Historia polskich ogniw i baterii suchych
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11533
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Trafiłem jeszcze na firmę HENKA z Warszawy, Sienna 23.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 750
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Bardzo ciekawy wątek.
Mam pytanie odnośnie poniższych pakietów baterii: Czy ktoś dysponuje zdjęciami albo szczegółami jak konstrukcyjnie było to zrobione?
Czy można zastosować w czymś takim współczesne paluszki AA? 80szt np.
Mam pytanie odnośnie poniższych pakietów baterii: Czy ktoś dysponuje zdjęciami albo szczegółami jak konstrukcyjnie było to zrobione?
Czy można zastosować w czymś takim współczesne paluszki AA? 80szt np.
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11533
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
To były paluszki 1.5V (zwykłe cynkowe ogniwa) łączone w szereg, z gniazdami na konkretnych napięciach Dokładnego rozmiaru paluszka nie znam, ale nie zdziwiłbym się, gdyby był typowy w tamtym czasie, np. taki jak w "płaskich" bateriach 3R12, bo po co sobie utrudniać produkcję robiąc jeszcze jeden rozmiar ogniw.
- Thereminator
- 6250...9374 posty

- Posty: 7583
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Gdyby przyszło komuś składać taką baterię anodową z pojedynczych ogniw 1,5V, musi wiedzieć, że bateria 3R12 ma ponad dwukrotnie większą pojemność niż 3 szeregowo połączone ogniwa LR6/AA. Należałoby policzyć, co będzie bardziej opłacalne.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią.
W praktyce jest.
W praktyce jest.
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Witam!
Pozwolę sobie dorzucić w tym wątku ciekawe znalezisko wydłubane z archaicznego odbiornika reakcyjnego (prawdopodobnie z 1928 roku).
Były tam dwie baterie DAIMON (obecnie to 3R12) połączone szeregowo i polaryzujące ujemnie siatkę lampy drugiej (wzmacniacz m.cz.)
Ciekawostka polega na tym, że baterie mają stempel wermachtu z 1938r. a same baterie wydają się mieć datę ważności 07/40 (lipiec 1940r. ?)
Czyżby to był ślad rekwizycji baterii polskiej produkcji na rzecz armii hitlerowskiej?
Raczej już się nie dowiemy, bo historia tego radyjka urywa się rok temu.
Co ciekawe, jedna z tych bateryjek do dziś trzyma różnicę potencjałów ok. 3V, czyli nadal mogłaby pełnić swoją rolę w tym zastosowaniu.
Nie mam pojęcia jakim cudem.
Pozwolę sobie dorzucić w tym wątku ciekawe znalezisko wydłubane z archaicznego odbiornika reakcyjnego (prawdopodobnie z 1928 roku).
Były tam dwie baterie DAIMON (obecnie to 3R12) połączone szeregowo i polaryzujące ujemnie siatkę lampy drugiej (wzmacniacz m.cz.)
Ciekawostka polega na tym, że baterie mają stempel wermachtu z 1938r. a same baterie wydają się mieć datę ważności 07/40 (lipiec 1940r. ?)
Czyżby to był ślad rekwizycji baterii polskiej produkcji na rzecz armii hitlerowskiej?
Raczej już się nie dowiemy, bo historia tego radyjka urywa się rok temu.
Co ciekawe, jedna z tych bateryjek do dziś trzyma różnicę potencjałów ok. 3V, czyli nadal mogłaby pełnić swoją rolę w tym zastosowaniu.
Nie mam pojęcia jakim cudem.
- Załączniki
-
- Z001.jpeg (238.38 KiB) Przejrzano 6744 razy
-
- IMG_20250925_152117.jpg (3.84 MiB) Przejrzano 6744 razy
-
- IMG_20250925_152111.jpg (2.63 MiB) Przejrzano 6744 razy
- Nieliniowy
- 250...374 postów

- Posty: 302
- Rejestracja: czw, 14 maja 2020, 00:15
- Lokalizacja: Silicon Forest
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Robi wrażenie jak dobrze zachowane po ponad 80-ciu latach.
Czy to są klasyczne ogniwa węglowo-cynkowe ?
Czy to są klasyczne ogniwa węglowo-cynkowe ?
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Raczej tak, ale pewności nie mam, a zaglądać do środka nie mam sumienia.
Nie mam też pomysłu co zrobić z tymi bateriami bo to już chyba podpada pod "zabytek techniki", póki co poszły do pudła z opisem "osobliwości historyczne".
Nawiasem mówiąc całe radio jakimś cudem zachowało się w znakomitym stanie, udało mi się je nawet uruchomić (na współczesnych falach średnich), i to bez żadnych dodatkowych bateryjek w środku, ale to już zupełnie inny wątek.
Nie mam też pomysłu co zrobić z tymi bateriami bo to już chyba podpada pod "zabytek techniki", póki co poszły do pudła z opisem "osobliwości historyczne".
Nawiasem mówiąc całe radio jakimś cudem zachowało się w znakomitym stanie, udało mi się je nawet uruchomić (na współczesnych falach średnich), i to bez żadnych dodatkowych bateryjek w środku, ale to już zupełnie inny wątek.
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11533
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
To się pochwal co to za radio.
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Udało mi się wreszcie dokładnie zidentyfikować. To jest HARTLEY-TWO firmy Hekaphon, faktycznie z końcówki lat 20-tych i te bateryjki w środku być może faktycznie mają sens. Mogę dokładnie opisać, ale gdzie to wrzucić?
- tszczesn
- moderator
- Posty: 11533
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
A tu na forum jest złe miejsce?
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Witam!
W moich zbiorach znalazłem takie dwa ogniwa %MR7 i już wiem, kto i po co je produkował.Mam też małą R10 stosowaną kiedyś w polskich miernikach UM-teraz raczej nie do zdobycia, ale podpiąłem na przewodach zwykłego paluszka AA i spokojnie mieści się pod miernikiem w oryginalnym pudełku styropianowym miernika.
Mam jeszcze pytanie, jakie ogniwa mogły wchodzić do znalezionej na strychu minilatarki. Wkładane były 2 szt. z góry i z dołu, wymiary ok. 4 cm długość i 2 cm średnica.
Co do baterii anodowej, to proszę zaglądnąć na poniższy link, gdzie kol. Andrzej prezentuje replikę takiej baterii na współczesnych elementach.
Mam też taką i doskonale przydaje się przy uruchamianiu odbiorników bateryjnych.
https://www.youtube.com/watch?v=9H7wL3NPDko
Może ma jeszcze wzory oklejek na te baterie.
Pozdrawiam-Grzegorz
W moich zbiorach znalazłem takie dwa ogniwa %MR7 i już wiem, kto i po co je produkował.Mam też małą R10 stosowaną kiedyś w polskich miernikach UM-teraz raczej nie do zdobycia, ale podpiąłem na przewodach zwykłego paluszka AA i spokojnie mieści się pod miernikiem w oryginalnym pudełku styropianowym miernika.
Mam jeszcze pytanie, jakie ogniwa mogły wchodzić do znalezionej na strychu minilatarki. Wkładane były 2 szt. z góry i z dołu, wymiary ok. 4 cm długość i 2 cm średnica.
Co do baterii anodowej, to proszę zaglądnąć na poniższy link, gdzie kol. Andrzej prezentuje replikę takiej baterii na współczesnych elementach.
Mam też taką i doskonale przydaje się przy uruchamianiu odbiorników bateryjnych.
https://www.youtube.com/watch?v=9H7wL3NPDko
Może ma jeszcze wzory oklejek na te baterie.
Pozdrawiam-Grzegorz
- Załączniki
-
- Kwiecień 1978.
- 20251031_104230.jpg (162.49 KiB) Przejrzano 5575 razy
-
- Z UM-3B.
- 20251031_104249.jpg (165.36 KiB) Przejrzano 5575 razy
-
- Minilatarka nieznanej produkcji.
- 20251031_104257.jpg (154.35 KiB) Przejrzano 5575 razy
-
- Tu wchodziły ogniwa.
- 20251031_104408.jpg (126.14 KiB) Przejrzano 5575 razy
-
- Widok z góry.
- 20251031_104318.jpg (100.11 KiB) Przejrzano 5575 razy
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
-
TELEWIZOREK52
- 3125...6249 postów

- Posty: 4214
- Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Witam. Możesz mnie oświecić w czym to pracowało ?inar pisze: pt, 31 października 2025, 11:12 W moich zbiorach znalazłem takie dwa ogniwa %MR7 i już wiem, kto i po co je produkował
Re: Historia polskich ogniw i baterii suchych
Witam!
Niestety nie wiem, w czym takie baterie pracowały. Znalazłem je na strychu w pudle ze starymi gratami.Nie wiem, skąd tam się wzięły.
Pozdrawiam-Grzegorz
Niestety nie wiem, w czym takie baterie pracowały. Znalazłem je na strychu w pudle ze starymi gratami.Nie wiem, skąd tam się wzięły.
Pozdrawiam-Grzegorz

