Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
ludowicz
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 471
Rejestracja: wt, 14 grudnia 2010, 09:57
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: ludowicz »

Nie wiem czy dobrze robię pytając o adapter w dziale "radio" ale noże mi pomożecie.
Mam sprawny adapter Bambino, niestety ma on uszkodzoną wkładkę. Miała ona zupełnie zajechana igłę. Kupiłem na alle nową wkładkę, sprzedawca opisał, że jej nie sprawdzał ale że jest ona w bardzo dobrym stanie i że jest nie używana. Rzeczywiście wkładka wizualnie wygląda na nową, igły ładne i dobrze trzymają się rowków płyty. Niestety wkładka pod względem elektrycznym nie działa, otworzyłem ją i okazało się że wkładka piezo jest zupełnie zmurszała, dmuchnąłem na nią a ona się rozsypała w pył.
I teraz mam pytanie, co robić dalej, boję się ryzykować i kupować kolejną nową wkładkę która ze starości się rozsypie, może są jakieś metody przeszczepu samego elementu piezo z nowszych wkładek do starej obudowy UK8 która jest stosowana w Bambino?

Pozdrawiam
SL
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5420
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: AZ12 »

Witam

Myślę, że warto by było założyć wkładkę magnetyczną plus przedwzmacniacz z filtrem RIAA.
Ratujmy stare tranzystory!
Awatar użytkownika
ludowicz
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 471
Rejestracja: wt, 14 grudnia 2010, 09:57
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: ludowicz »

A możesz mi coś więcej o tym napisać, chodzi mi o adaptację samej wkładki, chciałbym aby wizualnie wkładka wyglądała tak samo, sam dodatkowy wzmacniacz schowałbym gdzieś w środku adaptera.

Jednak obawiam się że razem z wkładką trzeba by wymienić całe ramię a to wyklucza takie rozwiązanie.

Pytanie czy nie przeszczepić wkładki UF-70, tylko czy warto wypruć z niej sam element piezo i przełożyć do obudowy UF-8, czy nie ma to sensu i pozostaje ukrycie wkładki w oprawie ramienia.

SL
bacablue
75...99 postów
75...99 postów
Posty: 92
Rejestracja: pt, 14 stycznia 2011, 18:36
Lokalizacja: Młodzieszyn

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: bacablue »

Witam.
Proponuję montaż współczesnej wkładki, np:
http://allegro.pl/sanyo-mg-05-wkladka-g ... 18642.html
Mam tak w Menuecie UKF i Bambino 2. Troszkę pokombinować i jakby co to powrót do oryginału jest bezproblemowy.
Gra bardzo dobrze. Polecam.
Awatar użytkownika
ludowicz
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 471
Rejestracja: wt, 14 grudnia 2010, 09:57
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: ludowicz »

Tak zrobię, na pewno będzie ta wkładka lepiej grać i mniej "orać" płyty. Mam tylko nadzieje ze jest na tyle mała że się zmieści w obudowie ramienia i nie będzie badziewnie wystawać od spodu.

SL
hawker1
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 15
Rejestracja: pn, 29 lutego 2016, 17:59

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: hawker1 »

Ludowicz- chciałbys moze sprzedać to co z tej wkładki zostało? Jak cos to PW
bacablue
75...99 postów
75...99 postów
Posty: 92
Rejestracja: pt, 14 stycznia 2011, 18:36
Lokalizacja: Młodzieszyn

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: bacablue »

Witam.
Tak to wygląda w Menuecie UKF.
Dodatkowo wkładki z Bambino i Menueta UKF.
Pozdrawiam
Załączniki
IMG_20160318_202637_1458329915700.jpg
IMG_20160318_202819_1458329889653.jpg
chrzan49
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2469
Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: chrzan49 »

Pisze od lat o polskich piezo ale jakoś wołanie na puszczy.To porażka była od urodzenia.Szafirowe igły o marnym szlifie oraz krótkiej trwałości zupełnie nie nadające sie do plyt microrowkowych.Poza tym ogromny nacisk 5 g frezujący płyty.Kryształ Seignetta w starych wkładkach łapał wilgoć i lasował sie.
Bacablue zastosował dobry upgrade.Te wkładki sa do zdobycia na Allegro od nowych grajków których nie warto kupować za to wkładki bardzo dobre .Nacisk okolo 2 g jak w magnetycznych i przy odrobinie pracy aby je zamontować w głowce pracuja doskonale.
UF 70 nie zmiesci sie a poza tym ceny chore.
Nie kupujemy za wysokie ceny starych polskich piezo bo żadna nie zagra.
Pozdrawiam Tomasz
PS Plusem takiego rozwiązania jest że ta wkładka zagra z każdym wejściem czyli tuner,tape czy Aux i nie potrzebuje specjalnego przedwzmacniacza.Oszczędzamy sporo.
Awatar użytkownika
ludowicz
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 471
Rejestracja: wt, 14 grudnia 2010, 09:57
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: ludowicz »

Udało mi się kupić nową wkładkę do Bambino UK-8. Ładnie gra.
Ciekawe, że nie zauważam różnicy w pracy wkładki przy przełączaniu pomiędzy jedną a druga igłą, teoretycznie jedna jest do pracy z płytami mikrorowkowymi a druga nie. Ale obie grają równie dobrze.
Ale w przypadku Radioli Mińska oryginalna wkładkę zdemontuje i zastosuje te z alle...
Awatar użytkownika
disaster
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1466
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: disaster »

Tyle, że jedna frezuje te płyty mikrorowkowe mniej, a druga rżnie je na gładko.

Przy okazji przypomnę opis z fonaru:
http://www.fonar.com.pl pisze: 24. Naprawa wkładki gramofonowej (z dwoma igłami) typu UK8.
Żyletką naciąć dookoła przezroczystą przykrywkę mechanizmu wkładki.
Podważyć ostrożnie przykrywkę. W razie potrzeby naciąć w miejscach, gdzie jeszcze przylega. Często przy otwieraniu wieczko pęka i trzeba je potem kleić. Warto więc zachować nieco spokoju i wykazać się cierpliwością przy jego otwieraniu.
Zdjąć przykrywkę.
Wyjąć z kowadełka uszkodzony kwarc, wyjąć gumkę mocującą kwarc.
Obciąć jak najbliżej kwarcu druciki (blaszki wyprowadzeń). Wyjąć kwarc. Źle przechowywane wkładki (np. gramofony latami sterczące w piwnicach) będą miały w środku obrzydliwą breję. Nie zniechęcajmy się jednak. Nawet, jeśli taka wkładka dobrze nie zagra to umożliwi uzyskanie odrobiny doświadczenia. Należy więc wprzódy oczyścić środek wkładki z tej wstrętnej mazi, w czym dopomogą zapałki, wata, papier toaletowy. Gdy już będzie dobrze oczyszczone, można spróbować domyć wodą z ludwikiem lub mydłem. Można także użyć ostrożnie spirytusu. Używanie acetonu, toluenu, benzenu i innych silnie niepolarnych rozpuszczalników nie jest zalecane. Obudowy tych wkładek były robione z polistyrenu (monomer-styren to taki pierścionek benzenowy z dołączoną zamiast jednego wodoru grupą -CH=CH2 -wzorek więc C6H5-CH=CH2). Ponieważ "podobne rozpuszcza podobne" nasza wkładka ulegnie w w/w rozpuszczalnikach rozpuszczeniu.
Jeśli zachodzi konieczność należy dolutować druciki po obu końcach wkładki. Muszą umożliwić elektryczne połączenie nowego przetwornika. Takie druciki uzyskuję ze skręcenia ze sobą dwóch nitek przewodu-linki miedzianej. Lutowanie trzeba wykonać ostrożnie, by nie stopić plastiku, bo obudowa wkładki będzie do wyrzucenia. Najczęściej trzeba dolutować przewody w starych wkładkach przechowywanych w złych warunkach.
Pobielić druciki (blaszki).
Z małego buzzerka wyciąć żądany kawałek, tak by otrzymać nowy przetwornik piezo. Buzzerki takie kosztują około 50 groszy. Można także wyciągnąć z jakiejś pozytywki. Wycięty kawałek nie może być za duży, bo jeśli będzie się opierać o ścianki to wkładka będzie szumieć i będzie wpadać w nieładne rezonanse. Za mały kawałek będzie za luźno latać i też będzie źle.
Przylutować do przetwornika kabelki.
Po tej czynności warto brzegi przetwornika przejechać klejem - może być kropelka. Zapobiegnie to wykruszaniu się tytanianu baru.
Zamocować przetwornik, używając wyjętej gumki. Z drugiej strony zamocować go w kowadełku. Jeśli gumka w kowadełku jest za luźna trzeba podłożyć nieco grubszą.
Upewnić się, że przetwornik jest zamocowany właściwie (pracuje elastycznie).
Dla próby można wkładkę podłączyć do jakiegoś wzmacniacza i palcem potrzeć lekko igłę. Jeśli trzeszczy -'to elektrycznie jest w porządku.
Zamknąć wieczko.
Włożyć do adaptera i wykonać próbę odtwarzania. Niewykluczone, że będzie szumieć jak sto nieszczęść. Po próbach z 3 wkładkami zajarzyłem dopiero o co chodzi z właściwym mocowaniem wkładki i igły. Brak amortyzacji zemści się.
Jeśli chodzi źle - można ponownie otworzyć wieczko i poprawić mocowanie przetwornika. W razie potrzeby trzeba rozebrać i przyciąć przetwornik.
Gdy już uzyskaliśmy efekt, który nas zadowala (czytaj najlepszy możliwy efekt) można wieczko zakleić. Wydaje się, że jednak wystarczy mocowanie na wcisk.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Awatar użytkownika
ludowicz
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 471
Rejestracja: wt, 14 grudnia 2010, 09:57
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: ludowicz »

Tylko jak teraz odróżnić która igła jest która, teoretycznie czerwony guziczek to igła mikrorowkowa, zielony - igła standardowa, tyle że te guziczki przy wyjęciu wkładki wypadają i można je włożyć odwrotnie a oryginalna instrukcja jest czarnobiała i nie pokazuje jednoznacznie czy czerwony jest od środka talerza czy od zewnątrz.
Awatar użytkownika
disaster
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1466
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: disaster »

Zielona była do 78, czerwona do 45/33
Weź lupę i oglądnij. Ta o większej średnicy będzie do 78.
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
Boguś
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3049
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: Boguś »

Czerwona od strony talerza
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: Tomek Janiszewski »

disaster pisze:Tyle, że jedna frezuje te płyty mikrorowkowe mniej, a druga rżnie je na gładko.
Wkładka UK8 z definicji będzie rżnąć współczesne płyty, nawet gdy się stanie na głowie i zamontuje nową igłę diamentową.
Powodem jest brak podatności zawieszenia igły w kierunku wgłębnym, jest to bowiem wkładka monofoniczna. W czasach gdy ją skonstruowano, w PRL były w użyciu wyłącznie płyty monofoniczne, zarówno mikrorowkowe, jak i popularne pocztówki dźwiękowe. Jeżeli zatem ktoś posiada jeszcze płyty "Czerwonych gitar" czy innych "Filipinek" z lat 60-tych i wcześniejszych, gdzie nie uświadczy się napisu "Stereo" - może założyć je na "Bambino" z oryginalną lub naprawioną wkładką UK-8, ale nawet jednokrotne odtworzenie płyty stereofonicznej grozi zniszczeniem zarówno płyty jak i igły. Nie warto zatem rozkoszować się słuchaniem "Beatlesów" czy "Slade'ów" na Bambino: szkoda po prostu cennej płyty. Do odtwarzania płyt stereo przystosowana była wkładka UK4-M, także monofoniczna ale cechująca się podatnością w kierunku wgłębnym. Ale stosowano ją rzadko na korzyść wkładki stereofonicznej Uf-50, bo nawet jak gramofon miał tylko jeden kanał wzmacniacza - przewidywano możliwość dołączenia drugiego kanału.
Awatar użytkownika
disaster
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1466
Rejestracja: wt, 5 października 2010, 21:13
Lokalizacja: Brzeziny k.Łodzi

Re: Naprawa wkladki piezoelektrycznej do adapteru Bambino.

Post autor: disaster »

Już sama siłą nacisku, zdaje się 50 +/- 10g jest abstrakcyjna dla winyli.
Ale o ile igła micro frezuje głównie dno zabijając stereo, o tyle normalna frezuje i dno i boki ;)
Z przyczyn technicznych koniec świata odwołany.
Poszukuję viewtopic.php?p=304055#p304055
ODPOWIEDZ