Cary CAD300SE

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 871
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Cary CAD300SE

Post autor: Ola Boga »

Takie piękne monobloki do mnie trafiły. Niestety przerobione, więc czuję, że będzie dłuższa walka, żeby przywrócić je do oryginalnego stanu.
Na razie po włączeniu zasilania, w pozycji stand-by, grają z prądem spoczynkowym ok. 60mA, a po włączeniu operate prąd ucieka poza zakres. Czyli źle...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
onyx1944
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 698
Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Cary CAD300SE

Post autor: onyx1944 »

Naprawdę piękna sprawa, jeśli transformatory sprawne to fajnie się przy tym pracuje, choć ten jeden jakoś wygląda jakby przyjechal z innej parafii. Kiedyś miałem do czynienia z takimi kiszkami ale tam 300b goniło bodajże 805 albo 845.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7556
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Romekd »

Ola Boga pisze: ndz, 1 lutego 2026, 15:40 Takie piękne monobloki do mnie trafiły. Niestety przerobione, więc czuję, że będzie dłuższa walka, żeby przywrócić je do oryginalnego stanu.
Na razie po włączeniu zasilania, w pozycji stand-by, grają z prądem spoczynkowym ok. 60mA, a po włączeniu operate prąd ucieka poza zakres. Czyli źle...
Może ktoś się pomylił i regulacji prądu anodowego dokonał przy przełączniku przełączonym na stand-by, gdzie napięcie ujemne siatek jest wyższe (bardziej ujemne), co miało występować w stanie oczekiwania na nagrzanie się lamp. Przy takiej pomyłce w regulacji teraz prądy anod są właściwe dla tego ustawienia, a po ustawieniu przełącznika w pozycję operate są już za duże...:roll:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 871
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Ola Boga »

Rozgryzłam już modyfikacje. Są bardzo proste. Niestety, bo miałam nadzieję, że to one są przyczyną problemów, ale im dłużej przyglądam się temu wzmacniaczowi, tym bardziej opadają mi ręce.

Pierwsza zmiana to dodanie rezystora 330R pomiędzy dwoma kondensatorami zasilacza anodowego. Oryginalnie było tam tylko 20R. Kondensatory mają po 1200uF/450V. Pierwszy z nich jest podłączony bezpośrednio do wyjścia prostownika lampowego. Czujecie już grozę?
20260201_184029.jpg

Druga przeróbka dotyczy przełącznika stand-by. W oryginale zwierał on środek uzwojenia anodowego do masy, a więc załączał napięcie anodowe. Obecnie równolegle do tego przełącznika zamontowany jest rezystor 330R (taki sam, jak między kondensatorami), więc w trybie stand-by mamy szeregowy rezystor i co za tym idzie, obniżone napięcie anodowe, a w trybie operate zwarty rezystor i pełne napięcie.
20260201_184042.jpg

Ściągnął mi też oko układ żarzenia. I nie chodzi tylko o to, że 300B ma grzejnik podłączony niteczkami o przekroju poniżej 0,25mm2, nie...
Otóż sprawdziłam trzy razy, bo nie mogłam uwierzyć - obie lampy, czyli 6SL7 i 300B mają grzejniki połączone równolegle. A co? :shock:
[edit]: Tak tak, umknął mi rezystor. Napięcia żarzenia są różne, mimo, że obie lampy są zasilane ze wspólnego uzwojenia.
20260201_185411.jpg

No i filtr zasilacza anodowego. Co chwilę czytam na forum debaty ile pojemności można bezpiecznie podłączyć do lampowego prostownika, czy 8uF jak w katalogu, czy 22uF, czy przypadkiem 47uF już nie zamorduje lampy... A tu cyk - 5R4 i 1200uF. Dwie sztuki. :shock:
20260201_191437.jpg

Co ja mam zrobić z takim wzmacniaczem? Znów mam ochotę wypruć wszystko i zrobić od początku, zgodnie ze sztuką...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4203
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Marek7HBV »

W zasadzie taki st-by zbocznikowany rezystorem mógłby ograniczać impulsy ładowania w trakcie nagrzewania się lampy prostowniczej, a po nagrzaniu lampy i naładowaniu kondensatorów prąd doładowujący może być już dopuszczalny. Ale trzeba by było przestrzegać ,,trybu załączania w prawidłowej kolejności i czasie. Pełna celebra, jak przystało na END :lol: W sumie ,,artysta,, to zrobił. W opisie tego wzmacniacza jest że zastosowano prostownik z filtrem indukcyjno -pojemnościowym, gdzie kondensatory połączono szeregowo. Pytanie - gdzie schowano dławik?:D
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 871
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Ola Boga »

Dobra poniosły mnie emocje, zwracam honor, w obwodzie żarzenia jest rezystor 1R, który przy wieczornej porze umknął mojej uwadze.
Powoduje to, że napięcia żarzenia 6SL7 i 300B są jednak różne. Bez obciążenia zasilacza prądem anodowym wynoszą odpowiednio 5,8V i 4,6V.

Zmierzyłam też napięcie podawane na siatkę 300B, które można regulować potencjometrem dostępnym z zewnątrz obudowy. Otóż zakres regulacji wynosi od -110V do 0V. Chyba wiem dlaczego wzmacniacz uszkadzał kolejne lampy...

Cały czas nie wiem jak się odnieść do pojemności w zasilaczu anodowym. Trochę boję się włączać.
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4203
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Marek7HBV »

W tej plątaninie kabli widzę raczej 2 x 47 na katodę prostowniczej, a z nich rezystor z radiatorem prawdopodobnie na te 1200. To mogłoby już działać poprawnie. :D
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4203
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Marek7HBV »

Wersja niegrzebana zawiera dławiki w zasilaniu https://yahoo.aleado.com/lot?auctionID=o1124738984 :D
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 871
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Ola Boga »

Marek7HBV pisze: pn, 2 lutego 2026, 19:51 Wersja niegrzebana zawiera dławiki w zasilaniu https://yahoo.aleado.com/lot?auctionID=o1124738984 :D
Wersji było bardzo dużo. Niektóre miały nawet dwie lampy sterujące. W tym, który mam nie widzę miejsca na dławik. Nie widzę też żadnych zmian oprócz dadanych dwóch rezystorów 330R i najprawdopodobniej wymienionego rezystora w siatce 300B (220k).

Po włączeniu wzmacniacz zaprezentował mi 475V na nieobciążonym zasilaczu anodowym i około 450V przy prądzie 60mA.
Kondensatory zasilacza są przewidziane na 450V, więc teoretycznie mieści się to w zapasie 10%.
Gorzej z samą 300B, która według katalogu nie za bardzo lubi więcej, niż 400V na anodzie.
Marek7HBV pisze: pn, 2 lutego 2026, 19:33 W tej plątaninie kabli widzę raczej 2 x 47 na katodę prostowniczej, a z nich rezystor z radiatorem prawdopodobnie na te 1200. To mogłoby już działać poprawnie. :D
Niestety. 2x 47uF/350V to zasilacz ujemnego napięcia siatki z jedną diodą krzemową. Katoda lampy prostowniczej idzie takim cieniutkim druciczkiem prosto na kondensator 1200uF.
Olkus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2987
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Olkus »

Ten rezystor 20R warto by dać przed pierwszy elektrolit, jeśli ma to tak zostać jak jest. Choć zastanawiam się po co tu aż tyle pojemności, jeden taki kondensator by wystarczył :roll:
Ciekawe jak często trzeba zmieniać lampę prostowniczą podczas użytkowania.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
Awatar użytkownika
Michal_Pol
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 339
Rejestracja: pn, 4 kwietnia 2011, 10:38

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Michal_Pol »

Ciekawe urządzenie, udało Ci się zrysować schemat pierwszego stopnia? Czy to klepane w nieskończoność "Sun-audio"?
Co do dużych kondensatorów to wygląda jak fabryczna konstrukcja, brak dławika wymusza większe pojemności.
To klasa A, więc można się pokusić o zbicie napięcia przez zwiększenie rezystora pomiędzy kondensatorami.
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 871
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Ola Boga »

Michal_Pol pisze: wt, 3 lutego 2026, 08:56 Ciekawe urządzenie, udało Ci się zrysować schemat pierwszego stopnia? Czy to klepane w nieskończoność "Sun-audio"?
To na koniec, bo ta część układu akurat działa poprawnie.
Michal_Pol pisze: wt, 3 lutego 2026, 08:56 Co do dużych kondensatorów to wygląda jak fabryczna konstrukcja, brak dławika wymusza większe pojemności.
No nie wiem, widziałam wzmacniacze na 300B bez dławika z pojemnościami rzędu 2x 220uF dla dwóch kanałów, które nie miały problemu z przydźwiękiem.
Michal_Pol pisze: wt, 3 lutego 2026, 08:56 To klasa A, więc można się pokusić o zbicie napięcia przez zwiększenie rezystora pomiędzy kondensatorami.
Zastanawiam się właśnie na ile można zmniejszyć napięcie, żeby nie popsuć parametrów - mocy i pasma - przy zadanym transformatorze, który zakładam, że był obliczony dla wysokiego Ua.

Ale na początek układ polaryzacji i pomiaru prądu spoczynkowego.
Minus na siatce jest ustalany potencjometrem 100k. Przy oryginalnym połączeniu dostajemy regulację od -110V do 0V, więc bardzo łatwo o uszkodzenie lampy nawet przez przypadkowe przekręcenie potencjometru, który jest dostępny z zewnątrz.
Dodałam rezystor 100k równolegle z potencjometrem i 47k szeregowo od strony masy. Teraz zakres regulacji wynosi od -110V do -53V.

Pomiar prądu odbywa się przez włączenie miliamperomierza do rozwiernego gniazda jack między katodą, a masą.
Mam obawy, że takie rozwiązanie może uszkodzić wzmacniacz przy wtykaniu wtyczki podczas pracy wzmacniacza, albo podłączenia przewodu pomiarowego bez miernika. W takiej sytuacji obwód anodowy zawierający transformator, zostanie nagle przerwany.
Nawet zanieczyszczenie wewnętrznych styków może spowodować trzeszczenie i inne problemy.
Planuję dodać równolegle do styków rezystor 10R. Przy pomiarze amperomierzem będzie trochę fałszował wynik (większość tanich mierników ma rezystancję 1R), ale można by mierzyć spadek napięcia na rezystorze woltomierzem.
Zastanawiam się nawet, czy w ogóle nie usunąć tych styków i pozostawić rezystor 10R włączony na stałe w katodę.

Zdziwił mnie też sposób podłączenia katody 300B do masy. Od katody lampy, która jest blisko przodu dość długiego chassis, biegnie przewód do samego tyłu wzmacniacza, gdzie jest gniazdo pomiarowe. Tam poprzez metalowy gwint gniazda łączy się wprost z chassis, nie mając żadnego przewodu powrotnego. Trochę nie mój styl projektowania...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Teslacoil
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 734
Rejestracja: pn, 31 stycznia 2005, 23:51
Lokalizacja: Czarnów

Re: Cary CAD300SE

Post autor: Teslacoil »

Witam.
Można zostawić gniazdo ze stykami, tylko te styki rozewrzeć na stałe (rozgiąć) i zewrzeć rezystorem 1R. Jest pewne połączenie i mierzyć sobie można dalej spadek napięcia na tym R.