liczniki energii elektrycznej

Dział poświęcony nielampowym urządzeniom, układom i elementom "retrotechnicznym"

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Alek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 963
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

liczniki energii elektrycznej

Post autor: Alek »

Do mojej mini- kolekcji dołączyły kilka dni temu uratowane przed wyrzuceniem dwa liczniki. Niestety brakuje dekielków, a w jednym też i szkła. Może ktoś ma brakujące elementy?
Załączniki
liczniki1.jpg
liczniki2.jpg

Awatar użytkownika
kaem
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1099
Rejestracja: sob, 27 listopada 2004, 20:06
Lokalizacja: 83-200

Re: liczniki energii elektrycznej

Post autor: kaem »

Dawne dzieje - PAFAL jeszcze nie nazywał się PAFAL.
Stoję przed jakąś dziwaczną trąbą.

Awatar użytkownika
Szrot majster
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 710
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: liczniki energii elektrycznej

Post autor: Szrot majster »

Witam!

Też mam dwa liczniki

Pafal ze śmietnika
pafal.jpg
Jakiś niemiecki za 5zł
niemiecki.jpg

Awatar użytkownika
kaem
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1099
Rejestracja: sob, 27 listopada 2004, 20:06
Lokalizacja: 83-200

Re: liczniki energii elektrycznej

Post autor: kaem »

Taki niemiecki licznik mieliśmy kiedyś (ponad 35 lat temu) w starym budownictwie i liczył tylko i wyłącznie zużycie światła na korytarzu. Pewnego dnia został skradziony - przyszedł jakiś facet i go zdjął. Nie pamiętam czy w związku z tym wysiadło światło na korytarzu. Pamiętam, że gdy gasiło się światło, to jego tarcza minimalnie się cofała. Miało tak być?
U krewnych w latach 80-tych był też unikat przedwojenny: licznik Szpotańskiego. Jakoś przetrwał zawieruchę wojenną i wszystkie techniczne rewolucje komunistyczne.
Na pocz. lat 90-tych widziałem w sklepie licznik z lat 60-tych sprzedawany jako nowy. Jakim to cudem? Kto do tego dopuścił?
Stoję przed jakąś dziwaczną trąbą.

k4be
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 529
Rejestracja: pn, 6 lutego 2006, 22:20
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Re: liczniki energii elektrycznej

Post autor: k4be »

kaem pisze:
pn, 24 maja 2021, 00:21
Pamiętam, że gdy gasiło się światło, to jego tarcza minimalnie się cofała. Miało tak być?
Drobne niezrównoważenie mechanizmu. Gdy moc pobierana była poniżej wartości minimalnej, którą potrafi zmierzyć licznik, to nic nie ustalało kierunku obrotów i tarcza kręciła się w przypadkową stronę. Mechanizm powinien mieć "blokadę" zatrzymującą w takiej sytuacji tarczę w pozycji "widoczny pasek", przez co nie wykona ona więcej, niż jednego obrotu.

ODPOWIEDZ