Wybór spawarki
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
- Michu
- 375...499 postów
- Posty: 414
- Rejestracja: ndz, 3 kwietnia 2005, 21:27
- Lokalizacja: Żelechów/Warszawa
- Kontakt:
Wybór spawarki
Cześć,
Temat mocno nielampowy, ale widziałem na Triodzie w jakimś wątku, iż są tu spece od tego typu sprzętu.
Otóż stanąłem przed koniecznością zakupu spawarki.
Istotne jest aby sprzęt był funkcjonalny i pozwalał na spawanie w osłonie gazowej.
Proszę o poradę.
Pozdrawiam
Temat mocno nielampowy, ale widziałem na Triodzie w jakimś wątku, iż są tu spece od tego typu sprzętu.
Otóż stanąłem przed koniecznością zakupu spawarki.
Istotne jest aby sprzęt był funkcjonalny i pozwalał na spawanie w osłonie gazowej.
Proszę o poradę.
Pozdrawiam
Gdy nadejdzie Fallout, pomyśl, gdzie się schowasz?
-
- 6250...9374 posty
- Posty: 6255
- Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Wybór spawarki
Jeśli pytasz to wejdź w temat chociaż minimalnie głębiej: w osłonie argonu i spawanie elektrodą wolframową (np. nierdzewki) czy w osłonie CO2 i podajnik drutu spawalniczego (spawanie np. karoserii, blach cienkich ale nie tylko), są urządzenia spełniające oba warunki (po zmianie osprzętu) ale to inna półka cenowa. Najpierw zastanów się co będziesz spawał, ja nie doradzę, spawam dobrym markowym sprzętem ale innym.
Re: Wybór spawarki
Witam. W tym temacie obok tego co napisał Kolega cirrostrato ważne jest czy sprzęt będzie służył do zastosowań profesjonalnych, czy zastosowań amatorskich. Ponadto ważne są umiejętności jakie posiadasz jako spawacz, oraz ile kasy jesteś w stanie przeznaczyć na tego typu sprzęt, oraz co rozumiesz pod pojęciem funkcjonalny. Moja rada poszykaj w Twojej okolicy dystrybutora sprzętu spawalniczego, lub hurtowni z tego rodzaju sprzętem i na miejscu zapoznaj się z ofertą. Często w takim miejscu odbywają się pokazy sprzętu spawalniczego gdzie możesz sprawdzić jak spawa się danym sprzętem i wybrać to co Ci najbardziej odpowiada.
" Nigdy się nie tłumacz-przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą i nigdy nie mów prawdy ludziom, którzy na nią nie zasługują "
Mark Twain
Mark Twain
- matmax426
- 375...499 postów
- Posty: 490
- Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 20:20
- Lokalizacja: Trostberg
Re: Wybór spawarki
Jako zawodowy spawacz mogę doradzić zakup spawarki typu MIG. Jest to chyba najprostsza i najbardziej uniwersalna metoda spawania i nie potrzeba do niej wielkich umiejętności, jak przy metodzie TIG. Jedyny mankamentem to ze jest dość spora i ciezkawa (sama masa szpuli z drutem to kilka dobrych kilogramów, do tego butla z gazem no i sama spawarka), oczywiście cena tez będzie odpowiednia.
Zawsze można kupić inwenter do elektrody, jest tańszy, lżejszy i nie wymaga butli.
Moim zdaniem do prac przydomowych tylko te dwie opcje wchodzą w gre.
Zawsze można kupić inwenter do elektrody, jest tańszy, lżejszy i nie wymaga butli.
Moim zdaniem do prac przydomowych tylko te dwie opcje wchodzą w gre.
Ω µ Π φ α β ε ω
- Michu
- 375...499 postów
- Posty: 414
- Rejestracja: ndz, 3 kwietnia 2005, 21:27
- Lokalizacja: Żelechów/Warszawa
- Kontakt:
Re: Wybór spawarki
Dziękuję bardzo za informacje.
Otóż moje umiejętności na dzień dzisiejszy są żadne
. Nie spawałem do tej pory.
Ale nadszedł czas się nauczyć. W najbliższym czasie czeka mnie sporo prac w domu i spawarka jest mi niezbędna.
Później będzie częścią wyposażenia warsztatu.
Gabaryty nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Oczywiście uważam tak ponieważ jeszcze nie musiałem jej przemieszczać na większe odległości
.
Nie chciałbym kupować sprzętu typowo do nauki. Interesuje mnie sprzęt na lata.
Urządzenie typu MIG byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem.
Budżet nie jest priorytetem. Udało mi się przyoszczędzić na ten cel. Ważniejsza jest niezawodność/jakość urządzenia.
Pozdrawiam
Otóż moje umiejętności na dzień dzisiejszy są żadne

Ale nadszedł czas się nauczyć. W najbliższym czasie czeka mnie sporo prac w domu i spawarka jest mi niezbędna.
Później będzie częścią wyposażenia warsztatu.
Gabaryty nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Oczywiście uważam tak ponieważ jeszcze nie musiałem jej przemieszczać na większe odległości

Nie chciałbym kupować sprzętu typowo do nauki. Interesuje mnie sprzęt na lata.
Urządzenie typu MIG byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem.
Budżet nie jest priorytetem. Udało mi się przyoszczędzić na ten cel. Ważniejsza jest niezawodność/jakość urządzenia.
Pozdrawiam
Gdy nadejdzie Fallout, pomyśl, gdzie się schowasz?
- matmax426
- 375...499 postów
- Posty: 490
- Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 20:20
- Lokalizacja: Trostberg
Re: Wybór spawarki
Więc zainwestuj w MIGa. Co do firmy i modelu nie jestem w stanie nic ci doradzić, pracuje na sprzęcie firmowym.
Polecam tezzakup przylbicy automatycznej, a nie tarczy spawalniczej, dzięki temu będziesz miał jedną rękę więcej co jest bardzo przydatne.
Polecam tezzakup przylbicy automatycznej, a nie tarczy spawalniczej, dzięki temu będziesz miał jedną rękę więcej co jest bardzo przydatne.
Ω µ Π φ α β ε ω
- MarekSCO
- 2500...3124 posty
- Posty: 2678
- Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
- Lokalizacja: Żołynia podkarpackie
Re: Wybór spawarki
Michu 
Do czego to ma być ?
Napisałeś:
Załóżmy zatem, "typowy" przekrój robót w gospodarstwie:
Musimy pospawać ogrodzenie ( bramę np ) ramę rowerową ( motocyklową), starą ocynkowaną rurę kanalizacyjną, i takie tam historie...
Oto widzimy, że jedne prace będą wymagały "kilometrów" spawu łączących stosunkowo grube profile stali "czarnej" ( St 35 przykładowo ), bez
wgłębiania się w parametry wytrzymałościowe spoiny... Tak będzie np z ogrodzeniem ( bramą )...
W innym wypadku mamy do czynienia z koniecznością wytrzymałościowego spawania stali gatunkowej ( niskostopowej, lub chromo-molibdenu )...
Albo po prostu precyzyjnych kształtek z typowej stali ( precyzyjnych w sensie precyzyjnie walcowanych cienkościennych rur )...
Taką sytuację mamy w przypadku ram rowerowych, czy motocyklowych... Tutaj ważną sprawą będzie wytrzymałość spoiny i zachowanie
jak najmniejszej ingerencji w strukturę spawanych elementów ( nie chcemy ich obrabiać termicznie na większej długości ani "domieszkować" byle czym
)
Dalej...
Pozostaje nam jeszcze kwestia pospawania starej rury wodociągowej... Np gdy dołączamy się do istniejącej instalacji z jakąś naszą "gałązką"
Tutaj mamy już nie tylko spawanie wytrzymałościowe, ale jeszcze kwestię szczelności spoiny...
Taki bardziej konkretny przykład. Oto wyobraźmy sobie, że chcesz "dopiąć" się z miedzianą instalacją nowo zamontowanego kaloryfera do starej
"czarnej" ( bądź ocynkowanej rury )... Nie w smak Ci stosowanie serii złączek, zwłaszcza, że obie rury mają różne średnice...
Mamy z grubsza rzecz ujmując trzy rodzaje metod prostego spawania:
MMA - Spawanie elektrodami otulonymi.
MiG/MAG - Spawanie w osłonie gazowej ( lub bez wykorzystując drut o zbliżonej do elektrody otulonej strukturze ) za pomocą półautomatycznego
stabilizowania warunków spawania.
TiG - Spawanie w osłonie gazowej z wykorzystaniem nietopliwej elektrody.
I teraz tak:
Najdroższą w eksploatacji będzie metoda TiG... Co do kosztów MiG/MAG i MMA to nie jestem pewien ale chyba wychodzą podobnie...
Przykładowo spawając ramę do roweru poziomego ( TiG ) ponoszę łączny koszt samego spawania w granicach 70 PLN...
Gdybym miał pospawać bramę ogrodzeniową ( z jakiegokolwiek materiału - nawet chromoniklu czy niskostopowych )
musiał bym na łeb solidnie upaść żeby spawać to TiGiem
W tym przypadku zdecydowanie korzystniej będzie zastosować spawarkę elektrodową bądź migomat...
Ważna sprawa. W przypadku spawarek elektrodowych mamy w sumie nikłe wymagania co do charakterystyki źródła. W porównaniu z TiGiem...
Właściwie regulujemy jedynie z grubsza prądem spawania, a całą resztę "załatwia" nam dobór odpowiedniej elektrody...
A te, jak zapewne wiesz, bywają różne. Zarówno jeśli chodzi o średnice, jak i materiał topnika i otuliny...
Obecnie z łatwością możemy zakupić elektrody do spawania większości materiałów z którymi będziemy mieli do czynienia.
Co prawda koszt niektórych elektrod jest spory. Niekiedy też spotykamy się z krótkim terminem przydatności do użytku ( np w przypadku
niektórych elektrod do spawania aluminium ) Ale i tak metoda MMa ma do zaoferowania w gospodarstwie naprawdę sporo.
Sporo więcej jak mnigomat, jeśli chodzi o uniwersalność zastosowania.
Ja np z mniej typowych materiałów spawam MMA żeliwo... Np uszkodzone ławki czy stoliki ogrodowe, pompy wodne, elementy pieców CO i takie tam...
No, chyba, że potrzebna jest naprawdę spora precyzja, to spawam żeliwo TiGiem w osłonie argonu, jako topnik wykorzystując zużyte
pierścienie z cylindrów silników
W metodzie MMA bardzo cenię sobie również to, że nie potrzebuję martwić się o gaz... Anie w przypadku zaopatrzenia ( elektrody kupuje w mojej miejscowości,
po gaz muszę jechać jakieś 30 km ) jak i w przypadku spawania na wolnym powietrzu, gdzie wiatr nie zdmuchnie mi tak łatwo osłony
Upierdliwą wadą jest to, że spawy trzeba zazwyczaj solidnie opukiwać
Niestety w przypadku spawania wytrzymałościowego precyzyjnych elementów ( rama rowerowa, czy motocyklowa ) metoda MMA jest chyba najmniej odpowiednia...
O połączeniach "na szczelność" wolę już nie wspominać
Dalej mamy migomat... Nie trzeba czyścić spoiny po położeniu - to największa jego zaleta
Dlatego, jeśli nie będzie sporego wiatru, to do spawania ogrodzenia wybrał bym się jednak z migomatem chyba
A tak bardziej poważnie...
Migomat musi być NAPRAWDĘ dobrej klasy, żeby się w ogóle do czegokolwiek nadawał A to z racji tej jego "półautomatyki"...
Jeziorko kontrolujesz stabilizując prędkość podawania drutu. I tu zasadzka jest... Przypuśćmy, że chcesz pospawać migomatem coś naprawdę precyzyjnego...
Np wspomnianą rurę wodociągową "na szczelność"... Raz, że dysza migomatu ograniczy Ci skutecznie pole widzenia... I cała "piękna historia" o łatwości
spawania migomatem pójdzie się paść
Dwa, że wystarczy, aby podajnik chociaż troszkę się " poślizgnął"
I już z całej spoiny kicha.
Warto moim zdaniem w tym miejscu wspomnieć o ograniczeniach co do asortymentu materiałów jakie możemy spawać migomatem.
Z racji konstrukcji podajników i przewodów podających drut, nie wszystkie materiały dają się spawać... ( np miedź wymagała by podawania tym samym
podajnikiem, co zwykle, miedzianego drutu ) A w wielu wypadkach musimy zmieniać nie tylko drut i rolki ale i wkład przewodu spawalniczego
prowadzący drut.
Z mojego doświadczenia powiem Ci tyle, że bardzo nieporęcznie spawa się migomatem np rury
Teraz metoda TiG. Droga, ale daje w zamian sporo...
Wymagania co do źródeł prądu bardzo duże. Asortyment akcesoriów przeogromny... Ale w zamian masz możliwość łączenia prawie wszystkiego z innym prawie wszystkim
Stosunkowo drogiego łączenia
Ale za to szczelnego i wytrzymałego 
Pewnie już zauważyłeś, że na rynku oferowane są jakby dwie opcje. Inwertery pozwalające na spawanie MMA i Tig... W cenach dosyć niskich ( do 1000 PLN )
Oraz migomaty. Te w cenach różnych... Do 2000 PLN raczej dla blacharzy samochodowych, którzy mają możliwość zaszpachlowania spawu
Pamiętaj, że migomat musi po prostu być drogi, żeby się w ogóle do czegoś nadawał...
Napisz coś więcej o tym do czego zamierzasz używać spawarki teraz ?
PS:
I jeszcze jedna ważna uwaga. Parametry źródeł MMA i Tig są do siebie podobne, ale w żadnym razie nie takie same... Są podobne dokładnie w tym samym
stopniu co parametry źródeł MIG/MAG i Tig
Nawet jeśli "elektroda.pl" głosi inaczej 

Do czego to ma być ?
Napisałeś:
Nie określiłeś nawet z grubsza charakteru prac... A szkoda...Michu pisze:Ale nadszedł czas się nauczyć. W najbliższym czasie czeka mnie sporo prac w domu i spawarka jest mi niezbędna.
Załóżmy zatem, "typowy" przekrój robót w gospodarstwie:
Musimy pospawać ogrodzenie ( bramę np ) ramę rowerową ( motocyklową), starą ocynkowaną rurę kanalizacyjną, i takie tam historie...
Oto widzimy, że jedne prace będą wymagały "kilometrów" spawu łączących stosunkowo grube profile stali "czarnej" ( St 35 przykładowo ), bez
wgłębiania się w parametry wytrzymałościowe spoiny... Tak będzie np z ogrodzeniem ( bramą )...
W innym wypadku mamy do czynienia z koniecznością wytrzymałościowego spawania stali gatunkowej ( niskostopowej, lub chromo-molibdenu )...
Albo po prostu precyzyjnych kształtek z typowej stali ( precyzyjnych w sensie precyzyjnie walcowanych cienkościennych rur )...
Taką sytuację mamy w przypadku ram rowerowych, czy motocyklowych... Tutaj ważną sprawą będzie wytrzymałość spoiny i zachowanie
jak najmniejszej ingerencji w strukturę spawanych elementów ( nie chcemy ich obrabiać termicznie na większej długości ani "domieszkować" byle czym

Dalej...
Pozostaje nam jeszcze kwestia pospawania starej rury wodociągowej... Np gdy dołączamy się do istniejącej instalacji z jakąś naszą "gałązką"

Tutaj mamy już nie tylko spawanie wytrzymałościowe, ale jeszcze kwestię szczelności spoiny...
Taki bardziej konkretny przykład. Oto wyobraźmy sobie, że chcesz "dopiąć" się z miedzianą instalacją nowo zamontowanego kaloryfera do starej
"czarnej" ( bądź ocynkowanej rury )... Nie w smak Ci stosowanie serii złączek, zwłaszcza, że obie rury mają różne średnice...
Mamy z grubsza rzecz ujmując trzy rodzaje metod prostego spawania:
MMA - Spawanie elektrodami otulonymi.
MiG/MAG - Spawanie w osłonie gazowej ( lub bez wykorzystując drut o zbliżonej do elektrody otulonej strukturze ) za pomocą półautomatycznego
stabilizowania warunków spawania.
TiG - Spawanie w osłonie gazowej z wykorzystaniem nietopliwej elektrody.
I teraz tak:
Ale podejrzewam, że koszta eksploatacji nie są bez znaczenia?Michu pisze:Budżet nie jest priorytetem. Udało mi się przyoszczędzić na ten cel. Ważniejsza jest niezawodność/jakość urządzenia.

Najdroższą w eksploatacji będzie metoda TiG... Co do kosztów MiG/MAG i MMA to nie jestem pewien ale chyba wychodzą podobnie...
Przykładowo spawając ramę do roweru poziomego ( TiG ) ponoszę łączny koszt samego spawania w granicach 70 PLN...
Gdybym miał pospawać bramę ogrodzeniową ( z jakiegokolwiek materiału - nawet chromoniklu czy niskostopowych )
musiał bym na łeb solidnie upaść żeby spawać to TiGiem

W tym przypadku zdecydowanie korzystniej będzie zastosować spawarkę elektrodową bądź migomat...
Ważna sprawa. W przypadku spawarek elektrodowych mamy w sumie nikłe wymagania co do charakterystyki źródła. W porównaniu z TiGiem...
Właściwie regulujemy jedynie z grubsza prądem spawania, a całą resztę "załatwia" nam dobór odpowiedniej elektrody...
A te, jak zapewne wiesz, bywają różne. Zarówno jeśli chodzi o średnice, jak i materiał topnika i otuliny...
Obecnie z łatwością możemy zakupić elektrody do spawania większości materiałów z którymi będziemy mieli do czynienia.
Co prawda koszt niektórych elektrod jest spory. Niekiedy też spotykamy się z krótkim terminem przydatności do użytku ( np w przypadku
niektórych elektrod do spawania aluminium ) Ale i tak metoda MMa ma do zaoferowania w gospodarstwie naprawdę sporo.
Sporo więcej jak mnigomat, jeśli chodzi o uniwersalność zastosowania.
Ja np z mniej typowych materiałów spawam MMA żeliwo... Np uszkodzone ławki czy stoliki ogrodowe, pompy wodne, elementy pieców CO i takie tam...
No, chyba, że potrzebna jest naprawdę spora precyzja, to spawam żeliwo TiGiem w osłonie argonu, jako topnik wykorzystując zużyte
pierścienie z cylindrów silników

W metodzie MMA bardzo cenię sobie również to, że nie potrzebuję martwić się o gaz... Anie w przypadku zaopatrzenia ( elektrody kupuje w mojej miejscowości,
po gaz muszę jechać jakieś 30 km ) jak i w przypadku spawania na wolnym powietrzu, gdzie wiatr nie zdmuchnie mi tak łatwo osłony

Upierdliwą wadą jest to, że spawy trzeba zazwyczaj solidnie opukiwać

Niestety w przypadku spawania wytrzymałościowego precyzyjnych elementów ( rama rowerowa, czy motocyklowa ) metoda MMA jest chyba najmniej odpowiednia...
O połączeniach "na szczelność" wolę już nie wspominać

Dalej mamy migomat... Nie trzeba czyścić spoiny po położeniu - to największa jego zaleta

Dlatego, jeśli nie będzie sporego wiatru, to do spawania ogrodzenia wybrał bym się jednak z migomatem chyba

A tak bardziej poważnie...
Migomat musi być NAPRAWDĘ dobrej klasy, żeby się w ogóle do czegokolwiek nadawał A to z racji tej jego "półautomatyki"...
Jeziorko kontrolujesz stabilizując prędkość podawania drutu. I tu zasadzka jest... Przypuśćmy, że chcesz pospawać migomatem coś naprawdę precyzyjnego...
Np wspomnianą rurę wodociągową "na szczelność"... Raz, że dysza migomatu ograniczy Ci skutecznie pole widzenia... I cała "piękna historia" o łatwości
spawania migomatem pójdzie się paść


Warto moim zdaniem w tym miejscu wspomnieć o ograniczeniach co do asortymentu materiałów jakie możemy spawać migomatem.
Z racji konstrukcji podajników i przewodów podających drut, nie wszystkie materiały dają się spawać... ( np miedź wymagała by podawania tym samym
podajnikiem, co zwykle, miedzianego drutu ) A w wielu wypadkach musimy zmieniać nie tylko drut i rolki ale i wkład przewodu spawalniczego
prowadzący drut.
Z mojego doświadczenia powiem Ci tyle, że bardzo nieporęcznie spawa się migomatem np rury

Teraz metoda TiG. Droga, ale daje w zamian sporo...
Wymagania co do źródeł prądu bardzo duże. Asortyment akcesoriów przeogromny... Ale w zamian masz możliwość łączenia prawie wszystkiego z innym prawie wszystkim

Stosunkowo drogiego łączenia


Pewnie już zauważyłeś, że na rynku oferowane są jakby dwie opcje. Inwertery pozwalające na spawanie MMA i Tig... W cenach dosyć niskich ( do 1000 PLN )
Oraz migomaty. Te w cenach różnych... Do 2000 PLN raczej dla blacharzy samochodowych, którzy mają możliwość zaszpachlowania spawu

Pamiętaj, że migomat musi po prostu być drogi, żeby się w ogóle do czegoś nadawał...
Napisz coś więcej o tym do czego zamierzasz używać spawarki teraz ?
PS:
I jeszcze jedna ważna uwaga. Parametry źródeł MMA i Tig są do siebie podobne, ale w żadnym razie nie takie same... Są podobne dokładnie w tym samym
stopniu co parametry źródeł MIG/MAG i Tig


Miło mi z Wami 
Pozdrawiam

Pozdrawiam
- MarekSCO
- 2500...3124 posty
- Posty: 2678
- Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
- Lokalizacja: Żołynia podkarpackie
Re: Wybór spawarki
I jeszcze mi się przypomniało...
Wybaczcie, że w osobnym poście, ale chciałbym jakoś oddzielić...
Jeśli już zdecydowałeś się na migomat, to kilka uwag z mojego z takim sprzętem doświadczenia.
Zbudowałem ze dwa migomaty i czasami coś nimi spawam ( naprawiłem i przerobiłem kilkanaście
)
Po pierwsze przewód do palnika musi mieć długość przynajmniej tych 3 metrów.
W przypadku 2,5 metra z całą pewnością prędzej czy później zegniesz go pod zbyt dużym kątem
i przerwiesz "dostawę" drutu do spoiny
Po wtóre. W przypadku dłuższych przewodów ( 4 - 5 m) sekwencja załączania musi wyglądać tak:
Najpierw załączasz elektrozawór gazu, potem prąd. Ważne, żeby przewód zdążył napełnić się gazem.
Oczywiście można i bez tego, ale to niewygodne będzie.
Po trzecie - i to bardzo ważne jest
W przypadku niektórych markowych migomatów ( w migomatach firmy Bester to dość częste )
stabilizator silnika napędu podawania drutu...
( Zrealizowany jest w układzie jakby PWM. Tyle, że regulujesz nie wypełnienie ale czas przerwy między impulsami, znaczy
i częstotliwość ) zasilany jest z uzwojenia wtórnego transformatora spawalniczego...
Tak, z tego samego uzwojenia z którego pobieramy prąd spawania.
To arcy kretyński pomysł jest Chociaż całkiem sporo na tym zarobiłem
( Naprawiając i przerabiając takie spawarki
)
I jeszcze kwestia tego pryskania
Albo migomat z klasycznym transformatorem - ale trójfazowy
Albo z klasycznym transformatorem międzyfazowy ale z solidnym dławikiem
Albo dobry inwerter z dobrym podajnikiem drutu - Wcale nie łatwo znaleźć te dwie cechy w jednym urządzeniu za przyzwoitą cenę
Ale jak masz naprawdę wiele prostego spawania - to warto poszukać
Wybaczcie, że w osobnym poście, ale chciałbym jakoś oddzielić...
Jeśli już zdecydowałeś się na migomat, to kilka uwag z mojego z takim sprzętem doświadczenia.
Zbudowałem ze dwa migomaty i czasami coś nimi spawam ( naprawiłem i przerobiłem kilkanaście

Po pierwsze przewód do palnika musi mieć długość przynajmniej tych 3 metrów.
W przypadku 2,5 metra z całą pewnością prędzej czy później zegniesz go pod zbyt dużym kątem
i przerwiesz "dostawę" drutu do spoiny

Po wtóre. W przypadku dłuższych przewodów ( 4 - 5 m) sekwencja załączania musi wyglądać tak:
Najpierw załączasz elektrozawór gazu, potem prąd. Ważne, żeby przewód zdążył napełnić się gazem.
Oczywiście można i bez tego, ale to niewygodne będzie.
Po trzecie - i to bardzo ważne jest

W przypadku niektórych markowych migomatów ( w migomatach firmy Bester to dość częste )
stabilizator silnika napędu podawania drutu...
( Zrealizowany jest w układzie jakby PWM. Tyle, że regulujesz nie wypełnienie ale czas przerwy między impulsami, znaczy
i częstotliwość ) zasilany jest z uzwojenia wtórnego transformatora spawalniczego...
Tak, z tego samego uzwojenia z którego pobieramy prąd spawania.
To arcy kretyński pomysł jest Chociaż całkiem sporo na tym zarobiłem

( Naprawiając i przerabiając takie spawarki

I jeszcze kwestia tego pryskania

Albo migomat z klasycznym transformatorem - ale trójfazowy

Albo z klasycznym transformatorem międzyfazowy ale z solidnym dławikiem

Albo dobry inwerter z dobrym podajnikiem drutu - Wcale nie łatwo znaleźć te dwie cechy w jednym urządzeniu za przyzwoitą cenę

Ale jak masz naprawdę wiele prostego spawania - to warto poszukać

Miło mi z Wami 
Pozdrawiam

Pozdrawiam
-
- 625...1249 postów
- Posty: 927
- Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
- Lokalizacja: Brzesko-Okocim
- Kontakt:
Re: Wybór spawarki
Do domowych spraw, gdzie będziesz zazwyczaj spawał stal konstrukcyjną przeważnie elektrodami ER146 wystarczy Ci zwykła spawarka transformatorowa.
Poszukuję 1R5T.
- MarekSCO
- 2500...3124 posty
- Posty: 2678
- Rejestracja: pn, 31 lipca 2006, 22:02
- Lokalizacja: Żołynia podkarpackie
Re: Wybór spawarki
Tak. To prawda. Nawet więcej.elektrit pisze:Do domowych spraw, gdzie będziesz zazwyczaj spawał stal konstrukcyjną przeważnie elektrodami ER146 wystarczy Ci zwykła spawarka transformatorowa.
Bez względu na to co będziesz spawał, spawarka elektrodowa będzie dobrym wyborem

Ale warto moim zdaniem podkreślić pewne kwestie...
1.Często zdarza się, że właśnie w domowych sprawach spotkasz prawdziwe wyzwania... Rozmaite awarie czy przeróbki moga
wymusić potrzebę spawania niestandardowych materiałów.
2. Spawarka elektrodowa będzie bardziej uniwersalna od migomatu.
3. W zakresie, gdzie uniwersalność będzie porównywalna... Tzn w tych przypadkach, gdzie będziesz mógł z takim samym skutkiem
spawać dane materiały zarówno migomatem jak i spawarką elektrodową... Np spawanie stali nierdzewnej czy aluminium ( jakieś tam spawanie aluminium )
Taniej wyjdzie "przezbroić" spawarkę elektrodową jak mogomat

Przykładowo jeśli na co dzień spawasz migomatem w osłonie CO2 i nagle chcesz pospawać jakieś nierdzewne detale...
To zakup drutu i gazu dla takiej sytuacji wyjdzie drożej jak zakup jednej sztuki elektrody

4. Niektórych materiałów w ogóle nie da się pospawać migomatem, bo nie do tego był skonstruowany po prostu.
Migomat z zasady nie miał być uniwersalny - To i nie jest

5. Większość spawaczy zawodowych ceni sobie i poleca migomaty, to prawda

Ale znakomita większość spawaczy zawodowych spawa na co dzień właśnie metodą mig/mag

( zawsze podobne ) materiały... A w gospodarstwie to różnie z tym bywa

6. Migomaty polecają również często blacharze samochodowi... Ale tego, co oni robią migomatami raczej nie nazywajmy spawaniem


Osobiście, gdybym miał taki dylemat jak Ty teraz, to wybrał bym pewnie jakiś z tych tanich inwerterów MMA/Tig...
Miał bym możliwość taniego spawania elektrodowego i jakiegoś badziewnego Tiga...
Badziewnego, ale z jedną ważną zaletą... Te spawarki mają bardzo kiepskie uchwyty ale jednocześnie niezwykle poręczne... Po prostu przewód jest bardzo giętki co w efekcie nie męczy tak przy spawaniu precyzyjnych rzeczy

Jeśli już używać osłony gazowej to w zamian za precyzję i uniwersalność - czyli Tig

Z całą pewnością nie kupował bym migomatu. Chyba, że miałbym naprawdę dużo spawania, takiego jak profesjonaliści w swojej pracy...
Właśnie dlatego, że w zamian za kłopoty z gazem i zwykle sporymi gabarytami, nie dostał bym nic w zamian...
Żadnej praktycznie uniwersalności

No, ale to tylko moje zdanie. Mam dwa tigi, migomat, mma, mikroplazmę itd... Czyli mam w czym wybierać

Najrzadziej używam migomatu

Miło mi z Wami 
Pozdrawiam

Pozdrawiam
- matmax426
- 375...499 postów
- Posty: 490
- Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 20:20
- Lokalizacja: Trostberg
Re: Wybór spawarki
Po lekturze postów kolegi po fachu, oraz z własnego doświadczenia polecam koledze zakup inwentera MMA/TIG, to chyba najlepsza i najbardziej uniwersalna spawarka do domu. Jak trzeba bramę heftnąć bierzemy elektrodę i jedziemy, a jak rurki to przedstawiamy na TIGa, podłączany gaz, drut w rękę i pakujemy drut prosto w świerzo naostrzoną elektrodę worframową, która trzeba zaś naostrzyć
rurki wymagają trochę wprawy, ale jak się już ją nabierze to nic nam nie straszne 


Ω µ Π φ α β ε ω
-
- 625...1249 postów
- Posty: 927
- Rejestracja: ndz, 24 stycznia 2010, 11:20
- Lokalizacja: Brzesko-Okocim
- Kontakt:
Re: Wybór spawarki
Oj, no nie wiem. Transformatorówką pospawasz praktycznie wszystko, od stali po żeliwo. Jak się trafi jakieś aluminium to zaniesie gdzieś; po co mu sprzęt za który zapłaci kupę ojro i nie wykorzysta? Natomiast jak pies do jeża podchodzę do różnych inwertorów bądź innych dziwactw naładowanych elektroniką, ja wiem, że to dobrze działa, ale to się psuje nawet jak stoi w schowku; niewykorzystane.matmax426 pisze:Po lekturze postów kolegi po fachu, oraz z własnego doświadczenia polecam koledze zakup inwentera MMA/TIG,)
Porządna transformatorówka do spraw domowych wystarczy, porządna, to znaczy uzwojona miedzią. Ja osobiście wole wydać więcej kasy na porządną przyłbicę, bo po co mi ekstra spawarka jak nie widzę gdzie spawam?
Poszukuję 1R5T.
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Wybór spawarki
Nie negując zalet wszystkich tych spawarek które wymienił Kolega Marek, uważam podobnie jak Kol. Elektrit, na potrzeby domowe wystarczy zwykły transformator. Przed laty kiedy przymierzałem się do budowy domu, zbudowałem kilka różnych spawarek, udały się dwie które służą do dnia dzisiejszego. Mniejsza na rdzeniu 40cm, bez regulacji i trochę wyżyłowana, dlatego umieściłem ją w obudowie z olejem. Cięcie/spawanie elektrodą 3.15 bez problemu. Druga "krowa" (380V) z regulacją zworą, wtórne w szkle 48mm2, ciąłem i spawałem tregry 180mm. Zaliczyła również bramy i ogrodzenia oraz wiele innych rzeczy. Nie namawiam kolegi do nawijanie bo to obecnie nieopłacalna robota. Chciałem tylko wyrazić swoją opinię że o ile kolega nie wykonuje specjalistycznych robót to.. wystarczy najprostszy i niezawodny transformator.
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 3049
- Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Wybór spawarki
...plus 4 diody i można spawać praktycznie każdą elektrodą.TELEWIZOREK52 pisze: to.. wystarczy najprostszy i niezawodny transformator.
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4188
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Wybór spawarki
Dlatego mam radiatorek z diodami który podczepiam w zależności od sytuacji.Boguś pisze:.plus 4 diody i można spawać praktycznie każdą elektrodą.