Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- walllker
- 625...1249 postów
- Posty: 814
- Rejestracja: wt, 19 czerwca 2007, 20:26
- Lokalizacja: Witaszyce koło Jarocina (Wielkopolska)
Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Szanowni koledzy, zwracam się do was z prośbą o poradę. Postanowiłem popełnić wzmacniacz lampowy oparty o lampy PL84, chciałbym żeby ten wzmacniacz był typu PP, dodam że nie robię go dla siebie, tylko dla mojego kierownika z pracy. Człowiek ten kocha się w sprzęcie audio, a nigdy nie miał wzmacniacza lampowego, a kiedy mój 6 letni synek ciężko chorował bardzo dużo mi pomógł i w pracy jak i w zbiórce na operację która odbyła się w Niemczech, mam wobec niego dług wdzięczności i chciałbym mu ten wzmacniacz zrobić za darmo. Problem z jakim przyszło mi się zmierzyć to brak odpowiednich transformatorów głośnikowych. Przejrzałem warsztat i znalazłem wszystkie niezbędne nowe elementy oprócz tych traf i obudowy którą już zamówiłem. Dziś bez problemu można nawet na znanych portalach aukcyjnych kupić odpowiedni transformator, jednak mój budżet jest mocno ograniczony i wydatek około 400zł na dwa trafa głośnikowe to dla mnie dużo, tym bardziej że choć blachę na obudowę dałem swoją to za jej po doginanie i malowanie przyjdzie mi zapłacić. W zaistniałej sytuacji chciałem się zapytać czy idzie przewinąć np. trafo TG 2,5-1-666 (mam ich kilka sztuk) tak aby nadawało się pod układ PP na lampach PL84. W spadku po moim teściu dysponuję różnymi drutami nawojowymi oraz nawijarką, problem polega na tym że nie wiem czy ten rdzeń od TG2,5-1-666 się do takiego układu nada, mam znikomą wiedzę o projektowaniu, obliczeniach transformatorów głośnikowych. Jeżeli tak czy któryś z kolegów mógł by mi podsunąć gotowca, jakim drutem i ile zwojów trzeba nawinąć, aby stworzyć odpowiedni transformator. Moc jaką chciałbym osiągnąć z wzmacniacza to około 2x8 lub 2x10W dla głośników 8Ω. Proszę o poradę, podpowiedź. Jak się nie da to trudno przyjdzie odłożyć trochę grosza i kupić za miesiąc lub 2 gotowe transformatory, pozdrawiam.
- kubafant
- 2500...3124 posty
- Posty: 2899
- Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
- Lokalizacja: Białystok
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Cześć,
Zakładanej mocy (8-10 W) nie przeniesie transformator wyjściowy na rdzeniu EI66/20, jakich używano w TG-2,5 i pokrewnych transformatorach, chyba że założymy pasmo zaczynające się np. od 100 Hz, ale to z HI-FI nie będzie miało wiele wspólnego. Im niższą częstotliwość chcemy przenieść przy zadanej mocy, tym większy przekrój kolumny środkowej rdzenia jest do tego potrzebny. Według moich doświadczeń transformator TGp5-5-666 (nominalnie 5-watowy), również nawinięty na tym samym rdzeniu jest w stanie przenieść moc ok. 6 W przy częstotliwości dolnej 50 Hz. Jeżeli Cię to zadowala, można spróbować nawinąć jego kopię na posiadanych rdzeniach, dane nawojowe załączam na schemacie.
W takim wypadku jednak lampy PL84 będą niepotrzebnie mocne (zależnie od napięcia potrafią dostarczyć 14-17 W) i wystarczyłoby użyć słabszych, np. ECL82. Trzeba będzie tylko przeliczyć przekładnię, zależnie od wybranego punktu pracy końcówki na PL84. Karta katalogowa proponuje dwa punkty (załącznik), z impedancją dopasowania wynoszącą 3 lub 4 kiloomy. Jaka ma być impedancja kolumn?
Pozdrawiam,
Jakub
Zakładanej mocy (8-10 W) nie przeniesie transformator wyjściowy na rdzeniu EI66/20, jakich używano w TG-2,5 i pokrewnych transformatorach, chyba że założymy pasmo zaczynające się np. od 100 Hz, ale to z HI-FI nie będzie miało wiele wspólnego. Im niższą częstotliwość chcemy przenieść przy zadanej mocy, tym większy przekrój kolumny środkowej rdzenia jest do tego potrzebny. Według moich doświadczeń transformator TGp5-5-666 (nominalnie 5-watowy), również nawinięty na tym samym rdzeniu jest w stanie przenieść moc ok. 6 W przy częstotliwości dolnej 50 Hz. Jeżeli Cię to zadowala, można spróbować nawinąć jego kopię na posiadanych rdzeniach, dane nawojowe załączam na schemacie.
W takim wypadku jednak lampy PL84 będą niepotrzebnie mocne (zależnie od napięcia potrafią dostarczyć 14-17 W) i wystarczyłoby użyć słabszych, np. ECL82. Trzeba będzie tylko przeliczyć przekładnię, zależnie od wybranego punktu pracy końcówki na PL84. Karta katalogowa proponuje dwa punkty (załącznik), z impedancją dopasowania wynoszącą 3 lub 4 kiloomy. Jaka ma być impedancja kolumn?
Pozdrawiam,
Jakub
- Załączniki
-
- Dane nawojowe transformatora TGp5-5-666
- tg55666.JPG (24.78 KiB) Przejrzano 3208 razy
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
PL84 to tak naprawdę EL86 z innym żarzeniem. Potrzebują niższego (niż EL84) napięcia anodowego - 250VDC z tego co pamiętam i transformatora o Raa=5k5 z tego co oczywiście pamietam. Ta lampa daje 18W w PP. Ja dla EL84 uzywałem transformatorów na rdzeniach z dużych TWOPów. Mam tych TWOPów jeszcze kilka. Jak chcesz nawijać trafo to co to za różnica czy rozwiniesz Twopa czy sprawnego TG2,5. Możemy się zamienić sztuka za sztukę. Jakby co pisz na priva.
- kubafant
- 2500...3124 posty
- Posty: 2899
- Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
- Lokalizacja: Białystok
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Duży TWOP, czyli TWOP-19/40/30/666 jest nawinięty na rdzeniu EI75/28, o powierzchni środkowej kolumny 25x28 = 700 mm kw., tj. o ok. 60% większej niż TG-2,5. Pozwoli zatem na przeniesie większej mocy, ale na więcej niż 10 W bym nie liczył, jeżeli ma być mowa o Hi-Fi.
Osobiście uznałem za celowe złożenie 3 pakietów rdzeni w 2, uzyskując przekrój kolumny środkowej 25x42 = 1050 mm kw. Celuję przy tym w 12 W. Wiąże się to oczywiście z koniecznością wykonania nowego karkasu i nowych mocowań (blaszki nie posiadają otworów w rogach do skręcania ich śrubami, typowymi dla konwencjonalnych transformatorów, a jedynie obejmy z cynkowanej stali).
Pozdrawiam,
Jakub
Osobiście uznałem za celowe złożenie 3 pakietów rdzeni w 2, uzyskując przekrój kolumny środkowej 25x42 = 1050 mm kw. Celuję przy tym w 12 W. Wiąże się to oczywiście z koniecznością wykonania nowego karkasu i nowych mocowań (blaszki nie posiadają otworów w rogach do skręcania ich śrubami, typowymi dla konwencjonalnych transformatorów, a jedynie obejmy z cynkowanej stali).
Pozdrawiam,
Jakub
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Przewijanie TG2,5 jest pozbawione sensu ze względu na jego użyteczność i cenę rynkową.Lepiej je sprzedać ,a do projektu kupić coś taniego do przewinięcia i gwarantującego lepsze parametry.Można kupić złom na rdzenie-jeżeli Kolega postanowił nawinąć własnoręcznie.
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
np. https://www.olx.pl/d/oferta/transformat ... d_category oczywiście tylko przykład.
- walllker
- 625...1249 postów
- Posty: 814
- Rejestracja: wt, 19 czerwca 2007, 20:26
- Lokalizacja: Witaszyce koło Jarocina (Wielkopolska)
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Dziękuję za odpowiedzi i radę traf TWOP mam od wyboru do koloru, spróbuję jeden przewinąć, napiszę co wyszło z tego zabiegu, jeżeli się to sprawdzi to zrobię i drugi, nie będzie mnie to nic kosztować tyle co robotę
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
A o tym pamiętałeś?
viewtopic.php?f=7&t=28790
Praktycznie w każdą niedzielę jestem na Wolumenie, i mogę zapytać Transformatorowca, czy nadal ma w ofercie replikę TGp5-5-666. O ile tylko będzie, bo np. w minioną niedzielę go nie było. Zapytam też o kontakt telefoniczny lub mailowy, to się ewentualnie dogadacie.
viewtopic.php?f=7&t=28790
Praktycznie w każdą niedzielę jestem na Wolumenie, i mogę zapytać Transformatorowca, czy nadal ma w ofercie replikę TGp5-5-666. O ile tylko będzie, bo np. w minioną niedzielę go nie było. Zapytam też o kontakt telefoniczny lub mailowy, to się ewentualnie dogadacie.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2850
- Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
- Lokalizacja: Kraków/Węglówka
- Kontakt:
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Jeśli miałby te trafa nadal i w tej cenie to i ja byłbym chętny, o ile trafo nawinięte jest porządnie (tj. połówki uzwojeń są idealnie symetryczne).Tomek Janiszewski pisze: ↑wt, 31 maja 2022, 21:26 A o tym pamiętałeś?
viewtopic.php?f=7&t=28790
Praktycznie w każdą niedzielę jestem na Wolumenie, i mogę zapytać Transformatorowca, czy nadal ma w ofercie replikę TGp5-5-666. O ile tylko będzie, bo np. w minioną niedzielę go nie było. Zapytam też o kontakt telefoniczny lub mailowy, to się ewentualnie dogadacie.
Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
- walllker
- 625...1249 postów
- Posty: 814
- Rejestracja: wt, 19 czerwca 2007, 20:26
- Lokalizacja: Witaszyce koło Jarocina (Wielkopolska)
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Kolego jeżeli załatwisz nr tel lub e-mail to chętnie się z ową osobą skontaktuje, jak pisałem złożyć wzmacniacz to jedno a zbudować trafo to drugi temat, moja wiedza o transformatorach głośnikowych jest znikoma, wręcz zerowa umiem wykorzystać gotowca, ale stworzyć coś nowego to nie dla mnie a np. 100zl za 2 sztuki traf, to wolę zapłacić niż sam rzeźbić nie wiedząc co z tego wyjdzie, lub coś skopać i pouszkadzac np lampy
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6253
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Ma Kolega możliwość nawinięcia i materiał {drut} ,to potrzebne są jeszcze rdzenie z karkasami {aby nie bawić się pracochlonnymi szczegółami}.Nawinięcie dość prostych transformatorów nie jest skomplikowane,a efekt końcowy może być znacznie lepszy niż zakup prostych transfarmatorów o marnych parametrach-istotne są wymagania co do parametrów wykonywanego wzmacniacza.Stosując duże rdzenie {EI 84-102} popularne w starych PRL-skich sprzętach łatwo jest nawinąć dobry transformator-małe rdzenie to koszmar.W sumie wszystko zależy od wymagań-czy ma to być zabawka,czy też dobrej jakości wzmacniacz.
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6253
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Konkret: udało mi się kupić kilka lat temu trafa NOS TS80 do Amatorów po ok. 12-15zł/sztuka (odpada osobne kupowanie karkasu, rdzenia oraz dekielka), mam druty nawojowe (dużo i różne), nawijarki fabryczne, ceratki (kupione ale i podarowane przez Alka, dużo), bibułki kondensatorowe (raczej do traf PP bo wąskie ale tych sporo, szerszych ponad 30mm mniej) i mam motać trafa po 50zł/sztuka, gdzie sens takiej zabawy................Namotanie prostego trafa SE na rdzeniu EI66/20 5,2k/8 ohm to kilka godzin zabawy ( 2x1/2 pierwotne plus 3xwtórne równolegle, czasochłonna zabawa to nacinanie przekładek izolacyjnych, oszczędność czasu to dwie nawijarki, na podajniku jedna z drutem 0,15mm, druga z drutem 0,3mm ze skokiem ustawionym pod te druty, nie trzeba kombinować przy zmianie średnicy drutu)), składanie rdzenia, sprawdzanie na przebicie (sprawdzam typowo 4kV, dlaczego tyle....bo tak) i mam na tym zarobić brutto na czeropaka..........
- Slawek_ps
- 125...249 postów
- Posty: 209
- Rejestracja: pt, 1 stycznia 2016, 13:28
- Lokalizacja: Nowy Adamów
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Witam,
Nie wiem skąd się biorą tak wysokie ceny transformatorów - myślę że to moda, bez dwóch zdań, nie ma to pokrycia w robociźnie, koszty materiałów - też chyba nie do końca wpływają na takie wysokie ceny, poniżej link do filmu Kolegi, który budżetowo stworzył trafa głosnikowe, również je pomierzył - zostawiam Wam do osądu jakość wykonania i koszty w jakich ten Kolega się zamknął. W filmie jest również pokazany sposób wyliczenia traf.
https://www.youtube.com/watch?v=PFiaVAGEAM4
Pozdrawiam,
Sławek
Nie wiem skąd się biorą tak wysokie ceny transformatorów - myślę że to moda, bez dwóch zdań, nie ma to pokrycia w robociźnie, koszty materiałów - też chyba nie do końca wpływają na takie wysokie ceny, poniżej link do filmu Kolegi, który budżetowo stworzył trafa głosnikowe, również je pomierzył - zostawiam Wam do osądu jakość wykonania i koszty w jakich ten Kolega się zamknął. W filmie jest również pokazany sposób wyliczenia traf.
https://www.youtube.com/watch?v=PFiaVAGEAM4
Pozdrawiam,
Sławek
- kubafant
- 2500...3124 posty
- Posty: 2899
- Rejestracja: sob, 11 stycznia 2014, 20:11
- Lokalizacja: Białystok
Re: Czy da się przewinąć transformator TG 2,5-1-666
Wszyscy, którzy marzą o transformatorach głośnikowych za grosze i psioczą na "wysokie ceny" nie nawinęli w życiu ani jednego transformatora głośnikowego, gwarantuję. Gdyby to zrobili (choć jeden raz), wiedzieliby dlaczego tyle to kosztuje. Przecież kolega Cirrostrato podał wyliczenia, ile kosztują same materiały, i to zdobywane okazyjnie, tak jak kompletne żelastwo i osprzęt (karkas, obejmy, etc.). Druty miedziane kosztują najtaniej koło 100 zł/kg, na transformator zależnie od rozmiarów schodzi od stu do kilkuset gramów drutu. Samych kosztów materiałowych jest więc ok. 50 zł za mały transformator i bliżej 100-150 za duży.
Nawinięcie transformatora zajmuje kilka godzin, to tylko tak się przyjemnie ogląda na filmie, jak się drut ładnie nawija na obracający się karkas... Po każdej warstwie trzeba dać przekładkę, którą uprzednio trzeba wyciąć i ponacinać starannie jej krawędzie, żeby się nie rwała. Po każdej sekcji trzeba przezbroić nawijarkę (chyba, że ma się dwie, tak jak kolega Henryk), co zajmuje trochę czasu, wymaga też ponownego wyregulowania posuwu karetki podającej drut (wygrawerowana skala posuwów jest baardzo orientacyjna i w praktyce drut układa się za luźno bądź zwoje nachodzą na siebie). Oczywiście dobry transformator posiada kilkanaście sekcji, izolowanych między sobą odpowiednimi przekładkami, po każdej zmienia się też grubość drutu. Na koniec pakietowanie rdzenia i wykonywanie połączeń między sekcjami, przy czym łatwo o pomyłkę, zwłaszcza że połowa sekcji pierwotnych jest nawijana w przeciwnym kierunku. Słowem, jest to kilka godzin pracy i to pracy wytężonej, a nie siedzenia jak w urzędzie. Ja, podobnie jak kolega Cirrostrato, mimo posiadania materiałów, zaplecza i umiejętności projektowania transformatorów głośnikowych, nie nawijam ich na sprzedaż, gdyż ceny transformatorów rynkowych są za niskie, żeby opłacało się nawijać coś samemu na sprzedaż. Do własnych projektów - owszem, ale wtedy to już nie liczy się środków i godzin pracy, bo jedynym kryterium jest jakość.
Pozdrawiam,
Jakub
Nawinięcie transformatora zajmuje kilka godzin, to tylko tak się przyjemnie ogląda na filmie, jak się drut ładnie nawija na obracający się karkas... Po każdej warstwie trzeba dać przekładkę, którą uprzednio trzeba wyciąć i ponacinać starannie jej krawędzie, żeby się nie rwała. Po każdej sekcji trzeba przezbroić nawijarkę (chyba, że ma się dwie, tak jak kolega Henryk), co zajmuje trochę czasu, wymaga też ponownego wyregulowania posuwu karetki podającej drut (wygrawerowana skala posuwów jest baardzo orientacyjna i w praktyce drut układa się za luźno bądź zwoje nachodzą na siebie). Oczywiście dobry transformator posiada kilkanaście sekcji, izolowanych między sobą odpowiednimi przekładkami, po każdej zmienia się też grubość drutu. Na koniec pakietowanie rdzenia i wykonywanie połączeń między sekcjami, przy czym łatwo o pomyłkę, zwłaszcza że połowa sekcji pierwotnych jest nawijana w przeciwnym kierunku. Słowem, jest to kilka godzin pracy i to pracy wytężonej, a nie siedzenia jak w urzędzie. Ja, podobnie jak kolega Cirrostrato, mimo posiadania materiałów, zaplecza i umiejętności projektowania transformatorów głośnikowych, nie nawijam ich na sprzedaż, gdyż ceny transformatorów rynkowych są za niskie, żeby opłacało się nawijać coś samemu na sprzedaż. Do własnych projektów - owszem, ale wtedy to już nie liczy się środków i godzin pracy, bo jedynym kryterium jest jakość.
Pozdrawiam,
Jakub
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa