Nie jest zabawką. Wierz mi. Po co dodatkowy protokół jak masz w kontrolerach stos TCP-/IP oraz coraz częściej też wbudowany prosty serwer http?Jado pisze:Na razie nie jestem przekonany do końca - np. tendencja do "załączania swiatła (czy przekaźników) przez stronę WWW" jest moim zdaniem tylko zabawką.
Ależ to samo będzie przy wykorzystaniu www tylko jako minimum koniecznej interakcji z użytkownikiem. .Jado pisze: Potem nie myśli się o tym - po co bez przerwy przełączać i ustawiać. Własnie w imię wygody i lenistwa należy się tego pozbyć![]()
tylko do interakcji z użytkownikiem. Jeden przycisk na ekranie może wywołać skomplikowany proces. Ba skryptem po stornie klienta http załatwisz automatyzację nawet setek różnych stronek http. W tle, samoczynnie, bez udziału człowieka.Jado pisze: Aczkolwiek nic nie stoi na przeszkodzie zaimplementować stosowną funkcję dostępu przez WWW w swoim czasie - jeśli będzie taka potrzeba![]()
Napisałem - mnie to nie bawi. Losowe wybieranie jest ostatnim features czego potrzebuję dla odsłuchu tego co akurat chcę posłuchać.Jado pisze: Odtwarzanie losowe działa w obrębie jednego podkatalogu
Losowy OK ale tylko w połączeniu tzw opcji party ma jak dla mnie sens jako samograj na imprezę.
A po to ostanie?Jado pisze: Ale oczywiście - zawsze można to wyłączyć (również zdalnie) i przejść na odtwarzanie tradycyjne np. z CD (przy czym komunikaty słowne informujące o zdarzeniach pozostają cały czas słyszalne - dzięki miksowaniu sygnałów).
Ale to tworzysz ty sam. Player robi jedynie czarną robotę czyli liczy ile razy odtworzyłeś utwór (i aktulizuje ID taga, albo używa własnej bazy) i tak tworzy sobie parametr popularność. Jest to więc Twoja popularność a nie jakaś z "sieci".Jado pisze: Popularność utworu to też nie dla mnie - każdy ma swoje upodobania, a ja lubię raczej wyszukiwać to czego inni nie słuchają masowo - jakby na przekór![]()
Dla mnie istotne jest to że nie trzeba latać do odtwarzacza i żonglować dziesiątkami płyt. A to że to samo pudłęko może mi odtworzyć np. jakieś tematyczne radio to tylko dodatkowa wygoda.Jado pisze: Z wcześniejszych doświadczeń wynikło mi jednak, że właśnie bezobsługowość jest największą wygodą dla użytkownika.
Jaki problem z DHCP? Żadnego.disaster pisze:Rpi - wielkie rozczarowanie.
Próbowaliśmy toto w robocie wykorzystać jako narzędzie do wyświetlania multimediów.
Ogólnie porażka. Problemy ze stabilnością, z pobieraniem adresu IP z DHCP, ze startem.
Chyba żartujesz sobie. Użyłeś np. OpenELEC'a? Bo próba pakowania dystrybucji linuksa z X'ami to, fakt porażka. RaspBMC jest bezużytecznym gadżetem - za dużo jest w systemie zbędnych rzeczy a i sam XBMC nie jest zoptymailzowany. Dlatego OpenELEC rządzi. Nagrany film HD z sat (tuner z Enigmą2), przycięty początek i koniec, wycięte reklamy - przemultipleksowanie (bez rekompresji) i działa idealnie. Płynnie bez ani jednego zacięcia. Nawet przewijanie idzie sprawnie nawet lepiej niż na Dreamboxie na którym nagrano materiał. Ale jak wpakuje film z kanału SD to tak mam ból - nie kupiłem licencji na MPEG2.
Owszem moc obliczeniowa samego procesora jest niska i koniecznym jest wsparcie sprzętowe dla kodeków. Wbudowany masz jedynie support dla MPEG4. Jak spuścisz strumień MPEG2 to tak będzie kicha. Ale jak potrzebujesz to kupujesz licencję na dodatkowe wsparcie sprzętowymi kodekami. Wpisuje się klucze licencyjne co configa boota i po problemie. Androida nie odpalisz na RPi - za słaby procek. Ale po co komu ten kretyński Android?
OpenGL jest - ale z wydajnością minimalna pod XBMC i prosty skin Confluence. Wizualizacje przy odtwarzaniu muzyki trzeba wyłączyć bo niestety "zamulają". Tylko po co one potrzebne.....
No ale to są podstawy tegoż urządzenia. Nie każdy potrzebuje VC-1, DTS, MPEG-2 to po co ma za płacić jeśli wykorzysta jedynie np. do sterowania jakimś urządzeniem/robotem?
Dlaczego? Jak masz system praktycznie read-only to w czym problem. A jak częste zapisy to kupujesz droższą kartę albo robisz myk z bootem na SD a reszta OS'a jest na innym nośniku np. dysk HD z interface USB. Jedyny zarzut to format karty - standardowa jest niepraktyczna. Ale ostatni model B+ ma microSD i wiele uxiążliwości z gniazdem standardowej karty SD przeszło do historii.Jado pisze: No i pamięć - użycie karty MLC w takim zastosowaniu jest samobójstwem.
Jak za słabe RPi to masz HummingBoard najlepiej wersja Carrier (Pro ma np. kodek audio czyli masz system spęłniajacy wymogi HiFi) i wybierasz sobie jedynie microSOM (moduł procesora, pamięci i opcjonalnie W-LAN/bluetooth) pod wymaganą moc obliczeniową. Jest OpenELEC (bo po co Android do odtwarzacza multimedialnego....) Jest dodatkowo mSata-II i PCI express. A microSOM może mieć W-LAN. do tego gigabit ethernet (ale procek wyciaga 470Mbit/s na interfejsie ethernetowym). Wymiar płytki taki sam jak RPi.