Charakterystyki anodowe ECLL800

Teoria lamp elektronowych, techniki próżniowe, zagadnienia konstrukcyjne. Nic dodać, nic ująć. Wszystko o lampach.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: TooL46_2 »

Ma ktos? Niestety, karta katalogowa Franka ich nie posiada...
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Tomek Janiszewski »

A przypadkiem nie są one identyczne z charakterystykami ELL80? http://www.r-type.org/pdfs/ell80.pdf
Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: TooL46_2 »

Dzieki, Tomku! Gdzies na forum wyczytalem, ze wzmocnienie czesci triodowej wynosi cale 1 -- dobrze pamietam? Moglbym ja wtedy wykorzystac jako inwerter.

Teraz pytanie zasadnicze -- chce zrobic stopien sterujacy koncowka PP ktory wzmocni sygnal do amplitudy powyzej 140V. Stad wlasnie mi wpadla w oczy owa ECLL800 bo gdzies na ebay'u mi mignela czworka za rozsadna jeszcze cene. Da rade na tym zrobic stopien o znieksztalceniach ponizej 5% (3. harmoniczna)? Alternatywa jest 6N6P, 6N23P lub 6N30P (ktora raczej odpada ze wzgledu na cene z kosmosu).
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
LASER 99
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 126
Rejestracja: pt, 12 grudnia 2008, 12:20

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: LASER 99 »

A jeszcze 12BH7 ECC99
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Tomek Janiszewski »

TooL46_2 pisze:Dzieki, Tomku! Gdzies na forum wyczytalem
A ja właśnie odnalazłem post STUDI'ego w którym pisał o identyczności pentod ECLL80 i ELL80:
viewtopic.php?f=6&t=24635&p=262163&hilit=ell80#p262038
ze wzmocnienie czesci triodowej wynosi cale 1 -- dobrze pamietam? Moglbym ja wtedy wykorzystac jako inwerter.
Do tego była ona właśnie przeznaczona, przy czym tak niskie wzmocnienie pozwalało zminimalizować liczbę końcówek trzysystemowej lampy. Nie tylko siatki ekranujące pentod oraz katody wszystkich systemów miały po jednym wspólnym wyprowadzeniu, ale do tego jeszcze siatka triody była połączona z siatką sterującą jednej z pentod. Wystarczyło tylko dołączyć rezystor anodowy triody oraz sprzęgnąć jej anodę z siatką sterującą drugiej pentody. Co prawda symetria takiego inwertera, zwłaszcza na krańcach pasma była nienajlepsza, ale w ten sposób miało się w jednej bańce wzmacniacz mocy PP wraz z odwracaczem, który wystarczyło uzupełnić o przedwzmacniacz napięciowy, tak jak w przypadku stopnia mocy SE np. na EL84.
Teraz pytanie zasadnicze -- chce zrobic stopien sterujacy koncowka PP ktory wzmocni sygnal do amplitudy powyzej 140V. Stad wlasnie mi wpadla w oczy owa ECLL800 bo gdzies na ebay'u mi mignela czworka za rozsadna jeszcze cene.

STUDI już parę lat temu odradzał wpuszczania się w te lampy. Niezależnie od tego (na wypadek gdybyś chciał zastąpić je łatwiej dostępną lampą ELL80 lub parką EL95 plus trioda na inwerter, co byłoby zresztą dużo bardziej racjonalne z uwagi na możliwość zastosowania układu Willamsona) nieracjonalnie wygląda angażowanie w stopniu sterującym pentod mocy, chyba że chodziłoby o pracę stopnia końcowego z prądami siatki. Gdyby miało chodzić tylko o uzyskanie dużego napięcia (np. na potrzeby triod końcowych, Circlotrona lub QUAD-a o wysokim udziale obciążenia katodowego) - standardowym rozwiązaniem jest układ bootstrapu w anodach stopnia sterującego, co pozwala osiągnąć wymagane napięcie przy użyciu pospolitych lamp, np. ECC82, pracujących przy typowym dla nich napięciu zasilającym. W przypadku Circlotrona realizuje się bootstrap w elementarnie prosty sposób, łącząc rezystor anodowy każdej z lamp sterujących z anodą przeciwnej lampy końcowej niż ta którą steruje trioda. Także i w przypadku triodowego stopnia końcowego PP wystarczy oprócz normalnie stosowanego rezystora anodowego dołączyć dodatkowy, zasilany z przeciwległej końcówki transformatora, oczywiście na tyle duży aby nie doszło do samowzbudzenia.
Ostatnio zmieniony czw, 9 kwietnia 2015, 13:16 przez Tomek Janiszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Vic384
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1572
Rejestracja: śr, 22 lutego 2006, 05:06
Lokalizacja: Toronto

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Vic384 »

Czesc
Jesli to musza byc pentody, to w/g mnie dwie inne sa duzo lepsze, nie mowiac o tym, ze latwiej dostepne i duuuuzo tansze.
Mam na mysli 6AH6 oraz 6CL6. Pierwsza sprawdzalem przy stabilizowanych 285V anodowego i uzyskiwalem 185V PP.
Przy napieciu wyjsciowym 200V PP nastepowalo splaszczenie, pogrubienie, wierzcholkow sinusoidy. Drugiej, typu 6CL6, nie sprawdzalem na napiecie wyjsciowe,
ale pracowala u mnie jako koncowka SE 2,5W mimo, ze jest to wzmacniacz wizji czy odchylania w niektorych "Tektroniksach "
Pozdrowienia
Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: TooL46_2 »

TooL46_2 pisze:A jeszcze 12BH7
Uuu dobry pomysl! Tak sobie wykombinowalem: Uzas = 410V, Ra=33k, punkt pracy 320V@2.73mA, Rk=6k8. W tym punkcie H3=0.3% (druga powyzej 25%). No i ceny jeszcze w miare 'rozsadne'.
Tomek Janiszewski pisze:A ja właśnie odnalazłem post STUDI'ego
Ooo to wlasnie ten, ktory pamietalem! Dobrze mowisz, ze lepiej sie pewnie w nia nie ladowac. Patrzylem tez na ECC82 w takim zastosowaniu. Koncowke planuje PP na 6N13S. Chce sie troche pobawic :) skoro juz zlozylem prace i mam wiecej czasu. Planuje sobie na kartce caly uklad z pomoca Piotra. Na razie jeszcze sie nie nadaje do publikacji.
Vic384 pisze:Mam na mysli 6AH6 oraz 6CL6
Te 6AH6 rzeczywiscie wygladaja ciekawie. Wolalbym jednak dwie triody/pentody w jednej bance. Cena tych 6AH6 jest rzeczywiscie przystepna! Dzieki! Zrobie zapas 'na przyszlosc' ;)
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
Awatar użytkownika
Tomek Janiszewski
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5263
Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Tomek Janiszewski »

TooL46_2 pisze:Uzas = 410V, Ra=33k, punkt pracy 320V@2.73mA
Ale dlaczego nie przewidujesz bootstrapu? W stopniu PP to nieskomplikowana rzecz: wystarczą dwa dodatkowe rezystory. Efekt będzie prawie taki jak przy zastosowaniu dławików w roli obciążenia anodowego. Niby można obawiać się tętnień przenikających przez rezystory anodowe zasilane z końcówek transformatora głośnikowego zamiast z filtru dla stopni wstępnych - ale i te tętnienia się skompensują, pod warunkiem że stopień sterujący będzie symetryczny wzorem stopnia mocy. Stąd jest sens stosowania układu Willamsona, gdzie taki stopień sterowany jest przez odwracacz z dzielonym obciążeniem, dostarczający napięć już niewielkich, i zasilany napięciem dobrze wyfiltrowanym. W ostateczności stopień sterujący można wykonać jako odwracacz ze sprzężeniem katodowym, choć jest to mniej korzystne z uwagi na stratę kilkudziesięciu woltów napięcia na wspólnym rezystorze katodowym (w układzie Williamsona rezystor ten może być o rząd wielkości mniejszy) a także dwukrotnie mniejsze wzmocnienie. Nie nadaje się tutaj natomiast kołyska wymagająca zasilania o niskim poziomie tętnień, co wyklucza bootstrap.
Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2532
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Einherjer »

Tomku, mógłbyś rozrysować to o czym mówisz? Zwykle bootstrap robi się tak, że rozdziela się rezystancję w anodzie na dwa rezystory, a do ich połączenia doprowadza przez kondensator napięcie zmienne możliwie zbliżone do tego występującego na anodzie lampy, wzięte na przykład z wyjścia wtórnika. Z Twojego opisu nie bardzo widzę jak ten dodatkowy rezystor, o którym piszesz miałby być dołączony.

PS Ja bym odżałował kilka watów i wybrał punkt pracy 6N13S bliżej klasy A, będzie wtedy też mniej niż 140V potrzebne.
Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: TooL46_2 »

W zadnym stopniu nie neguje tego pomyslu. To pytanie raczej nada sie do piaskownicy ale zadam tutaj -- ale w jaki sposob zanalizowac prace takiego stopnia? Bo WK i WA to rozumiem ale nie do konca lape zasade dzialania bootstrapu...
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
Awatar użytkownika
Piotr
moderator
Posty: 8656
Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
Kontakt:

Re: Charakterystyki anodowe ECLL800

Post autor: Piotr »

TooL46_2 pisze:nie do konca lape zasade dzialania bootstrapu...
Bootstrap to nie osobny układ, gdyż stosuje się go do WK. Rzecz w tym, że do napięcia zasilania stopnia dodana jest składowa zmienna w fazie z sygnałem wyjściowym. Powoduje to, że efektywne napięcie sygnału na Ra jest mniejsze, czyli prąd sygnału przy danej wartości Ra jest mniejszy, a zatem efektywne Ra widziane przez lampę zwiększa się.
Dla przykładu gdy do zasilania stopnia wrzucimy 2/3 napięcia sygnału wyjściowego, to na Ra pojawi się tylko 1/3 napięcia (czyli różnica między wyjściem, a zasilaniem), a więc lampa zobaczy 3 razy większe Ra. Przy wrzuceniu pełnej wartości sygnału do zasilania napięcie na Ra będzie stałe niezależnie od chwilowego poziomu sygnału, więc Ra będzie zachowywać się jak źródło prądowe.
Cała zabawa powoduje zwiększenie wzmocnienia i liniowości, a przy okazji zwiększenie dostępnej amplitudy sygnału, ponieważ chwilowe napięcie zasilania "wystaje do góry" właśnie w momencie, kiedy jest to potrzebne :)
ODPOWIEDZ