Ostatnio odziedziczyłem trochę "gratów" elektronicznych od b. elektronika (jak mówi - w dzisiejszych czasach wszystko mozna kupić gotowe, więc nie planuje już żadnych prac).
Po jakim takim rozlokowaniu ich w róznego rodzaju organizerach (które zapełniły się po brzegi), postanowiłem dokupić trochę szufladek typu PP20, żeby odblokować organizery przeznaczone do innych celów.
Kupiłem 10 szufladek, które zostały natychmiast "pożarte" przez owe częsci i teraz myślę nad kupnem następnych 20 szufladek, żeby całkiem odblokować organizery. W sumie - jak tak sobie policzyłem, to mój magazynek zawiera już 110 takich szufladek....a będzie ich 130....
Tak się zastanawiam gdzie leży granica owego chomikowania elementów

Bo i tak - jak wiecie z prawa Murphy'ego - jak przyjdzie cos zrobić czy naprawić, to mimo tych uzbieranych kilogramów pewnie nie znajdziemy tego co nam potrzeba.
Jak rozrastają się Wasze magazynki?

Czy staracie się ograniczać przypływ "gratów"?