Akurat byłam w Warszawie, więc pomyślałam, że wmieszam się w tłum i zobaczę/posłucham co tam ciekawego pokazują.
No i rzeczywiście, zgodnie z zapowiedzią sprzętu było naprawdę mnóstwo.
Najpierw poszłam do hotelu Golden Tulip. Tam sale są dość duże, tłum nie tak gęsty. Poniżej kilka zdjęć.
Audio Video Show 2026
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 998
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Audio Video Show 2026
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 998
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Audio Video Show 2026
W Sobieskim było zdecydowanie więcej zarówno wystawców, jak i publiczności.
Oto sprzęty, które przyciągnęły moją uwagę stroną wizualną: Oczywiście najbardziej interesowały mnie "sceny rozbierane". Nie było ich wiele, ale jednak udało mi się ustrzelić kilka "aktów":
Oto sprzęty, które przyciągnęły moją uwagę stroną wizualną: Oczywiście najbardziej interesowały mnie "sceny rozbierane". Nie było ich wiele, ale jednak udało mi się ustrzelić kilka "aktów":
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 998
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Audio Video Show 2026
O brzmieniu prezentowanych urządzeń nie będę się rozpisywać, ponieważ:
a) nie znam się;
b) rozumiem, że w warunkach hotelowych było to raczej coś pomiędzy loterią, a konkursem na to, komu uda się lepiej podreperować akustykę pokoju.
Wobec tego mam dwa wyróżnienia.
Pierwsze wyróżnienie w kategorii, którą określę jako proporcję jakości dźwięku do ilości sprzętu.
W pokoju brytyjskich głośników Lockwood było pustawo - żadnych ustrojów akustycznych, żadnych kabli z węża, ani żyroskopowych stołów wielkości fortepianu. Tylko dwie pary głośników - małe i mniejsze - podłączane na przemian, plus jakiś cyfrowy kombajn Quada, który wyglądem i funkcjonalnością bardziej przypominał radio kuchenne, niż drogi sprzęt audio.
Przychodziłam do ich pokoju kilka razy, żeby moje uszy i oczy mogły trochę odpocząć.
Grało zupełnie przyzwoicie, a osobiście chętniej zabrałabym do domu takie coś, niż wzmacniacz o objętości metra sześciennego, który trzeba ustawiać dźwigiem, albo głośniki wyglądające jak wystrój z filmu Alien...
Drugie wyróżnienie w kategorii najbardziej sympatycznej ekipy dla polskich głośnikarzy BMN.
A - były też lampy. Nie tylko 300B, czy EL34:
a) nie znam się;
b) rozumiem, że w warunkach hotelowych było to raczej coś pomiędzy loterią, a konkursem na to, komu uda się lepiej podreperować akustykę pokoju.
Wobec tego mam dwa wyróżnienia.
Pierwsze wyróżnienie w kategorii, którą określę jako proporcję jakości dźwięku do ilości sprzętu.
W pokoju brytyjskich głośników Lockwood było pustawo - żadnych ustrojów akustycznych, żadnych kabli z węża, ani żyroskopowych stołów wielkości fortepianu. Tylko dwie pary głośników - małe i mniejsze - podłączane na przemian, plus jakiś cyfrowy kombajn Quada, który wyglądem i funkcjonalnością bardziej przypominał radio kuchenne, niż drogi sprzęt audio.
Przychodziłam do ich pokoju kilka razy, żeby moje uszy i oczy mogły trochę odpocząć.
Grało zupełnie przyzwoicie, a osobiście chętniej zabrałabym do domu takie coś, niż wzmacniacz o objętości metra sześciennego, który trzeba ustawiać dźwigiem, albo głośniki wyglądające jak wystrój z filmu Alien...
Drugie wyróżnienie w kategorii najbardziej sympatycznej ekipy dla polskich głośnikarzy BMN.
A - były też lampy. Nie tylko 300B, czy EL34:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.