Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
frycz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1015
Rejestracja: czw, 18 sierpnia 2005, 09:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: frycz »

Matizz pisze:/.../Tym razem przy pomiarze emisji napięcie żarzenia zwiększałem stopniowo. Pomiar wykazał prąd anodowy wynoszący ok 80% nominalnej wartości. Radio z nową lampą grało ładnie i stało się małą, chyba najstarszą ozdobą kolekcji. Niestety po którymś kolejnym włączeniu w głośniku zamiast PR1 usłyszałem ciche pyknięcie. Okazało się, że żarzenie w B403 przepaliło się ponownie. Za radą kolegów z forum zastąpiłem B403 lampą 3S4T i radiola gra do dziś.
Teraz, gdy przy okazji remontu Pioniera B zbudowałem ten zasilacz ponownie zacznę szukać B403 by radiola zagrała "w oryginale".
Pozdrawiam
M.
Dlatego właśnie ja swoją grającą Radiolę M 30 ( nic szczególnego, zadziwiająco popularne radio) włączam zawsze reostatem. Włączę, poczekam aż zacznie grać, jak nie gra to znowu podniosę napięcie, poczekam, a potem jak już gra zmniejszam jak się da. Czasem nawet lampa "zimny trup" potrafi się wybudzić. Z tym że teraz używam lamp Alka z katodą wolframową no to one świecą. Nic nie poradzę :)
Ale lampy typu 2ż27 to startują czasem od zupełnie abstrakcyjnych napięć. W każdym razie radio - rzeczona Radiola M30 gra przyzwoicie a katody lamp są zupełnie czarne, nawet nie ciemno bordowe. A gdyby każda lampa miała reostat pole do poszukiwań oszczędności było by jeszcze większe.

A co do zasilacza to nawet dobre tranzystorowe radia, typu Yacht Boy 80 szumią zauważalnie mocniej po podłączeniu zasilacza. Znalazłem kiedyś opis bardzo czułego radia reakcyjnego, który zasilacz miał w oddzielnej obudowie i było zalecenie żeby kabel łączący zasilacz z radiem miał przynajmniej 4,5 metra długości.
Sporo! :roll:
Robert SP5RF
w_____6

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: w_____6 »

Witam.
Mam taki zasilacz, ale nie działa, bo elektrolity są nieuformowanie i pojawia się iskra w prostowniku.
Wygląda na dość praktyczny :wink:
Załączniki
SAM_4018.JPG
SAM_4019.JPG
SAM_4023.JPG
Awatar użytkownika
jacekk
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1609
Rejestracja: sob, 17 października 2009, 23:04
Lokalizacja: Okolice Lublina

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: jacekk »

Tylko że to jak z armatą na komara ;)
Awatar użytkownika
frycz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1015
Rejestracja: czw, 18 sierpnia 2005, 09:21
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: frycz »

A ja wczoraj dokończyłem zasilacz do Radioli. Układ jest taki 2x6V 12Ah = 6V 24Ah + 8x9V /800mAh = 72V 800mAh + polaryzacja 4,5V
To prototyp, będę go dopracowywał, a w planach jest taka sama skrzyneczka ze wzmacniaczem m.cz. i wbudowanym głośnikiem.
Lampki klasyczne pobierają łącznie 250/270 mA Lampki PWL Alka 570/620 mA i po roku już nieco słabną. Wprawdzie radio dalej gra głośno ale już nie sposób wzbudzić reakcji. Powiem tak - i tak jestem pod ogromnym wrażeniem ich trwałości. Te co mam to jedne z pierwszych, zdaje się pierwsza seria - w zasadzie prototypy.
Załączniki
DSC_8319.JPG
DSC_8320.JPG
DSC_8323.JPG
Robert SP5RF
wik_tor
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: pn, 21 grudnia 2015, 20:12

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: wik_tor »

Kupiłem czas jakiś na aukcji "lampową Szarotkę w wersji francuskiej", czyli radyjko Amplix Capri. Szukając danych i schematu znalazłem stronkę:
http://egon.retro.free.fr/index.php?opt ... &Itemid=40
a także realizację zasilania anodowego:
http://egon.retro.free.fr/index.php?opt ... &Itemid=38
Autor twierdzi, że zakłócenia są pomijalne i rozwiązanie to się dobrze spisuje, a ponadto w takim układzie połączeń przetwornicy
pobór prądu przy braku obciążenia jest na poziomie 0,1 mA, więc nie ma potrzeby rozłączania zasilania przetwornicy, wystarczy odłączyć żarzenie odbiornika.
Postanowiłem sprawdzić powyższe rozwiązanie, będąc dziwnie spokojnym, że to się nie sprawdzi (szczególnie zakłócenia - poziom).
Miałem starą baterię anodową od odbiornika Grundig Junior (niemiecka "Szarotka" - tylko średnie), jakoż i samego Juniora.
Zmiany względem oryginału, to siedem ogniw aku (oryginał to 8 szt.) i z tegoż powodu więcej zwojów na wtórnym, zwłaszcza że grundig powinien być zasilany napięciem 75V.
Pierwsze próby i porażka, nie miałem pod ręką tranzystorów BC557, wstawiłem BC313, padł - przebicie złacza B-C, znalazłem BC557 w wersji SMD, efekt jak wyżej, dwa równolegle z małymi opornościami dla wyrównania rozpływu prądu, to samo.
Już zrezygnowany znalazłem jednak w złomie 557 THT, wylutowałem, wstawiłem i działa.
Z blachy stalowej pobielanej (od pieczenia placków) zrobiłem obudowę, podłączyłem zasilanie i ... mnóstwo zakłóceń na zakresie średniofalowym (jak i na długich - podłączyłem do Szarotki), zrezygnowany odłożyłem sprawę ad akta.
Cóż, autor zachwalał i opublikował to rozwiązanie, więc coś pewno jest na rzeczy. Obudowa blaszana została rozlutowana i w to miejsce wykonana z laminatu (Cu 35um). Zakłócenia - jak ręką odjął, no może coś na zakresie długofalowym (Szarotka) w jednym miejscu, jednakże na zasadzie, że coś koniecznie trzeba znaleźć.
Kolejne etapy prac widoczne na załączonych obrazkach.
Dla Szarotki na drukarce laserowej została "wydrukowana" okleina na baterię i przylepiona do preszpanu . Po wszystkim okazało się, iż skala nie została zachowana (parę procent mniejsza), jednakże dało się całość zmieścić.
Pozostałe uwagi:
- pobór prądu na biegu jałowym około 0,15mA,
- czas po którym rozładowanie aku nie pozwala na prawidłową pracę - półtora miesiąca,
- zastosowane akumulatory wymiaru AA zakupione wiadomo gdzie (pojemność napisana 3500mAh!??) za to cena przy zakupie kilkunastu sztuk po 2zł za jedno ogniwo, więc w sumie jest niezgorzej. Pewnie przy porządnych akumulatorkach czas rozładowania byłby znacznie dłuższy.
Załączniki
P_GRUND_ELEM.jpg
P_GRUN_P3.jpg
P_GRUND_CAS3.jpg
P_GRUN_P4.jpg
P_GRUND_FIN2.jpg
P_SZAR_3.jpg
P_SZAR_AKU.jpg
P_SZAR_1.jpg
P_SZAR_OB.jpg
P_SZAR_FIN.jpg
elektrit
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 927
Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
Lokalizacja: Brzesko-Okocim
Kontakt:

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: elektrit »

A jak się zachowuje ta przetwornica bez obciążenia? Pytam, bo z doświadczenia wiem, że przetwornice w układzie generatora samodławnego nie obciązone potrafą nieźle się rozpędzić, napięcie na wyjściu może być i cztery razy większe niż pod obciążeniem znamionowym.
Poszukuję 1R5T.
wik_tor
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: pn, 21 grudnia 2015, 20:12

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: wik_tor »

Proszę spojrzeć na schemat uważnie i prześledzić drogę prądu zasilającego radyjko.
Wysokie napięcie wytwarzane jest w uzwojeniu wtórnym (200zw,), którego minus jest podłączony do plusa baterii zasilającej poprzez złącze BE tranzystora, natomiast plus poprzez diodę na filtr CLC i zacisk dodatni.
Takim sposobem połączenia całości mamy dwa "zjawiska":
- napięcie na wyjściu naszej "baterii" jest sumą napięć zasilającego i transformowanego w uzwojeniu wtórnym,
- ponieważ prąd zasilający przepływa poprzez złącze BE tranzystora, czyli jest jednocześnie prądem polaryzacji bazy, więc przy rozłączeniu (odłączeniu) obciążenia jego wartość jest znikoma i przetwornica prawie gaśnie.
Pomiar napięcia na wyjściu nieobciążonej przetwornicy woltomierzem o oporności megomów pokazuje wartość na poziomie dziesięciu góra woltów (zależy od wartości napięcia baterii zasilającej), ale już wprowadzenie oporności naszego ciała jako obciążenia (trzymając końcówki woltomierza palcami) daje napięcie praktycznie pełne.
Załączniki
PRZETWORNICA.jpg
stdi
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 305
Rejestracja: ndz, 12 lipca 2015, 17:05

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: stdi »

DEL
Ostatnio zmieniony śr, 29 czerwca 2016, 13:04 przez stdi, łącznie zmieniany 1 raz.
stdi
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 305
Rejestracja: ndz, 12 lipca 2015, 17:05

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: stdi »

Dwa stare patenty.

Pierwszy to oczywistość wykorzystanie napięcie baterii dodając je do napięcie na wyjściu przetwornicy.

Drugi miej oczywisty - jeśli całkowity prąd anodowy zasilanych lamp jest zbliżony do prądu bazy tranzystora w przetwornicy to pozbywamy się zasilania bazy tegoż tranzystora. Od razu da się wywnioskować iż nie pasują nowoczesne tranzystory o wysokiej "becie".

Inna sprawa której nie widać, zazwyczaj te przetwornicy były przetwornicami zaporowymi. Czyli energia oddawana do wyjścia jest w tedy gdy tranzystor jest zablokowany. Skutki: napięcie wyjściowe zależy od natężenia prądu ale przy wcześniej wymienionym drugim patencie mamy jakaś formę "samostabilizacji" - ponadto przetwornice zaporowe są odporne na zwarcie ale w tym przypadku prąd zwarcia płynie przez bazę.

I to tyle.


Jak radio ma przetwornicę a było zasilane onegdaj z akumulatorów DEAC - to stosuję akumulatory Li-Ion z racji wysokiej pojemności. Niestety napięcie silnie zależy do natężenie prądu oraz silnie zależy od stanu naładowania (liniowa zmiana SEM od stanu naładowania i niestety dość wysoka rezystancja wewnętrzna akumulatora).

Łatwiej jest z akumulatorami NiMH - tam swieżo naładowane ogniwo może mieć i 1.6 V napięcie spada szybko i stabilizuje się wręcz - przez około 85 - 90% czasu pobierania energii napięcie na ogniwie praktycznie pozostaje stałe - teoretycznie 1.22 V ale w praktyce bywa i 1.35V. Na końcu wyładowania zaczyna napięcie szybko spadać i w zasadzie należy przestać korzystać gdy napięcie na ogniwie spadnie poniżej 1.1V (możną niżej niż 1.0V ale IMHO nie warto bowiem to niszczy ogniwo a dotyczy max 3 - 4 % pojemności)

Stosuje wtedy liniowy stabilizator napięcia. Gdy używam NiMH to stabilizatory o b. niskim spadku napięcia (są oferujące spadek poniżej 0.4V dla około 100 mA).


Polecam jeszcze tani a uniwersalny układ scalony MC34063A - koszt około 2 złotych. Bez dodatkowego klucza daje radę uzyskać na wyjściu około 60V. Uniwersalny bo może zmieniać biegunowość, może obniżać jak podwyższać napięcie. Są w necie kalkulatory. Jedyny warunek to porządny dławik. Ujemne napięcie siatek sterującym - można ICL7660 niestety drogawy.
wik_tor
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: pn, 21 grudnia 2015, 20:12

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: wik_tor »

Nie tyle współczynnik wzmocnienia prądowego jest istotny (owszem nie powinien być zbyt mały). W tej przetwornicy ważny jest max dopuszczalny prąd bazy. Prosty rachunek (9V-2x0,7V)/(10R+ oporność uzwojenia wtórnego)=około 0,6A! (wg katalogu BC557 ma ten prąd = 200mA!). Przy starcie przetwornicy na wartość tego prądu (w szczególności na szybkość spadania jego wartości) ma istotny wpływ wartość pojemności pierwszego kondensatora w filtrze (w chwili To jest to praktyczne zwarcie) i indukcyjność uzwojenia wtórnego (łagodzi uderzenie prądowe). W każdym razie nie należy tej przetwornicy zwierać na wyjściu.
Dla zaspokojenia własnej ciekawości sprawdziłem jaki max prąd bazy wytrzymują BC557 (oznaczenia producenta na tranzystorze PH), które udało mi się odszukać w zbiorach wyszło dość dużo, bo 0,8A przy czasie trwania impulsu 1,5ms, większy prąd już niszczy tranzystor.
elektrit
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 927
Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
Lokalizacja: Brzesko-Okocim
Kontakt:

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: elektrit »

wik_tor pisze:Proszę spojrzeć na schemat uważnie i prześledzić drogę prądu zasilającego radyjko.
No właśnie, bo oglądając schemat tej przetwornicy przeżyłem swoiste deja vu; jeżeli jesteśmy przy francuszczyźnie.
I kontynuując i ją samą i temat zasilania -voila!
http://tsfsepelliere44.e-monsite.com/pa ... -67v5.html
Tu stabilizator jest.
Poszukuję 1R5T.
wik_tor
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: pn, 21 grudnia 2015, 20:12

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: wik_tor »

Stabilizacja daje tutaj bardziej komfort psychiczny, aniżeli jest koniecznością.
Oryginalne baterie anodowe Szarotki miały 67,5V z "napisu", bo jak były nowe, to napięcie początkowo było 45x 1,55V=69,75V, nieco dłużej utrzymywało się 67,5v, a najdłużej 45x1,4V=63V spadając w końcu do 58 czy 57V, gdy radyjko zaczynało wyraźnie gorzej grać (oczywiście, gdy udało się nabyć dobre, a nie zelżałe).
Nie mniej jednak, jak kto woli, może być i stabilizator wstawiony, z tą jednak uwagą, że wtedy należy przewidzieć odłączanie aku od przetwornicy, jako że radio o wiele mniej będzie grać, aniżeli odwrotnie i wtedy ten 1mA na polaryzację diody Zenera zasilacza dodatkowego poboru prądu będzie znaczącym odbiorcą energii z akumulatorków.
Czy radio gra, czy nie to 1mA na wyjściu generuje 11mA dodatkowego poboru prądu z zasilania. Doba to już 264mAh, po 10 dniach aku jest rozładowane, jeśli nie zastosuje się odłączania. Czy więc warto?
Awatar użytkownika
salicjonał
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1453
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2015, 21:08
Lokalizacja: gromada Baranów

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: salicjonał »

Ja zrobiłem zasilacz na transformatorze TS15/13/668 z mostkiem Graetza i elektrolitem.
Załączniki
SAM_6406 (Kopiowanie).JPG
Kalte Leim und warmen Nägel halten besser.
elektrit
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 927
Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
Lokalizacja: Brzesko-Okocim
Kontakt:

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: elektrit »

wik_tor pisze:Stabilizacja daje tutaj bardziej komfort psychiczny, aniżeli jest koniecznością.
No to skoro te wątpliwości są już rozwiane to nie pozostaje mi nic innego jak zrobić taki zasilacz do swojej Ślicznotki. Pisze Kolega, że istotna jest kwestia ekranowania przetwornicy; jak sądzę blacha miedziana bądź mosiężna nada się zupełnie? A zakłócenia nie wnoszą się wraz z zasilaniem?
Kurteczka, może zamiast BC557 da się zastosować jakiś germanowy? Np ADP 666? Do tego dioda DZG-7 (może nie będzie za wolna) i jakoś ducha epoki scalimy z całością. :D
salicjonał pisze:Ja zrobiłem zasilacz na transformatorze TS15/13/668 z mostkiem Graetza i elektrolitem.
Ale to zasilacz sieciowy, mobilność żadna :(
Nada się do Juhasa bądź Pioniera B.
Poszukuję 1R5T.
wik_tor
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 24
Rejestracja: pn, 21 grudnia 2015, 20:12

Re: Jak zasilacie swoje bateryjniaki?

Post autor: wik_tor »

Francuz zawinął przetwornicę w cienką blachę miedzianą, ja użyłem laminatu jednostronnie (dwustronny też się nada) miedziowanego (Cu 35um) o grubości 0,6 mm, jednakże 0,8 też pasi i zrobiłem z tego pudełko w którym jest przetwornica i akumulatorki (szczegóły widoczne na obrazkach). Dodatkowo jeszcze wyjście plusa podpięte na krótko kondensatorem 33n do masy (też widać na zdjęciu). Dla ładowania akumulatorków można użyć goldpinów, (3 piny, dwa skrajne wygiąć i przylutować do ekranu, a środkowy do plusa baterii aku, w spodzie obudowy wyciąć prostokątny otwór, aby można na piny wstawić gniazdo trójkę z ładowarki).
Germanów proszę nie stosować, najlepiej zgodnie ze schematem, tranzystor polecam BC557. Uwaga na kierunki uzwojeń.
ODPOWIEDZ