Na tym kondensatorze zawsze występuje jakaś niewielka składowa stała napięcia, choćby ze względu na prąd baz tranzystorów we wzmacniaczu różnicowym. Przeważnie jest ona niższa od 200 mV (w dobrych wzmacniaczach, choćby w tym przedstawionym przez Kol. ciasteczkowypotwor, może mieć jeszcze dużo mniejszą wartość) i dla niskich częstotliwości (bliskich dolnej częstotliwości granicznej) na kondensatorze mogą pojawić się chwilowe wartości o niezgodnej z zalecaną dla kondensatora polaryzacją. W takich momentach w sygnale wyjściowy wzmacniacza mogą rosnąć zniekształcenia harmoniczne. Kilka razy widywałem, że producent w pętli sprzężenia zwrotnego umieszczał dwa szeregowo połączone kondensatory elektrolityczne o dwukrotnie większej pojemności i środkowe połączenie tych kondensatorów podłączał pod wyjście dzielnika rezystorowego, tak by na obu kondensatorach występowała składowa stała DC zgodna z ich właściwym spolaryzowaniem (dużo większa od składowej zmiennej AC). Niestety nie pamiętam już jakie to były modele wzmacniaczy i kto był ich producentemNieliniowy pisze: ↑pn, 20 grudnia 2021, 06:00 Pytanie być może nie do końca na temat..
Dlaczego kondensator C17 2200 uF 10 V nie jest bipolarny? W wielu konstrukcjach profesjonalnych, nawet w naszym Radmorze, kondensatory w pętli USZ są zwykle elektrolityczne z polaryzacją. Wydawało by się ze w tym miejscu jest czyste napięcie przemienne w stosunku do masy.

Pozdrawiam
Romek