C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Komputery retro, konsole do gier itd.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11609
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: tszczesn »

Trzeba by się trochę nabiedzić nad zarządzeniem pamięcią. Chyba, że pamięć przejmuje jakiś procesor na wyłączność i pozostałe nie pracują w ogóle.
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2839
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Locutus »

Dzisiaj przyszła kolej na flopa...
Próba formatowania każdej dyskietki kończyła się natychmiast komunikatem "BAD DISC".
Sprawdziłem ciągłość cewek głowic (były OK) a następnie przyjrzałem się 'geometrii ustawienia głowic'.
Jakie było moje zdziwko, gdy okazało się, że mechanizm blokady opuszczania głowic bez włożonej dyskietki jest źle zmontowany.
Dźwignia podnoszenia górnej głowicy powinna być NAD elementem zaznaczonym strzałką.
Po prawidłowym złożeniu, 'zamknięcie napędu' bez dyskietki nie powoduje już opuszczenia górnej głowicy.
Przy okazji oględzin, okazało się, że blaszki sprężynujące na których trzyma się całe ramię głowicy są przegięte w dół - tak jakby całe ramię ktoś brutalnie przygniótł ('nasi tu byli' ?).
Bez odkręcania, wyprostowałem blaszki (prawdopodobnie) do stanu fabrycznego, ale czy kalibracja nie poszła w kosmos okaże się przy odczycie dyskietki nagranej na innym napędzie (na razie nie mam).
1571_UH.jpg
Po tych zabiegach napęd ruszył :D
Zabawne, że obie strony dyskietki nie są formatowane jednocześnie tylko jedna po drugiej...

Hipnotyzujący filmik z formatowania :lol:
https://youtu.be/RfJSanSLF2w
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
¯\_(ツ)_/¯
CHOPIN66
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2456
Rejestracja: pn, 10 sierpnia 2009, 17:47
Lokalizacja: Gdańsk

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: CHOPIN66 »

Kiedyś słyszałem o tym ,że do kalibracji głowic w stacji dyskietek użytkownicy C64 używali gry z serii Barbie z racji tego ,że tak konkretna gra startowała od ścieżki 0 sektor 0 dyskietki :D- czyli jak gra się wczytała to głowica była ustawiona prawidłowo- tytułu gry nie znam ale taka informacja obiła mię się kiedyś o uszy.
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2839
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Locutus »

Locutus pisze: ndz, 2 marca 2025, 01:57 Dzięki klawiaturze można sie przełączyć w tryb C64!
Niby działa ale obraz w porówaniu do trybu C128 jest dużo ciemniejszy i gorszej jakości.
Zagadka się rozwiązała - obraz z C64 'tak ma' :wink:
C64_displ.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
¯\_(ツ)_/¯
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2839
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Locutus »

mak222 pisze: pt, 28 lutego 2025, 15:58 (...)
No może poza zasilaczem, ale kiedyś się znajdzie.
Marek
"kiedyś" nastąpiło dzisiaj 8)

Zakupiony jako niesprawny - na pewno jest spalony bezpiecznik po stronie pierwotnej transformatora.

Zobaczymy, co z niego będzie… tylko najpierw trzeba odnaleźć mój „żarówkowy ogranicznik prądu”.
Bo jednak chciałbym, żeby pierwsze uruchomienie nie było jednocześnie ostatnim :lol: :lol: :lol:
IMG_5109.jpeg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
¯\_(ツ)_/¯
mak222
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 462
Rejestracja: wt, 5 maja 2009, 10:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: mak222 »

Locutus pisze: sob, 12 września 2026, 22:47
"kiedyś" nastąpiło dzisiaj 8)
Marzenia się spełniają, czasem po półtora roku dopiero, ale jednak... 8)
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7930
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Romekd »

Czołem.
Locutus pisze: sob, 12 września 2026, 22:47
mak222 pisze: pt, 28 lutego 2025, 15:58 (...)
No może poza zasilaczem, ale kiedyś się znajdzie.
Marek
"kiedyś" nastąpiło dzisiaj 8)

Zakupiony jako niesprawny - na pewno jest spalony bezpiecznik po stronie pierwotnej transformatora.

Zobaczymy, co z niego będzie… tylko najpierw trzeba odnaleźć mój „żarówkowy ogranicznik prądu”.
Bo jednak chciałbym, żeby pierwsze uruchomienie nie było jednocześnie ostatnim :lol: :lol: :lol:
Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Olkus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3225
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Olkus »

Romekd pisze: wt, 22 września 2026, 11:44 Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.
Ten dość wredny rodzaj uszkadzania się kondensatora zaobserwowałem też w identycznych z wyglądu jak Frako, ale brandowanych ROE (Roederstein). Podejrzewam, że robione były w jednej fabryce i tylko oznaczane nazwą danego producenta.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7930
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Romekd »

Olkus pisze: wt, 22 września 2026, 12:16
Romekd pisze: wt, 22 września 2026, 11:44 Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.
Ten dość wredny rodzaj uszkadzania się kondensatora zaobserwowałem też w identycznych z wyglądu jak Frako, ale brandowanych ROE (Roederstein). Podejrzewam, że robione były w jednej fabryce i tylko oznaczane nazwą danego producenta.

Pozdrawiam,
A.
To całkiem możliwe. To było naprawdę wredne uszkodzenie, bo w najlepszym wypadku powodowało przepalenie się bezpiecznika, jednak skutki zwarcia kondensatora np. w tranzystorowym stopniu końcowym wzmacniacza m.cz. mogło nieść ze sobą znacznie poważniejsze uszkodzenia. Poniżej wypowiedź sztucznej inteligencji jako odpowiedź na moje pytanie.
1_Frako.png
2_Frako.png

Z tego powodu ja oba typy kondensatorów wymieniałem nawet profilaktycznie (nawet jak były jeszcze sprawne), w czasach gdy jeszcze parałem się serwisem urządzeń Audio.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2839
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Locutus »

Romekd pisze: wt, 22 września 2026, 11:44 Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.
Pozdrawiam
Romek
Dzięki za info, ich wymiana była w planach.
Przejrzałem ofertę na alledrogo moich ulubionych Panasonic'ów i trafiłem na ofertę HFO.
Zaintrygowała mnie seria XC, której parametrów nie udało mi się znaleźć w katalogach ale ten typ da się znaleźć do sprzedazy na japońskich stronach (raczej nie podróby).
Fajnie by pasowały rozmiarem, ale mimo optymistycznych komentarzy w aukcji, chyba data produkcji jednak je dyskwalifikuje... ? :wink:
Panasonic_XC.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
¯\_(ツ)_/¯
Olkus
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3225
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Olkus »

To co pisze AI wydaje się w większości w miarę sensowne. Też podejrzewałem zwarcie wskutek zachodzących przemian chemicznych. Jakby się uszkodził taki np. separujący składową stałą we wzmacniaczu to mogłoby faktycznie być nieciekawie.
Mam kondensatory Frako w stanie NOS, te są wszystkie sprawne i głównie osiowe, ale mam pewny dylemat co do ich zastosowania gdzieś...
Locutus pisze: wt, 22 września 2026, 14:25 Dzięki za info, ich wymiana była w planach.
Przejrzałem ofertę na alledrogo moich ulubionych Panasonic'ów i trafiłem na ofertę HFO.
Zaintrygowała mnie seria XC, której parametrów nie udało mi się znaleźć w katalogach ale ten typ da się znaleźć do sprzedazy na japońskich stronach (raczej nie podróby).
Mimo optymistycznych komentarzy w akucji, chyba data produkcji jednak je dyskwalifikuje... ? :wink:
Też nie znalazłem żadnej karty katalogowej ani wzmianki producenta o tej serii. Dziwne. Może to jakaś seria zrobiona na zamówienie jakiegoś producenta elektroniki (OEM), dedykowana dla niego, stąd brak danych a do sprzedania jest to co ten producent upłynnił z magazynu? Innego wytłumaczenia za bardzo nie widzę. Taka sytuacja występuje z kondensatorami Ltec LTG, produkowanych dla Delta Electronics. Nie wiem czy Panasonic też miał takie serie, to tylko moje podejrzenie.
Data produkcji absolutnie nie jest dyskwalifikująca. Dużo kondensatorów na allegro to leżaki magazynowe (sporo też starszych niż te Panasonic), większość nadal ma świetne parametry, zmierzyć, sprawdzić upływność, jeśli trzeba uformować i można montować.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7930
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Romekd »

Locutus pisze: wt, 22 września 2026, 14:25
Romekd pisze: wt, 22 września 2026, 11:44 Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.
Pozdrawiam
Romek
Dzięki za info, ich wymiana była w planach.
Przejrzałem ofertę na alledrogo moich ulubionych Panasonic'ów i trafiłem na ofertę HFO.
Zaintrygowała mnie seria XC, której parametrów nie udało mi się znaleźć w katalogach ale ten typ da się znaleźć do sprzedazy na japońskich stronach (raczej nie podróby).
Fajnie by pasowały rozmiarem, ale mimo optymistycznych komentarzy w aukcji, chyba data produkcji jednak je dyskwalifikuje... ? :wink:

Panasonic_XC.png
Raczej nie ryzykował by montowania mniej znanych wyrobów, nawet znanego producenta. Nie wiadomo dlaczego Panasonic się nimi nie chwalił, o ile oczywiście te elementy nie są jakimiś podróbkami lub serią, którą z jakichś powodów nie można było znaleźć u legalnych dystrybutorów tej firmy. Od lat stosuję prawie wyłącznie kondensatory Panasonic FR lub FS, w zależności od tego jakie są w danym momencie dostępne i jakie gabaryty mi w danym momencie odpowiadają (czasami muszę sięgać po kondensatory innych firm, gdy już muszę, a znane i renomowane firmy nie mają takich w swoich ofertach). Obecnie są dostępne kondensatory 2200 μF/25 V z serii FR o wymiarach 16 x 20 mm (10 tyś. godz. przy 105°C, ESR=17 mΩ), a za około miesiąc TME spodziewa się dostawy kondensatorów o tych parametrach, ale serii FS, które mają wymiary 12,5 x 25 mm (10 tyś. godz. przy 105°C, ESR=15 mΩ). Czas leżakowania do kilku lat w przypadku tych dwóch typów w pomiarach nie wykazał zmian parametrów. Nie stwierdziłem również większych zmian przy kilkuletniej ich eksploatacji. Trzeba pamiętać, że Panasonic miał też mniej udane serie kondensatorów elektrolitycznych, jak choćby serię NHG (po latach potrafiły przeciekać przy wyprowadzeniach), która później została zastąpiona (o ile dobrze pamiętam) serią FC. Na razie nie mogę niczego (poza wysoką ceną) zarzucić seriom FR i FS tego producenta. Niema wszystkie znane firmy (ELNA, Nippon Chemi-Con, Rubicon, Nichicon i różne wynalazki) zaliczyły "wtopę" z "pandemią kondensatorową" /puchnące kondensatory na płytach komputerów, w rozmaitych urządzeniach, w zasilaczach, a nawet nieużywanych "leżaków" w magazynach/ w latach 90. XX wieku i na początku lat po 2000 roku, więc nadal trzeba być ostrożnym przy zakupach kondensatorów od nieznanych dostawców...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
traxman
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 177
Rejestracja: wt, 13 stycznia 2026, 06:36

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: traxman »

XC jest starą serią dawno wycofaną. Trzeba dobrać coś współczesnego Low ESR 85/105 z oferty Nichicon, Panasonic. Na 100% coś podejdzie.
Tylko nie przesadzać z bardzo z niskim ESR.
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2839
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: C128DCR czyli PC'tów nie ma, ale też jest z... ;)

Post autor: Locutus »

Romekd pisze: wt, 22 września 2026, 11:44 Czołem.
Kondensatory "FRAKO" bardzo dobrze trzymały przez lata parametry, ale potrafiły też niespodziewanie dostać pełnego zwarcia. Sprawdzenie takiego układu zacząłbym właśnie od sprawdzenia tych kondensatorów, następnie diod w prostowniku Graetza i stanu tranzystora.
Pozdrawiam
Romek
Pomiar kondensatorów wykazał, że ich parametry są nadal znakomite.... pojemność ~znamionowa i bardzo niski ESR.
Ale ten w prawym dolnym rogu chyba jednak wypluł trochę elektrolitu... :roll:

Pewne 'straty' to tranzystor oraz dioda Schottky’ego.
IMG_5210.jpeg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
¯\_(ツ)_/¯