Wzmacniacz dość rozbudowany. Każdy kanał zawiera 805, 300B, 6SN7 i połówkę 6SL7. Transformatory mają odczepy dla 4, 8 i 16R. Wejścia są 3 plus czwarte omijające potencjometr. Na dokładkę dostajemy wskaźniki wysterowania, które pełnią jednocześnie funkcję mierników prądu spoczynkowego lamp mocy. Jest jeszcze 4-pozycyjny przełącznik sprzężenia zwrotnego na górze chassis.
Niebawem zajrzę mu do środka i pomierzę moc/pasmo/zniekształcenia, ale to za jakiś czas, bo ktoś musi mi pomóc go odwrócić, ponieważ wzmacniacz ten waży obsceniczną ilość kilogramów...
Line Magnetic LM-805IA
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 880
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Line Magnetic LM-805IA
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Szrot majster
- 2500...3124 posty

- Posty: 2683
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Line Magnetic LM-805IA
Witam!
Czyli 805 jako stopień końcowy a 300B jako sterujący?
Ile ten wynalazek ma mocy i ile kW z sieci żre?
A i ktoś takie coś sprzedaje a ze mnie śmiech, że 6CD6G stosuję.
Lampy tego typu co 805, 300B, 845, GM-70 czy GU-81M są dla mnie szczytem audiofilskiej głupoty i nadmiaru pieniędzy.
805 w nadajniku AM czy SSB/CW rozumiem, 300B w zasilaczu też......ale taki kloc?
A w ogóle to lepiej już zaaplikować 807/G-807/GU-50 i też jest bajer a trafa są tanie i łatwe do kupienia
Czyli 805 jako stopień końcowy a 300B jako sterujący?
Ile ten wynalazek ma mocy i ile kW z sieci żre?
A i ktoś takie coś sprzedaje a ze mnie śmiech, że 6CD6G stosuję.
Lampy tego typu co 805, 300B, 845, GM-70 czy GU-81M są dla mnie szczytem audiofilskiej głupoty i nadmiaru pieniędzy.
805 w nadajniku AM czy SSB/CW rozumiem, 300B w zasilaczu też......ale taki kloc?
A w ogóle to lepiej już zaaplikować 807/G-807/GU-50 i też jest bajer a trafa są tanie i łatwe do kupienia
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 706
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Line Magnetic LM-805IA
Dlatego tutaj lepiej logistycznie wychodzą monobloki, łatwiej je targaćOla Boga pisze: wt, 24 marca 2026, 15:47
Niebawem zajrzę mu do środka i pomierzę moc/pasmo/zniekształcenia, ale to za jakiś czas, bo ktoś musi mi pomóc go odwrócić, ponieważ wzmacniacz ten waży obsceniczną ilość kilogramów...
Bardzo czekam na środek, obstawiam wzmacniacz oporowy na wejściu goni srpp potem 300b jako driver 805 w klasie A2 z prądem siatki
Pewnie z 30 waciorów czystej a klasy A
Piękna rzecz
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 880
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Line Magnetic LM-805IA
Moim zdaniem to główna motywacja dla budowania dzielonych wzmacniaczy - kiedy upchanie wszystkiego do jednej obudowy zaczyna powodować problemy przy przenoszeniu. W tym przypadku waga przekracza 40kg i to już jest trochę problematyczne...onyx1944 pisze: wt, 24 marca 2026, 16:42 Dlatego tutaj lepiej logistycznie wychodzą monobloki, łatwiej je targać![]()
Proszę bardzo. Schemat jest bardzo prosty. Pierwszy stopień to połówka 6SL7, drugi to 6SN7 z połówkami połączonymi równolegle i zwykłym rezystorem w anodzie.onyx1944 pisze: wt, 24 marca 2026, 16:42 Bardzo czekam na środek, obstawiam wzmacniacz oporowy na wejściu goni srpp potem 300b jako driver 805 w klasie A2 z prądem siatki![]()
W trzecim stopniu mamy 300B. Spodziewałam się transformatora międzystopniowego, ale nic z tego, 300B jest wtórnikiem sprzężonym bezpośrednio z siatką 805.
Nawet więcej. Spoczynkowo w anodach lamp mocy traci się po 100W, więc na wyjściu dostajemy 45W przy 5% zniekształceń.
Problemem jest jednak praca z prądem siatki od początku zakresu - spoczynkowo siatka 805 ma prawie +20V. Nie wiem, czy konkretnie to jest powodem, ale przebieg zniekształceń jest dość nietypowy, jak na klasę A, bo występuje w nim minimum w zakresie 15-20W, poza którym zniekształcenia rosną zarówno dla większych, jak i mniejszych mocy.
Przy najniższym USZ minimum zniekształceń wynosi 0,58%, ale dla 1W wynik wynosi 1%, a poniżej 0,1W dochodzi do 3%.
Przy maksymalnym USZ minimum wynosi 0,22%, czyli całkiem nieźle, ale niestety poniżej 0,1W i tak wychodzi ponad 1%.
Regulacja USZ wpływa też na pasmo. W minimalnym ustawieniu spadek 1dB następuje przy 36Hz i 18kHz, a spadek 3dB przy 20Hz i 27kHz. W maksymalnym jest niby lepiej, bo spadki pojawiają się odpowiednio przy 9Hz-63kHz i 8Hz-67kHz, ale za to dochodzą rezonanse na 15Hz i 32kHz o wysokości ok. 3dB.
Nad złączem zasilania jest napisane 400W. Na moje oko będzie to rzeczywiście coś z przedziału 350-400W. Więc jak na wzmacniacz lampowy, to sprawność jest przeciętna, a jak na triodę SE, to nawet wysoka.
Wizualnie nawet całkiem, szczególnie biorąc pod uwagę kraj pochodzenia. Technicznie również - nie ma tu jakichś ewidentnych błędów, a montaż jest bardzo porządny.
Jeżeli jednak chodzi o wyniki pomiarów i brzmienie, to szału nie ma. Zniekształcenia dla małych sygnałów trochę rozczarowują, podobnie jak pasmo. Z moimi głośnikami, hmm... nie znam się na tym, ale jakoś nie poczułam magii takiej, jak z niektórymi innymi wzmacniaczami...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.