Chociaż może z takim podejściem
może lepiej nie zaglądajw cywilizowanych krajach fale długie (LW) raczej nie są używane...2 czy tam 3 stacje na skali i to wszystko - komu potrzebne

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
może lepiej nie zaglądajw cywilizowanych krajach fale długie (LW) raczej nie są używane...2 czy tam 3 stacje na skali i to wszystko - komu potrzebne
To nie jest tak do końca uprawniona "diagnoza"Maciek1 pisze:
Ps. Sanacja jak to często bywa w kręgach o mentności wojskowej późno doceniła możliwość skutecznego oddziaływania na społeczeństwo przy pomocy nowinki technicznej jaką było radio.
??Maciek1 pisze:Nie zgadzam się z tym by ta teoria nie miała odbicia w rzeczywistości...
"Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciw państwu!”Jado pisze: Tak właśnie słuchałem dzisiaj wypowiedzi w radiu o 90-letniej rocznicy i zastanawiałem się, czy wspomną coś po PTR.
Ani się zająknęli.
Ale pewnie im tak łatwiej, bo nie trzeba ludziom tłumaczyć co to było PTR, itd, itp....
Hmm, dedukuję że ma Pan przykre doświadczenia związane z dyskusją na forach internetowych. Do stypendium ZUS jeszcze mi daleko, wystarcza mi projakościowe na kończących się studiach doktoranckich. Historią zajmuję się zawodowo i tak jak większość moich kolegów uważam, że dyskusje z rekonstruktorami czy amatorami są pozbawione znaczenia, są stratą czasu. Zaczytują się oni jedynie w monografie dotyczące wąskich tematów w których zgłębianiu sa świetni, wręcz mistrzowsko odróżniają guziki i elementy umundurowania lub elementy broni. Jednak ich wiedza ogólna o okresie, którym się interesują nie pozwala im na ocenę decyzji podejmowanych na różnych szczeblach dowodzenia czy ich wzajemnej zależności.anka pisze:
Często ,na różnych forach ,w czasie polemik i dyskusji prezentowana wiedza pochodzi z rozległych ale często "powierzchownych" zasobów sieci i często przyszli "stypendyści ZUS-u" traktują ją jako w pełni wymierne żródło dla budowy ich historycznej wiedzy i WYSTARCZAJĄCEJ znajomośći FAKTÓW
Z całym szacunkiem dla wiedzy zawodowca, my (nie wiem, czy mogę wypowiadać się za Kolegów, ale zaryzykuję) jesteśmy bardziej miłośnikami radia i techniki w zdecydowanie węższym aspekcie historycznym. Między innymi zapewne dlatego trudno będzie Panu znaleźć dyskutanta godnego Pańskiej wiedzy.Historią zajmuję się zawodowo
- Cóż, z tego co obserwuję od liku lat, to forum skupia właśnie rekonstruktorów i amatorów.tak jak większość moich kolegów uważam, że dyskusje z rekonstruktorami czy amatorami są pozbawione znaczenia, są stratą czasu.
No i to jest właśnie o nas, tyle że w innym wydaniu. Społeczne, polityczne i inne aspekty radia i eteru (nie ujmując ich wadze!) mają na forum technicznym raczej drugorzędne znaczenie.Zaczytują się oni jedynie w monografie dotyczące wąskich tematów w których zgłębianiu sa świetni, wręcz mistrzowsko odróżniają guziki i elementy umundurowania lub elementy broni.
W moim poprzednim poście miałem raczej na myśli rekonstruktorów - popularyzatorów przebierających się w odtworzone wojskowe mundury, ćwiczących przestarzałą taktykę. Przy okazji rekonstrukcji bitwy pod ossowem wsłuchiwałam się w spór o dokładne wymiary puncy FB Radom na Visie (później Wisie). Gdy mój kolega z kopią mapy sztabowej próbował porozmawiać z panami o kilku potyczkach bitwępoprzedzających spotkał się z wielkim zdumieniem "Eeee Panie a jakie to ma znaczenie"juju pisze:Z całym szacunkiem dla wiedzy zawodowca, my (nie wiem, czy mogę wypowiadać się za Kolegów, ale zaryzykuję) jesteśmy bardziej miłośnikami radia i techniki w zdecydowanie węższym aspekcie historycznym. Między innymi zapewne dlatego trudno będzie Panu znaleźć dyskutanta godnego Pańskiej wiedzy.Historią zajmuję się zawodowotak jak większość moich kolegów uważam, że dyskusje z rekonstruktorami czy amatorami są pozbawione znaczenia, są stratą czasu.
juju pisze: - Cóż, z tego co obserwuję od liku lat, to forum skupia właśnie rekonstruktorów i amatorów.Zaczytują się oni jedynie w monografie dotyczące wąskich tematów w których zgłębianiu sa świetni, wręcz mistrzowsko odróżniają guziki i elementy umundurowania lub elementy broni.
[/quote][/quote]juju pisze: No i to jest właśnie o nas, tyle że w innym wydaniu. Społeczne, polityczne i inne aspekty radia i eteru (nie ujmując ich wadze!) mają na forum technicznym raczej drugorzędne znaczenie.
[/quote][/quote]juju pisze: Natomiast Pańską głęboka wiedzę zapewne chętnie wykorzystają koledzy organizujący "Spotkania Triodowe", gdzie szersza wiedza historyczna cieszy się dużym uznaniem. Chętnie prześlę trochę archiwalnych materiałów - może znalazłby Pan nowy, ciekawy temat na takie spotkanie?
Serdecznie pozdrawiam
Bardzo słusznie zauważyłeś skłonność nam współczesnych do przykładania do przeszłości swojej miary. Nie jest to przypadłość jedynie amatorów ale dotyka też wielu zawodowych historyków i publicystów. Ciężko jest się oprzeć pokusie by patrzeć na historię okiem "wszechwiedzącego" z dzisziejszej perspektywy oceniać decyzje podejmowane w przeszłości kiedy osoby je podejmujące często nie miały pojęcia o wielu wydarzeniach czyniących ich decyzje nie najlepszymi w danej chwili. Dobrym przykładem są publikacje rozpatrujące alternatywne wersje historii przez pryzmat kilku decyzji np. "Pakt Ribbentrop-Beck". [Podejmujący próbę takiej analizy skazany jest na przegraną ponieważ konkretne decyzje mogą generować i być determinowane przez prawie nieskończenie wiele zmiennych"disaster pisze:Podstawowym błędem popełnianym przez amatorów (czyli i przeze mnie), jest patrzenie na świat, który przeminął, w ten sam sposób, w który patrzymy na świat dzisiejszy.
Niestety obecne standardy, współczesne spojrzenie na świat nijak się ma do standardów i poglądów, jakie charakteryzowały ludzi nawet nie sto lat temu, a zaledwie 50.
Z punktu widzenia określonego na "tu i teraz", decyzje podejmowane w latach 70, czy w latach 20, wydają się jeśli nie abstrakcyjne to bardzo naiwne, albo dziwne, okrutne, szalone.
Jeszcze gorzej jest idąc wstecz, zwłaszcza przy ocenie działalności kościoła, czy stanu nauki.
Generalnie, patrząc w przeszłość, oprócz znajomości kontekstu, trzeba jeszcze wczuć się w mentalność ludzi, którzy wtedy żyli.
Cieszy mnie takie podejście do tematu dyskusji czasem wybiegających poza tematykę działu. Również dziękuję moderatorom za wyrozumiałość i przepraszam za wiele literówek - na swoje usprawiedliwienie mogę podać jedynie późną porę oraz konieczność pisania z telefonu.anka pisze:Inicjując tu ,przed kilkoma dniami ,to "90 lat" , nie sądziłem że , wywoła to , aż takie zainteresowanie a także wywoła ,moim zdaniem , interesującą i odpowiedzialną wymianę poglądów .Wymianę poglądów która miejscami ,grubo "naruszyła granice" tematyczne "Radia Retro" a jednak nie nadwyrężyła cierpliwości Naszych wyrozumiałych Moderatorów. Dziękuję.W jednym z wcześniejszych wpisów wyraziłem pogląd o pozytywach Naszych historycznych dyskusji.Ta ostatnia wymiana poglądów zdecydowanie mnie w tym utwierdziła.
P.s.Ten zwrot,może dla kogoś dziwny , "stypendyści ZUS-u ", to wynik mych refleksji, tuż po lekturze ciekawej i niestety "smutnej" w swej wymowie " Analizie..." ,opracowanej przez poważny ( pozakrajowy ) instytut.
.