Znalezione po latach.

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Lech S.
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 937
Rejestracja: ndz, 14 listopada 2004, 17:26
Lokalizacja: Zawiercie

Znalezione po latach.

Post autor: Lech S. »

Karta gwarancyjna radia Pionier z 22.05.1954 r. Tak to wyglądało 72 lata temu :shock:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Lech S.
krzysiek_lublin77
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 15
Rejestracja: ndz, 25 października 2026, 03:15

Re: Znalezione po latach.

Post autor: krzysiek_lublin77 »

Lech S., tu bym raczej nie uogólniał, że tak to wyglądało. U mojego dziadka w latach 50. radio i tak naprawiał sąsiad majster, a papier z gwarancją poszedł do szuflady i nikt do niego nie zaglądał. W sumie generalnie ciekawe czy w ogóle ktoś z tej gwarancji wtedy korzystał 😉

pozdro
Awatar użytkownika
walllker
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 907
Rejestracja: wt, 19 czerwca 2007, 20:26
Lokalizacja: Witaszyce koło Jarocina (Wielkopolska)

Re: Znalezione po latach.

Post autor: walllker »

Co do gwarancji to niech wypowiedzą się ludzie co pamiętają tamte czasy. Osobiście przypuszczam że dużo zależało od miejsca zamieszkania, jeżeli punkt naprawczy
był w zasięgu nabywcy i mógł prowadzić serwis gwarancyjny to pewnie korzystano z gwarancji, jak było daleko do takiego punktu to pewnie miejscowy fachowiec lub złota rączka zajmował się usuwaniem awari. Pamiętam jako dziecko jak opowiadał dziadek że w moim mieście od końca lat 50tych był salon rtv z ZURITem wiec naprawy gwarancyjne były realizowane, ale po gwarancji wszyscy korzystali z usług pracujących tam techników którzy przychodzili po godzinach naprawiać sprzęt do domu i w ten sposób sobie dorabili. Sam pamiętam już niestety nie żyjącego Pana, który był magazynierem w tymże zuricie i jako złota rączka nauczył się naprawiać sprzęt rtv, i po godzinach oferował usługi napraw w domu, z uwagi że był tańszy niż zatrudnieni technicy to jeszcze w latach 80tych i początku 90tych świadczyło takie usługi, skapitulował dopiero jak masowo weszły telewizory kolorowe z nimi juz sobie nie radził. Dziś nie do pomyślenia, skarbówka dopadła by każdego
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6795
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Znalezione po latach.

Post autor: cirrostrato »

walllker pisze: ndz, 8 listopada 2026, 10:44 był tańszy niż zatrudnieni technicy to jeszcze w latach 80tych i początku 90tych świadczyło takie usługi, skapitulował dopiero jak masowo weszły telewizory kolorowe z nimi juz sobie nie radził. Dziś nie do pomyślenia, skarbówka dopadła by każdego
Skarbówka ma to w chyba, że........na mojej ulicy mam prywatny hotel, wszyscy na osiedlu wiedzą, a przynajmniej na mojej ulicy, że sąsiad prowadzi biznes bez zgłoszenia, nawet policja była (lata temu ale w innej sprawie, coś poszło o kradzież samochodów i handel bronią, sąsiad swoje odsiedział, ładnych parę latek, i dalej w chałupie wynajmuje pokoje) i nic, kupa obcych ludzi i zero reakcji po wylegitymowaniu. DOPIERO JAK KTOŚ ZGŁOSI TAKI BIZNES SKARBÓWKA ZAREAGUJE. Czyli prosty wniosek, ciszej jedziesz dalej zajedziesz a z sąsiadami też trzeba dobrze żyć. Miłego dnia.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.