Blaupunkt Koln - reanimacja
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
- 625...1249 postów
- Posty: 804
- Rejestracja: śr, 2 sierpnia 2006, 12:00
Blaupunkt Koln - reanimacja
Dostałem do uruchomienia takiego Blaupunkta - Koln TR DeLuxe. Nie przepadam za radiami samochodowymi, a ten dodatkowo zniechęcał koszmarnym upakowaniem i ogólnym zapuszczeniem.
Ogólnie mimo gęstego upakowania radio wykonane solidnie, a konstrukcja może się podobać. Schemat robi wrażenie - 7 lamp, 3 tranzystory mocy, krańcówki, przekaźniki i silnik. Jedyne do czego można się przyczepić to brak zabezpieczenia lamp przed wysunięciem z gniazd. W warunkach samochodowych to by się przydało. Funkcjonalnie to radio to wypas - selektomat, programator, możliwość pracy przy dowolnym zasilaniu (+ lub - na masie, 6 lub 12V), możliwość podłączenia jednego lub dwóch głośników. Ten model to najwyższa półka z rodziny odbiorników samochodowych Blaupunkta, montowany głównie w porszakach, jaguarach itp zabawkach. Grzebanina przy nim to było wyzwanie, ale koniec końców po raz kolejny wyszło na to, że "cała przyjemność po mojej stronie". Dziękuję koledze Chrzanowi za wsparcie i konsultacje, a koledze disaster za znalezienie schematu.
Wnętrze tunera było omszałe i miejscami zielone, więc na dzień dobry konieczne było porządne wyczyszczenie, żeby zobaczyć czy elektronika nie jest zżarta. I zaczął się horror, bo żeby wypędzlować elementy i płytki konieczne było oddzielenie obu płytek od siebie i od mechaniki, czyli parę godzin zabawy z dziesiątkami sztywnych przewodów. Porobiłem zdjęcia i rysunki w nadziei, że uda się to potem złożyć do kupy. Po wyczyszczeniu flaków nie wyglądało to najgorzej i można było zacząć oględziny. Pierwszy podpadł zespół potencjometrów z wyłącznikiem, o czym było w innym wątku. Po przeglądzie kondensatorów zmontowałem tuner w całość i zrobiłem próbę z napięciem żarzenia, bez podłączania przetwornicy i wzmacniacza mocy. Żarzenie było w porządku, ale silnik automatu nie chciał ruszyć. Przyczyna była prozaiczna, czyli rdza i skamieliny. Trzeba było wymontować silnik z przekładnią, żeby się dostać do wszystkich zakamarków.
Po wyczyszczeniu i przesmarowaniu wyszło na to, że "jednak się kręci". W bloku przetwornicy/wzmacniacza też było rdzawo i chwilami zielono, ale tu dostęp miałem o wiele lepszy. Znowu czyszczenie, konserwacja i przegląd elementów. Do wymiany opornik i na wszelki wypadek zastąpiłem diodę selenową zestawem dioda krzemowa + opornik. Tranzystory mocy na szczęście były w porządku. Z lekką taką nieśmiałością połączyłem tuner z power-packiem, podłączyłem głośnik i włączyłem zasilanie przez żarówkę. Lampy się żarzyły, silnik zaskakiwał, ale w głośniku kompletna cisza. Kolega Chrzan mnie uprzedził, że te tranzystory mocy są wrażliwe na wszystko, więc już miałem wizję szukania zamienników. Okazało się, że nie jest tak źle, bo to tylko przerwa w trafo wejściowym wzmacniacza. Końcówki uzwojenia były przegnite (to ta ładna zieleń). Trzeba było odwinąć i na nowo nawinąć 4200 zwojów drutem 0,08. Tym zajął się mój ojciec i trafo było jak nowe. Radio w końcu się odezwało i to całkiem nieźle. Na antenie z kawałku drutu odbiór był silny i wyraźny, a selektomat działał bez zarzutu. Została kosmetyka, czyli czyszczenie skali, malowanie wskaźnika zakresów i obudowy skali. W międzyczasie blachy się wypiaskowały i ocynkowały. Po ostatecznym złożeniu radio jednak się zbiesiło i zrobiło się bardzo ciche - sprawdzałem na długich. I tu ciekawa sprawa. Parę dni kombinowałem dlaczego żarzenia lamp poszalały. Właśnie dlatego, że bardzo cicho na długich było słychać Warszawę, to do głowy mi nie przyszło, że skończyło się żarzenie EABC80. Przez to jednym lampom żarzenie skoczyło do ponad 8V, a innym spadło do ok. 3V. Detektor AM był poza EABC80, zaś sygnał przesączał się naokoło i coś-tam było ledwo ledwo słychać. Po wstawieniu nowej lampy więcej niespodzianek nie było. Jeszcze tylko znalazłem opis programowania stacji na średnich i na UKF i radio mogło wrócić do właściciela.Ogólnie mimo gęstego upakowania radio wykonane solidnie, a konstrukcja może się podobać. Schemat robi wrażenie - 7 lamp, 3 tranzystory mocy, krańcówki, przekaźniki i silnik. Jedyne do czego można się przyczepić to brak zabezpieczenia lamp przed wysunięciem z gniazd. W warunkach samochodowych to by się przydało. Funkcjonalnie to radio to wypas - selektomat, programator, możliwość pracy przy dowolnym zasilaniu (+ lub - na masie, 6 lub 12V), możliwość podłączenia jednego lub dwóch głośników. Ten model to najwyższa półka z rodziny odbiorników samochodowych Blaupunkta, montowany głównie w porszakach, jaguarach itp zabawkach. Grzebanina przy nim to było wyzwanie, ale koniec końców po raz kolejny wyszło na to, że "cała przyjemność po mojej stronie". Dziękuję koledze Chrzanowi za wsparcie i konsultacje, a koledze disaster za znalezienie schematu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
- 1875...2499 postów
- Posty: 2469
- Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Jak ja kopnę Kolegę Tradytora w rzyć to wsie sputniki postrąca.jam człek skromny acz na pochwały łasy jak scerbaty na suchary.
Wojtku,wykonałeś wspaniałą robotę i chyle łysawe czoło.Po konsultacjach wydawało mi sie że nie dasz rady bo korozja zeżarło sporo ale jednak efekt koncowy powala.
Blaupunkt specjalizowal sie w samochodowych a miałem kilka tylko młodsze niestety i z kaseciakami.
Firma jakos dociagneła to ery tranzystorówców i wtedy flaki robili juz japonczycy .W zasadzie własne konstrukcje to były wyłacznie lampowe.
Niebieski punkt dawał tylko logo.Ponieważ namietnie zbieram konstrukcje niemieckei to okazało sie że późniejsze wyroby były w zasadzie identyczne z niektórymi modelami Siemensa bardzo pieknymi wzorniczo choc jakośc brzmienia nieco rozczarowywała w porównaniu z np Wega czy Grundigiem lub Tfk.
Ale lubię i cóż poradzisz.
Dziekuje Ci za piekny tutorial a dodam za Twym mam nadzieje pozwoleństwem że radio będzie zdobiło przepięknego Jaguara MK II a ten zas to cud techniki i wzornictwa i każdemu z Kolegów takiego wozu zycze.Zainteresowanych prosze do googlowania bo warto.
Czekam na Twój przyjazd do miłego Zgierza gdzie czeka na Ciebie nico do pomacania i pokukania oraz pyszne naleweczki produkcji mej Małżonki.
Pozdrawiam Tomasz
PS Per aspera ad astra(to już zawodowe)
Wojtku,wykonałeś wspaniałą robotę i chyle łysawe czoło.Po konsultacjach wydawało mi sie że nie dasz rady bo korozja zeżarło sporo ale jednak efekt koncowy powala.
Blaupunkt specjalizowal sie w samochodowych a miałem kilka tylko młodsze niestety i z kaseciakami.
Firma jakos dociagneła to ery tranzystorówców i wtedy flaki robili juz japonczycy .W zasadzie własne konstrukcje to były wyłacznie lampowe.
Niebieski punkt dawał tylko logo.Ponieważ namietnie zbieram konstrukcje niemieckei to okazało sie że późniejsze wyroby były w zasadzie identyczne z niektórymi modelami Siemensa bardzo pieknymi wzorniczo choc jakośc brzmienia nieco rozczarowywała w porównaniu z np Wega czy Grundigiem lub Tfk.
Ale lubię i cóż poradzisz.
Dziekuje Ci za piekny tutorial a dodam za Twym mam nadzieje pozwoleństwem że radio będzie zdobiło przepięknego Jaguara MK II a ten zas to cud techniki i wzornictwa i każdemu z Kolegów takiego wozu zycze.Zainteresowanych prosze do googlowania bo warto.
Czekam na Twój przyjazd do miłego Zgierza gdzie czeka na Ciebie nico do pomacania i pokukania oraz pyszne naleweczki produkcji mej Małżonki.
Pozdrawiam Tomasz
PS Per aspera ad astra(to już zawodowe)
-
- 625...1249 postów
- Posty: 804
- Rejestracja: śr, 2 sierpnia 2006, 12:00
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Tak, to był ostatni rocznik lampowego wydania Kolna, potem były AT - all transistor. Nie napisałem, że selektomat ma 3 progi czułości (wybierane tym trójkolorowym przełącznikiem na prawej osi). Dziś to ma znaczenie symboliczne, bo kto słucha w samochodzie AM.
Ciekawostka taka przy okazji - w sobotę rzuciłem okiem na telewizor, który akurat był włączony na TVP Kultura. Zaczynał się jakiś polski czarno-biały film z lat 60-tych. Zaciekawiony zacząłem oglądać i co widzę? Wacław Kowalski jedzie puściutką autostradą (tak tę droge w tym filmie nazywali) jakimś ogromnym Oplem i przełącza radio. No i mówcie, że mam manię prześladowczą, ale to był taki właśnie Koln - selektomat! Zresztą proszę - minuta 3:55:
http://www.youtube.com/watch?v=wjbs_VVPA8A
A film potem to już ciężkostrawne s-f.
Ciekawostka taka przy okazji - w sobotę rzuciłem okiem na telewizor, który akurat był włączony na TVP Kultura. Zaczynał się jakiś polski czarno-biały film z lat 60-tych. Zaciekawiony zacząłem oglądać i co widzę? Wacław Kowalski jedzie puściutką autostradą (tak tę droge w tym filmie nazywali) jakimś ogromnym Oplem i przełącza radio. No i mówcie, że mam manię prześladowczą, ale to był taki właśnie Koln - selektomat! Zresztą proszę - minuta 3:55:
http://www.youtube.com/watch?v=wjbs_VVPA8A
A film potem to już ciężkostrawne s-f.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 934
- Rejestracja: pt, 2 kwietnia 2004, 13:03
- Lokalizacja: Krosno
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Ale jaka muzyka!
A tutaj ten sam opel i to samo radio: http://www.youtube.com/watch?v=FACMdcWDHRY (11'52")
A tutaj ten sam opel i to samo radio: http://www.youtube.com/watch?v=FACMdcWDHRY (11'52")
-
- 1875...2499 postów
- Posty: 2469
- Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Żaś Rolls Roycem wśród autoradio byl Becker.
Pozdrawiam Tomasz
PS Opel to chyba Admiral lub Senator 6 cyl w rzędzie.Kiedys to się robiło wozidła.
Pozdrawiam Tomasz
PS Opel to chyba Admiral lub Senator 6 cyl w rzędzie.Kiedys to się robiło wozidła.
-
- 625...1249 postów
- Posty: 1182
- Rejestracja: sob, 27 listopada 2004, 20:06
- Lokalizacja: 83-200
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Nie Wacław, tylko Władysław. Swoją drogą, ciekawe jakie były losy tych odbiorników w Polsce, gdy przeszliśmy z CCIR na OIRT. Dało się to to przestroić? Rozumiem, że samochód i radio były rekwizytami filmowymi, a Polacy w latach 60. Oplami raczej nie jeździli. No ale jakąś drogą to auto dotarło do nas.tradytor pisze:Wacław Kowalski jedzie puściutką autostradą (tak tę droge w tym filmie nazywali) jakimś ogromnym Oplem i przełącza radio.
Wszystko na sztywno, co niby miało chronić przed skutkami kolizji. Skutki jednak były odwrotne niż zamierzenia - miazga z ludzi, przy minimalnych zniszczeniach nadwozia. Dziś mamy strefy kontrolowanego zgniotu.chrzan49 pisze:Kiedys to się robiło wozidła.
Odróżnić niepodobna czy gra orkiestra czy aparat, a muzyka wychodzi tak głośno, że kilkanaście par tańczyć może.
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4190
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Bardziej przypomina Olympie z 59r.chrzan49 pisze: Opel to chyba Admiral lub Senator 6 cyl w rzędzie
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 3917
- Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
A może byś dał jakiś wsad fotograficzny do Galerii TRIODA. Przemiana tego radia jest naprawdę imponująca
Gratuluję.


Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
-
- 625...1249 postów
- Posty: 804
- Rejestracja: śr, 2 sierpnia 2006, 12:00
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
No przecież, że Władysław. Tak mną ten selektomat zakręcił...kaem pisze:Nie Wacław, tylko Władysław.
Jak widać z linku, który podał marekb to ten Opel obskoczył niejeden film w tamtym czasie. Początek monopolu filmowego Mikiciuków?kaem pisze: Rozumiem, że samochód i radio były rekwizytami filmowymi, a Polacy w latach 60. Oplami raczej nie jeździli. No ale jakąś drogą to auto dotarło do nas.

-
- 1875...2499 postów
- Posty: 2469
- Rejestracja: sob, 2 lutego 2008, 19:18
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
A żebyś wiedział.Niektórzy mieli monopol i nieźle żyli z wypożyczania wózków.A jak młodzież chce zobaczyc PRAWDZIWY samochód to niech sobie poogląda francuski film "Windą na szafot".Za aktora robi Mercedes Gullwing.
Pozdrawiam Tomasz
Pozdrawiam Tomasz
-
- 1 post
- Posty: 1
- Rejestracja: wt, 7 października 2014, 18:56
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Witam nawet nie wiecie jak sie ciesze czytając te posty dzisiaj wpadł mi w ręce przepiekny Blaupunkt TR de luxe nr TR 535977 czyli roczniki 1962-1963 z dodatkowym głośnikiem jako panel wymontowany z samochodu nie omieszkam dołączyć jutro zdjeć na razie ciesze sie jak "małpa z banana" i szukam kogoś co to naprawi a może tylko uruchomi stan radia oceniam na dobry ale" diabeł tkwi w szczegółach.pozdr
Proszę stosować interpunkcję - kropki i przecinki są obowiązkowe, taki strumień świadomości jak powyżej naprawdę trudno czytać. W przypadku szukania pomocy w naprawie warto podać miejscowość - to znacząco ułatwia znalezienie odpowiedniej osoby. - T.S>
Proszę stosować interpunkcję - kropki i przecinki są obowiązkowe, taki strumień świadomości jak powyżej naprawdę trudno czytać. W przypadku szukania pomocy w naprawie warto podać miejscowość - to znacząco ułatwia znalezienie odpowiedniej osoby. - T.S>
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 3333
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Swego czasu mi wpadło w ręce węgierskie radio samochodowe na tranzystorach OCxxx tez z takim udziwnionym przegubowym blokiem mocy m.cz.Jak się do niego dokopię kiedyś,to zamelduję typ.Teraz wiem,z czego bratanki odpatrzyli przez żelazną kurtynę:-).
-
- 3125...6249 postów
- Posty: 4190
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Swego czasu (lata 70) wpadło mi do "Warczyburga" radyjko Stern Rallye o identycznej budowie. Jedynym mankamentem była łączność między odbiornikiem a wzmacniaczem. Połączenie gniazdo/wtyk nowalowe miało tendencję do ciągłego "niekonktakcenia".ballasttube pisze:Swego czasu mi wpadło w ręce węgierskie radio
-
- 1875...2499 postów
- Posty: 2306
- Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
- Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)
Re: Blaupunkt Koln - reanimacja
Witam!
Ja kupiłem takie przegubowe radio z DDR ale chyba elektrolity to już szmelc,bo gra 2 minuty a potem cisza.To jest fajne radyjko i chciałbym by grało.
Ja kupiłem takie przegubowe radio z DDR ale chyba elektrolity to już szmelc,bo gra 2 minuty a potem cisza.To jest fajne radyjko i chciałbym by grało.