http://delibra.bg.polsl.pl/Content/2342 ... 930_14.pdf
Sam ksiądz prałat nie był autorem tego artykułu, który to napisany był przez asystenta księdza, niejakiego p. Wawrynowicza. Z artykułu dowiadujemy się, że ksiądz więcej eksperymentował z promieniotwórczością, aniżeli z radiem. Stąd zapewne pomysły "przymieszki soli uranu i radu" do poczciwego kryształka. Dalej jest jeszcze ciekawiej, można by rzec audiofilsko: ksiądz traktuje głośnik jak instrument muzyczny, obserwuje gongi chińskie i hinduskie, a na końcu sporządza specjalne membrany wykute kolisto i wyżarzone w żywicy (sic!). Koniec artykułu wieńczy stwierdzenie, że "niezmęczony i zawsze wesół ksiądz pracuje wytrwale [...]".
Zachęcam do lektury

