Radiotechnik Katowice
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
phonoman
- 5...9 postów

- Posty: 5
- Rejestracja: pn, 6 października 2025, 11:37
Radiotechnik Katowice
Witam
Szukam informacji o Spółdzielni Pracy Radiotechnik w Katowicach. Może ktoś z kolekcjonerów podpowie - co to za radio? Jest bardzo poprzerabiane, na okleinie widać uzupełnienia forniru po otworze i podłużnej szczelinie.
Szukam informacji o Spółdzielni Pracy Radiotechnik w Katowicach. Może ktoś z kolekcjonerów podpowie - co to za radio? Jest bardzo poprzerabiane, na okleinie widać uzupełnienia forniru po otworze i podłużnej szczelinie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
OTLamp
- 1250...1874 posty

- Posty: 1384
- Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02
Re: Radiotechnik Katowice
Pierwsze skojarzenie: katowicka firma Radium (Radjum).
Spółdzielnia pracy "Radiotechnik" to już lata powojenne. Reklama z 1948 roku:
Spółdzielnia pracy "Radiotechnik" to już lata powojenne. Reklama z 1948 roku:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
phonoman
- 5...9 postów

- Posty: 5
- Rejestracja: pn, 6 października 2025, 11:37
Re: Radiotechnik Katowice
Dzięki za odpowiedź, też miałem takie podejrzenie, jednak Radjum to ul Kościuszki 49 , a tu Kochanowskiego 10 ? czyżby zmiana lokalizacji?
-
OTLamp
- 1250...1874 posty

- Posty: 1384
- Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02
Re: Radiotechnik Katowice
Ta spółdzielnia pracy nie ma nic wspólnego z firmą Radjum. Powstała z warsztatów naprawczych katowickiego oddziału Polskiego Radia i w pierwszych latach po wojnie zajmowała się naprawą ocalałych odbiorników. Równie dobrze może więc gdzieś istnieć lub istniał na przykład polski Philips, Telefunken czy radio PZT z taką tabliczką.
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2807
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Radiotechnik Katowice
Witam!
I na 100% niejeden taki ulep z resztek powstał u jakiegoś rzemieślnika po wojnie.
Lampy kołkowe wtedy już były zabytkami , głośnik z wolno drgającą kotwiczką był w "kołchoźnikach"(linia 30V)
A swoją drogą w Dzierżoniowie postawał odbiornik-ulep "Ludowy" z tego, co Niemcy nie zdążyli wywieźć gdy uciekali przed Armią Czerwoną, takie informacje znalazłem jako dzieciak w wyżebranym "Radioelektroniku"
A nie był to jeden układ radia a wiele różnych koncepcji, reakcyjne radia z wojskowych lamp.
I na 100% niejeden taki ulep z resztek powstał u jakiegoś rzemieślnika po wojnie.
Lampy kołkowe wtedy już były zabytkami , głośnik z wolno drgającą kotwiczką był w "kołchoźnikach"(linia 30V)
A swoją drogą w Dzierżoniowie postawał odbiornik-ulep "Ludowy" z tego, co Niemcy nie zdążyli wywieźć gdy uciekali przed Armią Czerwoną, takie informacje znalazłem jako dzieciak w wyżebranym "Radioelektroniku"
A nie był to jeden układ radia a wiele różnych koncepcji, reakcyjne radia z wojskowych lamp.
-
CHOPIN66
- 1875...2499 postów

- Posty: 2418
- Rejestracja: pn, 10 sierpnia 2009, 17:47
- Lokalizacja: Gdańsk
Re: Radiotechnik Katowice
Trudno tu mówić o ulepachSzrot majster pisze: sob, 11 kwietnia 2026, 00:12 Witam!
A swoją drogą w Dzierżoniowie postawał odbiornik-ulep "Ludowy" z tego, co Niemcy nie zdążyli wywieźć gdy uciekali przed Armią Czerwoną, takie informacje znalazłem jako dzieciak w wyżebranym "Radioelektroniku"
A nie był to jeden układ radia a wiele różnych koncepcji, reakcyjne radia z wojskowych lamp.
I to nie jeden bo by
Ludowy VE301 B1
Ludowy VE301 B2
Ludowy VE301 G
Ludowy VE301 Wn
Ludowy DKE38
Diora wyremontowała i sprzedała łącznie aż 5 tys szt z 10 tys zwiezionych do zakładu. Szkoda , że 4 lata temu na nie miałem na Jarmarku 500 zł
-
ballasttube
- 3125...6249 postów

- Posty: 3740
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Radiotechnik Katowice
Generalnie, co Koledzy sądzą o takich "ulepach"?
Godne zbierania. czy-nie?
To też kawałek historii polskiej radiofonii z chudych,
tuż powojennych lat i pamiątka i dowód pomysłowości
i zaradności Polaków w trudnych czasach.
Ja jestem "za", ale oczywiście każdy moze mieć własne
zdanie na każdy temat.
Pozdrawiam Kolegów.
Jacek "b/t"
PS: niedawno uratowałem takie chassis na lampach
częściowo cywilnych, a częściowo - wojskowych RV.
Nie mam sumienia,na razie,zdemolować i trywialnie
sprzedać lamp.Będę próbował odpalić, jak pożyję
jeszcze trochę w znośnym zdrowiu etc....
Godne zbierania. czy-nie?
To też kawałek historii polskiej radiofonii z chudych,
tuż powojennych lat i pamiątka i dowód pomysłowości
i zaradności Polaków w trudnych czasach.
Ja jestem "za", ale oczywiście każdy moze mieć własne
zdanie na każdy temat.
Pozdrawiam Kolegów.
Jacek "b/t"
PS: niedawno uratowałem takie chassis na lampach
częściowo cywilnych, a częściowo - wojskowych RV.
Nie mam sumienia,na razie,zdemolować i trywialnie
sprzedać lamp.Będę próbował odpalić, jak pożyję
jeszcze trochę w znośnym zdrowiu etc....
-
salicjonał
- 1250...1874 posty

- Posty: 1482
- Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2015, 21:08
- Lokalizacja: gromada Baranów
Re: Radiotechnik Katowice
Warto takie radio-amatorskie rzeczy zbierać, jednak dla środowiska kolekcjonerów nie są one interesujące, poza nielicznym gronem osób zajmujących się historią radia. Większość kolekcjonerów interesuje sprawność elektryczna, biorąc za punkt honoru zrobienie tak, "żeby grało" , oraz wartość dekoracyjna; doprowadza się skrzynki do karykaturalnego połysku i stawia na półce. Świadomość konserwacji zabytków jest raczkująca i niewiele osób potrafi zainteresować się czymś na prawdę wartościowym i niepowtarzalnym.
Kalte Leim und warmen Nägel halten besser.
-
pawfil
- 125...249 postów

- Posty: 223
- Rejestracja: wt, 22 stycznia 2008, 15:39
- Lokalizacja: Kielce
Re: Radiotechnik Katowice
Pytanie czy warto, wydaje się dziwnym pytaniem, zważywszy na naszą historię (tak, wiem martyrologia, husaria, itp..
), ale jednakowoż świadków historii, a bez wątpienia są nimi chociażby jak to kolega ujął "takie ulepy", nie pozostało nam dużo. Wiadomo, że dla "prawdziwych" kolekcjonerów, których ostatnimi czasy pojawiło się sporo najważniejsze są radia z literką E na przodzie i takie są najbardziej pożądane. Uważam jednak, że takie "ulepy" pokazują prawdziwą historię polskiej radiotechniki - za wszelką cenę, bez dostępu do części zamiennych, radia spełniały swoją rolę, aż do ich definitywnego końca. Wracając do pytania czy warto? Warto.
Paweł