Trafił do mnie ten generator, jest to czyjaś konstrukcja DIY:
Zamieszczam poniżej dokumentację.
Problem jest taki, że zasadniczo nie działa. Czasem coś generuje i to nawet poprawnie ale zwykle nie ma nic, lub jakieś śmieci bądź przebiegi mają postać impulsów.
Pytanie zasadnicze czy w ogóle jest sens naprawiania tego urządzenia? Zwłaszcza, że mam G432. Osobiście podejrzewam, że winne mogą być przewody od płytki z potencjometrami, które konstruktor zastosował dość długie. Może samo PCB nie jest dobrze zaprojektowane, oryginał był zupelnie inny (załącznik), potencjomety z dlugimi osiami zastosowano raczej nie bez powodu. Sprawdziłem na początek zasilanie i jest OK. Niestety znalazłem dokumentację tylko w języku niemieckim, którego niestety nie znam, a tłumacz radzi sobie jak sobie radzi przez co nie wszystko ma sens Może któryś z Kolegów zna ten układ, miał doczynienia z nim i zechce się wypowiedzieć?
Z góry dzięki.
Widzę, że zainteresowania tematem specjalnie nie ma.
Zważywszy na to co wspomniałem w pierwszym poście (prawdopodobnie niewłaściwy projekt PCB, złe prowadzenie przewodów i rozmieszczenie elementów, przez co generator nie działa prawidłowo), najprawdopodobniej generator pójdzie do rozbiórki. A szkoda, bo ktoś postarał się robiąc panel przedni:
Nie potrzebnie tylko kombinował z płytka. Gdybym chciał przebudować wg oryginalnego projektu PCB niestety i tak obudowę trzeba by użyć inną bądź tą przerobić, bo i tak otwory nie będą się zgadzać.
Szkoda to "rozwalać", jeżeli rzeczywiście problemem są długie połączenia do potencjometrów i przełączników (to ta szeroka taśma?), to postawiłbym płytkę generatora w pion (o ile tak zmieści się w obudowie), przysuwając maksymalnie płytki przedniej, i skrócił połączenia.
Najmniej czasu zajmie obrócenie płytki o 180 stopni w poziomie co da możliwość skrócenia kabelków do niezbędnrgo minimum.
Przewody w ekranie do gniazd też nie powinny zaszkodzić.
Witam!
To nie tędy droga, że źle płytki ustawione.....ten sprzęt kiedyś był sprawny.
Sam miałem generator ELV, niestety miałem kasę i kupiłem oscyloskop z generatorem a ten ELV rozprułem, ogólnie było tam pełno usterek(popalone cewki przekaźników).
Ten generator z tematu trzeba przejrzeć stopień po stopniu, scalaki są w podstawkach precyzyjnych, poza tym to tanie układy, za wszystkie tyle co za 4-pak piwa może zapłacisz i na diody zostanie.
Może być problem z zasilaniem(napięcia brakuje, bo padł stabilizator), może być zwarty elektrolit, może być byle jak i byle czym wykonany, stary lut, który na skutek krystalizacji cyny skruszał i teraz nie ma kontaktu, sprzęty DIY mają ten problem, nie każdy pasjonat lutuje bez konieczności późniejszych poprawek, to nie lutowanie w piecyku, żeby zimnych lutów nie było.
Cyna nawet ołowiowa z czasem kruszeje.....na Facebooku ktoś pokazał wzmacniacz Grundig NOS.....przeleżał ponad 35 lat w pudełku i cała płyta wymagało przelutowania.
Ja bym od lutów zaczął, szczególnie przy przełącznikach, może ktoś się rąbnął i jedno wyprowadzenie nie łączy?
Ten generator nie wymaga PCB identycznego jak projekt przewiduje.....jaki kto miał program CAD, tak to zrobił.....wtedy były DOS-owe Autotrax i Protel 99SE na Windows 9x/Me, ja widziałem sporo samoróbek i nie są to buble a urządzenia, które zepsuły się po latach.
Ja bym tego nie niszczył....jakby co, to mogę przygarnąć ten generator jeśli ma być rozebrany, bo wiele z niego nie idzie odzyskać, a to były piękne urządzenia, takie niepowtarzalne.
Kiedyś były kity VELLEMAN, gdy były popularne, to pieniędzy miałem 10zł na tydzień, ale były tam PCB w wielu wersjach, nie było to identyczne jak potem AVT, ba, nawet kity AVT miały swoje wersje DIY z nowymi PCB.
Jestem stanowczo za reanimacją, nie utylizacją.
namor pisze: ↑sob, 18 stycznia 2025, 18:31
Szkoda to "rozwalać", jeżeli rzeczywiście problemem są długie połączenia do potencjometrów i przełączników (to ta szeroka taśma?), to postawiłbym płytkę generatora w pion (o ile tak zmieści się w obudowie), przysuwając maksymalnie płytki przedniej, i skrócił połączenia.
AdamC pisze: ↑sob, 18 stycznia 2025, 19:13
Najmniej czasu zajmie obrócenie płytki o 180 stopni w poziomie co da możliwość skrócenia kabelków do niezbędnrgo minimum.
Przewody w ekranie do gniazd też nie powinny zaszkodzić.
Dzięki za odzew
Zasadniczo też planuję obrócić PCB główne o 180 stopni i skrócić tą długą taśmę (tak ona jest od trzeciej płytki z potencjometrami, przełącznikami i częścią elementów). Czy to coś da nie wiem bo i brak pewności, że to na pewno jest winowajcą, ale raczej nie zaszkodzi. Wymiana na przewody ekranowane do gniazd to też dobry pomysł. Rozbiórka zasadniczo w ostateczności jak się nie uda naprawić, nie o to chodzi by niszczyć. Jak się zmieści w pionie to tak zrobię.
Szrot majster pisze: ↑sob, 18 stycznia 2025, 23:47
Witam!
To nie tędy droga, że źle płytki ustawione.....ten sprzęt kiedyś był sprawny.
Sam miałem generator ELV, niestety miałem kasę i kupiłem oscyloskop z generatorem a ten ELV rozprułem, ogólnie było tam pełno usterek(popalone cewki przekaźników).
Ten generator z tematu trzeba przejrzeć stopień po stopniu, scalaki są w podstawkach precyzyjnych, poza tym to tanie układy, za wszystkie tyle co za 4-pak piwa może zapłacisz i na diody zostanie.
Może być problem z zasilaniem(napięcia brakuje, bo padł stabilizator), może być zwarty elektrolit, może być byle jak i byle czym wykonany, stary lut, który na skutek krystalizacji cyny skruszał i teraz nie ma kontaktu, sprzęty DIY mają ten problem, nie każdy pasjonat lutuje bez konieczności późniejszych poprawek, to nie lutowanie w piecyku, żeby zimnych lutów nie było.
Cyna nawet ołowiowa z czasem kruszeje.....na Facebooku ktoś pokazał wzmacniacz Grundig NOS.....przeleżał ponad 35 lat w pudełku i cała płyta wymagało przelutowania.
Ja bym od lutów zaczął, szczególnie przy przełącznikach, może ktoś się rąbnął i jedno wyprowadzenie nie łączy?
Ten generator nie wymaga PCB identycznego jak projekt przewiduje.....jaki kto miał program CAD, tak to zrobił.....wtedy były DOS-owe Autotrax i Protel 99SE na Windows 9x/Me, ja widziałem sporo samoróbek i nie są to buble a urządzenia, które zepsuły się po latach.
Nie wiadomo czy działał kiedyś czy nie, trudno stwierdzić, może ktoś zrobił ale nie skończył??? Różnie być mogło i niekoniecznie sprzęt był sprawny. Zły projekt PCB, długie kable to może być przyczyna, dla takich układów (generatorów) może to mieć znaczenie.
Układy są w podstawkach i można spróbować podmienić to co mam, niestety nie da to dużo bo LH0002 jest dość egzotycznym scalakiem (obudowa DIP10 ) i kupić można jedynie na Aliexpress, oczywiście brak pewności, że to będzie oryginał.
Zasilanie jest OK jak już wspomniałem. Część elektrolitów sprawdziłem i też są w porządku. Luty sprawdzałem po odkręceniu PCB i nie widać nic złego.
Witam!
LH0002 nie do zdobycia ale to tylko bufor wyjściowy....nie myślałeś, by to zrealizować na tranzystorach, jak to było w starych generatorach z lat 60/80-tych?
Ja kiedyś na Forum wrzuciłem serwisówkę swojego UVG2
Przejrzyj ten schemat, u mnie też powyżej 15Vpp jest śmietnik, niemniej jednak kupiłem inny generator DIY za 200zł, ten UVG2 ogólnie działa, i daje do tej wartości ładne przebiegi.
Albo BUF634...może gdzieś kupisz.
Olkus pisze: ↑ndz, 19 stycznia 2025, 00:18
Zły projekt PCB, długie kable to może być przyczyna, dla takich układów (generatorów) może to mieć znaczenie.
Nie może tylko ma.
Olkus pisze: ↑ndz, 19 stycznia 2025, 00:18
Układy są w podstawkach i można spróbować podmienić to co mam, niestety nie da to dużo bo LH0002 jest dość egzotycznym scalakiem (obudowa DIP10 ) i kupić można jedynie na Aliexpress, oczywiście brak pewności, że to będzie oryginał.
Olkus pisze: ↑ndz, 19 stycznia 2025, 00:18
Zły projekt PCB, długie kable to może być przyczyna, dla takich układów (generatorów) może to mieć znaczenie.
Nie może tylko ma.
Olkus pisze: ↑ndz, 19 stycznia 2025, 00:18
Układy są w podstawkach i można spróbować podmienić to co mam, niestety nie da to dużo bo LH0002 jest dość egzotycznym scalakiem (obudowa DIP10 ) i kupić można jedynie na Aliexpress, oczywiście brak pewności, że to będzie oryginał.
Dzięki za linka. Póki co nie kupuję bo nie wiem co jest nie tak z generatorem. Pokombinuję z przewodami i wtedy zobaczymy, bo jak doszedłem na początku do wniosku i co Koledzy potwierdzają to może być właściwy trop
Witam,Kolego Aleksandrze.
Będę próbował przetłumaczyć tą instrukcję. To może potrwać.
Jest tego dużo. W tej chwili choruję, jestem przeziębiony.
Proszę mi życzyć powrotu do zdrowia.
Prześliznąłem się pobieżnie wzrokiem po tej instrukcji.
Pod koniec instrukcji jest wzmianka o podbieraniu pewnych
elementów. Czyli - coś w kierunku kitów AVT naszych?
Ale - nie wyprzedzam faktów.
Jestem wdzięczny za Kolegi uwagi odnośnie przetwornic.
Pozdrawiam Kolegę i życzę dobrego wieczoru.
Jacek
Jakby był Kolega tak miły i zechciał przetłumaczyć byłoby super
Życzę dużo zdrowia. Ja sam od paru dni jestem chory, jak mi trochę przejdzie postaram się dla Kolegi zrobić obiecane testy przetwornic.
Za generator póki co jeszcze się bardziej nie zabrałem.
Dziękuję,Kolego Aleksandrze, za odpowiedź.
Życzę Koledze szybkiego powrotu do zdrowia.
Poniżej załączam próbkę tłumaczenia opisu tego Kolegi generatora.
To jest początek. Potwierdza się,że to jest taki a la "kit AVT" niemiecki.
Ale - ad rem:
Generator m.cz. NFG 7000 z serii ELV 7000.
Przy pomocy tutaj proponowanego układu można zbudować generator m.cz.
przebiegów sinusoidalnych i prostokątnych o budowie wg serii ELV7000,
który został opracowany dla audiofili przez naszych czytelników w ramach
laboratorium ELV. Niżej zostaną podane najważniejsze cechy i dane
techniczne tego przyrządu o uniwersalnym zastosowaniu:
- zakres częstotliwości:10 Hz do 100 kHz w czterech podzielonych
dekadowo zakresach;
- współczynnik zniekształceń ok.0,1% w zakresie 100 Hz do 50 kHz,
ok.0,5% - w zakresach poniżej 100 Hz i powyżej 50 kHz;
- kształt krzywych wyjściowych: sinus i prostokąt;
- wbudowany tłumik (attenuator), skalibrowany krokowo w decybelach;
- dodatkowo - ciągła regulacja amplitudy;
- wbudowany, regulowany wzmacniacz umożliwia użycie tego przyrządu
jako "signal tracera".
Własności obsługowe i funkcjonalne:
Obsługa tego przyrządu jest uproszczona poprzez przejrzystą koncepcję
płyty czołowej, ponadto cztery diody LED sygnalizują każdorazowo
stan na wyjściu tego generatora.
Przy pomocy lewego potencjometru P5 można ustawiać czułość (siłę głosu)
wbudowanego wzmacniacza m.cz., którego oba gniazda wyjściowe
znajdują się bezpośrednio pod nim.
Częstotliwość na wyjściu jest wybierana sześciopozycyjnym przełącznikiem
obrotowym w czterech dekadowych zakresach.
(tyle na teraz).
Czy to Koledze odpowiada?
Pozdrawiam uprzejmie Kolegów.
Jacek"b/t"
Po co tłumaczyć ten tekst? Schemat ideowy jest przecież wyraźny i całkiem prosty. Generator z mostkiem Wiena na IC1, dalej wzmacniacz na IC2, układ kształtujący przebieg prostokątny na bramkach CMOS. Potem tłumik i bufor wyjściowy na IC4. Skoro są wątpliwości co do tego ostatniego, to jaki problem sprawdzić, czy jest przebieg na jego wejściu, ewentualnie podać sygnał z zewnętrznego źródła?
Schemat zawiera jeden istotny błąd - przełącznik S2b odcina zasilanie układu CD4049, którego wejście będzie obciążać wyjście IC1.
Długie przewody będą miały wpływ przede wszystkim na najwyższym zakresie częstotliwości, gdzie kondensatory mają po 150 pF, a przewody wniosą pewnie dodatkowe kilkadziesiąt pF.