Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
cirrostrato
- 6250...9374 posty

- Posty: 6691
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Mini-4 będzie zawsze do kupienia, jakoś na przełomie wieków Zakłady Kasprzaka ogłosiły wyprzedaż sprzętu pomiarowego, równiutko poukładane w liczbie kilkuset sztuk czekały Mini-4, także OS102, OS150, generatory, częstościomierze....ciekawe na co, chciałem kupić parę sprzętów i zonk, trzeba było złożyć zamówienie, jakaś ,,komisyja'' miała to wycenić....a ja miałem ,,tylko'' kasę w kieszeni. Ja teraz zachomikowałem na zapas i do zabawy tylko B6S1.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 767
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Nie mam pewności czy tak oryginalnie wygladał, mój tak ma.cirrostrato pisze: pt, 2 stycznia 2026, 07:43 ......
A Esperanto chętnie bym obejrzał od środka. Pozdrawiam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Thereminator
- 6250...9374 posty

- Posty: 7600
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Odgrzebałem dzisiaj swój, ale widzę, że mnie uprzedziłeś... Wnętrze niemal identyczne, tylko brak u ciebie stojącego drugiego dużego elektrolita na tylnej płytce.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią.
W praktyce jest.
W praktyce jest.
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 2987
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Ktoś ma schemat tego oscyloskopu?
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 767
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Kiedyś próbowałem go odtworzyć:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
cirrostrato
- 6250...9374 posty

- Posty: 6691
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Lampa ,,oczywiście'' B6S1?
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 767
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Tak, B6S1 w wersji szarej z lutowanym bolcem.
Była też wersja z tranzystorami SF359, diodami 811, i krajowymi 7400 zamiast k155, także pewnie ten biały kruk to kazdy inny bedzie
Była też wersja z tranzystorami SF359, diodami 811, i krajowymi 7400 zamiast k155, także pewnie ten biały kruk to kazdy inny bedzie
-
zjawisko
- 1250...1874 posty

- Posty: 1290
- Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Esperanto... naprawiałem takie coś w technikum. Przebity FET na wejściu.
Tylko że ten egzemplarz nie miał nazwy.
Tylko że ten egzemplarz nie miał nazwy.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
-
cirrostrato
- 6250...9374 posty

- Posty: 6691
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Znów jest https://allegrolokalnie.pl/oferta/sprze ... ryId=67212 ale do postawienia na półeczkę ciut drogawy.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
-
Locutus
- 2500...3124 posty

- Posty: 2800
- Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
- Lokalizacja: LubLin
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Pierwszy raz widzę.cirrostrato pisze: wt, 18 sierpnia 2026, 13:30 Znów jest https://allegrolokalnie.pl/oferta/sprze ... ryId=67212 ale do postawienia na półeczkę ciut drogawy.
Mam wrażenie, że projektował go 'mańkut'...
¯\_(ツ)_/¯
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2895
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Witam!
Ja kupiłem MINI-5 ale to już co innego, sprzęt 2 lata młodszy ode mnie, czyli ma 41 lat, wewnątrz już tranzystory i układy TTL CEMI, jest OK,jedyne mankamenty to przepalony LED od sygnalizacji włączenia i brakowało kilku nasadek na isostaty, a sprzedający, który ma na Allegro te 8ŁO29 z Polkoloru ma też różne drobne śmieci i udało się kupić identyczne nasadki, które wkleiłem na Butapren.
Do MINI-4 przymierzam się od początku roku, bo to piękny, lampowy klasyk a nie potworek ze zmiotek jak MINI-5, robiony w czasie kryzysu z tego co było "pod ręką", niestety tak sobie nie mogę gromadzić na kupie starych mierników czy podobnych rzeczy, bo nie mam zamka w pokoju i lepiej by na widoku za dużo tego nie stało.
Co do małych oscyloskopów kupiłem w kwietniu VOLTCRAFT 1532 czyli to
https://motleyscience.com/2025/08/20/vo ... illoscope/
Ogólnie mój na rynek RFN, taka zbieranina części z RWPG i EWG. Kupiłem też oscyloskop z generatorem duńskiej marki IMPO, gdzie jest podobna(jak nie ta sama) lampa co w EMG i obok półprzewodników z końca lat 70-tych jako jeden ze wzmacniaczy odchylania pracuje.....lampa ECC81.
Ja kupiłem MINI-5 ale to już co innego, sprzęt 2 lata młodszy ode mnie, czyli ma 41 lat, wewnątrz już tranzystory i układy TTL CEMI, jest OK,jedyne mankamenty to przepalony LED od sygnalizacji włączenia i brakowało kilku nasadek na isostaty, a sprzedający, który ma na Allegro te 8ŁO29 z Polkoloru ma też różne drobne śmieci i udało się kupić identyczne nasadki, które wkleiłem na Butapren.
Do MINI-4 przymierzam się od początku roku, bo to piękny, lampowy klasyk a nie potworek ze zmiotek jak MINI-5, robiony w czasie kryzysu z tego co było "pod ręką", niestety tak sobie nie mogę gromadzić na kupie starych mierników czy podobnych rzeczy, bo nie mam zamka w pokoju i lepiej by na widoku za dużo tego nie stało.
Co do małych oscyloskopów kupiłem w kwietniu VOLTCRAFT 1532 czyli to
https://motleyscience.com/2025/08/20/vo ... illoscope/
Ogólnie mój na rynek RFN, taka zbieranina części z RWPG i EWG. Kupiłem też oscyloskop z generatorem duńskiej marki IMPO, gdzie jest podobna(jak nie ta sama) lampa co w EMG i obok półprzewodników z końca lat 70-tych jako jeden ze wzmacniaczy odchylania pracuje.....lampa ECC81.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
cirrostrato
- 6250...9374 posty

- Posty: 6691
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Pamiętam lata temu opisy oscyloskopów KIKUSUI w RiK (były nawet ceny bo sprzedawała firma zagraniczna), wtedy marzenie ściętej głowy, dziś w spożywczym wydaję czasem jednorazowo więcej https://allegrolokalnie.pl/oferta/oscyl ... ryId=67212
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2895
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Witam!cirrostrato pisze: wt, 18 sierpnia 2026, 20:24 Pamiętam lata temu opisy oscyloskopów KIKUSUI w RiK (były nawet ceny bo sprzedawała firma zagraniczna), wtedy marzenie ściętej głowy, dziś w spożywczym wydaję czasem jednorazowo więcej https://allegrolokalnie.pl/oferta/oscyl ... ryId=67212
W latach 90-tych to "na czuja" wszystko robiłem, multimetr był za drogi a poza tym to hobby miało być mi "wybite z głowy", to tak w 30% do dziś jest.
Oscyloskop pierwszy w życiu to w 2018 roku, taki z multimetrem Hantek, szkoda kasy na to było, w latach 90-tych to przez chyba 5-7 lat nie miałem nawet radiomagnetofonu a wyeksploatowanego Śnieżnika R-502 a potem Fagota ze śmietnika, którego tydzień myłem i miał linkę skali zerwaną, kondensatory też puste, taki los młodych ludzi z roczników stanu wojennego.
Ale na "Radioelektronik" "Elektronika Praktyczna", "Elektronika Dla Wszystkich" czy potem "Świat Radio" wydawany przez AVT we współpracy z PZK jakoś się udawało nagrzebać, więc oferta NDN była mi znana, tam też kupiłem w 2020 roku SANWA CD772, swój pierwszy, nie badziewny multimetr, wcześniej takie po 50-150zł, szkoda kasy na to było.
KIKUSUI i HUNG CHANG czy Metex były dostępne w NDN, generatory, zasilacze, oscyloskopy, ceny kosmos, również GoldStar, kupiłem sobie na 41 urodziny OS-9020 uszkodzony, trochę z sentymentu.,
Ogólnie to pasjonat miał wtedy przechlapane, stąd popularność MINI-4/MINI-5 i podobnego, często lampowego złomu i całe strony ogłoszeń samoróbek różnego rodzaju.
Zrobić wtedy PCB to było niemożliwe, bo drukarka laserowa kosztowała fortunę, dziś się wypowiadają w tym temacie ludzie, którzy mogli by być obecnie moimi dziećmi, nie pamiętają czasów schyłkowego PRL-u i transformacji ustrojowej.
Dziś za 100-200zł na Allegro kupisz oscyloskop wielkości paczki fajek o możliwościach dużo większych niż te grzmoty z lampą CRT, tylko nie tak liczna rzesza pasjonatów naprawia te stare urządzenia, tak zwane "pokolenie Z" nawet nie splunie na EO 174A czy nawet KKUSUI, za bardzo mają w głowach poprzewracane, bo 500+, potem 800+, kolejne dodatki i dotacje państwa, fundusze UE.....gdyby sam nic nie miał to by był bardziej pokorny
A warto ocalić od zapomnienia jeszcze działające analogowe oscyloskopy NDN, to takie Optimusy w elektronice jak obecnie Manta czy Cabletech ale wtedy to był sprzęt szalenie drogi, dziś byle łajza za tydzień na polu u rolnika kupi nowy oscyloskop cyfrowy i na piwo-dwa dziennie mu zostanie.
Tylko oscyloskop z lat 90-tych działa do dziś a obecny góra 10 lat i utylizacja.
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 954
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Mam wrażenie, że znów przesadzasz/generalizujesz.Szrot majster pisze: wt, 18 sierpnia 2026, 22:34 W latach 90-tych to "na czuja" wszystko robiłem, multimetr był za drogi
[...] taki los młodych ludzi z roczników stanu wojennego.
Zrobić wtedy PCB to było niemożliwe, bo drukarka laserowa kosztowała fortunę, dziś się wypowiadają w tym temacie ludzie, którzy mogli by być obecnie moimi dziećmi, nie pamiętają czasów schyłkowego PRL-u i transformacji ustrojowej.
Tak samo pamiętam kolejki po papier toaletowy i oczywiście, że nikt nie miał wtedy w domu drukarki laserowej, ale nie było problemu ze słoikiem chlorku na kuchennym parapecie. Ścieżki malowałam lakierem do paznokci. Z małymi wiertłami rzeczywiście był problem, ale można było lutować elementy od strony druku.
Multimetr dostałam na urodziny, wskazówkowy, kupiony "od ruskich na placu", na współczesne standardy badziewny, ale przy odrobinie wprawy można było się nim zorientować w sytuacji.
I jeszcze jedno - co kiedyś było, a teraz wydaje mi się, że nie bardzo:
Jak tylko szkoła się zorientowała, że interesuję się "techniką", pracownia fizyczna i warsztacik prac ręcznych stanęły otworem wraz ze swoim wyposażeniem, słabym, ale jednak. Nie trzeba było mieć oscyloskopu w domu, można było przynieść swoje graty na pomiary do szkoły.
Można było zostać po lekcjach, a przy dobrym wietrze nawet urwać się np. z geografii na takie "zajęcia dodatkowe".
Mówię tu o podstawówce w małym miasteczku, w czasach, kiedy na rzeczonej geografii wisiała mapa ze Związkiem Radzieckim, a pan od fizyki kopcił papierosy w oknie pracowni...
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2895
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Mini-4 - przywracanie do stanu świetności + kilka pytań
Witam!
To u mnie odwrotnie......jako 8 latek zbudowałem odbiornik detektorowy, potem drugi.....Mama wezwana do szkoły i "wykład" czym powinno się dziecko w tym wieku zajmować, potem kpina, że graty zbieram, radia z gnojówki, kilkanaście sprzętów od rodziny ojca, które nie nadawały się nawet do odbudowy, zużyte i wybebeszone.
Do tego ZPT w szkole i jedynka z techniki na koniec szkoły......złośliwe działanie człowieka z mojej gminy, który tego uczył(aż dziw, że mu nie przywaliłem w ryj, nie dostał bo już po 29 latach nie eskaluje awantury)
Ja nie miałem wsparcia otoczenia a ciągły ostracyzm, potem jeszcze jako 37 latek myślałem o licencji amatorskiej ale policja była bardzo zainteresowana czemu do Paczkomatu chodzę 50 razy w miesiącu i tak dalej.
Dlatego wolałem poczekać aż głupków z posterunku wywalą, do tego byli to ludzie agresywni do każdego.
Miałem nie wsparcie a niechęć......nigdy nikt nie pożyczył mi multimetru, lutownicy, klucza nasadowego, cyny czy nawet płyty CD bym sobie skopiował na kasetę.
Może Koleżanka jest starsza o jakąś dekadę, bo lata 90-te już nie sprzyjały rozwojowi pasji a raczej pasje zwalczano.
Ale z opowieści ludzi 50-60 lat co innego wynika, każdy 40-50 lat miał przechlapane jak trafił na szkołę lat 90-tych.
Na przykład w liceum był odgórny zakaz wpuszczania mnie do pracowni komputerowej, pomieszczeń z drogim sprzętem i gdy(tam też zawodówka była) jeden z nauczycieli zawodu dał mi ZK140TM(ostatnie wypusty MAGMOR/ZMPiA w Gdańsku) i go uruchomiłem to się nagonka zaczęła, tak samo gdy naprawiłem prostownik 12V nauczycielowi fizyki to jeszcze bardziej śrubę dokręcono.
W domu ojciec hobby tępił z zaciekłością, ludzie brani do pracy niszczyli mi prowizoryczne kąciki i zgromadzony sprzęt, który był rozbijany i wyrzucany na obecnym obszarze NATURA2000 i Dolnej Wisły.
Coś drgnęło jak zacząłem mieć swoją rentę czyli 1999/2000, wcześniej ze smutkiem patrzyłem na choćby używany amplituner w komisie czy konsolę do gier SONY Playstation 1, nawet nie było szans na Amigę, bo za droga, choć były fundusze.
To u mnie odwrotnie......jako 8 latek zbudowałem odbiornik detektorowy, potem drugi.....Mama wezwana do szkoły i "wykład" czym powinno się dziecko w tym wieku zajmować, potem kpina, że graty zbieram, radia z gnojówki, kilkanaście sprzętów od rodziny ojca, które nie nadawały się nawet do odbudowy, zużyte i wybebeszone.
Do tego ZPT w szkole i jedynka z techniki na koniec szkoły......złośliwe działanie człowieka z mojej gminy, który tego uczył(aż dziw, że mu nie przywaliłem w ryj, nie dostał bo już po 29 latach nie eskaluje awantury)
Ja nie miałem wsparcia otoczenia a ciągły ostracyzm, potem jeszcze jako 37 latek myślałem o licencji amatorskiej ale policja była bardzo zainteresowana czemu do Paczkomatu chodzę 50 razy w miesiącu i tak dalej.
Dlatego wolałem poczekać aż głupków z posterunku wywalą, do tego byli to ludzie agresywni do każdego.
Miałem nie wsparcie a niechęć......nigdy nikt nie pożyczył mi multimetru, lutownicy, klucza nasadowego, cyny czy nawet płyty CD bym sobie skopiował na kasetę.
Może Koleżanka jest starsza o jakąś dekadę, bo lata 90-te już nie sprzyjały rozwojowi pasji a raczej pasje zwalczano.
Ale z opowieści ludzi 50-60 lat co innego wynika, każdy 40-50 lat miał przechlapane jak trafił na szkołę lat 90-tych.
Na przykład w liceum był odgórny zakaz wpuszczania mnie do pracowni komputerowej, pomieszczeń z drogim sprzętem i gdy(tam też zawodówka była) jeden z nauczycieli zawodu dał mi ZK140TM(ostatnie wypusty MAGMOR/ZMPiA w Gdańsku) i go uruchomiłem to się nagonka zaczęła, tak samo gdy naprawiłem prostownik 12V nauczycielowi fizyki to jeszcze bardziej śrubę dokręcono.
W domu ojciec hobby tępił z zaciekłością, ludzie brani do pracy niszczyli mi prowizoryczne kąciki i zgromadzony sprzęt, który był rozbijany i wyrzucany na obecnym obszarze NATURA2000 i Dolnej Wisły.
Coś drgnęło jak zacząłem mieć swoją rentę czyli 1999/2000, wcześniej ze smutkiem patrzyłem na choćby używany amplituner w komisie czy konsolę do gier SONY Playstation 1, nawet nie było szans na Amigę, bo za droga, choć były fundusze.