Radiobudzik RS 555
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4236
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Radiobudzik RS 555
Taka ciekawostka mi się trafiła
Czy świeci ładniej od Radmora, czy może jest zbyt nachalny? 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
mll
- 125...249 postów

- Posty: 177
- Rejestracja: wt, 30 grudnia 2008, 20:52
Re: Radiobudzik RS 555
Siemens RS 555 bardzo fajny amplituner z lat 70ch. Produkcja prawdopodobnie SANYO lub inny japoniec. Kiedyś do kupienia za 100zł wraz z deckiem RC555 i gramofonem RW555. Posiadam w pełni sprawne w wersji bez drewnianych boczków. Od lat z radmorem5102 regularnie używam niższej półki decka RC444 i sobie chwalę,
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2792
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Radiobudzik RS 555
Witam!
Mam taki.....wiozłem go 70km autobusem z Bydgoszczy, bardzo przyjemny sprzęt ale żarówki powinny być dedykowane lub zamienniki LED.
Są tam 3 żarówki chyba 14V w szeregu, mi się popaliły, miejsca nie miałem(budowa domu), dałem do "serwisu" ......debile założyli chińskie kuleczki do paneli w radiach samochodowych, przy okazji psując wskaźnik częstotliwości
Do tego przekaźnik tam powinien być wymieniony na nowy, to obecnie sprzęt około 45-47 letni, tam jest przekaźnik jak polski RM-2, chyba 24V.
Efekt jest taki, że cichnie jeden kanał, po przywaleniu w obudowę wraca sygnał.
Pomaga też odkręcenie VOLUME do połowy i włączenie i tak kilka razy, wtedy łuk elektryczny czyści styki.
Są tam hybrydy STK086 czy najmocniejsza wersja tych z Merkury DSH-303A.
Na 4 omach przy obecnym napięciu 230-250V na luzie około 60-70W na kanał ale bym nie ryzykował
Niestety wiele egzemplarzy ma zdegradowane wyświetlacze LED od tunera i/lub zegara albo uwalony scalak od zegara.
No i montaż tragedia.....dojścia żadnego
Mam taki.....wiozłem go 70km autobusem z Bydgoszczy, bardzo przyjemny sprzęt ale żarówki powinny być dedykowane lub zamienniki LED.
Są tam 3 żarówki chyba 14V w szeregu, mi się popaliły, miejsca nie miałem(budowa domu), dałem do "serwisu" ......debile założyli chińskie kuleczki do paneli w radiach samochodowych, przy okazji psując wskaźnik częstotliwości
Do tego przekaźnik tam powinien być wymieniony na nowy, to obecnie sprzęt około 45-47 letni, tam jest przekaźnik jak polski RM-2, chyba 24V.
Efekt jest taki, że cichnie jeden kanał, po przywaleniu w obudowę wraca sygnał.
Pomaga też odkręcenie VOLUME do połowy i włączenie i tak kilka razy, wtedy łuk elektryczny czyści styki.
Są tam hybrydy STK086 czy najmocniejsza wersja tych z Merkury DSH-303A.
Na 4 omach przy obecnym napięciu 230-250V na luzie około 60-70W na kanał ale bym nie ryzykował
Niestety wiele egzemplarzy ma zdegradowane wyświetlacze LED od tunera i/lub zegara albo uwalony scalak od zegara.
No i montaż tragedia.....dojścia żadnego
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4236
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Re: Radiobudzik RS 555
Dojścia brak, a to w porównaniu z Radmorem ogromny minus. 
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2792
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Radiobudzik RS 555
Witam!
Szukałem kogoś, kto by mi zregenerował taki sprzęt na "tip-top" ale 2000zł chciał, tymczasem sprawny w stanie jak mój na Allegro Lokalnie 200-300zł
Kiedyś ś.p. Kolega Tomasz chrzan49 serwisował te cudaki, niestety już 4 lata w grobie leży.
Rozbieranie przełączników nie wchodzi w grę, bo już samo wylutowanie tychże jest karkołomnym zadaniem.
Mam TESLANOL T6, preparat rewelacja, to mieszanina izopropanolu i niskowrzących węglowodorów(eter naftowy),
Nie odpalałem tego dawno.....muszę nieco się "odszczurzyć" bo się zawaliło mocno.
A z Radmorem 51xx nie ma porównania, przepaść w technologii jak i brzmieniu, plusem Radmorów 51xx jest modułowa konstrukcja, plusem RS555 jest fajne, "klubowe" brzmienie i dość spora moc oraz bezproblemowa współpraca z 4 omowymi zestawami.
Tuner FM też fajnie gra, ale.....u mnie na FM jest śmietnik od pobliskiej JW Grupa, po zmierzchu już słychać fajnie i w czystym stereo.
A co do słuchania czegokolwiek przez rodziców nie ma mowy.....musi być telewizor, koniecznie z TVN24, dlatego też na dole domu radia nie ma, ja już się dość naoglądałem w latach 90-tych, czas powiedzieć STOP.
Szukałem kogoś, kto by mi zregenerował taki sprzęt na "tip-top" ale 2000zł chciał, tymczasem sprawny w stanie jak mój na Allegro Lokalnie 200-300zł
Kiedyś ś.p. Kolega Tomasz chrzan49 serwisował te cudaki, niestety już 4 lata w grobie leży.
Rozbieranie przełączników nie wchodzi w grę, bo już samo wylutowanie tychże jest karkołomnym zadaniem.
Mam TESLANOL T6, preparat rewelacja, to mieszanina izopropanolu i niskowrzących węglowodorów(eter naftowy),
Nie odpalałem tego dawno.....muszę nieco się "odszczurzyć" bo się zawaliło mocno.
A z Radmorem 51xx nie ma porównania, przepaść w technologii jak i brzmieniu, plusem Radmorów 51xx jest modułowa konstrukcja, plusem RS555 jest fajne, "klubowe" brzmienie i dość spora moc oraz bezproblemowa współpraca z 4 omowymi zestawami.
Tuner FM też fajnie gra, ale.....u mnie na FM jest śmietnik od pobliskiej JW Grupa, po zmierzchu już słychać fajnie i w czystym stereo.
A co do słuchania czegokolwiek przez rodziców nie ma mowy.....musi być telewizor, koniecznie z TVN24, dlatego też na dole domu radia nie ma, ja już się dość naoglądałem w latach 90-tych, czas powiedzieć STOP.
-
ballasttube
- 3125...6249 postów

- Posty: 3706
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Radiobudzik RS 555
A ja mam pytanie o inny radiobudzik: budzik sterowany radiowo z 77,5 kHz z Germanii.
Służył dosyć wiernie kilka lat.
Oczywiście produkcja jakieś Miau-Miau-Hau-Hau, ale na rynek unijny, powiedzmy-DE,
trafił do nas i do mnie na koniec.
Regulował się radiowo raz na dobę o godz.drugiej w nocy.
Zasilany jednym ogniwem R6.
No i przestał się uruchamiać. Po resecie ostrym przedmiotem na wgłębiony przycisk
budzi się, wskazówka objeżdża skalę i staje na dwunastce. I koniec.
Dojście do płytki drukowanej jest paskudne,bo trzeba zdjąć wskazówki analogowe.
I potem kopać dalej.W środku pręcik ferrytowy,na nim ceweczka i przewody idą
głęboko do płytki.
Może Koledzy mają doświadczenie z takim ustrojstwem?
Kiedyś próbowałem naprawić coś podobnego.Po włożeniu baterii ruszał,gwałtownie
prxyspieszał i błyskawicznie zżerał baterię. Tam był w środku także mały elektrolit.
Może i tu coś w tym rodzaju zaistniało?
Poproszę o odpowiedź i pozdrawiam Kolegów.
Jacek
Służył dosyć wiernie kilka lat.
Oczywiście produkcja jakieś Miau-Miau-Hau-Hau, ale na rynek unijny, powiedzmy-DE,
trafił do nas i do mnie na koniec.
Regulował się radiowo raz na dobę o godz.drugiej w nocy.
Zasilany jednym ogniwem R6.
No i przestał się uruchamiać. Po resecie ostrym przedmiotem na wgłębiony przycisk
budzi się, wskazówka objeżdża skalę i staje na dwunastce. I koniec.
Dojście do płytki drukowanej jest paskudne,bo trzeba zdjąć wskazówki analogowe.
I potem kopać dalej.W środku pręcik ferrytowy,na nim ceweczka i przewody idą
głęboko do płytki.
Może Koledzy mają doświadczenie z takim ustrojstwem?
Kiedyś próbowałem naprawić coś podobnego.Po włożeniu baterii ruszał,gwałtownie
prxyspieszał i błyskawicznie zżerał baterię. Tam był w środku także mały elektrolit.
Może i tu coś w tym rodzaju zaistniało?
Poproszę o odpowiedź i pozdrawiam Kolegów.
Jacek