
A cóż to za ptaszek ?
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: A cóż to za ptaszek ?
ano tak ! radionadajnik pelengatora do lokalizacji na wielką odległość, baterki trza podładować...
lubię szum starej płyty
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: A cóż to za ptaszek ?
a to ładny ptaszek...
- Załączniki
-
- też jeden ptaszek.jpg (19.93 KiB) Przejrzano 2894 razy
lubię szum starej płyty
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7349
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: A cóż to za ptaszek ?
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7349
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: A cóż to za ptaszek ?
Mały test dla uczestników tego wątku: https://podroze.onet.pl/ptaki-wystepuja ... iz/9x49eym
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
A mi ostatnio taka mikrosroka siedziała na barierce na balkonie. Zdjęcie przez szybę, więc niespecjalnie ostre.
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7349
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: A cóż to za ptaszek ?
Chciałbym uczulić kolegów zaglądających do tego wątku, że w związku z suszą dobrze by było stawiać w otoczeniu naczynia z wodą dla ptaków, podwórkowych kotów czy jeży.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Re: A cóż to za ptaszek ?
U mnie jak na razie ptactwo sobie daje radę, dzięki bobrom. Zrobiły kilka tam na małej rzeczce i jest mały zalew/bajoro. Wczoraj zauważyłem bociana. Zdjęcie na zoomie cyfrowym to i nieostre.
- tedikruk111
- 625...1249 postów
- Posty: 1153
- Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
- Lokalizacja: Kraków
Re: A cóż to za ptaszek ?
Witam.
W "mojej" wiosce najfajniejszy jest wieczór. Po wyciszeniu oklasków/podziękowań służbie zdrowia na niebie pojawia się dywizja jeżyków. Stadko z 50 sztuk daje pokaz swoich możliwości. Myśliwce "przechwytujące" kasują wszystką drobnicę latającą. Czasem z1m od balkonu. W czasie ograniczeń pandemicznych ukazuje się ukryty świat.
Tylko jak dziki dostosują się zaleceń (zakaz wstępu do lasu) to je wystrzelają
Pozdrawiam
tedi.
W "mojej" wiosce najfajniejszy jest wieczór. Po wyciszeniu oklasków/podziękowań służbie zdrowia na niebie pojawia się dywizja jeżyków. Stadko z 50 sztuk daje pokaz swoich możliwości. Myśliwce "przechwytujące" kasują wszystką drobnicę latającą. Czasem z1m od balkonu. W czasie ograniczeń pandemicznych ukazuje się ukryty świat.
Tylko jak dziki dostosują się zaleceń (zakaz wstępu do lasu) to je wystrzelają
Pozdrawiam
tedi.
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2937
- Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: A cóż to za ptaszek ?
A ja dzisiaj upolowałem (nie brać dosłownie) takiego "ptaszka", który niestety gdzieś zgubił swoje skrzydełka.
Który z waszych zmierzy się z moim??
A swoją drogą wyjątkowo ładne, kontrastowe ubarwienie.
Który z waszych zmierzy się z moim??
A swoją drogą wyjątkowo ładne, kontrastowe ubarwienie.
sam sobie w życiu
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
Koło mnie takich nie ma. Za to kilka razy spotykałem w Puszczy Kampinoskiej, choć nie był tak wyraźnie wybarwiony.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2937
- Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: A cóż to za ptaszek ?
Naszą żmijkę spotkaliśmy dzisiaj idąc z Bystrej Śląskiej (od hotelu Golden Tulip Magnus) na Magurę.
Było dosyć chłodno więc zapewne wypełzła na drogę aby się trochę ogrzać i nie była zbyt ruchliwa.
(nie próbował uciekać z drogi a tylko racze kierowała podniesioną głowę w kierunku najbliższego,
będącego zagrożeniem obiektu-Nawet ukąsiła stopkę podstawionego kijka, co mam nadzieję nie przyczyniło jej szkody)
(Tomku - twoja wygląda na starszą i większą, moja to tak około 0,5m)
Było dosyć chłodno więc zapewne wypełzła na drogę aby się trochę ogrzać i nie była zbyt ruchliwa.
(nie próbował uciekać z drogi a tylko racze kierowała podniesioną głowę w kierunku najbliższego,
będącego zagrożeniem obiektu-Nawet ukąsiła stopkę podstawionego kijka, co mam nadzieję nie przyczyniło jej szkody)
(Tomku - twoja wygląda na starszą i większą, moja to tak około 0,5m)
sam sobie w życiu
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/
jakoś nie radzę
więc biuro porad
dla innych prowadzę
/Sztaudynger/
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
Już nie pamiętam jaka była, to jest zdjęcie sprzed kilkunastu lat. Pamiętam tylko, że upał był nieziemski, typu 40°C w cieniu i towarzystwo pierwszy (i ostatni raz) podjęło decyzję o zakończeniu wycieczki i powrocie do domów już przed upływem pół godziny od zbiórki.
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6252
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: A cóż to za ptaszek ?
To ja z innej beczki bo żona nie chce się zgodzić na gniazdo synogarlic pod dachem tarasu, nie mogą uwić gniazda bo zbyt duża krzywizna dachu tarasu a żona zakazuje zamontować jakąś pomocniczą konstrukcję bo ,,będą sra.y''.... teraz od paru dni wałęsa mi się po ogrodzie duży jeż (jakiś taki jakby w ciąży...), z tyłu w rogu ogrodu mam,,ciut nieporządku'', trochę karp starych drzew, trochę gałęzi i liści, wszystko omotał bluszcz, gdzieś tam siedzi. Późnym wieczorem wyłazi, szuka czegoś, kawałków jabłek nie tyka, winogron też, wody nie pije, wczoraj zjadł ze smakiem kawał szynki. Kilka lat temu jeżowa ,,ojeżyła się'' w kępie bukszpanu (nie zauważyłem tego), niestety miot nie przeżył, w tym roku pilnujemy z żoną, może się uda dochować młodych. Na Zaciszu/Bródno w lasku jest mnóstwo jeży, niestety obok droga asfaltowa i wiele z nich nie przeżywa spotkania z cywilizacją.
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11212
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: A cóż to za ptaszek ?
Bo jeże to drapieżniki, wolą mięsko od owoców. Możesz go dokarmiać robakami dla wędkarzy jak jest taka potrzeba.
A co do synogarlic to fakt - mało porządne ptaki są . Lepiej przygotować im miejsce w mniej przeszkadzającym miejscu.
A co do synogarlic to fakt - mało porządne ptaki są . Lepiej przygotować im miejsce w mniej przeszkadzającym miejscu.