salicjonał pisze: ↑ndz, 22 lipca 2018, 00:06
Myślę, że stopień różnicowy, który Kolega chce koniecznie zastosować, jest zbędny, poza tym wymaga jedną lampę więcej.
W materiałach, które mi Kolega podesłał, ale nie tylko tam, w innych źródłach również, stoi wyraźnie dlaczego stosuje się stopnie różnicowe w lepszej jakości zasilaczach, a przyczyną tą nie jest wewnętrzna potrzeba wstawienia dodatkowej lampy.
Tymczasem prostszy dwustopniowy wzmacniacz prądu na triodach również dobrze działa
Podobnie jak wzmacniacz na pojedynczej pentodzie.
To jest bardzo prosty i dobrze zaprojektowany zasilacz.
Bez wątpienia.
Co można zmienić? Wymienić stabiliwolty na zenerki.
A dalej lampy na tranzystory, układy scalone itd. Jarzeniówki zostają.
Bez wątpienia o stabilności również decyduje jakość zasilacza pomocniczego z 6S19P.
A tego to nie rozumiem. Stabilność będzie zależała przecież od jakości napięcia stałego, nie zaś wydajności prądowej. Nie rozumiem dlaczego zdecydowano się zastosować 11 watową triodę, w miejscu gdzie trzeba dostarczyć pojedynczych miliamperów. Wyprowadźcie mnie Koledzy z błędu, jeśli się mylę, ale stabilność napięcia takiego stabilizatora nie jest przecież lepsza od jego odniesienia, a więc zwykłej jarzeniówki.
Ergo: czemu nie zostawiono po prostu jarzeniówki?
Przesyłając ten opis ze schematem, liczyłem na to, że nie trzeba będzie go tłumaczyć. Ale się przeliczyłem.
Mam wrażenie, że nie rozumiesz o co mi chodzi. Budowa takiego czy innego urządzenia, podobnie jak całe nasze hobby to tylko sprawa wtórna. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest poznanie, dogłębne zrozumienie na czym rzecz polega, jaką rolę pełni każdy pojedynczy element, dlaczego tak, a nie inaczej zdecydowali się rozwiązać zagadnienie inżynierowie projektujący układ.
Co mi przyjdzie z tego, że bezrefleksyjnie skopiuję to, co mam na schemacie. Myślisz, że tego nie potrafię?
Żałuję, że w czasach w których żyję nie mogę dowiedzieć się nic na ten temat na studiach czy gdziekolwiek indziej. Koledzy (wnioskuję: dużo starsi ode mnie) zapewne mieliście tę możliwość. Więc sprawy dla Was oczywiste dla mnie stoją jeszcze za mgłą. Możecie być jak Sokrates i pomóc mi dojść do wiedzy, albo po prostu rzucić ochłap schematu i kazać go powielić.
Pozdrawiam!