Rezystory w GFE-112

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7732
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

W drugiej połowie lat 60. XX wieku rozwój technologiczny pozwolił opracowywać coraz lepsze tranzystory j-fet, których szumy były coraz niższe. Dodatkowo zaczęto produkować tranzystory polowe z izolowaną bramką, w których poprzez odpowiednią budowę i wewnętrzne "ekrany" udało się producentom radykalnie obniżyć pojemność zwrotną między wyjściem i wejściem tranzystora z pojedynczych pikofaradów lub ułamka pikofarada do kilkudziesięciu fF, przez co układy wzmacniaczy z tymi tranzystorami nie musiały już zawierać kłopotliwych obwodów kompensacji (neutralizacji, z reguły zawierających trymer, którego pojemność należało za każdym razem indywidualnie dostroić do parametrów tranzystora), a uzyskiwane parametry były coraz lepsze. Pamiętam jak firma Sony wprowadziła do produkcji odmianę swojego tunera UKF, którego pierwsza wersja zbudowana była jeszcze na tranzystorach germanowych, kolejna na krzemowych, a w następnej modyfikacji zastosowano w głowicy cztery tranzystory j-fet wysokiej częstotliwości. Od tego momentu w oznaczeniu tunera pojawiła się literka F (od tranzystorów FET). Poniżej schematy tunera z tranzystorami germanowymi i z tranzystorami krzemowymi w tym typ j-fet. Tunery te były produkowane już w drugiej połowie lat 60.
Sony ST-5000_1967.png

Głowica UKF tego odbiornika zawiera cztery tranzystory, a tor wzmacniacza pośredniej częstotliwości zawiera aż osiem tranzystorów wzmacniających a następnie ograniczających amplitudę sygnału p.cz. przed demodulatorem.
Sony ST-5000FW_1968.png

Ten nowszy odbiornik zawiera już sporą ilość -j-fetów, dzięki czemu poprawiono czułość użytkowa odbiornika i zapewniono większą stabilność oscylatora heterodyny. W odbiorniku z tranzystorami krzemowymi i fetami w głowicy tor wzmacniacza pośredniej częstotliwości rozbito na dwie płytki, gdzie na pierwszej z nich mamy aż sześć tranzystorów wzmacniających z trzema filtrami piezoceramicznymi (radio powstało w drugiej połowie lat 60. XX wieku), a na następnej płytce jeszcze trzy kolejne tranzystory wzmacniające i jednocześnie ograniczające amplitudę sygnału (są tam obecnie diody-ograniczniki amplitudy).

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
zjawisko
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1282
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: zjawisko »

Czy ja dobrze widzę? Regulowany tłumik antenowy na fotorezystorach? Ale bajer!
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7732
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

Jeszcze zanim firma Sony zaprezentowała swoje nowe odbiorniki w latach 60., w USA firma SCOTT wprowadziła na rynek pierwsze wysokiej klasy odbiorniki UKF, wcześniej budowane na lampach elektronowych typu nuvistor, które wkrótce zostały zmodyfikowane przez zastąpienie nuwistorów w głowicy tranzystorami polowymi. Poniżej zdjęcie odbiornika SCOTT 312 z głowicą wykonaną jeszcze na lampach (nuwistorach) oraz schemat nowszej głowicy tego odbiornika (połowa lat 60. XX wieku) z tranzystorami polowymi.
Chassis SCOTT 312.png
Głowica UKF radia Scott 312-C.png

Również inne amerykańskie firmy zaczęły stosować podobne rozwiązania. Poniżej tor tunera FM firmy FISHER modelu TFM-1000 z roku 1966, począwszy od głowicy po dekoder STEREO (rok 1966 XX wieku).
1_Głowica radia FISHER TFM-1000_1966.png
2_Wzmacniacz pośredniej częstotliwości FISHER TFM-1000_1966.png
3_Ogranicznik amplitudy i detektor FM radia FISHER TFM-1000_1966.png
4_Stereodekoder radia FISHER TFM-1000_1966.png

Na wszystkich tych schematach widać, że firmy amerykańskie i japońskie już w latrach 60. zeszłego stulecia nie przejmowały się specjalnie ilością użytych tranzystorów, jeśli jakość odbiornika miała być wysoka. Urządzenia te potrafiły kosztować setki dolarów (jeden z odbiorników Sony kosztował nawet 900 dolarów), a były to lata 60., gdzie w latach 70. moja mama po skończeniu dwóch kierunków studiów wyższych zarabiała miesięcznie ok. 15...18 dolarów, pracując jako nauczycielka w szkole, licząc z nadgodzinami... To była kompletna przepaść... Dlatego w tamtym czasie stać nas było na radio Jubilat z dwoma lichymi tranzystorami w głowicy UKF i trzema podobnymi w torze pośredniej częstotliwości. Czułość radia była określona na 35 μV przy spadku mocy wyjściowej z około 1,5 W do 50 mW, czyli spadku 30-krotnym :?

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7732
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

zjawisko pisze: sob, 18 lipca 2026, 14:00 Czy ja dobrze widzę? Regulowany tłumik antenowy na fotorezystorach? Ale bajer!
Doskonale. Tak to właśnie zrealizowano, by radio mogło pracować zarówno z niskimi jak i wysokimi poziomami sygnału, dochodzącymi z anteny. W latach 70. zeszłego stulecia regulację wzmocnienia/tłumienia sygnałów rozwiązywano na wiele sposobów. W książce "Układy nadawcze i odbiorcze dla krótkofalowców" przedstawiono podobne rozwiązanie, ale przewidziane do zastosowania w obwodach wejściowych odbiorników na zakresy fal krótkich (być może z lepszymi rdzeniami mogłyby działać również w zakresie UKF FM). Wykorzystano w nim rdzeń ferrytowy, na którym wykonano transformator szerokopasmowy w.cz. o przekładni 1:1, z trzecim uzwojeniem tłumiącym przekazywanie energii z uzwojenia wejściowego na wyjściowe. Maksymalny poziom tłumienia mógł osiągać nawet 52 dB, minimalne tłumienie wynosiło ok. 3 dB (tłumik zawsze można było wyłączyć). Wadą pierwszego rozwiązania (z rysunku a) była konieczność umieszczania potencjometru bezpośrednio przy transformatorze. Wady tej nie miał układ z fotorezystorem (zaznaczony przeze mnie na czerwono), który w razie potrzeby uzyskiwania coraz większego tłumienia, fotorezystor był coraz intensywniej oświetlany małą żaróweczką. Były to układy przeznaczone do wczesnych odbiorników, w bo do późniejszych zaczęto stosować tranzystory polowe oraz diody PIN (działające jak elektroniczne potencjometry, sterowane przewodzonym prądem stałym; https://pl.wikipedia.org/wiki/Dioda_PIN ) lub ARW/RRW realizowano przez zmianę napięcia bramki dwubramkowego mofeta. Poniżej strona ze wspomnianej książki.
Tłumiki syganłu antenowego.jpg


Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5652
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: AZ12 »

Witam

Tych układów nie znałem, najczęściej tłumiki regulowane były zbudowane z kilku rezystorów i przełączane przełącznikiem mechanicznym. Myślę że ich wady jak trzaski oraz duże rozmiary sprawiły że powstały rozwiązania z elektronicznym tłumieniem sygnałów opisane w poprzednich postach.
Ratujmy stare tranzystory!
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7732
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

AZ12 pisze: sob, 18 lipca 2026, 21:40 Tych układów nie znałem, najczęściej tłumiki regulowane były zbudowane z kilku rezystorów i przełączane przełącznikiem mechanicznym. Myślę że ich wady jak trzaski oraz duże rozmiary sprawiły że powstały rozwiązania z elektronicznym tłumieniem sygnałów opisane w poprzednich postach.
Niestety, ale ręczne przełączniki poziomu tłumienia nie mogły działać w układach automatycznej regulacji wzmocnienia i były stosowane w prostszych układach z regulacją ręczną. Mój pierwszy pięciopasmowy odbiornik KF, który wykonałem jeszcze w latach 70. miał na wejściu jedynie potencjometr. Prościutki transceiver "Bartek" na pasmo 80 metrów, który wykonałem w latach 80 miał poza wyłączanym wzmacniaczem na dwubramkowym mosfecie, trzy dodatkowe tłumiki, -6, -10 i -20 dB, które umożliwiały ustawienie któregoś z tych tłumień lub ich dowolnej sumy. Na tym dość prymitywnym, jednopasmowym "transceiverze" z zewnętrznym wzmacniaczem o mocy 100 W w naszym klubie SP9KUZ (lokowski) i SP9ZEW (harcerski) Jarek i moi klubowi Koledzy przeprowadziliśmy kilkanaście, a może i kilkadziesiąt tysięcy łączności, w tym wiele DX-ów. Jarek SP9DCH miał tak wyszkolony i selektywny słuch (był telegrafistą w wojsku), że potrafił robić łączności na telegrafii (potwierdzone później kartami QSL), gdy my wszyscy w głośniku słyszeliśmy już tylko szum i trzaski z eteru...
Jutro spróbuję napisać kilka zdań, dlaczego w zakresach UKF, VHF i UHF szumy tranzystora wzmacniacza są tak istotne, choć w zakresach o niższych częstotliwościach (fale długie, średnie i niższe zakresy KF), przeważnie nie mają żadnego znaczenia, gdyż szum i zakłócenia z eteru potrafią na tych częstotliwościach być o 20...30 dB wyższe od szumów własnych tranzystorów w torze odbiornika.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .