regulowany zasilacz lampowy
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
regulowany zasilacz lampowy
witam
No taki uklad narysowalem i probuje zrozumiec jak to dziala i jak to zaprojektowac
(celowo nie rysowalem siatki3 i pominalem wszelakie kondensatory) edytor mi zjadl polaczenie pomiedzy siatka V1 a anoda V2...
w sieci schematow jest sporo ale niektore jakos takie dziwne... zrodel pisanych malo ,Radiotron Designer to bardzo ogolnie, kiedys czytalem artyklu w Wirless World jakim bardzo starym ale nie potrafie tego znalezc zreszta tam tez pentody nie bylo, Zasilacze Borowskiego etc.
No wiec moja logika myslenia - poprawiac jak sie myle
1.okreslamy cztery punkty tj.(zakres napiecia wyjsciowego i mozliwy prad)
-Ustab max Istab max
-Ustab max Istab min
-Ustab min Istab max
-Ustab min Istab min
2.tylko 3 z nich sa krytyczne
3.Uzas-Ustab to napiecie anodowe lampy V1 Uv1
4.lampa , charakterystyki Ia=f(Ua), sprawdzamy Pmax i jaki powinien byc BIASv1(dla punktow krtycznych)
zeby nie poplynal prad siatki
5.wartosc R2 no tutaj to widzialem przerozna ale WYDAJE SIE (mi) za cos pomiedzy 100k-200k
6.napiecie anodowe pentody Uv2Ustab-Uv3 (stabilitron)-BIASv1
7.lampa ,charakterystyki -> BIAS V2
8.dzielnik napiecia Rdiv
9.R3 dla stabilitronu - oczywiste
10. zasilanie siatki 2 pentody ze strony Ustab, rezystor ograniczajacy prad Rg
teraz pytania - bedzie chaotycznie
1.niektore zrodla podaja ze napiecie referencyjne (neonowka,stabilitron, dioda zenera) powinno byc jak najnizsze
ktos wie dlaczego?
2.logiczne WYDAJE sie zasilanie stabiltronu ze Uwe -zmiany I R3 beda mniejsze ale sa schematy etc. ?
3.logiczne WYDAJE sie zasilanie siatki 2 pentody ze strony regulowanej ale istnieja schematy zasilne ze strony Uzas
i znowu co i jak ? plusy i minusy
3.slizgacz potencjomteru dzielnika, tam nie powinien plynac prad wiec szansa ze kontakt bedzie slaby jest duza
mam racje czy nie?
4.wzor na dzielnik Rdiv (Zasilacze Borowskiego) nie uwzglednia BIASu lampy V2 mozna pominac bo to jakies
pojedyncze volty czy nie bardzo?
4.wzory na obliczenie dzielnika nie sa jakby "zawieszone w powietrzu" to jakos tak wychodzi wlasciwie w odniesieniu
do sterowania siatka pierwsza pentody? jesli tak to dlaczego? [tutaj to mam jakas dziure w glowie]
i na koniec
5.sugestie dotyczace uzupelnienia schematu o kondensatory czy taj jakies antyparazyty
Pozdrawiam i dziekuje za wszelakie uwagi
Ben
No taki uklad narysowalem i probuje zrozumiec jak to dziala i jak to zaprojektowac
(celowo nie rysowalem siatki3 i pominalem wszelakie kondensatory) edytor mi zjadl polaczenie pomiedzy siatka V1 a anoda V2...
w sieci schematow jest sporo ale niektore jakos takie dziwne... zrodel pisanych malo ,Radiotron Designer to bardzo ogolnie, kiedys czytalem artyklu w Wirless World jakim bardzo starym ale nie potrafie tego znalezc zreszta tam tez pentody nie bylo, Zasilacze Borowskiego etc.
No wiec moja logika myslenia - poprawiac jak sie myle
1.okreslamy cztery punkty tj.(zakres napiecia wyjsciowego i mozliwy prad)
-Ustab max Istab max
-Ustab max Istab min
-Ustab min Istab max
-Ustab min Istab min
2.tylko 3 z nich sa krytyczne
3.Uzas-Ustab to napiecie anodowe lampy V1 Uv1
4.lampa , charakterystyki Ia=f(Ua), sprawdzamy Pmax i jaki powinien byc BIASv1(dla punktow krtycznych)
zeby nie poplynal prad siatki
5.wartosc R2 no tutaj to widzialem przerozna ale WYDAJE SIE (mi) za cos pomiedzy 100k-200k
6.napiecie anodowe pentody Uv2Ustab-Uv3 (stabilitron)-BIASv1
7.lampa ,charakterystyki -> BIAS V2
8.dzielnik napiecia Rdiv
9.R3 dla stabilitronu - oczywiste
10. zasilanie siatki 2 pentody ze strony Ustab, rezystor ograniczajacy prad Rg
teraz pytania - bedzie chaotycznie
1.niektore zrodla podaja ze napiecie referencyjne (neonowka,stabilitron, dioda zenera) powinno byc jak najnizsze
ktos wie dlaczego?
2.logiczne WYDAJE sie zasilanie stabiltronu ze Uwe -zmiany I R3 beda mniejsze ale sa schematy etc. ?
3.logiczne WYDAJE sie zasilanie siatki 2 pentody ze strony regulowanej ale istnieja schematy zasilne ze strony Uzas
i znowu co i jak ? plusy i minusy
3.slizgacz potencjomteru dzielnika, tam nie powinien plynac prad wiec szansa ze kontakt bedzie slaby jest duza
mam racje czy nie?
4.wzor na dzielnik Rdiv (Zasilacze Borowskiego) nie uwzglednia BIASu lampy V2 mozna pominac bo to jakies
pojedyncze volty czy nie bardzo?
4.wzory na obliczenie dzielnika nie sa jakby "zawieszone w powietrzu" to jakos tak wychodzi wlasciwie w odniesieniu
do sterowania siatka pierwsza pentody? jesli tak to dlaczego? [tutaj to mam jakas dziure w glowie]
i na koniec
5.sugestie dotyczace uzupelnienia schematu o kondensatory czy taj jakies antyparazyty
Pozdrawiam i dziekuje za wszelakie uwagi
Ben
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: regulowany zasilacz lampowy
W przypadku diod Zenera najlepsze parametry (rezystancja dynamiczna, szumy) mają diody na napięcie zbliżone do 5V, w przypadku stabilitronów nie widzę powodu.
Niespecjalnie rozumiem to zdanie. Stabilitron możesz zasilać i z wyjścia (to nawet lepiej), ale ma to sens wyłącznie, gdy napięcie wyjściowe nie jest regulowane w szerokim zakresie, w przeciwnym wypadku znacznie będzie się zmieniał prąd stabilitronu, może być problem z mocą wydzielaną na stabilitronie.
Przez tą siatkę będą wchodzić tętnienia, słuszniejsze jest jej zasilanie ze strony stabilizowanej. Oczywiście - przy szerokim zakresie regulacji będzie zmieniać się napięcie i na S2, co oznacza zmianę prądu anodowego - trzeba tak dobrać opornik anodowy, aby przy najmniejszym napięćiu wyjściowym prąd anody lampy V2 dawał odpowiednio duży spadek napięcia na nim do właściwego dla tego napięcia i prądu obciążenia wysterowania V1
To zależy od jakości potencjometru. Generalnie - ja bym dał opornik kilka MΩ od siatki do katody V2 - przy braku kontaktu ślizgacza napięcie wyjściowe spadnie do minimum
To napięcie (Usk dla V2) możesz odczytać z charakterystyki wejściowej w założonym przez ciebie punkcie pracy. Będzie to pewnie w okolicach małych kilku woltów. Napięcie to doda się tak naprawdę do napięcia stabilitronu, i do tego będzie zależne od napięcia i prądu wyjściowego. W praktyce - w tak prostym i nieprecyzyjnym układzie można to pominąć.
4.wzory na obliczenie dzie
Nie rozumiem o co chodzi w tym zdaniu.
Re: regulowany zasilacz lampowy
Jeżeli chodzi diody Zenera to jak już to te na napięcie 6.2V cechują się najlepszą stabilnością i mają najlepsze pozostałę parametry.
Co do stabilitronów. Tu dla zapewnienia stabilności temepraturowej dochodzi dobranie opdwiedniego gazu a z tego wynika napięcie zapłonu. Taki lampowotranzystorowy amplituner firmy Saba używał stabilitrona ZM1006 o ściśle określonym współczynniku temperaturowym napięcia do kompensacji dryftu temperaturowego częstotliwości heterodyny w głowicy UKF strojonej warikapami i w powiazaniu z termistorem NTC przy heterodynie głowicy UKF zaoferował to że głowica naprawdę perfekcyjnie trzymała dostrojenie tak, że ARCz był zbędnym. TA550 już tak dobry nie był.
Kolejny problem to szumy. Niestety równolegle do diody zenera da radę dodać kondensator ale nie da się tego zrobić ze stabilitronem bo stanie się on generatorem relaksacyjnym. Te szumy (w tym ten wredny 1/f) pewnie też decyduje o optymalizacji układu stabilizatora. Na koniec trywialna sprawa jak wymagany minimalny spadek napięcia na stabilizatorze czyli o ile więcej musimy mieć napięcia przed stabilizatorem. W przedmiotowym układzie mamy połączony szeregowo stabilitron z pentodą. Dobrze by było aby suma napięcia stabilitronu i napięcia anoda-katoda tej pentody była możliwie niska by przy okazji "zejść" z mocą traconą w lampie regulacyjnej.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2531
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: regulowany zasilacz lampowy
Od napięcia stabilitronu zależy minimalne napięcie jakie można uzyskać na wyjściu stabilizatora tego typu. Może o to chodzi.
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6253
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: regulowany zasilacz lampowy
Do mierzenia lamp na piechotę skleiłem ze złomu zasilacz anodowego, trafo 230V/230V/40W zasilane przez autotrafo, na wyjściu gretz i 47uF/450v plus wstępne obciążenie kilkanaście mA rezystorami MŁT (już to opisywałem winnym dziale, po pomierzeniu kilkudziesięciu ECC83 NOS i używek osiwiał bym ale już więcej się nie da), jestem zaskoczony stabilnością anodowego, na multimetrze cyfrowym po ustawieniu np. 250V wynik pomiaru, wolno ale jednak, giba się +/- 1-2V.
Re: regulowany zasilacz lampowy
dziekuje za wszytskie podpowiedzi
cytowac calosci nie bede bo za dlugie a wybiorczo za bardzo nie umiem
no ale po kolei
Proszę o staranniejszą pisownię. Einherjer.
cytowac calosci nie bede bo za dlugie a wybiorczo za bardzo nie umiem

no ale po kolei
informacje o niskim napieciu referencyjnym kiedys przeczytalem w baardzo starym Wireless World (proponowali na stabilizator szeregowy triode PX25) raczej nie chodzilo o diode zenera wiec raczej koncepcja EinherjeraEinherjer pisze: ↑pt, 22 listopada 2024, 10:15Od napięcia stabilitronu zależy minimalne napięcie jakie można uzyskać na wyjściu stabilizatora tego typu. Może o to chodzi.
mozesz podpowiedziec slaczego ? wydawalo mi sie ze lepiej bedze w wejscia bo prad stabilitronu bedazie sie zmienial w mniejszym zakresie czyli mozna ustawic go nizej
Proszę o staranniejszą pisownię. Einherjer.
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: regulowany zasilacz lampowy
Z wyjścia jest zasilany stabilizowanym napięciem - mniejsze są tętnienia prądu stabilitronu, a więc i mniejsze napięcie przydźwięku na stabilitronie. A że jest to źródło napięcia odniesienia, to każdy sygnał zmienny na nim obecny zostanie wzmocniony i przeniesiony na wyjście. W przypadku zasilacza regulowanego w szerokim zakresie oczywiście prąd jego się będzie się mocno zmieniał (i trzeba to uwzględnić), i co za tym idzie w pewnym zakresie napięcie na nim co z kolei wpływa na dokładność nastawiania napięcia wyjściowego. Z tym, że w tak prostym układzie dokładność i tak jest taka sobie.
Re: regulowany zasilacz lampowy
Dziekuje
Sporo sie wyjasnilo
Jeszcze jedno w jednym z numerow Elektroniki Praktycznej byl schemat zasilacza z ef80 i PL504 gdzie siatka druga EF80 byla zasilana z anody tejze EF80
wady i zalety takiej konstrukcji?
No i pytanie dotyczace obsady lamp.Wiem ze lampa wzmacniacza powinna nisko schodzic z napieciem katodowym a szeregowa miec niska opornosc wewnetrzna. We wspolczesnych schematach przewijaja sie lampy EF80 i PL500. Czy wybor akurat tych lamp to kwestia glownie dostepnosci czy jest cos jeszcze np.niska opornosc PL500 po polaczeniu w triode . Przeciez sa lampy dedykowane do takich stablizatorow np. 6S19P
Sporo sie wyjasnilo
Jeszcze jedno w jednym z numerow Elektroniki Praktycznej byl schemat zasilacza z ef80 i PL504 gdzie siatka druga EF80 byla zasilana z anody tejze EF80
wady i zalety takiej konstrukcji?
No i pytanie dotyczace obsady lamp.Wiem ze lampa wzmacniacza powinna nisko schodzic z napieciem katodowym a szeregowa miec niska opornosc wewnetrzna. We wspolczesnych schematach przewijaja sie lampy EF80 i PL500. Czy wybor akurat tych lamp to kwestia glownie dostepnosci czy jest cos jeszcze np.niska opornosc PL500 po polaczeniu w triode . Przeciez sa lampy dedykowane do takich stablizatorow np. 6S19P
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: regulowany zasilacz lampowy
PL500 to lampa która ma duży maksymalny prąd katody i osiąga go przy małym napięciu anoda-katoda, co dla zasilaczy jest istotne. Poza tym była popularna i łatwo dostępna. EF80 takoż. Były produkowane i inne lampy specjalne do zasilaczy jak np. popularna 6080 (ECC230, 6Н5С), ED8000, 7241 itp.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2531
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: regulowany zasilacz lampowy
Tylko, że te 6080, 6N5S, 6N13S i inne triody zasilaczowe, na przykład 6S33S, są poszukiwane przed audiofilów. Co znajduje odbicie w ich cenie. Stosunkowo najtaniej kupisz 6S19P, ale tu już potrzebujesz dwóch lub więcej, żeby osiągnąć podobny prąd i maksymalną moc traconą. Pentody przeznaczone pierwotnie do układów odchylania (PL50x, PL36 etc.) dobrze się w tym zastosowaniu sprawdzają i zwykle były tańsze i bardziej dostępne, stąd ich popularność. Wszystko zależy jakie masz wymagania dla tego zasilacza i jakie lampy już masz. A jak nie masz to jaki masz budżet.
- salicjonał
- 1250...1874 posty
- Posty: 1453
- Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2015, 21:08
- Lokalizacja: gromada Baranów
Re: regulowany zasilacz lampowy
Książki
Lewiński-Lewińska: Stabilizatory,
Lenart: Prostowniki stabilizowane,
Lenart- Sieradzan: Prostowanie i stabilizacja prądów i napięć,
Lenart: Stabilizacja napięcia,
Seely: Układy elektroniczne ,
Antoniewicz: Układy podstawowe.
Lewiński-Lewińska: Stabilizatory,
Lenart: Prostowniki stabilizowane,
Lenart- Sieradzan: Prostowanie i stabilizacja prądów i napięć,
Lenart: Stabilizacja napięcia,
Seely: Układy elektroniczne ,
Antoniewicz: Układy podstawowe.
Kalte Leim und warmen Nägel halten besser.