Designers & Constructors
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Designers & Constructors
Szanowni Koledzy.Po latach ogladania z zewnątrz i wewnątrz przeróżnych flaków radiowych i nie tylko naszła mnie myśl kto to skonstruowal i pięknie odział w formę.
Wiele konstrukcji to prawdziwe dzieła sztuki zarowno inzynierskiej jak designerskiej.
Niestety Ci wybitni ludzie pozostawali często anonimowi.
Uprzejmnie proszę swiadomych Kolegów o dodanie czegos w temacie bo mnie sprawa gnębi a w guglach nędzne szczatki.Czasami udaje mi się cudem coś wygrzebać.Co ciekawie że wielu designerow to byli architekci ktorzy czesto robili cudne karoserie do naszych umiłowanych autek.
Pozdrawiam Tomasz
PS Wspanialy zespól mial Bang & Olufsen oraz Braun z profesowrem Diterem Rams.Japończycy korzystali i do dzis korzystają z pracowni europejskich!
Zainteresowanych odsyłam do strony Luigi Collani ktory zrobił cud TV dla upadającego przemysly w byłęj DDR.I tez nie pomogło jak Zoska Loren makaronom Malwa czy aktor porno Siffredi koszulom Wólczanki.
A polskich znacie?
Wiele konstrukcji to prawdziwe dzieła sztuki zarowno inzynierskiej jak designerskiej.
Niestety Ci wybitni ludzie pozostawali często anonimowi.
Uprzejmnie proszę swiadomych Kolegów o dodanie czegos w temacie bo mnie sprawa gnębi a w guglach nędzne szczatki.Czasami udaje mi się cudem coś wygrzebać.Co ciekawie że wielu designerow to byli architekci ktorzy czesto robili cudne karoserie do naszych umiłowanych autek.
Pozdrawiam Tomasz
PS Wspanialy zespól mial Bang & Olufsen oraz Braun z profesowrem Diterem Rams.Japończycy korzystali i do dzis korzystają z pracowni europejskich!
Zainteresowanych odsyłam do strony Luigi Collani ktory zrobił cud TV dla upadającego przemysly w byłęj DDR.I tez nie pomogło jak Zoska Loren makaronom Malwa czy aktor porno Siffredi koszulom Wólczanki.
A polskich znacie?
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7349
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: Designers & Constructors
Aktorów porno?
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Re: Designers & Constructors
Polskie porno jest be ale pytanie dotyczyło innej sfery.
T
T
- juju
- 100...124 posty
- Posty: 101
- Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 10:37
- Lokalizacja: Piaseczno
Re: Designers & Constructors
Kilka dni temu ciekawy filmik "ogólnie w temacie" w telewizorze obejrzałem:
http://www.domoplus.pl/program/?full/po ... ctwa_36813
"Z tego filmu dowiesz się, kto zaprojektował dzbanek, który stoi w kredensie twojej babci!"
Żarty żartami a program na prawdę interesujący. "Osią obrotu" tematu jest Instytut Wzornictwa Przemysłowego, który od 1950 r. zajmował się estetyczną stroną rodzimej produkcji. Ale są też i nazwiska i wzory znane i doceniane na całym świecie. Przynajmniej "w branży"
. Ja (niestety!) słyszałem o nich po raz pierwszy...
O radyjkach ani słowa.
http://www.domoplus.pl/program/?full/po ... ctwa_36813
"Z tego filmu dowiesz się, kto zaprojektował dzbanek, który stoi w kredensie twojej babci!"
Żarty żartami a program na prawdę interesujący. "Osią obrotu" tematu jest Instytut Wzornictwa Przemysłowego, który od 1950 r. zajmował się estetyczną stroną rodzimej produkcji. Ale są też i nazwiska i wzory znane i doceniane na całym świecie. Przynajmniej "w branży"


O radyjkach ani słowa.
- juju
- 100...124 posty
- Posty: 101
- Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 10:37
- Lokalizacja: Piaseczno
Re: Designers & Constructors
A jak ktoś woli poczytać (ale niekoniecznie opasłe tomisko pracy naukowej), to polecam artykuł "Polskie wzornictwo XX wieku", gdzie temat jest ciekawie omówiony i oparty o uwarunkowania historyczne od XIX do czasów "dzisiejszych".
http://culture.pl/pl/artykul/polskie-wz ... o-xx-wieku
http://culture.pl/pl/artykul/polskie-wz ... o-xx-wieku
Re: Designers & Constructors
Pozostając przy "formie".Na jednym z ostatnich Spotkań Triody Kolega Piotr zaprezentował interesującą historię "ewolucji wystroju" odbiorników " kieszonkowych".
Re: Designers & Constructors
Nie kojarzę niestety polskich twórców w dziedzinie, nazwijmy to tak, estetyki radiowej, mam natomiast typy dotyczące zagranicznych.
Np. Ir Louis Christiaan Kalff (1897–1976) - twórca nieprzemijającej urody głośników philipsowskich (np. 2003), niektórych odbiorników (2514), ale także budowli (Evoluon w Eindhoven), a ze współczesnych - np. Phillipe Starck (wystarczy wpisać w google nazwisko i radio, a wyskoczy sporo realizacji o pięknych, co ważne, nie udziwnionych kształtach)
Np. Ir Louis Christiaan Kalff (1897–1976) - twórca nieprzemijającej urody głośników philipsowskich (np. 2003), niektórych odbiorników (2514), ale także budowli (Evoluon w Eindhoven), a ze współczesnych - np. Phillipe Starck (wystarczy wpisać w google nazwisko i radio, a wyskoczy sporo realizacji o pięknych, co ważne, nie udziwnionych kształtach)
Spiga
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Designers & Constructors
Podejrzewam, że każdy polski zakład produkujący odbiorniki radiowe miał w zespole konstrukcyjnym osobę(by) o wykształceniu plastycznym, która zajmowała się projektem estetycznym każdego odbiornika. Musiałby dotrzeć do ludzi, którzy pracowali w takich zakładach w dziale konstrukcyjnym i wypytać do 'designerów' - żeby zdobyć konkretne nazwiska.
Swoją drogą to niełatwa sprawa - pogodzić wszystkie czynniki: atrakcyjny wygląd, funkcjonalność, prostotę konstrukcyjną, dostępne dla danej epoki technologie, materiały i tzw. styl epoki. Plus do tego jeszcze tzw. indywidualny styl danego twórcy. Na pewno wymagało to licznych konsultacji pomiędzy osobą(bami) od strony projektu wizualnego (obudowa), a tymi od strony projektu technicznego (układ elektryczny i mechaniczny).
Osobną sprawą jest jeszcze np. wpływ wzornictwa innych krajów na nasze.
Z pewnością to co robią inni było "podglądane" i miało wpływ na krajowe projekty wizualne (podejrzewam, że do licznych zadań 'designera' należało również śledzenie trendów światowych we wzornictwie urządzeń radiowych).
Swoją drogą to niełatwa sprawa - pogodzić wszystkie czynniki: atrakcyjny wygląd, funkcjonalność, prostotę konstrukcyjną, dostępne dla danej epoki technologie, materiały i tzw. styl epoki. Plus do tego jeszcze tzw. indywidualny styl danego twórcy. Na pewno wymagało to licznych konsultacji pomiędzy osobą(bami) od strony projektu wizualnego (obudowa), a tymi od strony projektu technicznego (układ elektryczny i mechaniczny).
Osobną sprawą jest jeszcze np. wpływ wzornictwa innych krajów na nasze.
Z pewnością to co robią inni było "podglądane" i miało wpływ na krajowe projekty wizualne (podejrzewam, że do licznych zadań 'designera' należało również śledzenie trendów światowych we wzornictwie urządzeń radiowych).
Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
-
- 50...74 posty
- Posty: 60
- Rejestracja: pt, 14 stycznia 2005, 11:45
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Designers & Constructors
Prawdopodobnie pierwszym w Polsce artykułem dotyczącym wzornictwa przemysłowego w radiotechnice był materiał autorstwa Wacława Frenkiela „O estetyce odbiornika radiowego” Artykuł ukazał się w „Radjo – Amator”, w 1933 roku. Ciekawostką jest to, że ilustrowany jest produkcją firmy „Natawis”.
Re: Designers & Constructors
No nareszcie bo już myslałem że tylko mnie męczy.Design przenysłowy to b.ciekawa sprawa bo klient kupuje oczami bo MUSI być zauroczony.Ale często kupuje niestety potworki designerskie.Młodszym Kolegom przypominam temat modnych radiootwarzaczy kasetowych w latach 70-80 ktore miały ogrom przycisków i za nic nie mozna było obsłuzyc w czasie jazdy bo słup był pewien.Albo trzeba było urwać lewar biegow albo montować przy podłodze.Kasety dobre kosztowały słono a degradowaly sie w mgnieniu oka.Nie używam w aucie CD bo podobnie.
To oczywiste że wszyscy zżynali od siebie i co ciekawe nasi byli zainspirowani wzornictwem niemieckim.Warto sobie pownac że w prawie w tym samym czasie polskie radia były czesto klonami zachodnio niemieckich.Oczywiscie wzorniczo.
Osobne to Duńczycy oraz Norwegowie i Szwedzi.Całkiem ozdobne barokowe prawie to Francja.Radia i sprzet czeski także łatwy do odroznienia.Podobnie była DDR ską polecam piękne Sterny czy wybitne Heli Radio (pozostałe DDR nie powalają jakoś).
Byłe CCCP to Radiotehnika z Rygi naprawde dobra technicznie i designersko bo reszta niestety sowiecka w ohydnych smierdzacych plastikach obowiazkowo z gwiazką i "pokojowym" nazewnictwem .Uruchamianie ich wyrobów grozilo rozedma pluc bo capiły okrutnie i nawet po latach daja specyficzny fetorek.
Japończycy a potem Korea Południowa korzystali z pracowni europejkich ktore dorobiły sie pieknego specyficznego stylu ktory kocham do dzis.
Brytole mieli ciekawe dość ekletyczne do rozpoznania od razu.
Osobny problem to projektowanie sprzetu Fool Proof aby nawet dziecko czy dziadzius nie popsował
Bardzo ciekawe choc przycięzkie było wzornictwo USA ale jak jest teraz nie wiem.
Chyba jednak Chinabiedermajer all over the world.
Osobiscie kocham w miare proste połaczenia szlachetnego drewna z dobrym alu.Te plastyczane wynalazki pełne tworzyw imitujących materiały naturalne sa dla mnei ohydą a niestety ona teraz króluje.Na wspólczesne samochody patrzeć nie mogę i wiem dlaczego.
Jak sie temacik rozwinie podęslę to co wygrzebałem pracowicie.
Pozdrawiam miłosników urody
Tomasz
PS Koledze mcbryx bardzo dziekuje za ciekawy artykuł.Widac że wszystko już było(Ben Akiba)
To oczywiste że wszyscy zżynali od siebie i co ciekawe nasi byli zainspirowani wzornictwem niemieckim.Warto sobie pownac że w prawie w tym samym czasie polskie radia były czesto klonami zachodnio niemieckich.Oczywiscie wzorniczo.
Osobne to Duńczycy oraz Norwegowie i Szwedzi.Całkiem ozdobne barokowe prawie to Francja.Radia i sprzet czeski także łatwy do odroznienia.Podobnie była DDR ską polecam piękne Sterny czy wybitne Heli Radio (pozostałe DDR nie powalają jakoś).
Byłe CCCP to Radiotehnika z Rygi naprawde dobra technicznie i designersko bo reszta niestety sowiecka w ohydnych smierdzacych plastikach obowiazkowo z gwiazką i "pokojowym" nazewnictwem .Uruchamianie ich wyrobów grozilo rozedma pluc bo capiły okrutnie i nawet po latach daja specyficzny fetorek.
Japończycy a potem Korea Południowa korzystali z pracowni europejkich ktore dorobiły sie pieknego specyficznego stylu ktory kocham do dzis.
Brytole mieli ciekawe dość ekletyczne do rozpoznania od razu.
Osobny problem to projektowanie sprzetu Fool Proof aby nawet dziecko czy dziadzius nie popsował
Bardzo ciekawe choc przycięzkie było wzornictwo USA ale jak jest teraz nie wiem.
Chyba jednak Chinabiedermajer all over the world.
Osobiscie kocham w miare proste połaczenia szlachetnego drewna z dobrym alu.Te plastyczane wynalazki pełne tworzyw imitujących materiały naturalne sa dla mnei ohydą a niestety ona teraz króluje.Na wspólczesne samochody patrzeć nie mogę i wiem dlaczego.
Jak sie temacik rozwinie podęslę to co wygrzebałem pracowicie.
Pozdrawiam miłosników urody
Tomasz
PS Koledze mcbryx bardzo dziekuje za ciekawy artykuł.Widac że wszystko już było(Ben Akiba)
- Jado
- 1250...1874 posty
- Posty: 1867
- Rejestracja: pn, 15 maja 2006, 11:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Designers & Constructors
Artykuł ciekawy - zwłaszcza z perspektywy czasu.
Końcowe punkty w zasadzie są aktualne do dziś
A dysponujemy dziś znacznie lepszymi możliwościami technicznymi niż kiedyś, dostępnymi dla amatora - można więc naprawdę dopracować własne konstrukcje - pamiętając przy tym, że "więcej roboty zajmą nam prace mechaniczne niż elektryczne". Dlatego niecierpliwi robią wzmacniacze w pudełkach od butów
Swoją drogą ciekawe jak wyglądał proces decyzyjny - czy najpierw był tworzony projekt artystyczny (rysunek przedstawiający wygląd projektowanego odbiornika), a potem dostawali to inżynierowie i musieli upchnąć tam wszystkie bebechy - według projektu elektryczno-mechanicznego, czy tez może inżynier mówił, że w odbiorniku będzie to, i to, takie regulacje, taki głośnik, gabaryty itd...i na podstawie takich założeń był robiony projekt obudowy.
Kto tu miał większą siłę przebicia?
A może decyzje zapadały na podstawie jedynie słusznej linii partyjnej?
Końcowe punkty w zasadzie są aktualne do dziś

A dysponujemy dziś znacznie lepszymi możliwościami technicznymi niż kiedyś, dostępnymi dla amatora - można więc naprawdę dopracować własne konstrukcje - pamiętając przy tym, że "więcej roboty zajmą nam prace mechaniczne niż elektryczne". Dlatego niecierpliwi robią wzmacniacze w pudełkach od butów

Swoją drogą ciekawe jak wyglądał proces decyzyjny - czy najpierw był tworzony projekt artystyczny (rysunek przedstawiający wygląd projektowanego odbiornika), a potem dostawali to inżynierowie i musieli upchnąć tam wszystkie bebechy - według projektu elektryczno-mechanicznego, czy tez może inżynier mówił, że w odbiorniku będzie to, i to, takie regulacje, taki głośnik, gabaryty itd...i na podstawie takich założeń był robiony projekt obudowy.
Kto tu miał większą siłę przebicia?
A może decyzje zapadały na podstawie jedynie słusznej linii partyjnej?

Pozdrawiam
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
Jado.
"Kto chce szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu"
-
- 50...74 posty
- Posty: 60
- Rejestracja: pt, 14 stycznia 2005, 11:45
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Designers & Constructors
Poniżej dwa odbiorniki radiowe, pierwszy powstał bez udziału plastyka. To model Atwater Kent no10 z 1923 roku. Drugi model został opisany w artykule dotyczącym wzornictwa przemysłowego w polskiej radiotechnice - Natawis 231 z. Dziś można było by nazwać styl Atwatera jako techno.
Re: Designers & Constructors
Witam jest jeszcze trzecia możliwość że to się odbywało przy obopólnej współpracy konstruktorów chassis i projektantów skrzynek przy wspólnym stole, różnie to bywało przecież jak wiadomo można było kupić samą skrzynkę, czy do radia czy do głośnika, pozdrawiam Hieronim.Jado pisze: Swoją drogą ciekawe jak wyglądał proces decyzyjny - czy najpierw był tworzony projekt artystyczny (rysunek przedstawiający wygląd projektowanego odbiornika), a potem dostawali to inżynierowie i musieli upchnąć tam wszystkie bebechy - według projektu elektryczno-mechanicznego, czy tez może inżynier mówił, że w odbiorniku będzie to, i to, takie regulacje, taki głośnik, gabaryty itd...i na podstawie takich założeń był robiony projekt obudowy.
Kto tu miał większą siłę przebicia?
A może decyzje zapadały na podstawie jedynie słusznej linii partyjnej?
- juju
- 100...124 posty
- Posty: 101
- Rejestracja: ndz, 11 października 2009, 10:37
- Lokalizacja: Piaseczno
Re: Designers & Constructors
Zapewne zależało to od zakładu i profilu produkcji, posiadanych możliwości w sensie działów/jednostek konstrukcyjno-projektowych oraz, co chyba w tym wszystkim najistotniejsze - dobrej kadry konstruktorskiej i inżynierskiej.Swoją drogą ciekawe jak wyglądał proces decyzyjny - czy najpierw był tworzony projekt artystyczny (rysunek przedstawiający wygląd projektowanego odbiornika), a potem dostawali to inżynierowie i musieli upchnąć tam wszystkie bebechy - według projektu elektryczno-mechanicznego, czy tez może inżynier mówił, że w odbiorniku będzie to, i to, takie regulacje, taki głośnik, gabaryty itd...i na podstawie takich założeń był robiony projekt obudowy.
Mam takie wewnętrzne przekonanie oparte na własnych obserwacjach, że "dawniejsi" inżynierowie jednak inaczej kształceni i hołdujący może nie do końca innym zasadom, ale w sposób odmienny od dzisiejszego, byli bardziej wszechstronni. Technika była prostsza, a inżynier musiał być w pewnym sensie również artystą/twórcą. Dowodem na to niech będą konstrukcje przedwojenne i powojenne - te zrealizowane, ale również te znane tylko z opisów, artykułów, prototypów. Praca i twórczość inżynierów miała w założeniach służyć ludziom i postępowi przez lata. (Teraz jest inaczejW roku 1954 wprowadzono w wielu przedsiębiorstwach tzw. komórki wzorcujące, w których zatrudniano jako projektantów młodych absolwentów szkół artystycznych. Spośród przemysłowych produktów konsumpcyjnych z tych lat warto przypomnieć samochód Syrena, rzutnik do przezroczy Bajka, czy rower wyścigowy Huragan. Przedmioty te zaprojektowane zostały nie przez artystów, lecz przez inżynierów i konstruktorów.

- akordeonista
- 500...624 posty
- Posty: 531
- Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Designers & Constructors
Parę dni temu kupiłem wspaniały album wydawnictwa "Arkady" pod tytułem: "Lata 60 XX wieku - sztuka użytkowa". Znalazłem tam sporo informacji o wzornictwie polskich odbiorników radiowych i TV. Janusz Zygadlewicz, absolwent PW współpracował najpierw z Diorą - efekt to tranzystorowe "Ewa", "Krokus" a także "Rytm". Cytuję jego wypowiedź:
"Dobre rozwiązanie powinno dać czytelny projekt, taką formę, która by w sposób zupełnie jednoznaczny uzmysławiała człowiekowi sposób użytkowania. By nie trzeba było czytać instrukcji". Ech, łza się w oku kręci...
Oprócz wymienionych wyżej radioodbiorników telewizory "Tosca" i "Szeherezada" Diory oraz "Ametyst 102" WZT to również jego dzieło. Także seria magnetofonów ZK 127, 146 i 147 wyszła z jego pracowni.
Niektórzy dobrze wspominają czasy ancien reżimu - artyści zwłaszcza, ale i "konsumenci" sztuki użytkowej - jak niżej podpisany A.
"Dobre rozwiązanie powinno dać czytelny projekt, taką formę, która by w sposób zupełnie jednoznaczny uzmysławiała człowiekowi sposób użytkowania. By nie trzeba było czytać instrukcji". Ech, łza się w oku kręci...
Oprócz wymienionych wyżej radioodbiorników telewizory "Tosca" i "Szeherezada" Diory oraz "Ametyst 102" WZT to również jego dzieło. Także seria magnetofonów ZK 127, 146 i 147 wyszła z jego pracowni.
Niektórzy dobrze wspominają czasy ancien reżimu - artyści zwłaszcza, ale i "konsumenci" sztuki użytkowej - jak niżej podpisany A.
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.