Witam!
Za nieduże pieniądze trafił mi się taki magnetofon. Zewnętrznie kompletny, z ładną pokrywą, niestety widać, że stał gdzieś bardzo długo, bo kurzu na mim było sporo.Konstrukcja bardzo przyjazna "naprawiaczom", cały panel z elektroniką wysuwa się na długich przewodach. zespół mechanizmów z silnikami można cały wyjąć po odkręceniu pięciu śrub i odpięciu trzech wtyczek z przewodami. Płytki "obsługujące" klawisze i pozostałe są wpięte w płytę główną w złącza krawędziowe.Paski oczywiście popękały i rozpłynięte na czarną maź musiałem usuwać z całego mechanizmu. Doraźnie zastąpiłem je recepturkami-są elastyczne, nie powodują dużych naprężeń i spokojnie napędzają mechanizm. Początkowo układ nie reagował na klawisze. Wymieniłem elektrolity na płytkach i teraz jest sterowanie, ale zaraz po załączeniu zasilania podświetla mi się klawisz REC i załącza się przekaźnik nagrywania, nie daje się wyłączyć klawiszem Stop. Odlutowałem przewód zasilający cewkę przekaźnika i magnetofon odtwarza. Tranzystory na płytce tego klawiszka sprawdzałem na przyrządzie, innej płytki na podmianę nie mam.Są tam 3 szt. AC128 i 3 szt. BC 207.
W magnetofonie są dwie dźwignie napinające taśmę, niestety jedna z nich jest ułamana i brak tej części z kołkiem prowadzącym. W górnych częściach obu dźwigni są cienkie mikrostyki, ale nie zauważyłem,żeby miały wpływ na napęd taśmy. Cienki przewód wiszący przy ułamanej prawej dźwigni zwierany do masy powoduje wyłączenie(auto-stop). Na jednej z aukcji ktoś sprzedaje taki sam niesprawny magnetofon i też widzę podświetlony przycisk REC. Może Ktoś z Kolegów ma taką dźwignię i doradzi coś w kwestii tego wysterowania przekaźnika zapisu.
Pozdrawiam-Grzegorz
Magnetofon Philips N4418
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
inar
- 625...1249 postów

- Posty: 752
- Rejestracja: ndz, 4 stycznia 2015, 20:54
- Lokalizacja: Biadki
Magnetofon Philips N4418
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
matador123
- 2 posty

- Posty: 2
- Rejestracja: sob, 31 sierpnia 2024, 10:15
Re: Magnetofon Philips N4418
Polecam zapoznanie się ztematami na forum holenderskim:
https://forum-mfbfreaks.nl/viewforum.php?f=5
Piszą na nim holenderscy pasjonaci magnetofonów szpulowych. Twój przypadek omówiony jest tam bardzo szczegółowo. Prawdopodobnie przyczyną są tranzystory germanowe w przerzutnikach sterujących (AC128).
Słynna "choroba cynowa".
Jak włączysz tłumaczenie automatyczne, uzyskasz wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania.
https://forum-mfbfreaks.nl/viewforum.php?f=5
Piszą na nim holenderscy pasjonaci magnetofonów szpulowych. Twój przypadek omówiony jest tam bardzo szczegółowo. Prawdopodobnie przyczyną są tranzystory germanowe w przerzutnikach sterujących (AC128).
Słynna "choroba cynowa".
Jak włączysz tłumaczenie automatyczne, uzyskasz wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania.
-
bratyslaw
- 625...1249 postów

- Posty: 777
- Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
- Lokalizacja: Parczew
Re: Magnetofon Philips N4418
Witam,
Te "dźwignie prowadzące" (napinacze) mają za zadanie regulować moment hamujący silników, co przekłada się na siłę naciągu taśmy. Powinny pracować z lekkim oporem. Mam młodszy model N4511 bez wzmacniacza mocy, mechanika praktycznie ta sama, bardzo fajne i solidne magnetofony - 3 głowice, 3 silniki, 3 prędkości, elektroniczne sterowanie funkcjami, bardzo dobra jakość nagrywania i odtwarzania. W odróżnieniu od innych sprzętów audio Philipsa z lat 70, bardzo przyjazne w serwisowaniu. Swojego naprawiałem jakieś 8 lat temu jak przyjechał do mnie wprost z niemieckiej piwnicy, paski też się rozpuściły. Dodatkowo wymieniłem żarówki podświetlające klawisze (pourywały się doprowadzenia). Kondensatory pozostały oryginalne, przez co teraz będę musiał do niego zajrzeć, bo ostatnio potrafi się czasem wyłączyć przy przewijaniu.
Pozdrawiam!
Te "dźwignie prowadzące" (napinacze) mają za zadanie regulować moment hamujący silników, co przekłada się na siłę naciągu taśmy. Powinny pracować z lekkim oporem. Mam młodszy model N4511 bez wzmacniacza mocy, mechanika praktycznie ta sama, bardzo fajne i solidne magnetofony - 3 głowice, 3 silniki, 3 prędkości, elektroniczne sterowanie funkcjami, bardzo dobra jakość nagrywania i odtwarzania. W odróżnieniu od innych sprzętów audio Philipsa z lat 70, bardzo przyjazne w serwisowaniu. Swojego naprawiałem jakieś 8 lat temu jak przyjechał do mnie wprost z niemieckiej piwnicy, paski też się rozpuściły. Dodatkowo wymieniłem żarówki podświetlające klawisze (pourywały się doprowadzenia). Kondensatory pozostały oryginalne, przez co teraz będę musiał do niego zajrzeć, bo ostatnio potrafi się czasem wyłączyć przy przewijaniu.
Pozdrawiam!