Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Woltomierze, mierniki uniwersalne, itp.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7751
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: Romekd »

Czołem.
Ponieważ zdarza mi się przeprowadzać pomiary parametrów odbiorników radiowych i transceiverów, chciałbym opowiedzieć o często nie branych pod uwagę aspektach tego typu badań, które mogą mieć ogromny wpływ na uzyskane wyniki a przez to ich wiarygodność. Badania parametrów urządzeń nie należą do najprostszych, szczególnie gdy analizujemy poziomy bardzo małych sygnałów i zniekształceń. Bardzo często oglądam na YouTube filmy zamieszczane przez elektroników-amatorów, którzy opisują swoje zmagania z "przywracaniem do życia" różnych urządzeń retro, przy czym czasami nie zdają sobie oni sprawy, z różnych niuansów i przez to popełnianych błędów, dokonywania dużych uproszczeń tych zagadnień lub stosowania dość prostego sprzętu, który nie daje żadnej gwarancji, że wszytko to co mierzą potrafi być bardzo odległe od rzeczywistych parametrów testowanych urządzeń. Swoje rozważania chciałbym zacząć od znaczenia ekranowania sygnałów wysokiej częstotliwości, co bardzo często przekłada się na wyniki wykonywanych prac. Jako pierwszy z ważnych parametrów chciałbym poruszyć temat ekranowania kabli i metalowych obudów urządzeń, które są przydatne w dokonywaniu pomiarów. Nie chciałbym w tym wątku nikogo pouczać, krytykować ani wpadać w "moralizatorki ton", gdyż to nie pomaga toczyć się i rozwijać dyskusji, a bardzo chciałbym poznać doświadczenia Kolegów i wymienić się obserwacjami, gdyż sam jestem jedynie elektronikiem-amatorem, choć z ponad 50. letnim "stażem" w różnych działach elektroniki. Tak więc w kolejnych wypowiedziach opowiem o własnych doświadczeniach w naprawach i regulacjach różnych urządzeń, zaczynając od wpływu ekranowania i tłumienia sygnałów.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7751
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: Romekd »

Jeszcze jako dziecko zauważyłem, że fale radiowe zachowują się różnie dla różnych częstotliwości sygnałów, np. wjechanie samochodem do tunelu powodowało zanik odbioru stacji na zakresie fal długich, ale nie powodowało takiego zaniku gdy słuchało się odbiornika na zakresie fal ultrakrótkich. Powodem było oczywiście odbijanie się fal zakresu UKF od różnych przedmiotów przez co stacji radiowej nie odbierało się z sygnału docierającego wprost z nadajnika, a łapało się już dużo słabsze sygnały odbite, które jednak okazywały się na tyle silne, że radio nadal działało. Mojego zainteresowania takimi tematami nie podzielał wtedy żaden z moich znajomych, czy kolegów, więc wszelkie doświadczenia w tym temacie musiałem zgłębiać osobiście, a przy okazji już wtedy zaczynałem czuć się mocno osamotniony w swoich zainteresowaniach, więc zacząłem zdawać sobie sprawę, że mogę dla innych być odbierany jako okropny "dziwak". Pierwszym moim nadajnikiem fal radiowych był lampowy odbiornik "Kurant" z zegarem, w którym, wskutek moich ingerencji w układ wzbudził się wzmacniacz pośredniej częstotliwości, a rosyjski tranzystorowy odbiornik "Ałmaz", wskutek jakiejś dziwnej usterki był na końcu zakresu czuły na tę częstotliwość, więc po zrobieniu kolejnej modyfikacji w radiu "Kurant" uzyskałem możliwość transmisji mowy i muzyki (modulacji amplitudy) na odległość może 100 metrów, którą zainteresowałem, choć krótkotrwale, starszych kolegów z bloku. W tamtym czasie zauważyłem już, że metalowa obudowa (był nim blaszany chlebak) nie chroni w 100% przed polem elektromagnetycznym, a jedynie mocniej lub słabiej zmniejsza jego natężenie. W tym czasie (a nie miałem jeszcze 10 lat) zauważyłem, że w swoim najbliższym otoczeniu mam mnóstwo "nadajników", gdyż promieniują oscylatory w odbiornikach radiowych i telewizyjnych, a w przypadku tych ostatnich można w innym pokoju, niż stoi włączony telewizor, odebrać sygnał częstotliwości różnicowej fonii z jego wzmacniacza p.cz. na zakresie fal krótkich odbiornika lampowego Symfonia (kilka lat później radia Jubilat), choć mocno zniekształcony, przez odbiór z niewłaściwą demodulacją AM zamiast FM. Dla mnie, jako w tamtym czasie kilkuletniego dziecka, były te doświadczenia (i mnóstwo innych) bardzo interesujące, choć żaden z moich bliskich oraz szkolnych koleżanek i kolegów nie podzielał tych fascynacji, bo tych ostatnich bardziej zajmowała gra w piłkę, noża lub kapsle (koleżanki grały w klasy i bawiły się skakanką). Przez to czułem się coraz większym dziwakiem... :(

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7751
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: Romekd »

W wielu książkach poświęconych budowie urządzeń nadawczo-odbiorczych, można znaleźć wiele informacji jak w prawidłowy sposób ekranować źródła sygnałów i zakłóceń oraz podane są wartości uzyskiwanego tłumienia. Poniżej przykłady z książki "Poradnik Ultra Krótko Falowca" Zdzisława Bieńkowskiego.
Emisyjność z obudowy.png
Skuteczność ekranowania_1.png

Na pierwszym podane zostały wartości tłumienia sygnału o napięciu 12 mV, które mogą wydostawać się po przewodzie (np. zasilającym urządzenie), jeśli ten nie zostanie wyposażony w odpowiednie filtry. Tłumienie na poziomie -60 dB uważane jest za bardzo duże, z którym uzyskujemy już tylko "ślad" sygnału źródła znajdującego się wewnątrz metalowej obudowy. Drugi z powyższych załączników pokazuje jak należy budować własne generatory i inne sprzęty, by zapewnić im lepszą szczelność elektromagnetyczną, choć słowa "szczelny" nie należy brać dosłownie, bo nie ma idealnej szczelności, jest tylko mniejsze lub większe tłumienie. Kiedyś jeden z moich znajomych ściągnął jakieś tłumiki, które połączył kaskadowo, twierdząc mi, że teraz na wyjściu kabla koncentrycznego może mieć sygnał stłumiony do -180 dB. Próbowałem mu wytłumaczyć, że uzyskanie tak dużego tłumienia nie jest możliwe i to z wielu powodów, ale mnie wyśmiał, twierdząc, że widział jak jego znajomy używał tych tłumików w takiej właśnie konfiguracji... Odpuściłem dalszych tłumaczeń.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
szalony
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2059
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gent

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: szalony »

Czym jest "F.B." koło kondensatora przepustowego na drugim rysunku?
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7751
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: Romekd »

Najczęściej w taki sposób oznaczany jest koralik ferrytowy.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Locutus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2779
Rejestracja: sob, 4 sierpnia 2007, 23:09
Lokalizacja: LubLin

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: Locutus »

szalony pisze: wt, 28 lipca 2026, 15:06 Czym jest "F.B." koło kondensatora przepustowego na drugim rysunku?
F.B. od Ferrite Bead.
¯\_(ツ)_/¯
Awatar użytkownika
szalony
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2059
Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gent

Re: Pomiar czułości odbiorników - znaczenie różnych "drobiazgów" na wiarygodność wyników...

Post autor: szalony »

Tak właśnie myślałem, ale nie spodziewałem się w dość wiekowej Polskiej książce użycia tego określenia ;)
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità