Licze na konsultacje
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2937
- Rejestracja: sob, 18 września 2004, 19:38
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
długo się zastanawiałem naczy wtrącać swoje trzy grosze.
Ale może jedno pytanie:
zasilanie elektroniki w kalorymetrze i zasilanie komputera.
Czy to ten sam obwód elektryczny i czy przewód 0 i są pewne??
Dawno temu próbowaliśmy podpiąć ploter A0 (ładnie zwany digigrafem)
do ODRY1305 wykorzystując perforator tasiemki jako sterownik
(po małej doróbce)
Ploter szalał kreśląc zamiast ładnej rozetki rózne dziwne łamane.
Sprawa sie uspokoiła po zasileniu plotera z tego samego obwodu elektrycznego co prforator.Różnice potencjału przewodu zerowego
powodowały gubienie poszczególnych bajtów transmisji,czy u ciebie
nie jest podobnie?
Ale może jedno pytanie:
zasilanie elektroniki w kalorymetrze i zasilanie komputera.
Czy to ten sam obwód elektryczny i czy przewód 0 i są pewne??
Dawno temu próbowaliśmy podpiąć ploter A0 (ładnie zwany digigrafem)
do ODRY1305 wykorzystując perforator tasiemki jako sterownik
(po małej doróbce)
Ploter szalał kreśląc zamiast ładnej rozetki rózne dziwne łamane.
Sprawa sie uspokoiła po zasileniu plotera z tego samego obwodu elektrycznego co prforator.Różnice potencjału przewodu zerowego
powodowały gubienie poszczególnych bajtów transmisji,czy u ciebie
nie jest podobnie?
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Kalorymetr
Witam,staszeks pisze:długo się zastanawiałem naczy wtrącać swoje trzy grosze.
Ale może jedno pytanie:
zasilanie elektroniki w kalorymetrze i zasilanie komputera.
Czy to ten sam obwód elektryczny i czy przewód 0 i są pewne??
Instalacja jest pewna. To trojprzewodowa instalacja po remoncie latem zeszlego roku. Wszystkie gniazda zasilajace w poblizu siebie rzedem na jednej scianie i na tej samej fazie - dzis sprawdzalem.
Dzisiaj od rana ogladalem wnetrze urzadzenia. Przesledzilem mase. Jest prowadzona prawidlowo, glowny zacisk tuz przy wprowadzeniu przewodu zasilajacego 230V i do niego podpiety zielono-zolty przewod "zera". Do tego punktu przylutowany ekran przewodu od czujnika termistorowego. Drugi koniec ekranu wlutowany do masy plytki tuz obok przetwornika A/D. Zaden inny przewod ekranowany nie jest polaczony z plytka, a tylko z jednej strony do glownej masy.tszczesn pisze: A scalaki analogowe są w podstawce? Jak tak to wyjmij je i włóż z powrotem. Jak są na płytce jakieś potencjometry montażowe to potraktuj je 'Kontaktem' i porusz (uwaga na rozkalibrowanie!!!). To mogą być też przyczyny - znam to z autopsji, co prawda w innym sprzęcie, gdzie scalaków są setki, ale jest to 99% awarii tych systemów.

Nastepnie za pomoca dwoch "haczykow" wyciagnalem przetwornik A/D z podstawki. Oczywiscie zgodnie ze wszystkimi procedurami antystatycznymi (wilgotne rece, jedna reka do masy itp). Potem wstawilem na miejsce wciskajac raz z jednej, raz z drugiej strony kosci, aby "sie ulozylo". Zamknalem obudowe. Uruchomilem pomiar temperatury poza termostatem, z tym, ze pomieszczenie jest termostatowane +/- 1 st. C. (Grzejnik z "Danfossem" ustwiony na lekkie niedogrzanie + 1.5 kW w promiennikach IR zalaczanych termometrem kontaktowym z przekaznikiem na triaku.)
Mieszanie cieczy w naczyniu (~90 cm3 H2O). Uzyskalem nastepujacy przebieg zmian temperatury. Zalacznik NO3_120.gif
W okresie "a" sam przebywalem w pomieszczeniu. W okresie "b" wyszedlem do sklepu po bulki

Jakosc krzywej jest tym razem zadawalajaca. Jesli pomiary (brak zklocen) uda sie powtorzyc kilkakrotnie, bede bardzo zadowolony.

Czyzby to rzeczywiscie byl brak kontaktu w podstawce? Zobaczymy.
W kazdym razie jeszcze raz serdecznie dziekuje za cierpliwosc i cenne rady.
- Załączniki
-
- NO3_120.gif (58.64 KiB) Przejrzano 728 razy
Pozdrawiam
Adam
Adam
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Jeszcze raz dziekuje
Szanowni Panowie,
Jeszcze raz dziekuje na zakonczenie tego watku. Po dzisiejszej probie w termostacie wszystko wskazuje na stan idealny. Po raz ostatni zalaczam dwa obrazki.
Jeszcze raz dziekuje na zakonczenie tego watku. Po dzisiejszej probie w termostacie wszystko wskazuje na stan idealny. Po raz ostatni zalaczam dwa obrazki.
- Załączniki
-
- Stanowisko pomiarowe
- kalorymetr1.jpg (56.01 KiB) Przejrzano 717 razy
-
- Wykres zmian temperatury wewnatrz kalorymetru
- NO3_140.gif (52.37 KiB) Przejrzano 722 razy
Pozdrawiam
Adam
Adam
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Licze na konsultacje
Witam Panów,
Odgrzewam ten wątek po latach, bo kalorymetr naprawiony poprzednio dzięki uwagom i radom Panów przepracował prawie sześć lat, przyczynił się do wypromowania kilku magistrów i nawet jednej pani doktor z Turcji, ale na koniec padł.
Tym razem przestała działać transmisja przez RS232.
Jak wspominałem przed laty - nie mam żadnej dokumentacji urządzenia, wszystko trzeba robić po omacku.
Zasadniczy pomiar temperatury zachodzi poprawnie. Wynik pomiaru jest wyświetlany na małym ekranie. Niestety, nie można już zapisywać tego wyniku na dysku PC-ta. Na wyjściu części elektronicznej pracuje układ scalony MAX220CPE. Poziomy sygnałów wychodzących z układu wynoszą mniej więcej ±12 V (czyli w normie).
Na współpracującym PC daje się uruchomić załączony przez producenta program transmisji i zapisu danych. Oba urządzenia niestety nie "widzą" się. Program po kilku próbach nawiązania łączności z urządzeniem wyłącza się. Przewody połączeniowe są sprawne.
Ustawianie parametrów (na wyczucie, bo brak dokumentacji) COM jak na razie nie daje rezultatów.
Po otwarciu obudowy udało się namierzyć producenta elektroniki. Urządzenie zostało wysłane do naprawy i odesłane jako naprawione, ale po "naprawie" transmisja danych dalej nie działa.
***
Nie oczekuję gotowej recepty, ale cenne będą każde uwagi i sugestie. Może też namiar na jakiś serwis na terenie Warszawy. Uczelnia nigdy nie śmierdziała gotówką, więc ten aspekt też jest istotny.
Pozdrawiam
Adam
Odgrzewam ten wątek po latach, bo kalorymetr naprawiony poprzednio dzięki uwagom i radom Panów przepracował prawie sześć lat, przyczynił się do wypromowania kilku magistrów i nawet jednej pani doktor z Turcji, ale na koniec padł.

Tym razem przestała działać transmisja przez RS232.
Jak wspominałem przed laty - nie mam żadnej dokumentacji urządzenia, wszystko trzeba robić po omacku.
Zasadniczy pomiar temperatury zachodzi poprawnie. Wynik pomiaru jest wyświetlany na małym ekranie. Niestety, nie można już zapisywać tego wyniku na dysku PC-ta. Na wyjściu części elektronicznej pracuje układ scalony MAX220CPE. Poziomy sygnałów wychodzących z układu wynoszą mniej więcej ±12 V (czyli w normie).
Na współpracującym PC daje się uruchomić załączony przez producenta program transmisji i zapisu danych. Oba urządzenia niestety nie "widzą" się. Program po kilku próbach nawiązania łączności z urządzeniem wyłącza się. Przewody połączeniowe są sprawne.
Ustawianie parametrów (na wyczucie, bo brak dokumentacji) COM jak na razie nie daje rezultatów.
Po otwarciu obudowy udało się namierzyć producenta elektroniki. Urządzenie zostało wysłane do naprawy i odesłane jako naprawione, ale po "naprawie" transmisja danych dalej nie działa.
***
Nie oczekuję gotowej recepty, ale cenne będą każde uwagi i sugestie. Może też namiar na jakiś serwis na terenie Warszawy. Uczelnia nigdy nie śmierdziała gotówką, więc ten aspekt też jest istotny.
Pozdrawiam
Adam
Pozdrawiam
Adam
Adam
- Furman Zenobiusz
- 1250...1874 posty
- Posty: 1344
- Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
- Lokalizacja: Brzeziny
- Kontakt:
Re: Licze na konsultacje
Proponowałbym zacząć od najłatwiejszej do wykonania czynności - zostawić chwilowo urządzenie w spokoju, a sprawdzić czy sam port szeregowy blaszaka nie uległ uszkodzeniu. Można podłączyć stary modem i spróbować z jakiegoś terminala wysłać do niego kilka poleceń AT.
Teoretycznie można też na drugim końcu przewodu zewrzeć TX i RX, dowolny wysłany do portu tekst powinien wtedy wrócić. Jest to najprostszy test który daje jakie takie pojęcie o (nie)sprawności portu i zarazem przewodu oraz samego oprogramowania (system/sterowniki).
Nie pamiętam tylko jak wygląda taka próba sprawności dla przewodu z kontrolą transmisji (7-żyłowego). Zapewne należy połączyć na krzyż odpowiednie linie.
Poza tym transmisję szeregową łatwo podejrzeć na oscyloskopie - czasami w cięższych przypadkach warto to zrobić, bo można wykryć takie rzeczy jak np. głuchota którejś ze stron.
Teoretycznie można też na drugim końcu przewodu zewrzeć TX i RX, dowolny wysłany do portu tekst powinien wtedy wrócić. Jest to najprostszy test który daje jakie takie pojęcie o (nie)sprawności portu i zarazem przewodu oraz samego oprogramowania (system/sterowniki).
Nie pamiętam tylko jak wygląda taka próba sprawności dla przewodu z kontrolą transmisji (7-żyłowego). Zapewne należy połączyć na krzyż odpowiednie linie.
Poza tym transmisję szeregową łatwo podejrzeć na oscyloskopie - czasami w cięższych przypadkach warto to zrobić, bo można wykryć takie rzeczy jak np. głuchota którejś ze stron.
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Licze na konsultacje
Dziękuję za odzew. Transmisja jest przez dwa przewody + masa.
Obecnie urządzeniem zajmuje się firmowy informatyk, ale kończą mu się koncepcje. Podsunę mu te sugestie.
O wynikach będę informował.
Obecnie urządzeniem zajmuje się firmowy informatyk, ale kończą mu się koncepcje. Podsunę mu te sugestie.
O wynikach będę informował.
Pozdrawiam
Adam
Adam
Re: Licze na konsultacje
1. Sprawdzić czy linia RS232 elektrycznie jest OK wraz ze scalakiem MAX220...
Sprawa prosta - znaleźć datasheet tego scalaka - przeciąć ścieżki zrobić test elektryczny - czyli loopback od strony sygnałów TTL. To co wymuszasz na linii RxD ma się dokładnie pojawić na linii RX (logicznie). W zasadzie stany logiczne w RS232 do +9V i -9V (9 orientacyjnie - 12V bez obciążenia). Jednak w wielu przypadkach w tym też portów COM w komputerach zamiast +9V jest +(4 - 5)V a zamiast -9V jest 0V. To może być przyczyną problemów z komunikacją. W sumie nie ma sie co dziwić podaje się w opisach płyt głównych: port COM a nie RS232....
2. MAX220 - pewnie ma wbudowaną przetwornicę kondesatorową (+/-12V). Podstawić sprawdzone kondesatory. MAX232 w tańszych wersjach potrafił unicestwiać np. tantale.
3. A program na kompie to jaki system operacyjny? Bo tu też może być kłopot. To że kiedś działa po Win XP do SP2 nie znaczy że zadziała pod XP SP3!!!. Kiedyś pomagały specjalne usługi sterowników w trybie user (np. portnt, userport, ale wraz z SP3 do XP przestały one działać z racji wprowadzenia do XP SP3 przez Microsoft analogicznej usługi ale niestety wiele programów nie umie gadać z portami typu legacy...).
4. Czy masz realny port COM czy udawany na USB? w trym drugim przypadku większość przelotek źle emuluje COM> Tj poprawnie emuluje tylko standardowe sterowanie linia Rx i Tx. Jeśli protokół wykorzystuje inne linii do przesyłania danych to niestety - albo przelotka na Profilic'u albo najlepiej rzeczywisty port RS232 lub karta PCMCIE z portem COM w przypadku notebooka. Nawet jeśli program gada standardowo po RS232 to czasem program pisany po staremu nie otworzy portu emulowanego przez USB - one wymagają nazw COM1 i COM2 oraz właściwych IRQ i adresów. Wtedy tylko i wyłącznie karta portów albo karta PCMCIA - przy czym przy instalacji należy wymusić używanie nazw COM! - COM2 oraz w miarę możliwości oryginalnych ze starymi komputerami PC adresów IO i IRQ.
Sprawa prosta - znaleźć datasheet tego scalaka - przeciąć ścieżki zrobić test elektryczny - czyli loopback od strony sygnałów TTL. To co wymuszasz na linii RxD ma się dokładnie pojawić na linii RX (logicznie). W zasadzie stany logiczne w RS232 do +9V i -9V (9 orientacyjnie - 12V bez obciążenia). Jednak w wielu przypadkach w tym też portów COM w komputerach zamiast +9V jest +(4 - 5)V a zamiast -9V jest 0V. To może być przyczyną problemów z komunikacją. W sumie nie ma sie co dziwić podaje się w opisach płyt głównych: port COM a nie RS232....
2. MAX220 - pewnie ma wbudowaną przetwornicę kondesatorową (+/-12V). Podstawić sprawdzone kondesatory. MAX232 w tańszych wersjach potrafił unicestwiać np. tantale.
3. A program na kompie to jaki system operacyjny? Bo tu też może być kłopot. To że kiedś działa po Win XP do SP2 nie znaczy że zadziała pod XP SP3!!!. Kiedyś pomagały specjalne usługi sterowników w trybie user (np. portnt, userport, ale wraz z SP3 do XP przestały one działać z racji wprowadzenia do XP SP3 przez Microsoft analogicznej usługi ale niestety wiele programów nie umie gadać z portami typu legacy...).
4. Czy masz realny port COM czy udawany na USB? w trym drugim przypadku większość przelotek źle emuluje COM> Tj poprawnie emuluje tylko standardowe sterowanie linia Rx i Tx. Jeśli protokół wykorzystuje inne linii do przesyłania danych to niestety - albo przelotka na Profilic'u albo najlepiej rzeczywisty port RS232 lub karta PCMCIE z portem COM w przypadku notebooka. Nawet jeśli program gada standardowo po RS232 to czasem program pisany po staremu nie otworzy portu emulowanego przez USB - one wymagają nazw COM1 i COM2 oraz właściwych IRQ i adresów. Wtedy tylko i wyłącznie karta portów albo karta PCMCIA - przy czym przy instalacji należy wymusić używanie nazw COM! - COM2 oraz w miarę możliwości oryginalnych ze starymi komputerami PC adresów IO i IRQ.
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Licze na konsultacje
Studi
bardzo dziękuję za odpowiedź. Ponieważ sprzętem zajmuje się młody człowiek, przedstawię mu wszystkie uwagi i sugestie.
1. Zobaczymy, czy da się to przeprowdzić. Wcześniej podpinałem oscyloskop do odpowiednich przewodów i można było zauwazyć sygnał (w postaci prostokątnej linii - stary oscyloskop ustawiony był na wyzwalanie impulsem), którego amplituda wynosiła od ok. - 12V do ok. + 12V. Podobne przebiegi (napięciowo) przychodziły od COM -a w chwili, kiedy program ponawiał kolejną próbę nawiązania kontaktu z urządzeniem.
2. MAX220 posiada przetwornicę (widac na płytce cztery kondensatory po ok. 0,5 uF). Kondensatorów jeszcze nie sprawdzliśmy.
3. Program jest bardzo stary. Pracuje w DOS. Nie chce się uruchamiać wyżej niż WIN 98. Tak samo "wykoleja się" kiedy procesor pentium jest szybszy niż 166 MHz. Ostatnio wspomniany młody człowiek coś wykombinował i uruchamia go także na własnym laptopie (oczywiście usiłuje sie z nim dogadać przez USB przy pomocy jakiejś przejściówki), ale efektów w postaci transmisji nie widać.
4. Do tej pory stare pentium miało oczywiscie normalne COM -y. Program jest niestety "zaszyty" i raczej nic w nim nie można zmienić.
Jeśli się okaże, ze to uszkodzone COM-y będziemy może starac się ożywić program na innych starych pentiumach.
Sugestie przekaże jutro młodzieży informatycznej (o ile wyzdrowiał, bo ostatnio zapadł na zdrowiu).
Pozdrawiam.
bardzo dziękuję za odpowiedź. Ponieważ sprzętem zajmuje się młody człowiek, przedstawię mu wszystkie uwagi i sugestie.
1. Zobaczymy, czy da się to przeprowdzić. Wcześniej podpinałem oscyloskop do odpowiednich przewodów i można było zauwazyć sygnał (w postaci prostokątnej linii - stary oscyloskop ustawiony był na wyzwalanie impulsem), którego amplituda wynosiła od ok. - 12V do ok. + 12V. Podobne przebiegi (napięciowo) przychodziły od COM -a w chwili, kiedy program ponawiał kolejną próbę nawiązania kontaktu z urządzeniem.
2. MAX220 posiada przetwornicę (widac na płytce cztery kondensatory po ok. 0,5 uF). Kondensatorów jeszcze nie sprawdzliśmy.
3. Program jest bardzo stary. Pracuje w DOS. Nie chce się uruchamiać wyżej niż WIN 98. Tak samo "wykoleja się" kiedy procesor pentium jest szybszy niż 166 MHz. Ostatnio wspomniany młody człowiek coś wykombinował i uruchamia go także na własnym laptopie (oczywiście usiłuje sie z nim dogadać przez USB przy pomocy jakiejś przejściówki), ale efektów w postaci transmisji nie widać.
4. Do tej pory stare pentium miało oczywiscie normalne COM -y. Program jest niestety "zaszyty" i raczej nic w nim nie można zmienić.
Jeśli się okaże, ze to uszkodzone COM-y będziemy może starac się ożywić program na innych starych pentiumach.
Sugestie przekaże jutro młodzieży informatycznej (o ile wyzdrowiał, bo ostatnio zapadł na zdrowiu).
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Adam
Adam
Re: Licze na konsultacje
Jeżeli max232 jest sprawny to może być jeszcze wina generatora wzorcowego dla układu transmisji.
Wystarczy by przy kwarcu coś się stało, a już ramki będą samymi błędami.
Jak masz oscyloskop to zmierz długość ramki danych z komputera i urządzenia dla pojedynczego bajtu (od pierwszego zbocza sygnału start do ostatniego zbocza sygnału stop) . Dopuszczalna odchyłka to 3,5 %
Wystarczy by przy kwarcu coś się stało, a już ramki będą samymi błędami.
Jak masz oscyloskop to zmierz długość ramki danych z komputera i urządzenia dla pojedynczego bajtu (od pierwszego zbocza sygnału start do ostatniego zbocza sygnału stop) . Dopuszczalna odchyłka to 3,5 %
- Adam Myslinski
- 250...374 postów
- Posty: 272
- Rejestracja: wt, 17 sierpnia 2004, 19:50
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Licze na konsultacje
Dziękuję, dołączam sugestię do pozostałych i przesyłam mojemu kooperantowi.
Pozdrawiam
Adam
Adam