszystkiego ze stajni Mozilli: http://spellbound.sourceforge.net A taki Konqueror to ma sprawdzanie pisowni 'Out of the box' :)szalony pisze: A teraz chyba nawet do Firefoxa jest moduł sprawdzania pisowni, bo zainstalowałem 2.0, i mi kreśli obcojęzyczne wyrazy.
-
- 250...374 postów
- Posty: 275
- Rejestracja: czw, 4 sierpnia 2005, 23:35
- Lokalizacja: Warszawa
Najskuteczniejszym modułem sprawdzania pisowni była moja pani od polskiego, która wykręcała mi ucho za każdy błąd ortograficzny. Jakoś nie mam do niej pretensji, choć dziś byłbym pewnie uznany za dyslektyka, a pani poszłaby siedzieć za czynne znęcanie się nad kwiatem polskiej młodzieży 

"Przyjemności uszu mocno mnie oplątały i ujarzmiły." (św. Augustyn)
-
- 500...624 posty
- Posty: 611
- Rejestracja: czw, 15 lipca 2004, 06:03
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Witam.
Dla tych co robią błędy i posiadają IE polecam GoogleToolbar - ja tego używam i jest super:)
Linka nawet nie podaje wystarczy wpisać w google powyższą frazę - jeżeli dobrze pamiętam działa również z przeglądarką FireFox, posiada jeszcze kilkanaście dodatkowych funkcji.
Naprawdę polecam - odkąd to mam świat stał się prostszy:)
P.S.
A co do tej nauczycielki to przypominam sobie że kiedyś próbowano leworęcznych 'nauczyć' pisać prawą ręką - też się dało, a jak.
Znam pewną osobę która pisze na skutek takich 'nauk' obiema rękami - pismo wygląda gorzej niż przysłowiowe bazgranie jak 'kura pazurem'.
Pozdrawiam.
Dla tych co robią błędy i posiadają IE polecam GoogleToolbar - ja tego używam i jest super:)
Linka nawet nie podaje wystarczy wpisać w google powyższą frazę - jeżeli dobrze pamiętam działa również z przeglądarką FireFox, posiada jeszcze kilkanaście dodatkowych funkcji.
Naprawdę polecam - odkąd to mam świat stał się prostszy:)
P.S.
A co do tej nauczycielki to przypominam sobie że kiedyś próbowano leworęcznych 'nauczyć' pisać prawą ręką - też się dało, a jak.
Znam pewną osobę która pisze na skutek takich 'nauk' obiema rękami - pismo wygląda gorzej niż przysłowiowe bazgranie jak 'kura pazurem'.
Pozdrawiam.
"Mathematics is the language of nature"
-
- 250...374 postów
- Posty: 275
- Rejestracja: czw, 4 sierpnia 2005, 23:35
- Lokalizacja: Warszawa
Widocznie stosowano mało inwazyjne metodyPiroman1024 pisze:A co do tej nauczycielki to przypominam sobie że kiedyś próbowano leworęcznych 'nauczyć' pisać prawą ręką - też się dało, a jak.Znam pewną osobę która pisze na skutek takich 'nauk' obiema rękami - pismo wygląda gorzej niż przysłowiowe bazgranie jak 'kura pazurem'.
Pozdrawiam.

Mojej leworęczności nikt nie usiłował "wyleczyć", choć śp. dziadek proponował rodzicom, żeby przywiązywali mi lewą rękę do krzesła.
"Przyjemności uszu mocno mnie oplątały i ujarzmiły." (św. Augustyn)
Tyle że nie rozumiem akurat, jakie szkody mogą wynikać z czyjejś leworęczności?gutten pisze: Mojej leworęczności nikt nie usiłował "wyleczyć", choć śp. dziadek proponował rodzicom, żeby przywiązywali mi lewą rękę do krzesła.
Co do poprawnej pisowni. U mnie w technikum, na każdej pisemnej pracy klasowej z języka polskiego wręcz obowiązkiem było posiadanie słownika, a dodatkowo zawsze leżało kilka egzemplarzy na biurku, na wypadek gdyby ktoś zapomniał. Tymczasem z tego co wiem, to moja szkoła byla w tym zwyczaju mocno odosobniona. Mam wielu kolegów mających problemy z pisownią. Twierdzili, że posiadanie słownika było wręcz zabronione, czego nie potrafię zrozumieć. Po to są przecież słowniki żeby z nich korzystać. Zwyczaj ten przyniósł jak najbardziej pożądany efekt - pod koniec technikum praktycznie nie było osób, które miałyby problemy z pisownią, na klasówkach prawie nikt już nie musiał zaglądać do słownika.
Oczywiście wszystko zależy też od podejścia danej osoby, bo jeżeli ktoś ma to gdzieś, nie chce mu się, to wymiernych efektów nie będzie.
-
- 250...374 postów
- Posty: 275
- Rejestracja: czw, 4 sierpnia 2005, 23:35
- Lokalizacja: Warszawa
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6549
- Rejestracja: śr, 18 stycznia 2006, 16:45
- Lokalizacja: Kolonia Poczesna, jo90nq
Panowie a co jeśli gość na forum jest dysortografikiem? Jak ja na przykład? Popełniam byki ale to się robi nieświadomie. Zawsze staram się patrzeć raz jeszcze na pisany post ale błędów się nie widzi. Na tym polega dysortografia, to choroba której się nie wyleczy u mnie na przykład z powodu w jakim jestem wieku. Racja co niektórzy piszą takie herezje że aż głowa boli, wiadomo trzeba zwrócić uwagę.
Pozdrawiam Marcin.
Pozdrawiam Marcin.
μ Ω Σ Φ π
SQ9MYU
SQ9MYU