Plexi-Bambino - biurkowa popierdziawka

Wzmacniacze gitarowe, efekty i inne zagadnienia "okołogitarowe".

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Mirecki
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 31
Rejestracja: czw, 8 grudnia 2022, 22:56

Plexi-Bambino - biurkowa popierdziawka

Post autor: Mirecki »

Czołem. Na prośbę jednego z Kolegów zamieszczam opis małego comba biurkowego (no regałowego powiedzmy), którego popełniłem jakiś czas temu. Jak wskazuje nazwa wzmacniacz oparty jest o schemat preampu z Plexi oraz wtórnik i końcówkę na ECL86, a to wszystko na transformatorach z Bambino. Konstrukcja inspirowana jest podobnym wynalazkiem kolegi Painlusta, którego czterowatowe Evile krążyły po sieci tu i ówdzie jakiś czas temu. Podczas rysowania schematu "mocno czerpałem" z jego wersji, za co mam nadzieję się nie obrazi.

Jak widać nie ma tu nic odkrywczego. Ot skrzyżowane dwa schematy ze sobą. Moją inwencją było dodanie przełącznika zmieniającego opór i pojemność w pierwszej katodzie, dzięki czemu na jednej ECC83 mamy obydwa kanały z plexi. Można to robić na gorąco i nawet nie trzaska za fest. Dodatkowy pstryczek rozłącza kondensatory bright, co daje nieco większe możliwości brzmieniowe (takie niby miksowanie kanałów miało być).

Obudowa to przerobiona oryginalna paczka z Bambino. Tył z sentymentu zostawiłem w oryginalnej okleinie, przód dostosowałem do regału na którym stoi, zwłaszcza, że i tak musiałem go zwęzić, by dostosować do posiadanego chassis, które pochodzi z zasilacza oświetlenia awaryjnego. W środku mieści się też oryginalny głośnik eliptyczny, który coś tam nawet popierduje, ale raczej jako cichy nocny odsłuch.

Górny panel z woltomierzem to regulacja napięcia anodowego na jakimś IRF-ie, i ustrojstwo, które roboczo nazywam TASSAG, czyli Tranzystorowy Automatyczny Symulator Sagu - ma obnżać napięcie jak się mocniej przyłoi. Ma, bo układ jest w fazie testów, dlatego nie ma go jeszcze na schemacie.

Jak to gra? Jakoś. Kanał Normal bardziej lubi się z singlami i jest lekko tłustawy. Bright woli humbuckery, a dopalony TS-em zaczyna przypominać 8-setę. Gram rozkręcając Gain prawie na maxa i reguluję potencjometrem z gitary- tak działa wg mnie najlepiej. No ale nie ma się co oszukiwać do plexy mu jeszcze daleko. Stąd pomysł na TASSAG właśnie. Próbki nagrywane telefonem na tym głośniku wychodzą marnie szeleszcząco, tak że nawet nie zamieszczam, bo się zrazić można. Może będzie lepiej na dużej paczce to coś dorzucę.

Garść fotek na koniec. Bebechy dorzucę jak znajdę foty, a gdzieś je mam. Jest upierdliwy w rozkręcaniu więc na razie powierzchowność i schemat.

Pozdro.M.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7554
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Plexi-Bambino - biurkowa popierdziawka

Post autor: Thereminator »

Ciekawy retrosiermiężny dizajn. Ma swój klimat. Obrazek
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią.
W praktyce jest.
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11219
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Plexi-Bambino - biurkowa popierdziawka

Post autor: painlust »

nic dodać nic ująć...